To wszystko nie znaczyło jednak, że pozostaje taka sama psychicznie, zwłaszcza, jeśli nasz drogi przewodnik Thunderhoof miał rację o tym gwałcie.
- Pójdę sprawdzić jej stan, a ty popilnuj go z zewnątrz, tak na wszelki wypadek, gdyby zmienił zdanie - szepnąłem Windowi, podczas gdy łowca otwierał klatkę. Kiedy drzwi stanęły otworem, powiedziałem:
- Dobrze, zobaczę teraz, jak się... prezentuje, a tymczasem będziecie mogli podyskutować z moim towarzyszem o cenie...
Wkroczyłem więc do więzienia i ostrożnie zbliżyłem się do Ruby. Najbardziej bałem się, że rozpozna mnie i zniszczy naszą przykrywkę, ale było to ryzyko, które byłem gotowy podjąć. Dlatego też zdecydowałem się pozostawić Windslasha na zewnątrz, na wypadek gdyby nasz drogi łowca zechciał mnie zamknąć.
Musiałem sprawdzić stan siostry, by wiedzieć, jak bardzo źle ją potraktowali.