Jump to content

Czy "gagarin" chodzi do "kibla", czyli kolej!


Cygnus
 Share

Recommended Posts

Skoro powstał taki temat, to nie da się nie wspomnieć o cudach techniki znanych jako "Lux Torpeda" jeżdżących głównie w przedwojennej Polsce i słynących zarówno z wygody podróży jak i z szybkości (z tego co wiem ustanowiony przez taką rekord na trasie Kraków-Zakopane do dzisiaj jest niepobity). Niestety dokładne ich dane i tak dalej nie są mi znane, ale liczę, że ktoś z naszych pasjonatów uzupełni braki w wiedzy. Oto zdjęcia:

 

Luxtorpeda_Fablok_Zakopane_1936.jpg

 

I drugie, z którym przyznaje wcześniej się nie spotkałem. Nie kojarzy Wam się z czymś?

 

warszawa-muzeum%20kolejnictwa-lux_torped

 Niestety eksponat ze zdjęcia drugiego niszczeje, a prawdopodobnie w niedługim czasie czeka na niego i jego towarzyszy z wystawy przeprowadzka. Bo PKP chce sprzedać teren, z racji wartościowego gruntu i dobrego skomunikowania w pobliżu. Wiąże się to oczywiście z rozbiórką jedynej pamiątki po byłym Dworcu PKP Warszawa Główna Osobowa. Gdzieś mignęły mi plany, że zabudowania jak i wystawa zewnętrzna mają zostać zabudowane szklaną konstrukcją która mieściłaby również biura i centra handlowe, ale raczej mało prawdopodobne by projekt został zrealizowany. Najpewniejszą decyzją będzie przeniesienie Muzeum na Odolany. Zapytam jednak: czy jeśli Muzeum zostanie przeniesione na obrzeże miasta to ktoś będzie jeszcze o nim pamiętał i odwiedzał (oprócz stałych bywalców i pasjonatów)? Wiadomym jest przecież, że tego typu placówki najczęściej odwiedzane są przez rodziców z dziećmi, nie każdy ma jednak samochód, a komunikacją łatwiej dojechać w rejony centrum.

Podsumowując: mam nadzieję, że ktoś tam wyżej postawiony zreflektuje się, i przemyśli decyzję która nieodwracalnie pogrzebie kolejną historyczną pamiątkę, a tych mamy coraz mniej. Do dziś nie mogę odżałować, Parowozowni na warszawskiej Pradze. Przestała dwie wojny światowe, tylko po to by paść ofiarą chytrych polityków, deweloperów i przegrać z dzisiejszymi czasami.

Edited by Cleo3007 vel Sweetie Tram
Link to comment
Share on other sites

O, konkretny temat o kolei,! Coś czuję, że w tym wątku trochę się podzielam. To prawie tak jak dać Twilight nową książkę, której nie czytała (o ile taka książka istnieje) :cheese:

Czy "gagarin" chodzi do "kibla"? A może "stonka" lubi "budyń"?

Dobre! Choć niestety mało osób zrozumie od razu o co chodzi...
Poza tym, jakąś ciekawą historyjkę można by napisać z tych wszystkich nazw używanych przez kolejarzy i Miłośników Kolei. Może coś wymyślę w najbliższym czasie :aj5:


To może zapuszczę pod-temat, bo myślę że warto, ze względu że jesteśmy Bronymi, a mianowicie: MIŁOŚNICY KOLEI - kto to?
 

 

Ten temat nie ma sensu :rainderp:

Ale dam coś.

ultimate1.jpg

 

Nigdy nie zrozumiem jak można stać X godzin przy torach kolejowych i robić zdjęcia pociągom. To tak jakby robić je autobusowi, emocji zero, a obiekt fotografowany jest brzydki jak noc, no i każdy kolejny jest identyczny, troszkę jak granie w Desert Bus.

