Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. No a ja tymczasem nadrobiłem rozdział o Gryfach. Miły taki. Nasze bohaterki wciąż gnają przed siebie, a nasz paladyn dobrze ich chroni, póki co. A gryfy są fajne, brutalne, skandynawskie i sprytne. Uroczo A Kunan best poni w tym rozdziale. A, no i Pinkie... Ale to nie nowość, Baff świetnie kreuje Pinkacza, co widać w treści i po komentarzach Dolara xd
  2. Niklas

    Daj swoje foto :P

    No, fajnie się prezentujesz, Fin Warmłot heheszka
  3. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Takie tam zdjęcie z wczoraj, plaża w Dąbkach (tak bardzo sobie Niklas wypadł nad morze na jeden dzień :VVV)
  4. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Za ładnie tutaj od naszych pegasis, pora to więc popsuć Ryj inside.
  5. Całkiem fajna Spit. Jedynie ta zieloność taka owaka
  6. Dostałem dzisiaj ochrzan od Tarra, bo jakoby wielce obrażam Rarity. Teraz jeszcze Tarreth mi pisze, że już dostał skargę na mój obecny avek xDDD

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [8 więcej]
    2. Dolar84

      Dolar84

      Wąż był świetny, ale ryba też jest spoko :D I ktoś na niego skargi wnosi? Drogi skarżący - jeżeli to czytasz, to wiedz, iż ręce mi opadły. Dosłownie i w przenośni.

    3. BiP
    4. Artem
  7. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Tró. I fakt, Leah taka Octavia
  8. Fajnie nawet wygląda. Ale chyba ciekawsza jest wersja nie-digital xd
  9. - Dobrze... zebrali się tutaj w większości - stwierdziłem szeptem do Windslasha. - Widziałeś może, ilu pozostało z tyłu? - spytałem. - Bo... chyba to dobry czas na porządki... Błysk oczu. Spojrzałem na tego, który groził naszemu "nowemu" towarzyszowi. Z pewnością zrobiłbym mu tyradę na temat jego zachowania, ale nie było na to czasu. Ani chęci... Po prostu chwyciłem swój nóż i cisnąłem go w łeb drania. Nie miałem ochoty się piórdolić z nimi, bo i tak jedyne, na co zasługiwali, to śmierć... W cierpieniu... Sięgnąłem natychmiast po swój miecz, by być gotowy do ataku lub obrony.
  10. Dobry żart. A potem się wkurzasz na siebie, że wyszło zupełnie nie tak, jak chciałeś i usuwasz konto fica. Ja niby wiem, co ma być w moich ficach, a jednak mi pisanie nie idzie Also, dzięki za link, może się przyda xd
  11. Niklas

    Nabór na MG

    Zatem, pora na werdykt... Swoją szansę otrzyma dwóch gości, do których mam dokładnie tę samą uwagę - weźcie się nauczcie pisowni dialogów, bo popełniacie tam błędy Tak więc, macie przeczytać to, co jest w linku poniżej: http://www.piszmy.pl/zasady-pisania-dialogow-o-dialogach/Chapter.html A swoją szansę otrzymują Serox i Edge. Dzięki wszystkim za zgłoszenie i do następnego razu.
  12. Starałem się zachować spokój, ale i tak miałem wrażenie, że jednak nie obędzie się bez rozlewu krwi. Miecz miałem już w pogotowiu, lecz jeszcze po niego nie sięgałem. - Nie podoba mi się to, Wind - rzuciłem do mojego towarzysza.
  13. Niklas

    Doctor Who

    I trochę wypowiedzi Capaldiego o jego Doktorze xd http://www.theguardian.com/tv-and-radio/2014/jul/27/peter-capaldi-doctor-who-no-flirting-sidekick-coleman-new-series
  14. Spojrzałem nieco krzywo na Windslasha. Nie byłem pewien, w jakich okolicznościach w ogóle doszło do tego doszło, ale niespecjalnie podobał mi się fakt, że ten kuc wiedział o tym, kim dla mnie jest Ruby. Wolałem jednak nie czekać na dalszy rozwój wypadków, dlatego po prostu kiwnąłem głową, cofnąłem się i chwyciłem Ruby magią i zarzuciłem ją sobie na grzbiet. Wolałem przeprowadzić to wszystko, dopóki moja siostra jeszcze śpi. - Zatem... dzięki, Thunder - powiedziałem. - To teraz tylko odprowadź nas do wyjścia, by nikt tutaj nie nabrał podejrzeń, że coś jest nie tak.
  15. Niklas

