Search the Community

Showing results for tags 'przygoda'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 24 results

  1. Kolejny dzień w rodzinnych stronach. Gdy pierwsze promienie słoneczne przebijały się przez okno twojego domu wprost na twoje oczy, obudziłeś się. Podniosłeś się ze swojego łóżka, aby wykonać swoje poranne czynności, które wykonywałeś przez te trzy lata spędzone w rodzinnym domu. Czułeś magię w budynku jak towarzyszy z powietrzem. Włączyłeś telewizor, aby sprawdzić wiadomości z kraju. Dowiedziałeś się, że przez kryzys imigrancki liczba ataków terrorystyczne w Europie wzrosło kilkukrotnie od kilkunastu lat. Jednak jedna rzecz w wiadomościach Cię zainteresowała, a raczej zamartwiła gdyż przez jedną głupotę jakiegoś imigranckiego czarodzieja wzrosła niechęć do magii. Przez to zostanie powołany specjalny wydział policji do spraw magii i każdy kto posiada zdolności magiczne będzie musiał się zarejestrować.
  2. Witam serdecznie. Oto moje pierwsze konkretne opowiadanie, które jestem w stanie opublikować. Był pot, krew i łzy (no może jednak, bez tych dwóch ostatnich). Ortografię pozostawiłem własnej intuicji i słownikowi dysku google, więc mogą się zdarzać błędy, ale sądzę, że nie będą przeszkadzać. Zapraszam do lektury i konstruktywna krytyka na pewno się przyda. Rozdział 1 https://docs.google.com/document/d/1wCSuHI5dOzzMv49QF8wrQBn4c9RcRRMTlrbgmZ7jo0U/edit?usp=sharing
  3. Dziękuję bardzo użytkowniczce ToffiLove za pomoc. 1. To mój pierwszy realizowany fan-fic. Powinien spodobać się tym, którzy lubią wiele nawiązań, wartką akcję (która oczywiście nastąpi po przegadanym wprowadzeniu), humor i świat STALKERA. Taką przynajmniej mam nadzieję. 2. Dziękuję moderatorowi, za poprawienie mnie przy pierwszej wstawce i pomoc w odpowiednim umiejscowieniu tematu 3. Miłego słuchania. Wersja Audio: Prolog i cz. I http://vortex1994.wrzuta.pl/audio/aFcf6hZSADp/my_little_stalker_intro_+_part_i (mikrofony szwankują przynajmniej u mnie. "Robim co możem", że tak się wyrażę o jakości.) Za wszelkie uwagi i ewentualne rady dziękujemy.
  4. Nazwa jest bardziej robocza, bo nie mogłem wymyślić nic ciekawszego. Jedyny tytuł który mi pasował już jest zajęty. Jeśli zobaczycie jakieś błędy lub niedomówienia, albo macie pomysły dotyczące zmiany czegoś piszcie w komentarzach, albowiem mam zamiar wydać poprawioną edycję. O czym jest fanfic? Zdradzę tylko że o dosyć nietypowej grupie towarzyszy. A reszta wyjaśni się do 5-6 rozdziału. Albo później. Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII W ramach promocji u Victusa! Link do tematu na FGE gratis.
  5. W poszukiwaniu zaginionego klejnotu Był późny, sierpniowy wieczór. Grupka kucyków zebrała się w ratuszu w miasteczku Ponyville. Na tarasie, tym samym, na którym kiedyś pojawiła się Nightmare Moon, stała teraz Rainbow Dash. Kucyki patrzyły się na nią, zaciekawione, co chce im powiedzieć. Rzadko zdarza się okazja, by któraś z powierniczek Elementów Harmonii wzywała inne kucyki na tajne zebranie. Właściwie nigdy. Dlatego teraz wszyscy wpatrywali się w nią z uwagą. Słychać było szmery. Nieliczni wymieniali uwagi co do godziny spotkania, a inni dyskutowali, co klacz ma do powiedzenia. Rainbow odchrząknęła, a wszyscy skierowali wzrok na nią. Pegaz zaczęła mówić. -Witajcie kucyki! Mam do was jedną sprawę. Z Canterlotu zginęła jakaś korona i jako najbardziej epicki kucyk zostałam poproszona o zebranie ekipy najlepszych i wyruszenie na misję odnalezienia jej. Będzie tam dużo potworów i innych rzeczy, więc będzie epicko. Mamy nóż dla każdego, kto weźmie udział. Resztę powiem wam tuż przed wyprawą. Zapisujcie się na tej liście. Trochę o samej sesji Głównym zadaniem w sesji jest odnalezienie Korony Epickości, która została ukradziona i ukryta daleeeko od Ponyville i Canterlotu. Sesja jest tak jakby grą RPG, więc będą przedmioty, poziomy, HP i statystyki. Ale o tym napiszę już w temacie z sesją. Wzór KP (nieobowiązkowy) Ja wcielę się tu w rolę Rainbow, która będzie przewodziła tej wyprawie. W sesji może wziąć udział tylko 5 osób, więc wybiorę osoby najbardziej nadające się Profesje: Kucharz - potrafi łatwo zrobić jedzenie, które leczy zdrowieTropiciel - potrafi znaleźć ukryte przedmiotyRycerz - ma +5 do posługiwania się bronią białąMedyk - potrafi uleczyć dowolnego graczaŁucznik - ma +5 do posługiwania się łukiemSą to oczywiście umiejętności specjalne, które mogą być użyte raz na lokację. Po mapie porozrzucane będą skrzynie, w których będą losowe przedmioty. Szansa na znalezienie przedmiotu jest zależna od jakości przedmiotu. Będzie można nabyć też umiejętności zależnie od rasy i profesji. Jest 20 miejsc w ekwipunku. Na początek macie 50 monet i nóż. Po pokonywaniu kolejnych przeciwników dostajecie coraz więcej monet, które możecie wymienić u handlarzy na bronie, jedzenie, umiejętności, zbroje lub mikstury.
