Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Applejuice

Harry Potter, ot co!

Recommended Posts

Wszystkie przeczytane jakieś 4-5 razy, wszystko obejrzane, nie mam pojęcia ile razy, ale zdecydowanie dużo, wszystkie dodatkowe książki przeczytane, z gier tylko 2 i 3, ale pewnie kiedyś nad tym popracuję. Ulubiona część to Więzień Azkabanu (i książka i film). Ulubiony bohater - Syriusz, no i Remus. Przez prawie trzy lata siedziałam na forum o HP (nawet dorobiłam się tytułu admina :pinkie4:), ale po końcu wszystkiego forum szybko padło.

Share this post


Link to post

Wszystkie części przeczytałem po 8 razy, teraz czytam po raz 9.

Wszystkie filmy też obejrzałem, ale tylko po 3 razy.

Szkoda że nie będzie następnej części, ale co miało by się w niej ukazać?

Ja osobiście bardzo bym chciał, żeby pojawiła się część, która opowiedziała by wcześniejszą historię. A wy co o tym sądzicie, przeczytali byście?

Share this post


Link to post

Powtórzę pytanie, bo może nie każdy zauważył lub nie chciał odpowiadać - czy tylko ja byłem takim maniakiem Harrego Pottera, że siedziałem potem w Wirtualnych Hogwartach, Tyskim Hogwarcie, Vivalcie, Verdunie itp?

 

 

 

Szkoda że nie będzie następnej części, ale co miało by się w niej ukazać?
Ja osobiście bardzo bym chciał, żeby pojawiła się część, która opowiedziała by wcześniejszą historię. A wy co o tym sądzicie, przeczytali byście?

 

Ja tam się cieszę, że Rowling nie odwaliło przez sławę i sukces i, że nie złamała swojej zasady, jaką był plan, że saga o Harrym Potterze będzie liczyć 7 części. Seria zacna, nie ma niczego dodanego na siłę (choć śmierć Snape'a jest nieco bezsensowna. Mistrz eliksirów, podwójny agent, który znał bardzo dobrze Voldemorta, a nie spodziewał się, że Voldek go może chcieć zabić? Proszę was... mnie się wydaje, że normalny Snape by przewidział to i zażył jakiś eliksir, który by go uchronił od ukąszenia węża) i już. Tworzenie kolejnych części byłoby już jedynie tworzeniem na siłę, pod fanów i wierz mi albo nie Alikornie, ale to już nie byłoby to samo.

 

 

Wiezien azkabanu to takze moj ulubiony film z serri. Pamietam jak bylem w kinie na "Komnacie Tajemnic. Bylem jeszcze dzieciakiem i szczerze przestraszylem sie Bazyliszka. Zaluje ze ekranizacje nie sa idealnym odwzorowanioem ksiazki. Czekalem zeby zobaczycz "Sklatki tylniwybuchowe" hue hue chyba z sentymentu poczytam dzis Harrego

 

Ja to pamiętam, że w kinie bałem się tak motywu Aragoga, że aż zakryłem oczy nie mogąc patrzeć. W sumie dalej mam strach przed większymi pajakami. Brrr...

 

 

Uwazam tom 5 za najgoszy z tomów. Goraco polecam ci 6 i 7. Akcja nieco sie rozwija i sa nieco "doroslejsze" od porzedniczek...

 

Ja tam nie potrafię wskazać najgorszego tomu. Myślę, że jak już to byłaby to 7, bo ogólnie jest dobra, ale bohaterom tam po prostu idzie momentami zbyt łatwo z pewnymi rzeczami. Piątka zaś prezentuje tak realną sytuację, że pominięcie tego byłoby wręcz grzechem. Uważam, że szerzenie propagandy, że Voldek nie wrócił, a Harry i Dumbledore to świry oraz, że Ministerstwo Magii dalej działa perfekcyjnie było jak najbardziej realne i z punktu Korneliusza Knota zrozumiałe - ogarnęła go mania władzy i bał się, że straci stołek, jak ludzie zobaczą, że Ministerstwo Magii nie radzi sobie z ówczesną sytuacją. To tak jak z Polską - firmy upadają lub uciekają z powodu biurokracji, bezrobocie rośnie, ale dalej się wciska ludziom, że w kraju żyje się coraz lepiej.

 

Chodzi głównie o to,że większość hejterów Eragona obejrzało tylko film,a psują opinię książce ;p

 

Mnie tam do Eragona zraziła sama idea fabuły. Wizja chłopca, którego łączy przyjaźń ze znalezionym, młodym smokiem jakoś mnie nie przyciąga. A, że filmy psują opinię to nie tylko Eragon to miał, ale m.in też anime Dragon Ball, którego amerykanie spieprzyli na maxa, czy też "Seria Niefortunnych Zdarzeń", gdzie pomieszano kolejność, a niektóre fakty pozamieniano, bo z tego, co widać obecnie, najwyraźniej nie planowano nakręcić całej sagi, ino fragment.

