Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

W końcu doszliśmy do farmy. Zajrzałem pod traktor i zauważyłem pod nią paczkę papierosów. Do tego moich ulubionych. Wziąłem ją i wyciągnąłem jednego papierosa. Podpaliłem go ręką i zacząłem puszczać sobie kółka z dymu. Paliłem odkąd byłem nastolatkiem, brakowało mi tego. Wszedłem do domu.

Napisano

Powoli wszedłem do środka. Było tu znacznie lepiej niż w mojej klatce. Nagle zobaczyłem Czerwoną Królową. Byłem w szoku

-Czerwona Królowa? Co ty tu robisz? Myślałem że jesteś już daleko stąd

Napisano

Mutanty na farmie:

Czerwona Królowa wzruszyła ramionami.

- Nie mam gdzie iść - mówiła całkiem płynnie i nie chrapliwie, co mogło wywołać zdziwienie. Brzmiała jak zwykła dziewczynka. - Nie wiem gdzie mogę iść, nie znam tego świata.

Napisano (edytowany)

-Jesteś wolna Królowo jak my. Dołącz do nas wspólnie znajdziemy miejsce. Gdzie wszyscy będziemy mogli normalnie żyć

Edytowano przez Magus
Napisano

- Ale ja mam mamę, to siostra Alicii, a ja nie wiem gdzie ona jest. Alicia jej powiedziała, że ja nie żyje. Ona nie wie, że ja żyje. Ja nie wiem, gdzie kiedyś mieszkałam - mówiła.

Napisano

Doleciałem na farmę którą musiałem przelecieć by móc łukiem na nią zlecieć. Obserwowałem rozkład budynków. Już wiedziałem że długo tu nie zostanę za blisko laboratorium. O wiele za blisko. Poświęcę parę minut zabrać/zrabować to co jest mi potrzebne i dalej gdzie skrzydła poniosą... Najlepiej do jakiegoś miasta... Skórzane rękawiczki by się przydały, jakiś normalny strój i buty.

Napisano (edytowany)

Farma:

W farmie na piętrze rzeczywiście w sypialni znajdowały się typowe wiejskie ciuchy.

 

 

Czerwona Królowa westchnęła, trochę chrapliwie.

- Mama mnie nie zechce, nie jestem normalna - powiedziała.

 

W stodole farmy były dwie siekiery.
 

Edytowano przez Elizabeth Eden
Napisano (edytowany)

-Twoja mama na pewno będzie kochać. Nie ważne jaka byś była. Niema większej straty dla matki niż utrata własnego dziecka. Jestem pewny że gdy cię zobaczy będzie szczęśliwa i cię weźmie do siebie

Edytowano przez Magus
Napisano

-Jeśli będziesz chciała mojej pomocy by ją znaleźć to mi powiedz a zrobię co mogę by pomóc

Zacząłem rozglądać się po domu szukając jakiegoś jedzenia i miejsca by położyć Brainiac'a. Był najwyraźniej wykończony podróżą

-Flame jak możesz pomóż mi szukać czegoś co może się przydać

Napisano

Wypaliłem papierosa i zgniotłem go butem. Wyszedłem na dwór i skierowałem się do stodoły. Zauważyłem tam dwie siekiery. Wróciłem do domku i powiedziałem:

-W stodole są dwie siekiery. Mogą być przydatne.

Napisano

-Dobrze przynieś ja pójdę na piętro. Zobaczę czy jest tam coś ciekawego

Skierowałem się na piętro. Gdzie znalazłem jakieś ciuchy. Zniosłem na dół wszystkie które znalazłem. Przy okazji ubrałem się w jeden komplet tego stroju.

Napisano (edytowany)

-Najlepiej będzie brać zmienną wartę. Jedna osoba będzie w nocy pilnować określony czas, aby nikt się włamał, a reszta będzie spać. Jak zauważy kogoś podejrzanego, obudzi resztę. Po określonym czasie kolejna osoba pilnuje, a poprzednik idzie spać. Dzięki temu każdy się wyśpi, a przy okazji nikt nas nie zaskoczy- powiedziałem, a po chwili dodałem- Zatrzymamy się tu kilka dni, a później idziemy szukać jakiejś cywilizacji.

Edytowano przez Lightning Energy
Napisano

-Cywilizacji?! Spójrz na nas. Część z nas. Znacznie wyróżnia się z tłumu. Jeśli ludzie nas zobaczą źle się to skończy. Pomysł z wartą wydaje się dobry. Jednak przydałoby się dowiedzieć gdzie możemy iść. Nie wiemy co jest w okolicy. Najlepiej byłoby jakoś poznać okoliczny teren

Napisano

Wylądowałem na głównym podwórku farmy i wszedłem do środka bez pukania słysząc tam czyjeś rozmowy.

- Heja - fuknąłem dość głośno by zwrócić na siebie uwagę.

Napisano (edytowany)

Zobaczyłem kolejnego mutanta który brał z nami udział w uciecze

-Witaj. Cieszę się że zdołałeś uciec. Ścigali cię?

Edytowano przez Magus
Napisano

- Terenówka jechała ale zawróciła... - urwałem swoją wypowiedz. -  Piętnaście minut by zabrać co potrzebne i w drogę... za blisko laboratorium jesteśmy o wiele za blisko  - powiedziałem, a w moim głosie słychać było obawę.

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...