Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- W miejscu, w którym las styka się z miastem - odparł. - Przy okazji... pamiętasz, co się tutaj działo, zanim cię kozły uśpiły?

  • Odpowiedzi 436
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- W nocy wkroczyli do miasteczka. Nikt się nie spodziewał czegoś takiego. Jeśli już miałyby atakować, wszyscy sądzili że zaatakują Canterlot, ale nie. Nie mogłam nic zrobić, bo zagrozili że skrzywdzą rodziny pozostałych Elementów Harmonii. Żadna  z nas nie mogła nic zdziałać. Chodźmy - zarządziła i ruszyła w stronę lasu.

Napisano

Podążył zaraz za nią.

- To nie jest dobry znak - stwierdził. - Kozły nigdy nie były zbyt inteligentne... dla nich liczyła się głównie destrukcja i masz rację - normalnie rzuciliby wszystkie swoje siły na Canterlot... I na pewno nie uwięziliby ciebie z pomocą usypiającej obroży... Ktoś nimi kieruje... Pytanie tylko kto...

Napisano

Ruszył więc bez słowa za nią. Także i on usłyszał coś niepokojącego i wolał nie ryzykować spotkania z wrogiem. Pytanie jedynie, dokąd zmierzała fioletowa klacz.

Napisano

- Czyli te twoje przyjaciółki i zarazem Elementy Harmonii... - mruknął Midnight. Poczuł na sobie pytające spojrzenie Twilight. - Dużo możesz usłyszeć, kiedy świat myśli, że jesteś jedynie statuą... 

Napisano

- Tak, od Discorda. Jest teraz inny. Naprawdę się zmienił - powiedziała. Ścieżka tymczasem zwężyła się jeszcze bardziej i zarośla utrudniały przejście jej, co chwila drapiąc i czepiając się o futro i skrzydła. Po chwili wędrówki ukazał się obszar wolny od niskiej roślinności, jednak pogrążony w mroku z powodu wysokich drzew. Na środku polany stało wielkie drzewo o grubym korzeniu z niewielkimi oknami. Na gałęziach porozwieszane były różne amulety i niewielkie ozdoby. Drzwi domku były otwarte.

Napisano

Pegaz tymczasem odszedł nieco w bok pozwalając alicornom na wymianę czułości. Sam zaś uważnie zaczął obserwować okolicę w poszukiwaniu wspomnianej zebry. Nawet jeśli zniknęła, musiała zostawić ślady. A nikt nie był lepszy w ich szukaniu niż on.

Napisano

- Nie ma za co - odparł pegaz. - Póki co musisz wiedzieć, że kozły z całą pewnością nie działają same... Widziałem w jaki sposób unieruchomili Twilight - z pomocą magicznej, usypiającej obroży... Co jak co, ale za skomplikowana zabawka jak dla nich.

Napisano

Wyczulone zmysły ogiera odebrały to jako zagrożenie i dlatego postanowił od razu się zerwać i wbiec do chaty, przygotowany do ataku.

Napisano

Twilight odwróciła się gwałtownie.

- Coś się stało? - zapytała. Obok niej leżało kilka glinianych garnków - cudem nie pozbijanych - i kilka szklanych słoi z dziwną zawartością. Twilight zaś trzymała kawałek pergaminu przed oczami.

Napisano

Mogłam. Przeaszam.

 

* * *

 

Drobne pismo, składające się z ustawionych pod różnym kątem kresek, napisane ciemnym atramentem. Nie wydawało się  znajome, i Midnight zastanowił się, czy aby na pewno jest pismem. Luna weszła do środka.

- I jak? Znaleźliście coś?

Napisano

- Nie za wiele - stwierdził ogier podając pergamin Lunie. - Twilight znalazła jedynie to... Nie wygląda to ani na pismo zebr, ani żaden z ich pism szyfrujących...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...