 

Share this post


Link to post

A myśmy już całego Harrego Pottera przeczytali. Pierw czytalismy całą książkę na głos a gdyśmy skończyli oglądaliśmy daną ekranizację. W pomijając już 'diabelskość' harrego Pottera, o której już gdzieś była przeze mnie mowa, muszę przyznać że film wyszedł naprawdę świetnie. Ta muzyka itd... nawet jak coś zmienili co nie było w 100% zgodne z książką często się zdarzało że w filmie było ciekawiej(no może nie zawsze, ale nie dziwmy się ze ekranizacja musiała rzecz troche 'okroić'<ale mogliby zrobić coś a'la serial!!>). Szczególnie w postaci Nevila, bo wksiążce zjechali go po całosci na początku, a w filmie był bardziej 'użyteczny". Ale zakończenie moim zdaniem było totolnie do kitu i bez sensu. Tak jakby sama Rowling nie wiedziała co robić. Pierw ta z nikąd " samożyjąca " różdżka pottera, (a nawet d ofilmu to wcisnęli,no bez sensu) , ale najgorsza rzecz to ta cała historia że Potter jest jakby jednym z Horkruksów i powinien dać się zabić. To DLACZEGO DO JASNEJ ANIELKI ON NIE FIKNĄŁ?!!!? No bez sensu! powienien potter fiknąć! By to troche naprawiło całość w moich oczach, że ten Potter cały 'wielki' zrobił w końcu coś dobrego i dał się zabić. Była by to jakieś poświęcenie, skrucha,  chciało by się napisać 'odkupienie' ale nie będe bluźnić. I w każdym razie z trgo co rozumiem Voldemort wcale nie został w takim razie pokonany, bo Potter żyje. Więc dlaczego on umarł? no nie kapuję tego. bez sensu. opowiastka tego Gandalfa wcale mnie nie usatysfakcjonowała. I w ogóle...cały ten Dumbledore... to jest najbardziej ZŁA postać! Nawet nie ten harry potter! Nawet nie Voldemort! Bo Voldemort, w sumie miał dobrą idee, ograniczyłby rozprzestrzenianie się tego okultyzmu wśród "mugoli". a tu wersja alternatywna zakończenia, czyli "Jak to powinno się skończyć?"

http://www.youtube.com/watch?v=bxFQMBGpgl4


A alternatywne zakończenie w moim wykonaniu pewnie by wyglądało tak,że natchnąłby ich Duch Święty , najlepiej Hermionę bo ona była jedną z nielicznych dobrych postaci, i w tej straszliwej walce, po śmierci pottera, przejrzała by zgubę jaką niesie za sobą ta cała diabelska magia, uczyniłaby znak Krzyża i wszyscy zostali by pokonani, ich różdzki przestałyby działać,a duchy 'zmarłych' pokazałyby swoją prawdziwą diabelską twarz. Zatwardzialcy z demonami by uciekli, a inni zaczęliby żyć w radości unikając zła :rainpriest:

Share this post


Link to post

...

...

...

Jak to dobrze, że to nie ty pisałeś ostatnią część harego potera bo mogłoby to siędla nas źle skończyć.

Share this post


Link to post

Turoń słabym trollem jest. Tak wyczytałem w liście arcybiskupa do wiernych.

Share this post


Link to post

Powiem Wam, że ja na początku strasznie byłam nastawiona anty do Pottera. Wszyscy naokoło się nim zachwycali, tylko ja nie :pinkiep:  Filmy oglądałam już chętniej, potem namiętnie grałam w Komnatę Tajemnic :pinkiehappy: , i dopiero po latach wzięłam się za książki. Przy pierwszym podejściu, doszłam do piątej części i utknęłam. Dla mnie to była i jest najnudniejsza część. Przy drugim podejściu zjadłam te książki, i paradoksalnie do piątej mam sentyment, bo czytając ją jechałam do bardzo dla mnie ważnej osoby Pociągiem :) cała seria bardzo fajna, taka odrywająca od szarej rzeczywistości, tylko mnie Rowling wkurzyła tą śmiercią Snape'a :facehoof: nie mogła Pottera szurnąć? Widziałam, że w poprzednich postach parę osób też było za "szlachetną i pełną poświęcenia" śmiercią głównej postaci. No i też popieram, że gdyby nie Hermiona, to by już dawno zaliczył zgon w pierwszej części :P nawet kiedyś w necie ktoś poprzerabiał okładki filmów bodajże na np. Hermiona i Kamień Filozoficzny, Hermiona i Komnata Tajemnic itd.

