Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
The Silver Cheese

Odcinek 1: Celestial Advice

Ocena odcinka  

63 members have voted

  1. 1. Ocena odcinka

    • 10/10 MEGA !!!
      6
    • 9/10 Super
      14
    • 8/10 Bardzo dobry
      4
    • 7/10 Dobry
      23
    • 6/10 Ok
      3
    • 5/10 Dało się obejrzeć
      8
    • 4/10 Zły
      0
    • 3/10 Do niczego
      1
    • 2/10 Co to było ???
      2
    • 1/10 Niech przepadnie to w otchłań !!!
      2


Recommended Posts

1 odcinek sezonu siódmego za nami. Czas na podzielenie się opiniami o odcinku (tak, odcinku, bo te 2 odcniki nie wiązało się zbyt mocno i wszystko było w sumie niezależne). Podobał się wam :twilight2:?

 

Wersja z obiema odcinkami na Daily Motion:

Spoiler

 

 

PL NAPISY: https://www.dailymotion.com/video/x5iftw7_mlp-fim-season-7-episode-1-celestial-advice-napisy-pl-sparklesubs-pl_shortfilms

 

Edited by Niklas
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spoiler

To był najgorszy początek sezonu w historii :stare:

 

...

nie mam nic więcej do powiedzenia. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze zawiodłem się dlatego że to nie był jakiś emocjonujący odcinek, czułem po prostu że oglądam kolejny odcinek poprzedniego sezonu. 

Ale reakcja Celestii była dosyć zabawna i rozumiem wątpliwości Twi z wysyłaniem Star ale bez przesady. Aż mi się przypomina "Lesson Zero". Dodatkowym atutem było to że na szczęście tylko jeden odcinek. Szybko bym się znudził gdyby to rozłożyli na 2.

Jako opening kolejnego sezonu nie pasuje. Słowem zawiedliście mnie pisarze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, ja normalnie bym dał 6.5, ale takiej skali nie ma, więc zaokrągliłem do 7 (naciągane, ale niech już zostanie). Co do odcinka. Nie była to katastrofa, ale po nim miałem dość spory niedosyt. Zwłaszcza jak nas Ha$bro raczyło tak kuszącymi trailerami na 1 odcinek. Serio, miałem nadzieję, że coś się mega wielkiego wydarzy, przeniosą się do innego wymiaru ... ale niestety nie, wszystko to imaginacja Twalota.

 

Ale może to rozpiszę punktowo:

+ Zachowanie postaci, w szczególności Twilight i Discord. Są oni od początku do końca niezmienni, pewne swoje wady nadal mają i chyba się ich nie pozbędą. Discord typowy manipulator, zalążek tego wszystkiego. W sumie grał pierwsze skrzypce w tym wszystkim, a Twilight nadal szalona, porywcza ze swoimi rozmyśleniami - jak w "Lesson Zero".

+ Celestia. Wow, była na dłużej. Nawet strollowała Twalota xD. W sumie miły flashback do 1 sezonu, jak Celestia o Twi opowiadała. To dawało pewien koloryt. Także Spike ze swoją odzywką po usłyszeniu, że trzeba Starlight gdzieś wysłać.

+ Pojawianie się postaci z różnych odcinków, których bym nie podejrzewał, że się pojawią - Ember, przyjaciółki Twi ze szkoły w Canterlocie.

- Niepotrzebna rozkmina na cały odcinek, ale z drugiej strony było to dość uzasadnione. Co nie zmienia faktu, że po pewnym czasie było jasne co się wydarzy i odcinek nie był już pociągający.

 

W sumie powyższy minus podsumowuje wszystko. Plusy powyżej jakoś ratują, ale no nie. Mam spory niedosyt, ale na szczęście 2 epizod jak przystało na MLP był już o wiele lepszy :twilight2:.         

Edited by The Silver Cheese
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu Sttark napisał:

Up

Nie to żeby coś, ale jakieś argumenty by się przydały :P

Obawiam się że nie jestem w stanie znaleźć właściwych słów oddających beznadziejność tych odcinków. :lunaderp:

Spodziewałam się czegoś...czegoś epickiego! Jakichś nowych, mrocznych antagonistów albo powrotu Krzyśki...

Mam nadzieję że finał będzie lepszy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie teraz Dairinn napisał:

Obawiam się że nie jestem w stanie znaleźć właściwych słów oddających beznadziejność tych odcinków. :lunaderp:

Spodziewałam się czegoś...czegoś epickiego! Jakichś nowych, mrocznych antagonistów albo powrotu Krzyśki...

Mam nadzieję że finał będzie lepszy...

 

MLP to nie Dragonball, nie spodziewajmy się zawsze epickich momentów. Takie początki też mają swój urok, ale 1 epizod, jakby to kolokwialnie ująć, dupy nie urywa :ju1Xa:. 2 odcinek zdecydowanie lepszy. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Dairinn

Cóż..jak dla mnie miałeś po prostu za wysokie wymagania xd. 

Skoro spodziewałeś się tego o czym mówisz...

Ale hej, sam obejrzę później odcinek i go ocenię więc póki co wstrzymam się od głosu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minuty temu Im_Not_A_Brony napisał:

W sumie też miałem pewne wymagania co do odcinka po obejrzeniu spoilerów. Ale i tak uważam że niektóre domysły Twi były mocno wyimaginowane. 

