Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Niklas

Odcinek 11: Party Pooped

  

45 members have voted

  1. 1. Jak oceniasz odcinek?

    • 1
      0
    • 2
      0
    • 3
      1
    • 4
      4
    • 5
      1
    • 6
      5
    • 7
      10
    • 8
      11
    • 9
      11
    • 10
      2


Recommended Posts

Ja już ide oglądać. 

 

PS: Talar, przypominam, moje 12 minut, twoje wiosła.

 

 

EDIT: Już obejrzałem. Odcinek po prostu średni, ani nie śmiechłem, ani facepalma nie było. 5,5/10

 

Kułwa, na poważnie grozić wojną, jeszcze z takiego powodu. A coś ty myślał? You don't fuck with Yaks

Edited by GałoK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny odcinek, kolejne plusy i minusy.

 

Zaczne od pojawienia się jaków - ciekawostka, ale przerysowana maksymalnie. Ich zachowanie bardziej przypominało mi spitego Hulka niż kogoś ważnego na delegacji. To są po prostu idioci. Kompletne, totalne debile plus jeszcze akcja z wojną. Za każdym razem, jak słyszałem ich gadkę czy potem rozwalanie, zastanawiałem się z głową na stole, po co kuce próbują nawet się starać. Tak delegacje nie działają.

 

Główny motyw - próba "połączenia" przyjaźnią dwóch państw. Fajny motyw wykonany w miarę poprawnie, ale pierwsza zasadnicza sprawa - to nie jest rzecz dla Twilight. To powinna robić głowa państwa czyli siostry nieróbki. One są od dyplomacji, nie ledwie powstała księżniczka-kujon. Kolejny motyw, że Twi to murzyn. Nic nowego. 

 

I chyba największe zaskoczenie - Pinkie Pie i jej motywy tutaj. Pierwszy raz od jakiegoś czasu pokazali ją normalnie, a nie jak kogoś, komu mózg cukier przeżarł. Mimo narracji, która była parodią Noir oraz akcji z Beetles'ami, wszystko było bardzo "normalne" jak na nią. A co do jaskini - kolejny motyw stał się kanonem, dziękuję! 

 

Fajnie było ponownie zobaczyć szalejącą Twilight, ale mimo wszystko żal mi jej. Quesadilla jest bardzo dobra, szczególnie z habanero.

 

Odcinek na pewno lepszy niż ostatni, ale jaki to takie skończone patafiany tutaj, że po prostu szkoda potencjału. Myślałem, że to będzie coś w stylu buddystów, a nie huna Atylli na koksie. 

 

Oceniam go na 7,5/10. Miły odcinek, ale zniszczony (wg mnie) motyw jaków i ogólnie północnych rubieży bardzo zaniżył ocenę. 

Edited by M.a.b
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

odcinek oberzany i jak fla mla mnie baerdzo mi się podobał czemu - cóż okazuję się zę Krysztaiwe imperium ma sąsiadow i zarowno nową grupę istot w świecie MLP - Jaki. Fabuła odcinaka reaczej dosyć nidna z początku. Twili jako Amica Rex dostaje  Celesti baerdzo trudne zadanie - sprawić by delegacja jaków czuła sie jak  w domu. Oczywiście :twilght: podchodzo do zadnia na [pważnie i ksążkowo jak to kujonka co oczyscie porwdzi do katastrofy. Kulminacjnym momntem ma być oczywiscie party kt ma zorganizować wiadomo kto, a;e sma pinkie żyje przez ca;ą sytuację w takim stersie, że postnawia wyruszyć do krainy jaków, by zobaczyć jak tam wyglądają imprezy. OK Tyle , a jak to wyglada technicznie, ćoż mamy pinkie i jej szalone zachowania jest nawet moment, gdy nasza  rózowa wata zaczna zachowywac się jak psycholka czytaj pinkamena, jest powrót kilu motywów związnych Applosoą, jest  Crazy Twi, wieć jest dla mnie git. Plusem jest tajny  room ponki (wiedziałem, że ona inwigiluje mieszkańcoów teraz mam na to dowód)

