Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Amelia leżała bez ruchu zastanawiając się co ma powiedzieć przyjaciołom jak przyjdą. Zastanawiała się też nad tym w co uderzyła. Przecież nie ma tam drzew ani nic...

Edytowano przez Szeregowa Rainboww Dash
  • Odpowiedzi 767
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Gość Nie sądzę
Napisano

Ari chwilę popatrzyła za odchodzącym Alexem. Zaraz jednak się otrząsnęła i pobiegła za nim - Przecież też chcę iść - powiedziała, gdy już była na miejscu.

Napisano

Gdy do skrzydła wpadł Alex a za nim Ari. Amy przypomniała sobie coś ważnego. Na pytanie kolegi odpowiedziała:

-Chyba dobrze. Tylko to strasznie boli.-wskazała na obandażowaną głowę. -A co z zajęciami?

Napisano

Chodziłam po całym zamku szukając klasy OPCM. Chodziłam i chodziłam. Nagle natknęłam się na Dracona

- Eee... Draco? Czy mógłbyś mnie zaprowadzić do klasy obrony przed czarną magią?- zapytałam się brata

- Oczywiście, to niedaleko- odpowiedział Draco, wyraźnie czymś ucieszony

- Czemu jesteś tak zadowolony?

- Nieważne- powiedział i zaniósł się śmiechem. Chwilę później powiedział, że na ich lekcji Neville przypalił sobie podeszwy butów

- Ach. Ha-Ha. Śmieszne- zaśmiałam się cicho

- To tu- powiedział Draco- Powodzenia

Nagle coś wymyśliłam. Pobiegłam do szkrzydła szpitalnego i odnalazłam Amelię i Alexandra

- Przepraszam, że wam przerywam, ale mam pytanie do Amy. Jesteś na siłach, by sobie coś przypomnieć z tamtego lotu?

Napisano (edytowany)

- A to czemu?- zapytałam- Dlatego, że jesteśmy "wrogami"? A może dlatego, że jest tam "podły" Dracon Malfoy ze swoją "jeszcze gorszą" siostrą Sagittą Malfoy? A wiem! Bo z tamtąd pochodzi Voldemort. No jasne!- powiedziała ironicznym tonem i odeszła.

Edytowano przez Frodo
Gość Nie sądzę
Napisano

Też się ciekawie. Przecież Slytherin to dom jak każdy inny... - rzekła Ari.

Napisano

-Bo... Mam złe przeczucia. Alex, widziałam jak Draco na ciebie patrzył podczas śniadania... A widzieliście w co uderzyłam? Bo ja nie. A widziałam gdzieś Dracona... Widziałam... Mruczał coś pod nosem... -Powiedziała tak jakby coś sobie przypominała...

Napisano

Szłam przez korytarz cała zła. Starałam się być miła. Nie chciałam, żebym była jak Draco, który wyśmiewa się z Gryfonów. Rozmawiam, po przyjacielsku. Zapraszam żeby poprostu porozmawiać, a ona "Nie idźcie na spotkanie" czy coś takiego. No poprostu ona jest... W pewnym momencie na coś wpadłam

- Czemu jesteś zła?- zapytał mnie znajomy głos

- Bo mnie oszukali, Draco- powiedziałam, nie podnosząc głowy

- Kto cię oszukał?

- Gryfoni

- Widzisz! Dlatego mówiłem ci, żeby się z nimi nie zadawać! To jest zakłamany dom! Trzymaj się przy mnie, a żaden Gryfon cię nawet nie tknie

- Dobrze Draco

- Biegnij na lekcje

Gość Nie sądzę
Napisano

Ja nie widziałam... a co mruczał? - spytala zaciekawione koleżankę.

Napisano

Pani Pomfrey wyszła zagniewana

- Ta dziewczyna ma odpoczywać! Uciekać mi stąd!

Stanęłam przy drzwiach klasy OPCM i czekałam na nauczyciela, podobnie jak inni uczniowie

Napisano

- Jawohl! - powiedział wstając. - Wracaj do zdrowia Amy. - powiedział na pożegnanie, złapał Ari za rękę i pobiegł z nią w kierunku klasy. - Choć, może się nie spóźnimy. - powidział gdy już byli za skrzydłem szpitalnym. Podszedł do jakiegoś obrazu. - Karuzzela. - powiedział (dwa z tam specjalnie dałem.) a obraz odsłonił skrót. Z którego do sali był już kawałek. 

Gość Nie sądzę
Napisano

Dobrze, że po tej szkole chodzimy z tobą - powiedziała ponownie - Teraz obrona przed czarną magią? Może być ciekawie - stwierdziła Ari.

Napisano (edytowany)

Na końcu korytarza pojawił się nauczyciel OPCM- profesor Remus Lupin. Wyglądał na bardzo zmęczonego, ale zadowolonego. Uśmiechnął się do nas, i otworzył drzwi do klasy.

Gdy wszyscy weszli do klasy, zobaczyli, ze ławki i krzesła sa odsunięte pod ściany, a na środku klasy stała szafa

- Panie profesorze, czy będziemy dziś robić boginy? Nauczyciel, przyznał mi racje

Edytowano przez Frodo
Napisano (edytowany)

Pani Pomfrey nie dała jej dokończyć. Po prostu... Nagle przez okno wyleciała sowa Amy. Wpadła na pewien pomysł. Wzięła pergamin i pióro i napisała "zaklęcia niewidzialności, to o to chodziło". Przywiązała list do nóżki sowy i powiedziała:

-Leć do Ari i Alexa. Tylko się pośpiesz.- i ptak odleciał.

Edytowano przez Szeregowa Rainboww Dash
Gość Nie sądzę
Napisano

Czy to sowa Amy? - zapytała Ari Alexamdra - Co z nią?

Gość Nie sądzę
Napisano

To dlatego nikt nie wiedział w co się uderzyła.. Myślisz, że ktoś chciał zrobić to jej specjalnie? - pytała dalej.

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...