TEN FANFIK JEST EPICKI! CZYTAĆ! CAHAN 100% APPROVES! I GŁOS NA EPIC!
A teraz konstruktywnie - Psorasie, czytanie tego molocha było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Masz znakomity, wyrobiony styl, który nie powoduje skrzywienia paszczy.
Głównym atutem fika jest fenomenalny humor! W dobrym guście, żarty różnych rodzajów - coś pięknego. W wielu miejscach tarzałam się ze śmiechu.
No i język niemiecki. Ich liebe Deutsch! Germańska wersja językowa jest moją ulubioną, więc jako rodowita mieszkanka Breslau bardzo cieszyłam się z nawiązań do naszego miasta oraz do sąsiada zza zachodniej granicy.
Bohaterowie zostali skonstruowani doskonale, byli bardzo realni. I o dziwo! Broniakowy romans z klaczami wyszedł Ci zgrabnie i przyjemnie. Nie znam się za bardzo na miłości, ale nie było w tym za wiele kiczu i sztampy, wyszło komediowo i to bardzo.
Fajnie rozwinąłeś Equestrię. Opisy doskonale mi pokazały jak ten świat wygląda i jest skonstruowany, a ta wizja bardzo mi się spodobała. Była oryginalna i łamała zasady fanonu, których nie lubię. Stworzyłeś żywy, doskonale działający, logiczny świat. Bez wrażenia sztuczności. Nawet nie wiesz, jak dużo to znaczy dla mnie.
Fabuła? Humor ją zasłania. Gdyby nie to to byłaby sztampowa niemal do bólu. Ale tutaj wyszła całkiem dobra sztampa, a nie jakieś „Czarne Pegazy”.
Powiedziałabym, że jest to jeden z dłuższych fików mocno randomowo-komediowych dostępnych na polskim rynku FF. I jest super. Naprawdę.
W zasadzie ciężko mi stwierdzić dlaczego mi się podobało? Znaczy nie - narracja i dowcipy.
Ale gwara AJ wyszła kiepskawo, brzmi jak kretynka. No i te pociągi… W ŚREDNIOWIECZU ICH NIE BYŁO! A co ma piernik do wiatraka? Ja po prostu nie lubię technologii i współczesności.
Nie popełniasz za dużo błędów, choć kilka było. I pisze się Cadance, a nie Cadence, ale to szczegół.