 

Takie miały być, skoro nadal jest tą mega wrażliwą i momentami crazolnietą klaczą :crazytwi3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu The Silver Cheese napisał:

 

MLP to nie Dragonball, nie spodziewajmy się zawsze epickich momentów. Takie początki też mają swój urok, ale 1 epizod, jakby to kolokwialnie ująć, dupy nie urywa :ju1Xa:. 2 odcinek zdecydowanie lepszy. 

Nie wiem czym jest Dragonball :grumpybloom:

 

Chodzi o to że od Tireka serial zrobił się trochę... cukierkowy. Znaczy, okey pojawiła się Chrysalis i koniec S6 był naprawdę dobry, ale poza tym mam wrażenie że wszystko kręci się wokół Starlight, lekcji przyjaźni i misji, które mapa daje Mane 6. To nudne. 

 

Noo dobra, może za bardzo przejmuję się tym początkiem :twiblush:

może twórcy jeszcze nas czymś zaskoczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam jeszcze nie oglądałem tych odcinków, ale zazwyczaj po spokojnym początku następuje ostre zakończenie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie marudzę, że opening sezonu nie był dwuodcinkiem, ani że nic się w nim takiego "epickiego" nie stało, ponieważ ... zniszczyli wszystkie nasze, takie na 100% przewidywane rzeczy, a dali nam coś czego się nie spodziewaliśmy: wyjaśnienie co dalej będzie się działo w tym sezonie.

Ci co lubią SG są pewnie wniebowzięci, a ci którym mniej ona odpowiada, to ... miejmy nadzieję na więcej Thoraxa i nowych changelingów :v

Cały odcinek był swego rodzaju parodią, bohaterowie bardzo dobrze ze sobą współgrali np. takie darcie mordy Celestii było nadspodziewanie, niespodziewane.

 

Ps. Zauważyliście, że logo zmienili? Czy nie dotrwaliście do końca?

Ps.Ps. @The Silver Cheese ty mi powiedz co się stało z ankietą, bo ją wypełniłem i znikła xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu Miszcz Tencz napisał:

Ps. Zauważyliście, że logo zmienili? Czy nie dotrwaliście do końca?

Tak zmienili logo. 

mlp-new-logo.jpg

Edited by Im_Not_A_Brony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nom... to tak.

Było śmiesznie, Discord najlepszy troll, Spike też jakby mniej wkuuuu.... a nawet zrobił się zabawny, ta panika w oczach Luny kiedy nie mogła założyć medalu :D
Ogólnie odcinek bardzo intrygujący i doskonale trollujący wszystkich bronies, zrobić hajp, a potem wszystkich wyyyy.... good job Ha$bro xD


Cóż, odcinek no jak już padło to stwierdzenie, dupy nie urywa, ale było zabawnie momentami 7/10 dla mnie ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że pewne rozczarowanie wynikło z oczekiwań. Do tej pory otwarcie sezonów przyzwyczaiły nas do pewnego schematu, że zawsze musi się dziać jakaś rozpierducha. Dla mnie zaś ciekawe było odejście od tego schematu. Coś trochę jak The Best Night Ever z końcówki S1.

 

W końcu ruszył on nieco mocniej postać Twi, bo od dłuższego czasu stała ona w miejscu. Widać, że się bardzo przejmuje losem Starlight i obawia się ją stracić. No i to przypomniało Celestii, że i ona niegdyś miała te same rozterki. To kolejny plus odcinka, bo zaprezentował nam nieco bardziej naszą Słoneczną Księżniczkę. I bardzo dobrze, bo brakuje takiego odcinka o niej.

 

Spike był Spikiem, którym być powinien. Acz akcja z początku odcinka z odwracaniem uwagi taki... dość głupi był. Później zaś było już lepiej i był takim głosem rozsądki dla Twi, jak za dawnych dobrych lat. Starlight po prostu była w tle i tyle. A Discord... Wystarczyło mu kilka ujęć, a tradycyjnie wyszedł poza szereg i pokazał, dlaczego jest taki świetny.

 

Nie był to wybitny odcinek, ale nie był też zły. Warto go obejrzeć.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaakceptowałbym taki początek sezonu, gdyby nie to, że sezon 6 wynudził mnie konkretnie i z napięciem wyczekiwałem tej "rozpierduchy", o której mówią wyżej. Podobno w sezonie 7 miało się dziać, dużo dziać. Na razie jedyny moment, w którym wydarzyło się COŚ, to motyw tych czerwonych gał u Babci, Bicepsa i tej od klejnotów. Jeżeli finał zawiedzie mnie w ten sam sposób to obrażam się i wyczekuję powrotu M.A. Larsona, Meghan McCarthy i A. K. Rogers...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy będzie można spodziewać się wersji z napisami od naszych drogich tłumaczy? 

Już ukończyliśmy tłumaczenie, ale to nie ode mnie zależy kiedy napisy wlecą na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakby ktoś nie wiedział MWerec na Dailymotion dodał napisy do 2 nowych odcinków 7 sezonu. Nie mogę wypowiedzieć się na temat jakości tłumaczenia (nie oglądałem jeszcze) ale znając MWerec-a jest na dobrym poziomie.

Edited by Dismas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słabo. Ot taka sobie "Lekcja Zero". Z podmieńców zrobili nieogarnięte kolorowe jelenie, które irytują swoim zachowaniem. Panika Twilight jest sztuczna, wymuszona. Najgorsze jest to, że ten odcinek otwiera sezon. Zawsze była to lepsza lub gorsza historyjka rozłożona na dwa odcinki.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...