Jump to content

[Gra] Wojna FOL - POZ [Human and Pony]


Elizabeth Eden
 Share

Recommended Posts

-Misja? Potrzebujesz pomocy. Uśmiechnąłem się pod maską. -Chętnie się rozerwę.

Nagle Rarity się włączyła do rozmowy

-Co?! A jeśli coś ci się stanie.

-Oj o mnie się nie trzeba martwić. Zresztą, jeśli nie ja to POZ się tobą zaopiekuje.

Link to comment
Share on other sites

Wątpliwości klaczy, zwruciły moją uwagę.

- Dobro i miłość zawsze pokonają zło i nienawiść. Zawsze tak było. - Wtedy usłyszałem o misji. - Misja? Czy to na pewno dobry pomysł, kiedy na górze jest takie piekło? Musimy się jeszcze wydostać z miasta. Co to za misja?

Link to comment
Share on other sites

-To ja to zrobię. Jesteście zbyt ważni by ginąć. Ja sobie poradzę. A jeśli nie znajdzie się ktoś inny na moje miejsce. Powiedziałem z uśmiechem

Rarity jednak nie wyglądała na zachwyconą pomysłem abym się narażał.

Link to comment
Share on other sites

Gdzieś w krainie Equestrii...(chcę wywołać epic walkę POZ vs FOL ^^ zaraz skumacie jak)

Twilight Sparkle przeszła przez barierę i szykowała się do teleportacji. Miała mieć pewne spotkanie z ludźmi z miasta Wrocław. Kuce z tamtąd przyszykowały już dla niej miejsce na przemowę w Hali Stulecia. Przemowa dotyczyć miała bariery i ponyfikacji, oraz kilku innych ważnych spraw. POZ miał tam ją chronić, a i Celestia i Twilight ufały tej organizacji. W razie ataku FOLu, Twilight miała ochronić jak najwięcej cywili i uciec razem z nimi. Stresowała się i to bardzo. Ale nie powinna się martwić. POZowcy będą w całym Wrocławiu, więc nie powinni FOLu nawet przepuścić. Teleportowała się do Hali...

 

(W tym ficu kuce ufają POZ.

Czy POZ wywiąże się z zadania? A może FOL pojmie Twi, żeby szantażować Celestię? Zubaczymy. POZ niech się ustawia na stanowiskach i czekamy na ruch FOLu. Za niedługo zresztą dołączą do nas dwie osoby)

(PS: Podanie Gandzi)

Imię i nazwisko: Anton Pietrowski, chociaż obecnie zdarza mu się używać imienia Antonovka

Wiek: 32 lata

Płeć: mężczyzna

Strona: FOL

Historia: urodził się w Moskwie w rodzinie polsko-rosyjskiej. Matka pracowała na poczcie, ojciec był nauczycielem. W wieku 19 lat Anton trafił tam, gdzie mężczyźni w jego wieku nie chcą się znaleźć, ale jednocześnie jest ich tam najwięcej, czytaj: wzięli go do wojska. No i cóż, został tam na dłużej. Dwa lata później przeszedł testy kwalifikacyjne, po których dostał się do elitarnej jednostki specjalnego przeznaczenia: Wympiełu. Dzięki protekcji wpływowego dowódcy tej formacji, generała Bierażakowa, w wieku 29 lat był już porucznikiem, kiedy w czasie akcji wydarzył się drobny wypadek.

Charakter: Można określić go jako chaotyczny dobry. Nie lubi niepotrzebnej przemocy. Uparty w dążeniu do celu.
Zdolności: trening specnazu zapewnił mu dobrą kondycję i siłę fizyczną - jak na jednorożca, oczywiście. Dobrze radzi sobie w walce wręcz i strzelaniu z broni krótkiej i długiej. Beznadziejny medyk.
Pochodzenie: polsko-rosyjskie (podwójne obywatelstwo).
Edited by Elizabeth Eden
Link to comment
Share on other sites

Uśmiechnąłem się i odsunąłem kanapę ukazując zamknięty na zamek szyfrowy składzik z bronią. Wpisałem kod i otworzyłem drzwi ukazując zapas broni na kilka lat. CKM'y, bazooki, karabiny, pistolety, granaty i wiele innej broni.

-No no no, wujek wiedział, jak się bronić. Musiał mieć wpływy u jakiejś fabryki broni, że tyle tego jest.

Link to comment
Share on other sites

( Wymuszenie konfrontacji? Oczywiście że tak! Wyśle od razu większość oddziałów :D)

 

- Nie, nie jestem zdenerwowany. Sam tak często robiłem, a misję chcesz? Niedługo przyjeżdza ulubienica tej księżniczki, wystarczy ją pojmać. To będzie nasza największa akcja. Czołgi, helikoptery wszystko pójdzie do szturmu. Ludzie i tak tu nie lubią POZ, tylko nie rzucaj się w oczy! - Powiedział po czym wrócił do studiowania papierów. Podał jeszcze plik kartek z szczegółami, miejsce przybycia itp.

 

Elitarne oddziały zostały poinformowane o operacji, mają czas na przygotowanie się.

Edited by Komputer
Link to comment
Share on other sites

Nagle na moim laptopie zaświeciła się lampka. Znów dostałem email

"Panie żądło we Wrocławiu pojawi się bardzo ważny kucyk żądam, aby zapewnił jej pan bezpieczeństwo za wszelką cenę powodzenia tu podaje adres, pod który ma się pan udać

kucyk nazywa się Twilight Sparke"

Rarity zobaczyła treść wiadomości za moimi plecami.