Z zewnątrz, dla zwykłego obserwatora Miłośnicy Kolei (ze względu na mocne powiązanie również MKM - Miłośnicy Komunikacji Miejskiej), zresztą tak jak i Bronies, mogą wydawać się trochę dziwną grupą osób. Kto jak kto, ale my - ludzie lubiący oglądać serial z kucykami, powinni być przygotowani, że ludzie mogą mieć niecodzienne hobby. Będąc ponad 1,5 roku Bronym (o byciu MK i MKMem nie wspomnę, bo to od zawsze jestem, albo i dłużej), zauważyłem sporo analogii łączących te dwie grupy.
Przykładowo:
Bronies z Trójmiasta jadą aż do Krakowa na meeta.
MK z Trójmiasta też jest w stanie pojechać do Krakowa "tylko" po to, żeby zrobić 300 zdjęć (czy to "ze szlaku", czy jak ma dojście to do PR Oddziału Małopolskiego, albo innych terenów kolejowych), przejechać się kilka razy pociągiem po tamtej okolicy i komunikacją miejską po Krakowie i następnego dnia wrócić.

I przede wszystkim - to w żaden znany nawet Celestii sposób, nie jest na niby - ludzie to robią z pasji, bo lubią. Potrafią jeździć tyle samo czasu co znajomy-maszynista z nimi w kabinie, nie dostając z tego tytułu ani grosza. I oczywiście, że stanie i czekanie na pociąg któremu mamy strzelić fotę, nie jest najprzyjemniejszą częścią, ale jak dobrze zdjęcie wyjdzie, to ogromna satysfakcja gwarantowana (chyba, że zajdzie nagle słońce, rozpada się, czy przyjedzie nie ten pociąg, którego się bardzo spodziewaliśmy - zdenerwowanie proporcjonalne do czasu czekania i ilości pokonanych kilometrów by dostać się tam).

Podsumowując: W pociągach jest to coś "magicznego", co powoduje, że nigdy, z pozoru wiecznie powtarzająca się czynność, się nie znudzi.... czyli jak nasze kuce :pinkiehappy:

I dwa linki opisujące MK i MKMów, w wydaniu Nonsensopedii (trochę sarkastycznie opisane, ale po "wyciągnięciu" sarkazmu z stamtąd, to 100% prawda):
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Mi%C5%82o%C5%9Bnik_Komunikacji_Miejskiej
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Mi%C5%82o%C5%9Bnicy_kolei

Link to comment
Share on other sites

 Niestety eksponat ze zdjęcia drugiego niszczeje, a prawdopodobnie w niedługim czasie czeka na niego i jego towarzyszy z wystawy przeprowadzka. Bo PKP chce sprzedać teren, z racji wartościowego gruntu i dobrego skomunikowania w pobliżu. Wiąże się to oczywiście z rozbiórką jedynej pamiątki po byłym Dworcu PKP Warszawa Główna Osobowa. Gdzieś mignęły mi plany, że zabudowania jak i wystawa zewnętrzna mają zostać zabudowane szklaną konstrukcją która mieściłaby również biura i centra handlowe, ale raczej mało prawdopodobne by projekt został zrealizowany. Najpewniejszą decyzją będzie przeniesienie Muzeum na Odolany. Zapytam jednak: czy jeśli Muzeum zostanie przeniesione na obrzeże miasta to ktoś będzie jeszcze o nim pamiętał i odwiedzał (oprócz stałych bywalców i pasjonatów)? Wiadomym jest przecież, że tego typu placówki najczęściej odwiedzane są przez rodziców z dziećmi, nie każdy ma jednak samochód, a komunikacją łatwiej dojechać w rejony centrum.

Podsumowując: mam nadzieję, że ktoś tam wyżej postawiony zreflektuje się, i przemyśli decyzję która nieodwracalnie pogrzebie kolejną historyczną pamiątkę, a tych mamy coraz mniej. Do dziś nie mogę odżałować, Parowozowni na warszawskiej Pradze. Przestała dwie wojny światowe, tylko po to by paść ofiarą chytrych polityków, deweloperów i przegrać z dzisiejszymi czasami.

