Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

-Och, nie zauważyłam. - Kontem oka zauważyła klacz. Otworzyła torbę. Złapała łuk i nałożyła strzałę. Nagle Rapid zeskoczył z drzewa.  Nikogo nie zabiję na tych Igrzyskach! -Uważam, że taka baza byłaby dobrym pomysłem. Ale jeśli masz lęk wysokości, no to możemy poszukać czegoś innego.

  • Odpowiedzi 1.1k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano (edytowany)

Otworzyłem oczy ujrzałem jak Rapid rozmawia z jakąś klaczą. Poznałem ją już wcześniej widziałem ją w pociągu.

-Nie martwcie się o mnie poradzę sobie bywałem już w gorszych kłopotach wytrzymam możemy założyć tu bazę.

Edytowano przez Magus
Napisano

-Oh, witaj Rapid-powiedziała zdziwiona-myślałam, że jesteście zbyt przerażeni aby zejść z drzewa-dodała szyderczo.

-Widziałam tylko grupkę niedźwiedzi ale to raczej żadne z nich nie mogło być rodzicem tego malucha, byli za młodzi.

Napisano

-Dobrze. Pomożecie mi ze zrobieniem podłoża? Gałęzi jest wystarczająco dużo aby nas zakryć. Więc wystarczy podłoga.

 

(ZW)

Napisano (edytowany)

- Ja tam wskoczyłem, bo kazali. - Podszedłem do niedźwiadka. - Co ci jest? Zgubiłeś się? Jesteś głodny? Mam nadzieję że nic się nies stało twojej mamusi. - Uśmiechnąłem się do niego. - W ogóle fajnie że jesteś. - Spojrzałem na klacz.

Edytowano przez Sajback claus
Napisano

-Trzeba nazbierac gróbych gałęzi z innych drzew.

Napisano

Uśmiechnęła się

-Miło to słyszeć, trochę smutno było gadać di siebie przez ten cały czas.

Podeszła do niedźwiadka, próbował ją szturchnąć łapą ale ta się cofnęła.

-Pewnie niedługo jego mama przyjdzie po niego, małe niedźwiedzie raczej się na tak długo nie oddalają.

Napisano

Powoli otworzyłem oczy i zacząłem się podnosić, po czym wyciągnąłem ostrze

-Pozwól, że ja się tym zajmę. Powoli zacząłem przechodzić na inne drzewa i ścinać z nich ostrzem grube gałęzie.

Napisano

- Wiem coś o tym, ja stanowczo za często mówię do siebie. Chociaż czasami kiedy nie działam sobie na nerwy, fajnie się ze mną gada. Fajnie by było, w końcu, na pewno jest mu smutno. - Podszedłem i przytuliłem klacz - Fajnie że nic ci nie jest. - Uśmiech.

Napisano

-Dzięki. Zaczekaj tu. - Powiedziała do Irona. - Sprawdzę czy będziesz widoczny z tej wysokości. 

Rubby zeszła z drzewa i spojżała w górę. Nie widać. Znalazła się przy Rapidzie.

-Widzę Rapid, że masz dar znajdowania sojuszników. - Podała kopytko klaczy. - Rubby.

Napisano

Powoli zacząłem ciągnąć ścięte gałęzie prosto do Rubby.

-Mam nadzieje, że tyle ich wystarczy. Po czym znów wskoczyłem na górę i wróciłem do mocnego przytulania drzewa.

(Muszę lecieć będę późnym wieczorem)

Napisano

-4. Sunrise, witaj w drużynie. W czym się specjalizujesz?

Napisano (edytowany)

Witaj w drużynie? To takie jakby nachalne. Ale byłoby fajnie gdyby dołączyła! Rozmawialibyśmy, jedli popcorn i patrzyli na drzewa!.

- Tak! Dopuki świeci słońce... i księżyc też! - Uśmiech.

Edytowano przez Sajback claus
Napisano

(W sumie, to pierwszą część tylko sobie to pomyślałem... ale dobra)

Sięgnąłem kopytem do grzywy i po kilku sekundach wyciągnąłem pudełko z popcornem.

- Stąd. - Uśmiech - Chcesz trochę?

Napisano (edytowany)

-My niemożliwi? Nie zapomnij że razem z Rapidem jesteśmy z dystryktu Chaosu.

Edytowano przez maisha737
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...