Ale tak poza tym to posiadam wszystkie części na własność, i nie wiem czy się znowu za nie, nie wziąć :)

Share this post


Link to post

Ja też wielbię ,,Harrego Pottera''

Moją ulubioną postacią jest Luna Lovegood. 

A ulubioną częścią  ,,Harry Potter i więzień Azkabanu''

:)

 

Rozczarowałam się tym że Hermiona została dziewczyną Rona.... Czemu!! ;_;

Edited by Eliza Pegasis

Share this post


Link to post

Wszystkie części po parę razy, ulubiona postać Alastor Moody, Ulubiona część - Książę Półkrwi

Share this post


Link to post

Książka? Przeczytałem wszystkie części. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu "Zakon Feniksa", zdecydowanie najbardziej mroczna i rozwinięta fabularnie część.
W kwestii filmu, niestety, ale odrzucił mnie po "Więźniu Azkabanu". Nie mogłem patrzeć na aktorów odgrywających główne role i na skopany scenariusz :(

Edited by MisterGonzo

Share this post


Link to post

Powiem Wam, że ja na początku strasznie byłam nastawiona anty do Pottera. Wszyscy naokoło się nim zachwycali, tylko ja nie :pinkiep:

Oj pamiętam, gdy ja przyszedłem do szkoły, a tu nagle wszyscy się bawią w jakiś Hogwart, ktoś zaś latał od każdego do każdego, zakładał ręce na głowę (coś jak aureolę robił) i wymawiał randomowo nazwy domów. Nie wiedziałem o co chodzi. Mnie do HP o ile dobrze pamiętam przekonała gra "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - a miałem okazję wówczas poznać wersję i PC i PSX, które znacznie się od siebie różniły. Poszedłem na film i wsiąknąłem po prostu w to. Od razu zacząłem książki ogarniać.

 

No i też popieram, że gdyby nie Hermiona, to by już dawno zaliczył zgon w pierwszej części :P nawet kiedyś w necie ktoś poprzerabiał okładki filmów bodajże na np. Hermiona i Kamień Filozoficzny, Hermiona i Komnata Tajemnic itd.

Znany motyw, że w paczce jest bohater, śmieszek/paranoik i mądrala ;)

 

 

Rozczarowałam się tym że Hermiona została dziewczyną Rona.... Czemu!! ;_;

 

To akurat było do przewidzenia.

Share this post


Link to post

Powiem jeszcze że jeśli chodzi o książki jestem zauroczona Zakonem Feniksa.

Filmy... ta.... po ,,Więzień Azkabanu'' wszystkie części są już złe... omijają ważne wątki, dodają swoje i w ogóle to już nie to samo... :PP

Share this post


Link to post

Ja też uwielbiam Harrego Pottera, mam wszystkie jego części, film też jest niezły ale bardzo różni się od książki.

Share this post


Link to post

Przeczytałem go całego.

A filmy do 4tej części, potem nie widziałem i nie chce mi się oglądać. Książki fajne, filmy średnie jak dotychczas. Nie lubię adaptacji filmowych, po co dwa razy tą samą historię poznawać w różnych formach. I tak oryginał zwykle lepszy. Niestety, przez wszechobecny okultyzm książka z pewnością straciła wielu potencjalnych fanów... No, mi tam okultyzm nie przeszkadza :TWcU3:

Share this post


Link to post

Ja też uwielbiam Harrego Pottera, mam wszystkie jego części, film też jest niezły ale bardzo różni się od książki.

 

Czy ja wiem, czy bardzo? Pomijając to, że uczniowie w Hogwarcie przestali nosić szaty i, że film coraz bardziej stawał się streszczeniem książki, to jakoś nie zauważyłem wielkich różnic. Mógłbyś mi je przedstawić?

Share this post


Link to post

Czy ja wiem, czy bardzo? Pomijając to, że uczniowie w Hogwarcie przestali nosić szaty i, że film coraz bardziej stawał się streszczeniem książki, to jakoś nie zauważyłem wielkich różnic. Mógłbyś mi je przedstawić?

Ja obejrzałem prawie wszystkie filmy oprócz insygni, ale nie ma np. Tego poltergeista jak mu tam... nie pamiętam a to jest duża różnica, jak widzę jak zaklęcia wystrzelają to różnią się troszkę od tych w książce, dalej nie pamiętam musiałbym od nowa obejrzeć... a i są też takie małe różnice jak ta gdy Harry wszedł do tej misy z pamięcią Dumbledoora, i gdy Snape wchodził do pamięci Harrego też były różnice, w tekście było dużo różnic, więcej niestety sobie nie przypominam.

