Skocz do zawartości

Wojna - Sombra kontra my!


Lunaris

Recommended Posts

Napisano

- Ech, to się zabieracie, czy trzeba was popchnąć? - zapytała Pokemona.

- Walka nie może czekać! - krzyknął smok, a jego rogi zaczęły płonąć.

Napisano

-Pokemonko, tak dla informacji - walczysz teraz z Sombrą, nie z nami. A teraz przenieś się gdzie indziej, tutaj toczymy wojnę.-

Meanwhile...

Flota Gandzi ostrzeliwała statki komputera. W pewnym momencie dowódca zgrupowania odkrył, że wróg celuje do nich z działa jonowego. Natychmiast wysłał rozkazy do swoich jednostek. Kilka małych statków ruszyło gwałtownie do przodu. Wlatywały między jednostki komputera i dokonywały autodestrukcji, niszcząc wiele fregat i uszkadzając krążowniki. Tym samym chciano zmusić wroga do rozproszenia się. Jeśliby tego nie zrobił, jego straty rosłyby w zastraszającym tempie.

Napisano

Statki naprawcze zaczęły w zastraszającym tempie naprawiać uszkodzenia całej floty

Komputer: Utrzymać pozycję!-cała flota zaczęła zmasowany ostrzał na flotę gandzi, 6 fregat otoczyło statek który według sond szpiegowskich był flagowym bombowce i fregaty ostrzeliwały statek próbując zrobić jak największe zniszczenia.

Napisano

- Jeny, tacy tępi... Spyro, możesz im wyjaśnić? - zapytała zwracając się do smoka.

- Wszyscy się pojedynkujecie! Bez dwóch zdań! Wszyscy Skylanderzy mają z wami do pogadania! - rogi Spyro wydłużyły się w ogniu.

Napisano

-Na święty gniew Sombry, co za niewychowani śmiertelnicy...-

-I może odpowiesz mi na pytanie? Co znaczy nie do końca?- krzyknął Zwiastun Rozpaczy.

Tymczasem załoga okrętu flagowego floty komputera odnalazła zaginioną flotę bojową Gandzi, która wcześniej ruszyła z rajdem na jego bazy zaopatrzeniowe! Tylko co oni robią na tyłach floty droidów atakujących Nowy Sombraland? Jak to co? Strzelają do droidów! Zaatakowane od tyłu statki komputera zaczęły tracić osłony i silniki. Również statki naprawcze zostały wzięte na cel i zniszczone.

Napisano

- Takie nie do końca, że jestem na ich planecie i pomagam im przylatywać tu oraz odradzać się. Teraz wejdźcie grzecznie na boisko, abyśmy mogli przenieść się na przygotowaną arenę.

Napisano

- Ty mnie chyba śmieszna istoto nie rozumiesz. To TY masz walczyć ze mną, nie jakieś twoje dziwne pupile

Napisano

-Widzisz, mówiłem! A teraz przepraszam, ja i Zwiastun Wieczności mamy sprawę do załatwienia- powiedział Gandzia i zniknął wraz z Chronomantą. Przy Sombrze został tylko Zwiastun Rozpaczy.

-Będę tuż za tobą, mój panie.-

Napisano

Komputer: Eeee nie jest dobrze rozproszyć szybko- wszystkie statki by nie być na linii działa galaktycznego które wystrzeliło pocisk by zniszczyć flotę gandzi jak pójdzie wszystko dobrze będą dwie pieczenie na jednym ogniu

Napisano

Widząc, co się dzieje, dowódca floty postanowił przystąpić do wykonania drugiej części planu. Statki-krypty ruszyły do ataku, ostrzeliwując i taranując wroga. Celem było działo galaktyczne. Jeden z eskortowców zbliżył się do działa, po czym przeciążył swój rdzeń energetyczny, dokonując autodestrukcji. Statek zniknął w kuli ognia, która objęła również superbroń komputera. Załoga okrętu dokonała szybkiej teleportacji do centrum kontroli działa.

Napisano

- Po pierwsze, Skylanderzy to nie moi pupile. Po drugie, miałam tu być, tylko aby je odradzać. Nic do ciebie, ani do Zwiastunów nie mam. Ale Skylanderzy do Zwiastunów mają.

Napisano

-Hm, ciekawe, co?- zastanowił się Zwiastun Rozpaczy, po czym wrócił do analizowania składu chemicznego pozyskanych próbek płaza.

Tymczasem w centrum kontroli działa galaktycznego...

Wojownicy Gandzi popatrzyli na droida. Gdyby mogli, skwitowaliby jego wypowiedź miną w stylu: WTF? Niestety, byli zbudowani z żywego metalu, więc ich miny się nie zmieniły. Za to w ich rękach wylądowały karabiny i włócznie. Szybko rozprawili się z obsługą działa, po czym zasiedli do komputerów. Drobna zmiana koordynatów, osłabienie mocy i działo wystrzeliło do jednego ze statków komputera.

