Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- To narazka! Ale fajna piłeczka! No dobra muszę dalej szukać.

Zacząłem kierować się do kolejnych wagonów w poszukiwaniu różowej klaczy. Po kolei zaglądałem do przedziałów co często spotykało się z reakcją "weź szanuj prywatność". Po kolei przechodziłem przez wagon byłych zwycięzców, ten wagonik gdzie siedziały chyba księżniczki, aż dotarłem do lokomotywy. Gdzie ona jest?!

- Pinkie Pie, gdzie jesteś? - Spytałem sam siebie w końcu kładąc się na ziemię.

  • Odpowiedzi 1.1k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano (edytowany)

Siedząc zastanawiałem się czy to dobrze że nic nie świadomy Rapid został wplątany w moje plany . Jednak sam już nie byłem do końca pewny czy sobie poradzę ze swoim zadaniem. Cóż teraz i tak już nie zdołam tego cofnąć.

Edytowano przez Magus
Napisano

Mimic po dotarciu do wagonu IV, po czym położył się na łóżku i zaczął rozmyślać nad igrzyskami. Jednego był pewien, dziś się świetnie najadł. Ale wiedział też że jest malutka szansa że przeżyje. W praktyce nie miał żadnego sojuszu, więc miał wolne kopyto. Przylewitował sobie swą bańke i zaczął z nudów ją odbijać o ściane.

Napisano

(Rubby jest w 4 :D)

Klacz obudziła się słysząc kroki. Musiałam być tak padnięta, że nawet nie pamietam jak tu dotarłam. Do pokoju wszedł podmieniec i położyła się na jednym z 3 łóżek. Musiał jej nie zaóważyć. Ta powoli podniosła się nie wydając przy tym żadnego dźwięku. Podpełzła cicho do niego, i szepnęła mu na ucho:

-Bu!

Napisano

Mimic nagle zareagował, konretniej walnął głową w ściane. Trzymając się za głowę, spojrzał na kuca który mu brutalnie przerwał rozmyślenia

-Za co to było-powiedział z wyczuwalnym bólem-Nic ci nie zrobiłem-spojrzał nienawistym wzrokiem na pegaza najprawdopodobniej klacz

Napisano

-Miałem dobry humor, dopóki mnie nie przestraszyłaś-Mimic odpowiedział oburzonym tonem-Wiesz jak trudno znaleść dobre źródło pozytywnych uczuc by się nimi pożywić?! Poza tym ja ci wyglądam na kogoś kto lubi się śmiać?-widać było że nie jest zbyt zadowolony

Napisano

-Teraz już nie. - Rubby wpadła w głupawkę. -Ale jak tak bardzo potrzebujesz pozytywnej energii, to jestem do usług.

Napisano

-Nie każdy kucyk, bądź podmieniec udeża głową w ścianę z przerażenia.

Napisano

-To było zaskoczenie, kto normalny spodziewa się podczaś rozmyślen że ktoś znikąd powie mu przy uchu coś-zaczął się bronić, podczas mówienia wstał z łóżka-Poza tym to bolało, wiesz jak róg boli po takim walnięciu w niegodziwą ścianę?

Napisano

-Nie, nie mam rogu. Jestem pegazem, mam skrzydła. Rozchmórz się! Przecierz to jest zabawa! - Widząc niezrozumienie na jego twarzy, zaczeła się śmiać coraz bardziej.

Napisano

-Mów za siebie, byłem, jestem i będe ponurasem-odpowiedział zirytowanym tonem-poza tym co to za zabawa która sprawia innym ból?-podczas wypowiadania tych słów, oskarżycielsko wskazał kopytkiem na klacz, kilka centymetrów przed twarzą

Napisano

-A ty nadal nie rozumiesz! Trzeba umieć się z siebie śmiać!

Napisano

Mimic zaczął się już coraz bardziej denerwować

-Śmiech jest mi obcy-odpowiedział zirytowanym tonem-Poza tym po co by mi był potrzebny? Mam skrzydła i róg i więcej mi do życia nie potrzeba.

Napisano

-Co? - spytała zaskoczona. - To tak jak byś powiedział : "Mam zdjęcia, nie potrzebuję widoków ". 

Napisano

-Tak! Dobrze usłyszałaś ja się nie śmieję, nigdy tego nie robiłem i nie będe. Poza tym przetrwam bez tego, śmiech to tylko zbędny dodatek w życiu-dodał sucho, jakby to był tylko jakiś przedmiot. Po tych słowach wzleciał na swych skrzydłach 1 metr w góre

Napisano

Siedzenie na podłodze bardzo mnie znudziło. W końcu postanowiłem wstać i udać się do 4 przedziału na małą drzemkę.

- Jeszcze cię znajdę. - Powiedziałem idąc.

Zaraz przed wejściem usłyszałem dziwną rozmowę. To chyba pegaz z mojego dystryktu i ten cotosiek co ma piłeczkę. Powiedziała coś o zdjęciach i widokach. Czas na akcję szpiega! Przytuliłem się do drzwi i zacząłem nasłuchiwać.

Napisano

Rubby nie zrównała się z nim, choć bardzo tego chciała. 

-Śmiech. Myślisz, że niby po co my się śmiejemy?

Napisano

-Po to aby tracić czas-odpowiedział sucho Mimic-Śmiech dla mnie jest zbędny, mi poprostu nie jest potrzebny-dalej mówiąc o tym jak o zbędnej rzeczy-Mnie się nie da przekonać jakby co-dodał by nie było przekonywania go w tej sprawie

Napisano

Czas minął dzisiaj całkiem spokojnie. W końcu wstałem i ruszyłem w stronę swojego przedziału z zamiarem odpoczynku. Jaka szkoda, że ten odpoczynek niedługo się zakończy, ale są rzeczy ważniejsze, które wkrótce będą mnie czekać pomyślałem.

Napisano

Rubby pokręciła głową.

-Wiem że żywisz się szczęściem ale czy kiedykolwiek byłeś szczęśliwy?

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...