  6. Seria zdarzeń, zapoczątkowanych przez Rarity w odcinku "Sweet and Elite", doprowadza ją do udziału w największym wyścigu sterowców wszechczasów - Pucharze Alicorna. Ekscytacja szybko zostanie zastąpiona przerażeniem, gdy krawcowa odkryje, że padła ofiarą intrygi wymierzonej w całą Equestrię. Do tego jej statek rozbije się daleko od domu, a jej jedynym towarzyszem będzie snob i ordynant - książę Blueblood. Tyle wstępu. W ficu wyraźnie czuć steampunk. Genialne opisy. A przynajmniej były genialne w oryginale. O tłumaczeniu nie mnie się wypowiadać. Oryginał Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 A więc jednak to wrzucam. Zapraszam do czytania!
  7. Enycklopedia wg. Qebora Tom II W czasie pisania Autsajdera przychodziły mi do głowy fajne pomysły, ale nie nadające się do tamtego fica, więc zrobiłem drugi. Nie wiem jak pogodzę pisanie dwóch FF na raz, ale trzeba mieć nadzieję. Zapraszam do czytania. Grupka ocalałych z mordu alicornów postanawia zemścić się na Lunie i Celestii za dawne zbrodnie. Czwórka kucy wyrusza w podróż, której koniec wpłynie na historię Equestrii. Rozdziały: Prolog Rozdział I
  8. Nadszedł czas by kontynuować zabawę rozpoczętą przez Lordka. Coby nie przedłużać, bo zaraz sobie popiszę.. I wpędzisz mnie w niezłe tarapaty, jak znam życie. Sam siebie też wpędzasz w tarapaty więc nie narzekaj. W każdym razie zabawa polega na tworzeniu opowieści o przygodach naszego ulubionego władcy czasu. Ja będę opisywać część przygody i podam wam trzy możliwe warianty kontynuowania jej. Waszym zadaniem będzie wybranie tego, który wydaje się najciekawszy oraz, żeby było ciekawiej, uzasadnienie dlaczego ten. Rozumiem, że wszystko jasne? Ah! Jeszcze jedno. Będzie to opowieść rozpoczęta od samego początku i być może nie trzymająca się zdarzeń serialowych oraz tych wykreowanych przez fandom. To tyle. Zaczynamy. _____________________________ TARDIS leciała spokojnie przez czasoprzestrzeń. Nie zapowiadało się, że nagle wpadnie w turbulencje, zwłaszcza, że zazwyczaj taka podróż trwała kilka minut. Może nawet mniej. Doktor stał w miejscu i czekał aż będzie mógł wyjść i obserwować nowe wydarzenia, nową historię. Nagle jednak całą budką zatrzęsło, a on sam o mało co się nie przewrócił. Nieco zaniepokojony zaczął się rozglądać i przylgnął niemal do panelu sterującego wehikułem. Ekran wskazujący datę szalał aż najsilniejsze uderzenie rzuciło Doktora w tył. Gdy się obudził czuł ból głowy. Stęknął cicho chcąc się podnieść, ale okazało się to dziwnie trudne. - Co się dzieje..? Mruknął i spojrzał na swoje ręce. Jak wielkie było jego zdziwienie, gdy stwierdził, że zamiast rąk ma nogi i kopyta. Z prędkością światła stanął na czterech nogach i zaczął się oglądać. - Niesamowite..jestem kucykiem? Ale..ale jak? Dlaczego? Mówił sam do siebie jakby oczekiwał odpowiedzi. W końcu usiadł na zadzie i zaśmiał się bezradnie. Co mógł zrobić? Z jakiegoś powodu zmienił postać. Nie przypominał sobie by umierał. Chyba, że..może skręcił kark, gdy uderzył o ścianę budki? Pokręcił głową odrzucając ponure myśli. Pierwsze co to nauczyć się chodzić. Ostrożny krok w przód. Potem drugi. Jakoś idzie, nie będzie źle. To teraz do tyłu. Zerknął na swój zad i dostrzegł urocze znaczki. Przechylił głowę w bok zainteresowany tym dziwnym zjawiskiem. A więc został kucykiem z klepsydrami na udach. Zaśmiał się, podchodząc do panelu sterującego. Data była niewyraźna, ale miejsce tak. - E-que-stria. Hm, Equestria? Nigdy wcześniej nie słyszał o tym miejscu, ale był ciekaw jak ono wygląda. Skierował się ostrożnie do drzwi i delikatnie je uchylił, a jego oczom ukazał się... a) Canterlot b) Ponyville c) Kryształowe Królestwo
  9. Serox Vonxatian