Ocena  8/10 z pozdrowie dla pinkacza ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

odcinek oberzany i jak fla mla mnie baerdzo mi się podobał czemu - cóż okazuję się zę Krysztaiwe imperium ma sąsiadow i zarowno nową grupę istot w świecie MLP - Jaki. Fabuła odcinaka reaczej dosyć nidna z początku. Twili jako Amica Rex dostaje  Celesti baerdzo trudne zadanie - sprawić by delegacja jaków czuła sie jak  w domu. Oczywiście :twilght: podchodzo do zadnia na [pważnie i ksążkowo jak to kujonka co oczyscie porwdzi do katastrofy. Kulminacjnym momntem ma być oczywiscie party kt ma zorganizować wiadomo kto, a;e sma pinkie żyje przez ca;ą sytuację w takim stersie, że postnawia wyruszyć do krainy jaków, by zobaczyć jak tam wyglądają imprezy. OK Tyle , a jak to wyglada technicznie, ćoż mamy pinkie i jej szalone zachowania jest nawet moment, gdy nasza  rózowa wata zaczna zachowywac się jak psycholka czytaj pinkamena, jest powrót kilu motywów związnych Applosoą, jest  Crazy Twi, wieć jest dla mnie git. Plusem jest tajny  room ponki (wiedziałem, że ona inwigiluje mieszkańcoów teraz mam na to dowód)

Ocena  8/10 z pozdrowie dla pinkacza ;)

MOJE OCZY PŁONO!! TYLE TU BYENUF!!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek jest lepszy niż poprzedni - sztuką byłoby zrobić gorszy, ale jak to mawiają, dupska nie urywa. Podobały mi się te wszystkie nawiązania, ale zachowanie jaków-wikingów(?) to już przesada. Na serio u nich pada śnieg? A może "biały proszek" (i nie chodzi mi o mąkę). Nic dziwnego, że żaden kucyk nie wrócił. Naćpane jaki na głodzie, "trochę" mnie denerwowały. Widząc je po raz pierwszy, spodziewałem się jako takiej dostojności. Spodziewałem się, że jaki będą jak wikingowie, ale Hasbro przesadziło. I to bardzo. 

 

Pojawiło się też kilka kucyków z tła. Fajny motyw z przyczepianiem kwiatka przez Bon Bon (ciekawe ile postów, liczonych w setkach tysięcy powstało: "szipping konfirmed!") czy Cheerilee w towarzystwie jakiegoś ogiera. No w końcu sobie "chłopa" znalazła. Ciekawe czy iMac się o tym dowie? xD 

 

Jak dla mnie 7/10 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewne miało być tak, że odbierały nieudolne próby odwzorowania ich kultury za potwarz, no i w końcu nie wytrzymały kolejnej obelgi ;p A że zrobili ich na głupków to już inna kwestia :drurrp:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek z napisami http://www.dailymotion.com/video/x2vqzvo

Mnie się bardzo podobał. Był taki jak Pinkie, nieco przerysowany i pokręcony i wszystko to pasowało do siebie.

Motyw z piwnicą Pinkie był cudowny. Pinkie zbiera akta na kucyki, niczym rasowa komunistka :D

Podobało mi się też to, że nie do końca było wiadomo dokąd ten odcinek nas zaprowadzi (nie był tak przewidywalny jak zazwyczaj), dzięki temu trzymał w niepewności do końca.

PS tylko mi się zdawało, że Twi w 0:47 powiedziała "I come" (doszłam) i to akurat mówiąc o Celestii? Aż musiałam uwzględnić to w tłumaczeniu :P

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki zatem za napisy i tłumaczenie!

 


PS tylko mi się zdawało, że Twi w 0:47 powiedziała "I come" (doszłam) i to akurat mówiąc o Celestii? Aż musiałam uwzględnić to w tłumaczeniu

 

She came? :rariderp:

 

Oh ty Mystherio :wow2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi się odcinek podobał, jednak nie ze względu na główny wątek, którymi były jaki, które miały ochotę wszystko rozwalać, a dzięki Pinkie Pie. W tym odcinku zachowywała się, no po prostu tak zabawnie i PinkiePie'owo ^^ To na pewno na plus. Wygląd jaków też był fajny, jednak ich zachowanie to jak Muzułmanów w Europie :v 

A i na plus też ogromna pracownia Pinkie Pie xD Daję 7/10, bo jednak te zachowanie jaków odjęło sporo z oceny, Pinkie Pie zawyżyła. Mogliby zrobić fajniej tę rasę, bo miała potencjał, szczególnie że w wyglądzie były śliczne

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Już na dysku, i to całkowicie LEGALNIE :D Dozwolony użytek, taki przydatny... Hasbro może nas pocałować :)

