Clockwork Ruby Who

Opiekun Discorda
  • Zawartość

    903
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

553 Legenda Forum

O Clockwork Ruby Who

  • Ranga
    Hej Światełko, gdzie zgubiłaś Ezreala?
  • Urodziny 02.08.2002

Kontakt

  • Skype
    gogonc1

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miejsce zamieszkania
    Golub-Dobrzyń
  • Zainteresowania
    EZREAL
  • Ulubiona postać
    Stanowczo mój brat Garen wygrywa ren ranking :)

Ostatnio na profilu byli

4922 wyświetleń profilu
  1. Coś ciągnęło ją do pałacu. Ale było to przeczucie czy coś, co wywowołała na niej osoba chcąca by tam poszła? Nie była do końca pewna. Owa anomalia którą zaobserwowała podczas tego gdy niosła spokojny krok. Była ciekawa, kusiła, jednak... Powinna wybrać jedno. Albo pałac, albo anomalia. Nie była pewna co powinna wybrać. I wtedy przypomniała sobie o słowach nieznajomych. Tych o śmierci... Przez chwilę zawahała się i chciała pójść sprawdzić światła. Postawiła kilka kroków w tamtą stronę, jednak... Szybko zawróciła. Odszukała drogę do pałacu i tam wyruszyła. Miała tylko nadzieję, że uda się jej tam dostać.
  2. Westchnęła nieco marszcząc brwi. - Ale powinieneś mimo to się położyć - mruknęła. Tutaj nastąpiła cisza. - No dobrze. Jak wychodziliśmy, jakiś chłopak zabrał ci z kieszeni. Próbowałam ci to przekazać ale byłeś zbyt zajęty własnymi myślami David - mruknęła jakoby obrażona. Jednak czy miała o co?
  3. Ruby lekko zadrżała. Podeszła i stanęła przed swoją matką. - Mamo... Bo ta wrona siedziała na parapecie taka biedna, i postanowiłam, że ją wpuszczę do środka. Nie jest to zbytno mądre jednak... Po prostu moje sumienie wygrało. Mam nadzieję że mnie zrozumiesz - powiedziała spokojnie.
  4. Pytanko mam! Od której w sobotę? Muszę wiedzieć na którą przyjechać X>
  5. Naho przytulila go po czym pogłaskała po włosach. - Nie wiem czy powinnam Davidzie. Nie lepiej dowiedzieć się o tym rano? Jesteś zmęczony. Powinieneś się położyć, za wiele na siebie bierzesz, wiesz? I los nie szczędzi ci wrażeń. Kiedyś powinno się to uspokoić - mruknęła dalej go obejmując i uspokajając. Bo biło od niej coś co koiło, jakieś takie uczucie, że wszystko się ułoży.
  6. - Wiesz. Kulka w łep gówno mi zrobi ziom. Dziękować nie masz za co ale uważaj. Bo są sprytniejsi niż ci się wydaje. Prawda, Naho? - mruknał. Za tobą stała Naho śmiejąc się cicho. - Co racja to racja. Bywaj Bjarkan. - Ta. Spadaj - mruknął po czym zamknął za wami drzwi. Wróciłeś do domu. I wszystko byłoby okej gdyby nie to, że pendrive który miałeś w kieszeni zniknął. Naho patrzyła na ciebie zaskoczona.
  7. Bjarkan patrzył na ciebie znudzony. Wydawał się zmęczony, bardzo. - Nie śpię ósmy dzień a ty mi każesz działać szybko? Ciekawe. Akta są obróżnione dla bezpieczeństwa. Bo komuś zachciało próbować je wykraść - podłączył wolny pendrive i zgrał pliki. - Dam ci to jeżeli obiecasz że nie dostanie się to w ręce żadnego z GOD'Sów. I muszę znać powód dla którego te informacje są dla ciebie takie ważne. Mruknął biorąc łyka kawy.
  8. Znaleźć było trudno. Bo nie wiedziałeś, że biuro Bjarkana znajduje się w centrali kamer. Powiedziała ci to jedna z sekretarek gdy zapytałeś. Pomieszczenie było ogromne. Zawierało wiele wyświetlaczy z obrazami z kamer. Wiele holograficznych ekranów i klawiatur. A na fotelu siedział owy Bjarkan. O szarych włosach zasłaniających prawe oko. Lewe było widoczne, miało kolor bardzo jasnego, wręcz różowego ametystu. - Dzień dobry - mruknął bez przekonania zabierając z blatu kubek z kawą, przy okazji oblewając nieco biało czarnym rękaw swetra który miał na sobie.
  9. Widocznie osoba posiadająca informacje nie chciała współpracować. Bo po chwili otrzymałeś wiadomość. "Jeżeli nie ruszysz dupy to wniosek jasny. Wal się :>". Otrzymałeś ją jeszcze gdy siedziałeś w samochodzie więc mogłeś się cofnąć. Bo owy osobnik nie zamierzał nic wysyłać.
  10. Odpowiedź przyszła natychmiast. "Jasne. Ale Kuro nie zamierza wracać i nie pozwala Marsowi tego zrobić." Naho nadal ciągnęła się za tobą. Wyglądała na nieco zamyśloną albo smutną. Zależy. Do bazy dotarłeś po chwili. Widziałeś Calypso idącą gdzieś z Yrd. Nikt cię nie powstrzymał. Szybko dotarłeś do pomieszczenia z aktami. Ze znalezieniem teczki było trudniej. Ale wreszcie miałeś ją przed sobą, czystą z dużym napisem "GOD'S". Otworzyłeś ją. To co było w środku zaskoczyło cię. Bo nie było tam nic prócz małej karteczki z wiadomością. "Żal mi osoby która szuka tego w aktach zamiast zapytać mnie. To świadczy o jego niekompetencji ~ Amethyst Bjarkan Burden" Naho wybuchła śmiechem.
  11. Myślę że za dwa kuce coś w tamtym stylu 20 zł Oczywiście że mogę przekazać komuś innemu. Napisz pw :>
  12. Jasne. Nie jest to dla mnie problem
  13. Witajcie! Otóż postanowiłam spełnić swoje marzenia. Postanowiłam, że wezmę się na poważnie i stworzę własną lalkę. Problem jest jeden. Brak środków na materiały. Dlatego zwracam się do was. Może ktoś będzie chętny kupić obrazek? Odbiór będzie możliwy na Twilightmeecie. CENNIK Szkic - 5 zł Chibi (kolorowanie z lineartem lub bez) - 6 zł Lineart - 8 zł Kolor - 13 zł Kolor z lineartem - 15 zł Kolor na czarnym papierze - 15 zł Akfarela - 18 zł Czarno-biały + jeden kolor - 12 zł Pastela olejna - 18 zł + Tło - 3-5 zł Z góry dziękuję za każde zamówienie. *Płatność tylko przelewem lub na Twimeecie jeżeli brak możliwości przelewu Przykłady:
  14. Westchnęła. - Nie przywróci. Ale to co jest teraz, to lepsze niż brak możliwości kontaktu z tobą. Dzięki że mnie nie odrzuciłeś - mruknęła. Jej dłonie zaczęły lekko się rozpływać a włosy były rozwiewane wiatrem. Deszcz na nie nie działał. I wtedy dostałeś wiadomości od Shiro.
  15. Wszystko działo się za szybko żeby to wyłapała. Okno było jednak naprawione. To liczyło się najbardziej. Kroki, pewnie któryś z rodziców. Cholera. - Isleen schowaj się i cicho - szepnęła po czym podeszła do drzwi i je otworzyła. - Tak mamo? - zapytała po czym uśmiechnęła się grzecznie.