Niestety nie od dziś wiadomo, ze w tym mieście rządzą jedynie chciwi deweloperzy. W związku z tym kawałek rdzewiejącego metalu czy to w postaci parowozu czy wagonu nie jest zbyt wiele warty nawet jeśli ma i ze 150 lat. Bo to wymaga inwestycji długo planowych zamiast natychmiastowego zysku. Tak naprawdę w Warszawie nie ma innego odpowiedniego miejsca na taką placówkę. Wszystkie oferowane miejsca są oddalone od cywilizacji i nie posiadają ani dogodnych dojazdów ani zaplecza technicznego do funkcjonowania muzeum. Praktycznie trzeba by wszystko budować od zera, co zajmie co najmniej dwa lata i pociągnie ogromne koszty.

Link to comment
Share on other sites

Teraz poczytałem o tych EIC. Fajnie byłoby się przejechać takim czymś. Już nie wspominając o EIC Premium. Nie wiedziałem że mamy takie piękne koleje. O pociągi które mają być uruchomione do końca 2014r to chodziło mi o Pendolino rozwijające prędkości do 240km/h. Szkoda bo z Rzeszowa do Krakowa nie kursują(i chyba nie będą) takie sprzęty, ani nawet EIC... Mam nadzieję że kiedyś uda mi się tym przejechać :D

Trochę nie doceniasz tej maszynki :D Pendolino mogłoby pojechać ponad 300 km/h ale na CMK między Górą Włodowską a Psarami osiągnięto 293 km/h co i tak jest rekordem dla tej konstrukcji. Ja osobiście jechałem nim tydzień później i osiągnęliśmy prędkość 252 km/h

1470179_614387248597233_13193171_n.jpg

Chciałbym dodać także, że Pendolino będzie kursować na relacji Kraków - Rzeszów. Mapka połączeń i inne informacje o Pendolino:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pendolino

Edited by Zena92
Link to comment
Share on other sites

W temacie Pendolino to wygląda tak, że ideą tego typu pociągów był system wychylnego pudła, co pozwala na osiągnięcie wyższych prędkości na odcinku, gdzie zwykły tabor nie dałby rady bezpiecznie jej osiągnąć.

Tak np. wygląda czeskie Pendolino

1798453_745998828745642_508852007_n.jpg

 

Pozwolę sobie umieścić tu kilka zdjęć

 

1959597_745993195412872_173840079_n.jpg

 

1926918_745992685412923_1418954224_n.jpg

 

1011268_745992635412928_95039577_n.jpg

 

 

998212_637219846290208_1287019865_n.jpg

 

 

1003857_637217132957146_595157045_n.jpg

 

 

534113_454203154591879_539690533_n.jpg

 

601663_453049761373885_1673942059_n.jpg

 

 

425845_389298244415704_232233548_n.jpg

 

 

300632_283754768303386_1459933864_n.jpg

 

Railway is magic :twilight2:

Link to comment
Share on other sites

Guest Skurwysyn

W moim poprzednim miejscu zamieszkania ( :rainderp:) znajduje się tak zwane Muzeum Kolejnictwa w Kościerzynie.

Podzielę się trochę zdjęciami z tego oto miejsca  :RAevk:

muzem_kolejnictwa_nowe.JPG 

parowozownia-koscierzyna-471.jpeg 

9a12bd7a8d554ced812e8c89474f68f9e5c44ad2 

 

Nie znam się na pociągach ._.

Link to comment
Share on other sites

Ja pamiętam kolej z jakże wygodnych pociągów push-pull. Codziennie ze szkoły wracałem takim oto cudem:
 
tn_pl-koleje_mazowieckie_double_deck.jpg
 
 
Wygodniejszego pociągu już nie mogłem sobie wyobrazić.

 

d749c1e46265628463f2e8a9ed0847bd.jpg

 

Szkoda że jest ich mało i mogliby według mnie zastąpić te które są namiastką pociągów ale nie jesteśmy niestety 1 potęga w Europie.

 

maxresdefault.jpg

Link to comment
Share on other sites

O tak, pociąg z systemem "push&pull", czyli moje najlepsze wspomnienia z projektu polsko - niemieckiego. Ile tego jest w Niemczech, a ile w Lipsku na dworcu głównym...

Właśnie, dworce. Często zaniedbane, czasem kiczowate, czasem perełki architektoniczne. Które lubicie?