 

A tobie nasza Mysterio, chwała za napisy, jesteś wielka, że się tak poświęcasz. Wiem ile to kosztuje, bo kiedyś próbowałem tłumaczyć filmy. Miałem dosyć po 3 półtoragodzinnych animacjach :(

 

Ciekawi mnie tylko jedno. Jakim cudem wypuszczasz napisy, skoro zginełaś w wypadku samochodowym, jakiś czas temu :D

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duchy, zombie, reinkarnacja, mózg zamknięty w ciele robota, sztuczna inteligencja na bazie jej umysłu. Możliwości jest wiele

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc jestem rozczarowany jakością serialu. Rozumiem, że nie wszystko będzie mi się podobać, każdy ma inny gust, ale to już kolejny taki odcinek. Fajnie, ze pokazują coś więcej niż Ponyville, ale nie powinni tego robić na siłę. Póki co jaki mi się nie podobają, wygląd taki sobie, a ich zachowanie to już kompletna porażka. Najgorsze, że od pierwszej minuty odcinka wiedziałem jakie będzie zakończenie. Wiedziałem, ze kuce będą próbowały uszczęśliwiać jaki  nieudanymi próbami odtworzenia ich kultury. Wiedziałem, że na koniec zrozumieją swój błąd i pokażą im to, co zasługuje na uwagę w Equestrii. To kreskówka dla dzieci i nie wiadomo czego się nie spodziewam, ale taka przewidywalność to przesada, to jest zwyczajnie nudne - 4/10.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

To jest kreskówka dla sześciolatków. Mnie rodzice zawsze traktowali, jakby to co dla nich oczywiste i zwyczajne, miało być takie i dla mnie, a dla mnie nie było, więc cierpię do tej pory... Zrozum, że sześć lat to za krótko by umieć przewidywać dwadzieścia minut do przodu lub znać takie czy inne pojęcia.

 

A mnie się "kultura" jaków podobała, a ich miażdżenie wszystkiego to prawie jak zachowanie muzułmanów, bo jaki są jednak od nich przynajmniej tolerancyjne dla innej kultury i strasznie złości je zapewne "kłamstwo", za które brały nieudane próby otworzenia ich kultury. Kto z was lubiłby ludzi, którzy wyśmiewają naszą polską kulturę (co jest różna w zależności od miejscowości jak wszędzie...)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest kreskówka dla sześciolatków. Mnie rodzice zawsze traktowali, jakby to co dla nich oczywiste i zwyczajne, miało być takie i dla mnie, a dla mnie nie było, więc cierpię do tej pory... Zrozum, że sześć lat to za krótko by umieć przewidywać dwadzieścia minut do przodu lub znać takie czy inne pojęcia.

 

Też miałem ten problem, ale dorośli mają ciężko to zrozumieć. Chcę jednak przypomnieć, że wiele odcinków MLP wcale nie było takie przewidywalne, a też uczyły czegoś pożytecznego, więc się da.

 

A mnie się "kultura" jaków podobała, a ich miażdżenie wszystkiego to prawie jak zachowanie muzułmanów, bo jaki są jednak od nich przynajmniej tolerancyjne dla innej kultury i strasznie złości je zapewne "kłamstwo", za które brały nieudane próby otworzenia ich kultury. Kto z was lubiłby ludzi, którzy wyśmiewają naszą polską kulturę (co jest różna w zależności od miejscowości jak wszędzie...)?

 

Niestety wyrobiliśmy sobie niezbyt dobrą opinię o muzułmanach ( są ku temu powody ), jednak większość z nich jest w porządku. Przez wieki żyli obok chrześcijan i tolerowali ich kulturę. W Europie większość tych ludzi to hołota muzułmańska, prowadząca niegodny styl życia. Ci od zamachów to też jest zdecydowana mniejszość. Ostatecznie nikomu normalnemu nie zależy na nieustannych sprzeczkach ( przy czym oni mają trochę krwawych nakazów z Koranie i to jest problem ). Co do tego obrażania kultury jaków, to nie przesadzałbym. Jak ktoś zrobi trochę gorszą pizze od Włocha i mu ją poda, to to jest zaraz obrażanie? Mi się nie wydaje. Nawet Vladimir Putin zachował spokój, gdy Egipcjanie zagrali hymn Rosji w sposób mocno odbiegający od oryginału, to dobry przykład, bo odcinek był o polityce zagranicznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę mi poleciało rasizmem ale pojęcia nie mam odnośnie jakiej kultury. Islam z pewnością nie, bo to przecież kultura zakładająca pokojowe nastawienie do wszystkiego co żyje, a jaki wściekały się na każdy praktycznie przejaw dobrego serca ze strony kucyków.