-Proszę muszę jechać z tobą to moja przyjaciółka

Popatrzyłem na Rarity i towarzyszy

-Chyba będę musiał was opuścić wyjeżdżam do Wrocławia

Link to comment
Share on other sites

- Tam będzie cała nasza armia! Czołgi, helikoptery i piechota. Nawet pociągi! Takiej zdobyczy nie można odpuścić, zbrojownia jest na piętrze -2. Dostaniesz naszych najlepszych ludzi, tylko radzę uważać. Jeden z nich to komunista a reszta to demokraci, będą niezłe sprzeczki.

Link to comment
Share on other sites

(Aby nie było wzajemnego przekomarzania, ja na koniec, który ogłoszę, ocenię, jako osoba z boku, kto lepiej się wykazał i otrzyma to:

Request_66_alicorn_twilight_sparkle_by_r

Wyżej jest jeszcze podanie Gandzi, który potem do nas dołączy. Ale niech się nie martwi. Konfrontacji wymuszonych będzie duuuużo, aż w końcu dojdzie do ogólnej walki z Equestrią ^^)

Link to comment
Share on other sites

Przeczytałem wiadomość. No pięknie... .

- No pięknie... . Teraz to dopiero mamy przesrane. Nie możemy dopuścić do ataku, to zbyt ważne. Trzeba coś zrobić ze źrebakami i kucykiem. Nie mamy dużo czasu. Na końcu jednego z tuneli jest wyjście na polane. - Zaraz po tych słowach, wziąłem do ręki telefon i zadzwoniłem. - Potrzebuję dobrego śmigłowca Splinter, wiem jaka jest sytuacja, a dużo czasu nie mamy! Nie ściemniaj, wiem że coś tam masz! Ok.... dobra. Rozumiem.

Link to comment
Share on other sites

( W jakim my mieście w ogóle jesteśmy O_O?)

 

- Jawohl! Do Wrocławia nie jest zbyt daleko, zrobimy szarżę niczym Armia Czerwona! - Krzyknął podekscytowany.

 

Przegrupowanie sił szturmowych i elitarnych, każdy czeka na rozkazy. Organizacja stoi na wysokim poziomie, więc wszystko jest dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Poszedłem do bagażnika samochodu, po czym wyciągnąłem coś ze środka. Miałem parę mundurów nazistów i kominiarki. Ubrałem jeden z nich

-Chcecie iść ze mną? To lepiej włóżcie to i kominiarki wasze twarze znają dobrze.

Link to comment
Share on other sites

- Wydaje rozkaz wymarszu! Spróbują być w ukryciu, jak zrobisz to co trzeba rozpoczynamy szturm! Ciebie podwiezie do naszej bazy Mi-24, i słyszałeś że Armia Rosyjska oraz Wojsko Polskie chcą jakoś nam pomóc? Po ostatnich akcjach POZ są dla nich solą u oku! - Po czym Kristian wstał i skierował się do pokoju sztabowego.

 

Oddziały FOL rozpoczęły marsz w kierunku Wrocława, dołączą również posiłki z Oławy i Rawicza. Szykuje się niezła potyczka, żołnierze FOL jechali w ciężarówkach by zwiększyć tempo marszu/

Link to comment
Share on other sites

Ubrałem się w strój i kominiarkę. Ponadto wziąłem postolety i kilka granatów. Austin miał na szczęście jedną dużą torbę. Schowałem do niej źrebaki.

- W razie czego strzelajcie w FOLowców, mogli zablokować wyjścia. Na końcu tynelu czeka śmigłowiec. Będzie nim szybciej. - Ruszyłem w stronę tunelu.

Link to comment
Share on other sites

Cieszyłem się cały na myśl o masakrze, w której będę dobijał tych kretyńskich nazistów. Wszystkie ostrza miałem w pewnej gotowości. Spokojnie wyciągnąłem miecz. A maskę ustawiłem by przybrać twarz jakiegoś głąba by nikt mnie nie rozpoznał

-Ah nie mogę uwierzyć, że jeszcze mi za to płacą.

Link to comment
Share on other sites

( Pisałem wcześniej że wszystkie wyjścia podziemne z miasta są zablokowane, może porozmawiacie to przepuszczą was.)

 

Żołnierze patrolowali tunele, niektórzy mieli uszatki z czerwoną gwiazdą a reszta opaski ze swastyką.

 

7. Armia FOL maszerowała przez tereny, jeszcze 40 minut i będą w Wrocławium, wtedy rozpocznie się walka.

Link to comment
Share on other sites

Przy wyjściu zobaczyłem dwóch nazistów. Zanim się spostrzegli, posłał im dwie kulki w głowę, po czym wyskoczyliśmy na polanie, gdzie czekał śmigłowiec. Wsiedliśmy do niego i odleciał w kierunku Wrocławia. Sterował człowiek, a przy okazji, znajdował się w nim jednorożec, klacz i pegaz, ogier.

- Pospieszcie się!

- Spokojnie, musimy uważać.

Po pewnym czasie znaleźliśmy się nad Wrocławiem, a ja zdjąłem strój i kominiarkę.

- Co powiecie na desant?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...