Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 (edytowany) - Ooo... to nie fer. To przecież moje kopyto. No dobra więc patrz. - Wyciągnąłem kopyto. - A oto słynne kopyto Rapida służące do podnoszenia, prosimy nie dotykać eksponatów, ale dozwolone jest wszczepienie identyfikatora. Edytowano Styczeń 25, 2014 przez Sajback claus
Gość Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 (edytowany) -Rapid, nie dobijaj mnie. - powiedziała Rubby powstrzymując śmiech. Edytowano Styczeń 25, 2014 przez maisha737
Magus Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Black Leaf wszedł na salę ze znudzonym wzrokiem, po czym zaczął się spokojnie rozglądać po sali. Gdy zauważył obserwującą go Lunę na niewielką chwilę w jego oczach można było zobaczyć gniew. W końcu uniósł kilka manekinów za pomocą magii, po czym je postawił w rzędzie na ziemi. Stanął przed nim a pod kopytami położył kilka noży. Nagle znikł z nożami i pojawił się za manekinami. Nagle manekiny zaczęły się rozpadać jeden po drugim.
Elizabeth Eden Napisano Styczeń 25, 2014 Autor Napisano Styczeń 25, 2014 Luna patrzyła na to wszystko z kamienną twarzą. - Coś jeszcze? - spytała.
Elizabeth Eden Napisano Styczeń 25, 2014 Autor Napisano Styczeń 25, 2014 Luna przechyliła głowę. - Dobrze, 9 na 12. Możesz odejść. (do pociągu) (Effie to Discord ) (Effie/Discord jutro pojawi się w pociągu)
Mrs.Octavia Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Sunrise weszła ze skwaszoną miną do pociągu, była zadowolona ze zdobytych punktów, w końcu 10 punktów to raczej dużo. Weszła do wagonu restauracyjnego, wzięła ciastko i usiadła na obrzeżu stołu, kątem oka spoglądała na roześmianych rywali. Prychnęła i powoli zaczęła jeść ciastko. -Oczywiście, sojusz sobie wymyślili...-mówiła pod nosem-wymordują resztę, a potem będą musieli siebie pozabijać...ale ja się nie dam-wkurzona trochę rozwaliła ciasto na talerzu, po chwili posmutniała i schowała pysk w kopyta. -O czym ja mówię, zginę jako pierwsza.
Komputer Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Mimic spojrzał nieco zaskoczony na kuca -Ta...cześć-nie uśmiechał się bo jego humor był bliski dna, po tych słowach wrócił do wyssysania uczuć z Irona
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Nagle zaóważyłem że jakaś klacz siedzi sama i najwyraźniej jest smutna. Podszedłem do niej by ją pocieszyć. - Hejka! Nic ci nie jest? Zaóważyłem że siedzisz jakaś przybita, mogę cię jakoś rozweselić?
Magus Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 (edytowany) Black Leaf wyszedł z sali ponownie ze znudzoną miną. Po czym skierował się do pociągu a następnie poszedł do wagonu restauracyjnego rozejrzał się po nim po czym podszedł i nałożył sobie trochę sałatki. Minął rywali po czym usiadł na samym końcu wagonu gdzie w milczeniu zaczął spokojnie spożywać posiłek. Edytowano Styczeń 25, 2014 przez Magus
Mrs.Octavia Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Klacz spojrzała ze zdziwieniem na jednego z tamtego grona, który do niej podszedł. -Rozmyślał tylko jak szybko i w jaki sposób umrę, nie sądzę, abyś mógł pomóc, w końcu-ucichła na moment-wszyscy umrzemy prędzej czy później, prawda...?-dodała z nikłą nadzieją w głosie z lekkim uśmiechem. Odetchnęła, wstała z siedzenia i podała kopyto ogierowi. -Jestem Sunrise.
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Wstałem i także podałem kopyto klaczy. - Rapid. Wiem o tym że umrę, ale to jeszcze nie powód by się smucić. Każdy w tym pociągu którego óważam za przyjaciela pewnie zginie. No cóż, jeśli mam już umrzeć, to wolę zrobić z tego największą imprezę w życiu niż się dąsać. Nie wiem kto cię zabije, ale możesz być pewny że nie będę to ja, przysięga Rapida. - Powiedziałem trzymając kopyto na opasce na oku.
Mrs.Octavia Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Uśmiechnęła się -Miło to słyszeć. Hmmm, ciekawe postanowienie, przemienić mord kucyków i walkę o przetrwanie w imprezę. Mam jedyną nadzieje, że umrę dość szybko i bez boleśnie. Chociaż..-chwilę pomyślała-ktoś musi wygrać. Trudno przetrwać "samotnie" narażając się na innych, zwierzęta, głód i inne rzeczy ale...i tak trzeba w końcu zabić innych, nie lubie zabijać. Westchnęła. -Myślisz, że ile jeszcze będziemy jechać?
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 - Hmm... nie mam pojęcia, ponieważ swój pokaz zacząłem jako pierwszy. Pewnie po jednym z każdego dystryktu i ewentualnie po dwóch z nielicznych. A właśnie... jak ci poszło?
Lightning Energy Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 -W istocie.- Iron pojawił się obok klaczy jakby wyrósł z ziemi. Minę nadal miał nietęgą.
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 - Gratulacje! Nie poszło ci tak źle. Ja dostałem 11.
Mrs.Octavia Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 -Gratulacje, chyba dostałeś jak na razie najwięcej
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 - Naprawdę? Hmmm... to raczej dobrze, może nawet przeżyję - Śmiech. - Albo i nie.
Lightning Energy Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 -Ja bym wolał stokroć umrzeć niż patrzeć jak wy umieracie. Tęsknie za Wonder Rose.
Lightning Energy Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Ogierowi pociekła pojedyncza łza i kiwnął głową. Po chwili milczenia powiedział: -5 lat.
Komputer Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 Mimic z skrzywioną miną, wziął magią talerz z sałatką po czym podszedł do śmietnika. Bez słowa tam wrzucił zawartość po czym położył talerz tam gdzie był, spojrzał na 2 kuce i klacz. Skoro ten szalony ogier widzi w wszystkim imprezę i tym podobne, to ciekawe jak smakuję jego uczucia-na twarzy Mimica pojawił się uśmiech, po kilku sekundach zaczął chodzić po wagonie rozmyślając jak wyssać uczucia nie będąc wykrytym.
Sajback Gray Napisano Styczeń 25, 2014 Napisano Styczeń 25, 2014 - No cóż, przykro mi. Jednak mam do was małą prośbę.
Recommended Posts