 

Moimi faworytami są Wrocław Główny, Legnica Główna, Katowice, Leipzig Hbf, Gorlitz Hbf.

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem z kolei wielbicielem Linii Kolejowych. Moja ulubiona to 274 Zgorzelec-Jelenia Góra-Wałbrzych-Wrocław.

 

Lubię też poznawać historię i przeznaczenie rozmaitych bocznic, które są na jej trasie. 

 

Po za tym w mojej okolicy są jeszcze dwie interesujące linie: 286 Wałbrzych - Kłodzko z najdłuższym tunelem kolejowym w Polsce pod szczytem Wołowca(1602 m. Długości). Na trasie są jeszcze dwa tunele: "Pod Sajdakiem" (380 m) i "Pod Świerkową kopą" (1171 m)

i 291 Wałbrzych Szczawienko - Mezimesti(CZ). Niestety linia jest nieczynna, został po niej ino sam tłuczeń. Na szczęście jest projekt odbudowy tych linii w ramach stworzenia Kolei Aglomeracyjnej

 

I to by było na tyle chyba...

Link to comment
Share on other sites

Ja tam głównie interesowałem się pociągami wąskotorowymi. Są małe i cudne :D Poza tymi bardziej mnie ciekawiły parowozy i disele niż nudne elektryki :P

No i oczywiście pociągi pancerne. Było ich trochę ale pamiętam tylko "Śmiałego":

smialy10b.jpg

Jeszcze były drezyny pancerne ale dla mnie to nic więcej jak tylko kupa żelaza z karabinami jeżdżąca po szynach i zadawająca małe starty  :)

 

Jednym z dziwniejszych pociągów jakie widziałem to Shay Class B

sabbeth-lumber-11.jpg

Niby normalny pociąg ale z jakimś ustrojstwem pod kabiną.

 

Link to comment
Share on other sites

Oho, temacik kolejowy, mam szansę się wyszaleć :D

 

Kojarzy ktoś to przedwojenne warszawskie cudo? (no, teraz to tego cudem nazwać nie można)[nie jestem autorem zdjęcia]

ew51-36.jpg

 

To tak w temacie 1435mm. Teraz coś węższego: [zdjęcie nie moje]

Px48-1756,%20Sroda,%2017.12.2000,%20foto

 

PS. Ktoś gdzieś wyżej wspomniał o MuzKolu w Warszawie. Otóż jest umowa (świeża jeszcze) województwa mazowieckiego (do którego muzeum należy) i PKP, że MuzKol leci na tereny stacji postojowej na Odolanach.

Link to comment
Share on other sites

Na Odolany. Ciekawe kiedy będzie odpowiednia infrastruktura dla takiej placówki...

 

Ten wrak to EW51

 

1. Na odstawczych chcą zrobić skansen, mowa jest też o wykorzystaniu "wianka" w zachodniej części "stacji". Zresztą, i tak były już pomysły, żeby na Odolanach zrobić część kolejową DTP, i guzik z tego wyszedł...

 

2. Muzeum Komunikacji chce go odbudować. Prędzej w kraju stanie kryty tor dla panczenistów niż oni go wyremontują na błysk. Cóż, taki mamy kraj.

Link to comment
Share on other sites

1. Na odstawczych chcą zrobić skansen, mowa jest też o wykorzystaniu "wianka" w zachodniej części "stacji". Zresztą, i tak były już pomysły, żeby na Odolanach zrobić część kolejową DTP, i guzik z tego wyszedł...

2. Muzeum Komunikacji chce go odbudować. Prędzej w kraju stanie kryty tor dla panczenistów niż oni go wyremontują na błysk. Cóż, taki mamy kraj.

Na wszystko jest uniwersalna odpowiedź "koszty, koszty i jeszcze raz koszty". Odbudować takiego ezt, tylko brak jest praktycznie wszystkiego, elektryki, układów, detali, wyposażenia wnętrza, itp. Tego nie da się znikąd wziąć. Trzeba zrobić jednostkowo, a że skromnym budżetem muzeum, które nawet praktycznie nie istnieje, jest to awykonalne.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...