    Nabór na MG

    Jutro się zajmuję podaniami.
  16. Póki co wszystko wyglądało w względnym porządku. Póki co... Musiałem naprawdę mocno się pilnować, by się nie zdradzić, a i tak na część rzeczy nie miałem wpływu. Tymczasem powróciłem do Thunderhoofa i Windslasha. - Wygląda w porządku - stwierdziłem. - Jaką ustaliliście kwotę?
  17. To wszystko nie znaczyło jednak, że pozostaje taka sama psychicznie, zwłaszcza, jeśli nasz drogi przewodnik Thunderhoof miał rację o tym gwałcie. - Pójdę sprawdzić jej stan, a ty popilnuj go z zewnątrz, tak na wszelki wypadek, gdyby zmienił zdanie - szepnąłem Windowi, podczas gdy łowca otwierał klatkę. Kiedy drzwi stanęły otworem, powiedziałem: - Dobrze, zobaczę teraz, jak się... prezentuje, a tymczasem będziecie mogli podyskutować z moim towarzyszem o cenie... Wkroczyłem więc do więzienia i ostrożnie zbliżyłem się do Ruby. Najbardziej bałem się, że rozpozna mnie i zniszczy naszą przykrywkę, ale było to ryzyko, które byłem gotowy podjąć. Dlatego też zdecydowałem się pozostawić Windslasha na zewnątrz, na wypadek gdyby nasz drogi łowca zechciał mnie zamknąć. Musiałem sprawdzić stan siostry, by wiedzieć, jak bardzo źle ją potraktowali.
  18. Domyślał się... albo po prostu mnie testował. Tak czy siak, musiałem zachować spokój, chociaż zew krwi coraz mocniej domagał się sowitej ofiary... Z krwi... I z wnętrzności... Odwzajemniłem uśmiech. - Nie mylisz się, drogi kolego... - powiedziałem. - Ale rozumiem, że skoro już ruszona, to zapewnicie jakąś zniżkę, czyż nie?
  19. Rola, którą musiałem odegrać, przyprawiała mnie o obrzydzenie. Musiałem jednak teraz odłożyć swoje odczucia głęboko wgłąb umysłu, by wiarygodnie móc sprzedać siebie. - Och, po prostu szukamy miłej dla oka klaczki... z pewnością wiesz, co mam ma myśli - uśmiechnąłem się lekko. - Rzucająca się, bierna... nieważne, chociaż... mamy słabość do bardzo... specyficznych damulek. Wiesz, takich zgrabnych, kasztanowych i najlepiej z białą grzywą. Sądząc po waszej reputacji, z pewnością nie będzie problemem znaleźć takową, czyż nie?
  20. - Kto, kim jesteśmy, nie ma znaczenia - stwierdziłem. - Ale powiedzmy, że... kimś, kto jest bardzo zainteresowany kupnem... dóbr, które oferujecie. Więc może dojdziemy tutaj do jakiegoś porozumienia?
  21. - Czyli co? Myślisz, ze lepiej będzie na razie podejść i wybadać sytuację, a jak zaczną coś kręcić, dać im to, na co zasługują? - spytałem. Byłem w rozkroku - z jednej strony chciałem interweniować i raz na dobre pozbyć się zagrożenia, z drugiej... nie chciałem ryzykować zdrowiem Ruby. Oby nic jej nie zrobili..., pomyślałem. - Dobra... - powiedziałem po chwili. - Idziemy otwarcie i spróbujemy wykupić Ruby... Ale jak któryś z nich spojrzy na nas w sposób, który nam się nie spodoba... Furia będzie ostatnią rzeczą, którą zobaczą w życiu... Ruszyłem więc ku wejściu do obozu.
  22. Odwzajemniłem uśmiech. - Owszem, damy - stwierdziłem, po czym uścisnąłem Candi i Sunny. - Wrócimy najszybciej jak się da. Skinąłem więc głową Windowi, dając mu chwilę na rozmowę z Sanity, po czym ruszyłem w stronę obozu. Unikałem otwartych przestrzeni, nie chcąc, by łowcy zauważy nas zbyt szybko. - Jakie proponujesz podejście, Wind? - spytałem mojego towarzysza. - Grzeczne czy od razu wręczyć im to, na co zasługują?
  23. Niklas

    Dawaj ciasto, Arłuk!

    Dawaj ciasto i się umrzyj, Arłok
  24. - No dobra... Mamy też nieco kapsli ponad poprzednią cenę, jak gdyby się ta zmieniła od ostatniego czasu... - stwierdziłem. - I... tylko mam nadzieję, że wciąż tam jest, bo skoro z nikim nie rozmawiałaś na ten temat... możemy tylko założyć, że jeszcze nie została sprzedana... Spojrzałem w dal. - Dobra, teraz przyda się ustalić,kto z nas tam pójdzie - stwierdziłem. - Ja pójdę tam na pewno. I myślę, że Sanity powinna nas pilnować z tyłu.
×
×
  • Utwórz nowe...