Share this post


Link to post

Dzięki za wyjaśnienie. Jakim cudem nie rzucił mi się w oczy brak Irytka?! 

Share this post


Link to post

Czy ja wiem, czy bardzo? Pomijając to, że uczniowie w Hogwarcie przestali nosić szaty i, że film coraz bardziej stawał się streszczeniem książki, to jakoś nie zauważyłem wielkich różnic. Mógłbyś mi je przedstawić?

No i jeszcze w ,,Zakonie Feniksa'' 

Syriusz w książce zginął bo wpadł za zasłonę śmierci a w filmie dostał Avada Kedavrą... no chyba że ktoś już o tym wspomniał.

 

Ja ogólnie mam sobie zamiar odświeżyć ,,Czarę Ognia'' i mówię oczywiście o książce. W końcu według mnie jest to najważniejsza częścia bo wtedy jest powrót Tego-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać ^^

 

 

A i oczywiście najlepszy shipping to Ginny i Harry ^^ 

 

Nie lubiłam zbytnio tej miłości Hermiona-Ron no ale może w końcu zaczynam się do tego przekonywać :o

Edited by Elizabeth Pegasis

Share this post


Link to post

Moją ulubioną częścią jest "piątka", jest najdłuższa i zdecydowanie najbardziej mnie wciągnęła, przeczytałem ją gdzieś <dużo.bardzo_dużo.> razy :)

Co do filmu - najlepszy był pod tym względem Więzień Azkabanu i Czara Ognia. Za to Książę Półkrwi był jak dla mnie totalną porażką.

Share this post


Link to post

HP to dzieło szatana! Jak moglibyście tego nie zauważyć ;_;

Tak na serio... HP jest książką prawie "idealną". Są pewne niedokończone wątki które zostały jednak tu wspomniane. Chodzi na przykład o wielką mądrość a na koniec brak logiki Snape'a. Czyli jak to u mnie wygląda:

Postać która jest :3 - Luna Lovegood

...

...

...

...

...

...

...

...

...

...

Nevile Longbottom :ming:

Share this post


Link to post

Harry Potter huh jest nudny po prostu, ale to nie tylko moje stwierdzenie każdego kogo znam który w bardziej ambitną fantastykę się zagłębia po prostu to stwierdzi,że ta książka nie jest zbyt wysokich lotów. Mało ambitne wątki bardzo przewidywalne i po prostu błahe postacie mnie odrzuciły. Może po prostu "pipkowate" postacie mnie tak odrzucają ale cóż.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post

Można powiedzieć, że wychowałem się na serii o Harrym Potterze. Dlatego też wstrzymam się od ogólnej oceny całej serii, bowiem ma dużą wartość sentymentalną :)

 

Pierwszy raz zetknąłem się z serią przypadkowo wiele lat temu, gdy świeżo wydana była "Czara Ognia". Zacząłem czytać książki od początku i strasznie mnie to wciągnęło - czwartą część przeczytałem w jeden dzień :P

A potem już tylko szaleństwo związane z oczekiwaniem na kolejne trzy książki i biegiem do księgarni w dniu premiery ("Insygnia" przeczytałem wcześniej w Internecie, przetłumaczone przez fanów).

 

Filmy też niby oglądałem, ale to według mnie już nie to samo, co książki.

 

Patrząc na to z perspektywy czasu(i biorąc pod uwagę, że właśnie zacząłem czytać całą serię od nowa), mógłbym powiedzieć, że te książki są napisane właśnie z myślą o młodszych odbiorcach. Wszystko jest napisane prosto i dość krótko - w sam raz, by młodzi się nie zanudzili. Sam pamiętam, jak próbowałem przebrnąć przez "Władcę Pierścieni" w dzieciństwie i nigdy mi się to nie udało. A Pottera czytałem w kilka dni!

Teraz czytam Pottera ot tak, gdy mam wolną chwilę, dla zabicia czasu, natomiast "Władcę..." przerobiłem już kilka razy "na poważnie".

Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć ;)

 

 

 

Share this post


Link to post

Harry'ego Potter'a przeczytałam dawno i czytać też zaczęłam dawno, czyli jeszcze w podstawówce. Książka ciekawa, wciągająca i jak już ktoś napisał mało ambitna. Dla młodzieży i do poczytania w WC jak najbardziej, ale światowej klasy dzieło fantasy, to to nie jest.  Historia ta jest po prostu naiwna.

Share this post


Link to post
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...