Napisano

Komputer: Dobra jak im się udało przejąć działo?

Droid: Teleportacja a potem rozprawienie się z obsługą, niszczyciele już podążają razem z super droidami bojowymi do centrum kontroli

Komputer: To świetnie-widząc że działo jonowe było już na pozycji kazał z niego wystrzelić

Napisano

(komputer - działo jonowe Subjugatora? We flotę, która wymieszała się z twoją? Czy to nie rozwali ci droidów? Wstrzymuję się z odpowiedzią w tej kwestii do wyjaśnienia)

Jeden z wojowników zauważył, że do centrum kontroli zbliżają się droidy. Cała ekipa ustawiła się na pozycjach bojowych. Jedynie jeden został przy komputerze, ustawiając mechanizm autodestrukcji.

Napisano

(Jak wolisz)

Na nieszczęście dla komputera, nowe maszyny Gandzi miały niezwykłe właściwości. Nie posiadając klasycznych układów elektrycznych, lecz oparte na niespotykanej, niemal magicznej technologii maszynerie, okazały się niewrażliwe na ostrzał z działa jonowego. Jedynym efektem wystrzału, oprócz oczywiście wyłączenia kilku statków komputera w wyniku ognia własnego, było krótkotrwałe wyłączenie osłon. Kilka statków-krypt odpowiedziało ogniem. Trafiony Subjugator powoli stawał się równie dziurawy, co nogi Chrysalis.

Tymczasem na mostku działa galaktycznego...

Nadlatujące rakiety zostały zniszczone z bezpiecznej odległości przez niewielkie drony, wypuszczone przez dowódcę grupy. Na strzały z blasterów również znalazło się rozwiązanie. Na przód wysunęło się dwóch Lychguardów, wyposażonych w duże tarcze i topory. Powoli parli w kierunku droidów, osłaniając się przed ostrzałem.

Napisano

Komputer: Dobra czas się wycofać do naszej głównej stoczni w sektorze HHC116

Droid: Co będzie jak nas będą gonić mogą zdobyć też naszą stolicę

Komputer: Zaryzykujemy-wszystkie statki zaczęły włączać nadprzestrzeń

Większość super droidów bojowych podchodziło do wroga i używając swojej siły próbowały zabić ich wręcz, niszczyciele stały z włączonymi polami siłowymi i strzelały

Napisano

Widząc, że wróg przystąpił do walki wręcz, lychguardzi zaatakowali za pomocą toporów. Powoli wyrąbywali sobie drogę przez szeregi droidów.

Tymczasem działo galaktyczne, eskortowane przez część okrętów, ruszyło w pościg za uciekającą flotą, licząc na to, że doprowadzi ich ona do głównej bazy komputera.

Napisano

(przecież była mowa, że wyrwane resztki spłonęły na popiół)

- A to, że zabraliście nam planetę! - krzyknął rozjuszony Spyro.

Napisano

-Kto, my? Kiedy?- oburzył się ZR. -Czekaj... Zwiastunie Wieczności, czy ukradłeś im planetę?-

-Wypraszam sobie, jeszcze żadnej nie ukradłem! Bomba Rzeczywistości jeszcze nie została ukończona! Może to Giedajłowowie?-

-Co złego, to nie my! Borys, ukradłeś ty planetę?-

-Nie, za duża, gdzie taką opylisz. Może Iwan?-

-To nie ja. Władimir?-

-Nie.-

-To kurcze kto?-

Napisano

Hej - Krzyknął Pawlex, który ni stąd ni zowąd się zjawił. - A może to oni chcą nam wykraść tą planetę! No my chyba towarzysze na to nie pozwolimy co? To kogo pierwszego w papsko lejemy?

Napisano

- Jak to, którą?! Tę, którą zaczęliście niszczyć! - wrzasnął Spyro. Obok Giełdajłowów i Gandzi pojawił się Dziurka.

- Ja nigdy nie mówiłem, że ją stworzyłem... Tę planetę co wam dałem...

Napisano

-Co za czasy, że jakieś podrzędne gatunki oburzają się, jak im znika planeta...- zasmucił się ZR. -To może na pierwszy ogień pójdzie Pokemonka? Zawsze chciałem przebadać twój układ immunologiczny.-

Napisano

Po przyleceniu dało się zobaczyć ogromną stocznie która była też stacją bojową setki okrętów wojskowych i cywilnych latało niedaleko stacji

Droid: Sir zbliża się flota wroga wykryliśmy też działo galaktyczne

Komputer: A to ciekawe ale trzeba naprawić statek-Subjugator podłączył się do jednej z 8 wielkich ramion

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...