Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Rubby spokojnym krokiem zaczęła iść korytarzem. Może spotka jakiegoś kucyka?

Edytowano przez maisha737
  • Odpowiedzi 1.1k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano (edytowany)

Niestety szczęście mi nie dopisywało jedyne, co udało mi się znaleźć to kawałek jakiejś kredy żałowałem, że nigdzie niema żadnych probówek lub czegoś, dzięki czemu mógłbym pobawić się w alchemię dla zabicia czasu. Idąc przez korytarz z ponurą miną zauważyłem pegaza, z którym wczoraj rozmawiał Rapid. Jednak wolałem się nie mieszać w sprawy innych trybutów.

Edytowano przez Magus
Napisano

Omijając trybuta, Rubby uśmiechnęła się do niego, nie zatrzymała się jednak. Była już coraz bliżej restauracyjnego.

Napisano (edytowany)

Iron stał spokojnie na końcu korytarza. Był ożywiony. Sen i zaklęcie odżywienia uzupełniły jego energię. Nie widział, czy ktoś idzie w jego kierunku.

Edytowano przez Kuba Czaplicki 12
Napisano

Zauważyłem uśmiech pegaza, co wywołało u mnie zdziwienie. Nie umiałem tego pojąć poza igrzyskami wszyscy mnie unikali i traktowali jak dziwaka wszyscy poza tą, którą straciłem na zawsze. Ale tutaj wszyscy wiemy, że prawdopodobnie nie wrócimy już do domu a jednak jest tu tyle pozytywnych uczuć nie umiałem tego pojąć. Z głową pełną myśli o tych zdarzeniach ruszyłem dalej w głąb korytarza przed siebie.

Napisano (edytowany)

Rubby znalazła się przeddrzwiami do restauracyjnego. Stał tam kucyk, który jej nie usłyszał. Cofnęła się trochę, i znów zaczęła iśc. Tym razem jej kroki były głośniejsze.

Edytowano przez maisha737
Napisano

(7 stron, nie czytam, sorry, mnożycie się jak mrówki)

(Zabawe zaczynam dziś, bo jednak gość nie przyjechał)

 

Pociąg powoli dojeżdżał. Discord stanął z boku pozwalając wam wyjść. Zostaliście wproszeni do samolotu i przewiezieni na arenę.

Teraz stoicie w podziemiach.

Igrzyska zaczną się za kilka minut.

- To jak się czujecie, misiaczki? - zapytał Discord, w swojej SWAG sukieneczce.

Napisano

W końcu, po tak długim czasie, udało mi się doczekać rozpoczęcia igrzysk. Teraz stoimi w podziemiach, a za chwilę wszystko się zacznie.

- Zajedwabiście! Tak na 98 % jest świetnie.

Szkoda że nadal nie znalazłem Pinkie, ale może spotkam ją już po rozpoczęciu.

Napisano

(dziękuję Sajback, już wiem jakiego randoma zabić tak, byś na to patrzył. SADYZM ELIZKI MODE ON)

Odliczanie rozpoczęło się.

(bla, 40, bla 15)

10...9..

- No, na was już czas, do kapsuł - powiedział Discord z jakąś taką niedogadnioną miną. - A już was polubiłem...

8....7....6

Napisano (edytowany)

-No wiesz co, Discord. Żeby śmierci życzyć. - Rubby weszła do swojej kapsuły. -życz nam szczęścia, nie śmierci. Rapid (pokazała specjalnym językiem.

Edytowano przez maisha737
Napisano

Mimic mają w połowie dobry humor, jak zginie to trudno. Jego sposób myślenia był podobny do maszyny, chłodno kalkukował wszystko. Mimic wszedł do kapsuły i czekał na rozpoczęcie z ukrywanym niecierpliwieniem.

Napisano

(niech to nie będzie plan zniszczenia areny, dla waszego własnego dobra)

Kapsuły uniosły się. Zobaczyliście róg obfitości, mnóstwo drzew i ścieżkę

3....2....1

 

Mogliście biec.

(Co w plecakach pytacie na priv ja wam (w tajemnicy :D) Piszę)

Napisano

Brązowa klaczka szybko wzbiła się jak najwyżej w powietrze, niemalże do bariery. Oglądała jak kuce sobie wyrywają i się już biją znalezionymi przedmiotami. Z boku rogu obfitości leżał jeden plecak, zupełnie niezauważony. Jak najszybciej podleciała do niego i złapała w pysk, po czym wleciała wgłąb lasu

Napisano

Mimic wziął pierwszy lepszy plecak, po czym wylądował i szybkim tempem wszedł w krzaki. Pozwolił sobie zobaczyć co ma w plecaku, jedyną reakcją była wiązanka. Po czym Mimic leciał metr nad ziemią, jednocześnie wypatrując wrogów i pułapek.

Napisano (edytowany)

(panie Magus, jeśli pan dojdzie proszę śmiało zaczynać od rogu obfitości, nie zabraniamy)

Rozległy się 3 błyskawice i na kopule pojawiły się trzy zdjęcia martwych: (Masakra Pod Rogiem Obfitości MPRO)

Gizmo, (zdjęcia nie mam XD)

mlp_hipster_fancy_pants_by_utauwatcher-d

Aloe.png

Edytowano przez Elizabeth Eden
Napisano

Mimic spokojnie leciał, unikając krzaków i wszystkiego co wyglądało niebezpiecznie. Postanowił znaleść jakieś bezpieczne miejsce, by spróbować zrobić łuk lub kuszę i amunicję do nich.

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...