Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

- Dalej przed siebie by powiadomić ludzkość o tym co się tam dzieję. - W moim głosie aż kipiało determinacją a palcem wskazałem w stronę laboratorium.

Edytowano przez Hoffner
Napisano

Po kilkunastu minutach drogi Feuer w końcu znalazł jakąś farmę. Zdążył już poznać głosy które stamtąd dochodziły. Wszedł do środka i rozejrzał się po wszystkich mutantach.

- Więc większość uciekła. Sukces

Napisano

- Co dalej? - Zapytał siadając na pierwszym lepszy siedzeniu. Rozwalił się na nim jakby mieszkał tu od zawsze. - Chyba nie zamierzacie się pokazać ludziom? Cały świat by o nas trąbił a tamtej zołzie wystarczyło by tylko oglądać TV by wiedzieć gdzie jesteśmy...

Napisano

- Hej - powiedziałem po czym wróciłem do rozmowy o moim pomyśle. - Może i byłem dzieckiem jak mnie zabrali ale jak mam uciekać całe życie to wolę im nabruździć ile się da - powiedziałem szczerze. - Tamci... - Znów wskazałem na laboratorium. - będą nas ścigać do skutku chyba że odwrócimy ich uwagę od siebie.

Napisano (edytowany)

-Najlepszym wyjściem byłoby jakoś po cichu bez ujawniania skierować oczy ludzi na to co się tam dzieje. Nie sądzę abym ludziom ich praktyki się spodobały

Edytowano przez Magus
Napisano

- Oj kombinatorzy z was... - Odparł zamykając oczy. Miał wielką ochotę zasnąć na czymś wygodniejszym niż podłoga i koc. - Z tego co pamiętam rząd pozwala na takie eksperymenty. Nawet jeżeli ludziom się to nie spodoba nic z tym nie zrobią...

Napisano

Popatrzyłem chwilę w milczeniu.

-Chętnie ujawnię co się tam dzieje. Ale najpierw muszę pomóc wrócić Czerwonej Królowej do domu. Jestem jej to winny

Napisano

- Zapomnij o tym dzieciaku! Założę się że po prostu ciebie wkręca. To jest w końcu super mutant z poziomu A. Tacy zawsze pozostają wierni swoim panom...

Napisano

-Więc zaryzykuje. Szkoda mi jej. Ja nigdy nie miałem rodziny. A jeśli jest szansa że ona może wrócić do swojej. Zrobię co w mojej mocy by tak było. Poza tym to dzięki niej uciekliśmy

Napisano

-Raczej wątpię, by ludzie zwrócili się przeciwko tym łajdakom. Część z nich interesuje się tylko sobą. Na nasze cierpienia pewnie tylko wzruszą rękami, dopóki sami nie zostaną złapani- powiedziałem z nutą rozgoryczenia w głosie.

Napisano

Czerwona Królowa stała na samej górze schodów.

- Na górze jest mapa świata - powiedziała płynnie i normalnie. - A ja mniej więcej wiem, gdzie jesteśmy. Ciocia Alicia mi kiedyś pokazała - zeskoczyła ze schodów.

Napisano

- Całkowita pustynia i pustka, stan Nevada Ameryki Północnej, około trzysta dziesięć kilometrów od miasta Carson City. Cokolwiek to znaczy - dodała.

 

(Jak walnęłam gafę, to sorry, ale nie na tym się skupiam ;p)

Napisano (edytowany)

-Mamy tutaj traktor. Swoją drogą umiesz prowadzić? Chwilę myślałem. - A czy ty Królowo mogłabyś przejąć nad nim kontrolę i nim ruszyć?

Edytowano przez Magus
Napisano (edytowany)

Farma

- A posiada elektryczność? - zapytała schodząc ze schodów, jej czerwona ręka, mimo, że materialna wyglądała teraz jak mgiełka.

Padocholik:

Masz lokalizator, wiesz, że są na farmie ;p.

Edytowano przez Elizabeth Eden
Napisano (edytowany)

- Nie wiem . Pokręciłem przecząco głową. - Ojciec puszczał mnie za kierownicę może z dwa razy... - westchnąłem.

Edytowano przez Hoffner
Napisano (edytowany)

-Nie jestem pewien. Ale możemy sprawdzić. Nie znam się na urządzeniach. Więc może Królowej się uda odpalić ten traktor

Edytowano przez Magus
Napisano

Farma:

Królowa zmarszczyła brwi i zamieniła się w czerwoną mgiełkę, znikając w traktorze. Po chwili nagle wypadła z niego w swojej materialnej formie, upadając do tyłu na plecy.

- Nie ma - jęknęła.

Padocholik:

Dostałeś 20 nowych likwidatorów i taki helikopter:

mid_2199.jpg

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...