Może ma to związek z amerykanami oraz ich spojrzeniem na inne kultury; Europa zachodnia - Anglia i banda snobów, cała reszta - głupki i wieśniactwo. Problem w tym, że tego stereotypu używano już nazbyt często i dawno przestało to być śmieszne.

Co do reszty to to, na co jeszcze zwróciłam uwagę to ta bezsensowna podróż Pinkie do kraju jaków. Absolutnie nic z tego nie wynikło poza kolejnym nieśmiesznym elementem komicznym.

 

I proszę, powiedzcie mi, że nie tylko ja uważam przetrzymywanie w tajnej piwnicy niemniej tajnych akt swoich przyjaciół za coś raczej strasznego :crazy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mamy kolejny odcinek pisany przez nowego scenarzystę i kolejny odcinek o polityce. I podobało mi się bardzo. Pewnie będzie to raczej jeden z takich przeciętnych odcinków ginących w gąszczu lepszych i raczej z czasem zapomniany przez fandom, jednak bardzo przypadł mi do gustu projekt rozszerzenia uniwersum w tym sezonie o nowe miejsca, postacie, kultury, a to był kolejny fragment dodany do coraz bogatszego pejzażu Equestrii. I na pewno pod tym względem jest to wartościowy odcinek.

 

Sam problem odcinka jest zresztą dość nietypowy. Chodzi o różnice międzykulturowe. Każdy kraj to obyczaj i to co jest normalne w jednym kraju w drugim może być tematem tabu. Odległe kultury różnią się sposobem myślenia, wyznawanymi wartościami, stosunkiem do przyrody, świata i siebie nawzajem. Jaki są właśnie przykładem takiej różnej kultury, oczywiście na potrzeby serialu sprowadzonym do granic absurdu, groteskowym. Pewnie czuły się urażone tym, że kucyki ich znają w tak małym stopniu, że nie były w stanie odwzorować ich tradycji, co dla nich było symbolem ignorancji, braku szacunku, czy nawet arogancji ze strony kucyków. Co oczywiście nie usprawiedliwia głupiego zachowania. Z drugiej strony jaki zdaje się żyją w ciężkich warunkach, co pewnie przekłada na agresywne usposobienie i braki w manierach. 

 

Po raz kolejny widzimy także jak ewoluuje formuła serialu. Z początku Twilight i przyjaciółki uczyły się przyjaźni, w tym sezonie przyjaźń nabrała nowego, globalnego znaczenia. Mane 6 niesie przyjaźń nawet nie pojedynczym osobom, co całym społecznościom. Przyjaźń to nie tylko siły specjalne walki z potworami, ale element pokoju na świecie. Takie prawie ONZ.

 

Kolejną rzeczą która wyróżnia odcinek to postać Pinkie. Mam coraz silniejsze poczucie, że to najbardziej rozgarnięta z głównej szóstki. Chociaż w tym odcinku Pinkie bardziej niż zwykle nie jest sobą. Nie jest tutaj ani klaunem, który wprowadza element humorystyczny, ani wulkanem energii i niepojętym. Tutaj jest tylko klaczą, która lubi imprezy i dobrze się zarówno na nich jak i "na ludziach".  I nie wiem czy takie pokazanie Pinkie to źle czy dobrze. Z pewnością nie trzyma się to utartych schematów, ale właściwie dodaje różowej klaczy głębi. Możemy ją poznać od innej strony.

 

+ Poszerzenie świata przedstawionego

+ Humor

+ Ciekawy i aktualny temat różnic międzykulturowych

+ Inna Pinkie

- Nie ujrzeliśmy ojczyzny jaków

- Mało wiarygodne i absurdalne zachowanie jaków

+ Nowe oblicze przyjaźni

 

Podsumowując, odcinek w moim guście, humoru nie brakowało, więc 9/10. 

Edited by RainbowEmpire
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Nie wiem czemu, ale po scenie z tym małym jakiem wydaje mi się, że tylko ci "na górze" w jaktosiępiszestanie zachowują się gburowato. W końcu władza wymaga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czemu, ale po scenie z tym małym jakiem wydaje mi się, że tylko ci "na górze" w jaktosiępiszestanie zachowują się gburowato. W końcu władza wymaga.

Nie zachowali się jak gbury. Zachowują się jak naćpane psychole. Wyobrażasz sobie, aby Twilight jako posłanka Celestii, rozwalała wszystko, ponieważ inna rasa zrobiła coś nie "po kucykowatemu"?  :crazytwi2:

 

PS tylko mi się zdawało, że Twi w 0:47 powiedziała "I come" (doszłam) i to akurat mówiąc o Celestii? Aż musiałam uwzględnić to w tłumaczeniu :P

Nope... ja też miałem "kosmate myśli"  :flutterblush:  (jak to mawiała nasza polonistka)

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do jaków zachowujących się jak, no, zwierzęta to było to zdecydowanie napisane pod dziecięcą publiczność. Oni musieli być tacy "rysowani grubą kreską" aby taki mały Jasio czy inny John mogli się połapać o co chodzi w morale opowieści.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jaki sposób Amerykanie widzą barbarzyńską Eurazję? Bardzo stereotypowo.

 

 

Początek odcinka był bardzo obiecujący. Nowy kraj i to tak precyzyjnie opisany. Ciekawy wygląd postaci, potwierdzenie masy fandomowych domysłów. Super!

 

I co? Mamy dyplomatów, którzy są aż tak groźni, że boimi się wojny... że pozwalamy im na demolkę? Bardzo zabawne...

 

Cały czas się zastanawiałem, czemu Twilight nie wkurzyła się i nie zechciała tam wysłać strzelców górskich. Byłoby wesoło i te dzikusy nauczyłyby sie, że w gościach należy się jakoś zachowywać.

 

 

Odcinek zatem mnie nie przekonał. Kilka śmieszków, kilka fajnych detali, w tym dwa bardzo dobre: czyli Cherry Jubilee (lubię ją) oraz IPN Pinkie Pie. Morał na końcu też się bronił, ale już od samego poczatku było oczywiste, że zachowanie Twilight i reszty jest po prostu kretyńskie. Każdy kraj przyjmując dyplomatów stara się zaprezentować SIEBIE od najlepszej strony, a nie podszywać pod obcą kulturę, bo to jest z góry skazane na porażkę.

 

Jaki fajnie zaprojektowane, plus, że są, plus, że państwo, minus, że w sumie tępe. Ale jak na końcu gniótł Pinkie Pie, to było to słodkie.

 

Minus za to, że z jednej strony mamy tekst o zamkniętych granicach i nieprzebytych przełęczach, a z drugiej Pinkie Pokonała to w 2 minuty. Jej powrót do Ponyville pominę milczeniem. Tak samo odgrzebywanie kotletów w Dodge City, które jak wiemy, leży NA POŁUDNIU Equestrii. A Kryształowe Imperium na północy. Wychodzi na to, że jeśli faktycznie Pinkie pomyliła kierunki, to Equestria jest wielkości Sopotu.

 

I co? Jaki też pojechały w złą stronę?

 

Kolejny minus za Spike'a. Miałem szczerą nadzieję, że on naprawdę tak umie grać.

 

 

3/10

Edited by SPIDIvonMARDER
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek był ok. Lepszy od poprzedniego ale miał sporo głupot. Pomysł z jakami dobry, ale z tym by wszystko rozwalali już niezbyt. Końcówka dość przewidywalna. Naciągany motyw z podróżą do krainy jaków i błyskawiczny powrót do Ponyville. Było trochę zabawnych momentów, ale niezbyt kreatywnych.

Nic specjalnego, ale nie było źle.

6/10

Edited by Branthos
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie bardzo fajny i śmieszny odcinek. Same, jaki choć zachowywały się wyjątkowo barbarzyńsko to jakoś szczególnie mi nie przeszkadzały. Zastanawia mnie tylko ta wojna. Jakoś nie bardzo widzę te, jaki na wygranej pozycji. Chociaż kto wie jak by to wyglądało. W każdym razie najbardziej mi się podobało.

Poznanie nowej części Equestrii, próby przypodobania jakom, Twilight i podróż Pinkie Pie. Ogólnie nie dostrzegłem w tym odcinku jakiś potężnych minusów by zacząć się o nich rozpisywać. Dlatego też daje odcinkowi 8/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...