    Lista graczy: *** POSZUKIWANY MasterMind Szef szajki atakującej karawany, napadających na pociągi i szerzących terror wśród ludności cywilnej. Przestępca to niski, gruby jednorożec o słomianej sierści i brązowych włosach. Znaki szczególne: Kowbojski kapelusz, ciągle żuje niezapalone cygaro, a jego CM przedstawia worek pieniędzy schwytane w lasso. Przestępca jest niebezpieczny, podstępny i najpewniej uzbrojony. Według doniesień, jego przybocznymi są Mały Joe, ogromny kuc ziemny o czarnej sierści i grzywie tego samego koloru, z czerwoną chustą i czarnym kapeluszem. drugim przybocznym jest klacz, której tożsamość jest tajemnicą, posługuje się jednak na co dzień ksywką Black Widow. Oprócz nich MasterMind ma bandę rabusiów i zabijaków na każde swoje skinienie. Ostatnio widziano ich dzień drogi na północ od tego miasteczka. Poszukiwanych unieszkodliwić, pojmać i zabrać do marszala lub szeryfa. Przewidywana duża nagroda oraz wszystko co znajdziecie oprócz oczywistych pamiątek rodzinnych i dokumentów miejskich będzie należeć do tych, którzy złapią niebezpiecznych zbrodniarzy. *** Taki list gończy otrzymała Gildia. Ona swoją drogą zajmowała się wszelkimi zleceniami, by cywilom żyło się lepiej, czyli łapali bandytów, ochraniali karawany i zajmowali się uspokajaniem plemion zebr. Szefem tej gildii jest twardy ogier, niegdyś szeryf, ale rzucił tę posadę, by pomagać większemu gronu kucyków. Na razie jednak musi od czegoś zacząć. To była jedna z jego pierwszych misji i wiedział, że jest już trochę za stary by zająć się tym sam. Położył papier na stole i spojrzał profesjonalnie na rekrutów. Szóstka chętnych na przeżycie przygody. Młodzi, silni, sprawni powinni się nadać ale to okaże się dopiero gdy wyruszą. Wtedy odezwał się, jego głos był niski, ale charyzmatyczny. Ten kucyk na pewno wie jak rozmawiać z innymi. - Słuchajcie, rozesłałem do was zaproszenia do gildii, ponieważ zostaliście mi polecenie przez moich informatorów, dzięki którym dowiadywałem się o przestępcach na moim terenie. Ufam im, ale mam wrodzoną podejrzliwość do umiejętności moich podwładnych i już kilka razy bym się na nich przeliczył. W tym momencie jednak nie mam jak was ocenić i muszą wam wystarczyć wasze umiejętności. MasterMind jest podstępny i nie ukrywam, że przechytrzył mnie już parę razy. Mam pewne obawy, że może coś się wam stać, ale jeśli podołacie, to będziecie pierwszymi pełnoprawnymi członkami Gildii, Obrońcami Prawa! - Powiedział ostatnią nazwę z wyraźnym entuzjazmem i z szerokim, przyjaznym uśmiechem. - Ale koniec przemów, bo musicie działać. Tak jak mówiłem, czytając ten list gończy, oni są dzień drogi stąd. Problem jest taki, że list jest sprzed dwóch dni, co daje nam łącznie trzy dni różnicy. Weźcie swoje rzeczy i ruszajcie, nie ma czasu do stracenia. A i jeszcze jedno, list mówi o nagrodzie, ale część z nagrody idzie na tę Gildię, lecz nie martwcie się, to lokata długoterminowa i na pewno wam się zwróci. - Zakończył wesoło i mrugnął do nich. A teraz część bardziej mechaniczna, czyli karta postaci. Do sesji potrzebuję sześciu osób, choć jeśli sesja będzie wspaniale się toczyć, to najpewniej zwiększę ten limit. Zasady panujące na takiej sesji, są identyczne jak w sesji prowadzonej przez innych MG, ale je przypomnę: - Zakaz OP/PG/Meta-gamingu - Robimy KP według zamieszczonego schematu. A karty, które nie spełniają wymagań, są automatycznie odrzucane. - Nie przesadzamy z ilością wulgaryzmów oraz nie obrażamy bezpośrednio graczy. Dostosowujemy rozmowy do warunków w sesji (Czyli w walce poemat odpada, bo może trwać nawet całą walkę. Krótkie wypowiedzi. Ale za to przy ognisku, przed snem można wesoło rozmawiać. ) - Pilnujemy, by nie łamać regulaminu forum oraz działu. - Od opisu wątków jest MG, a nie gracz, jednak gracz może prosić prywatnie o jakiś wątek poboczny dla siebie, jednak wtedy jest on uzgadniany, by pasował do sesji. To chyba tyle czas na samą kartę. 1: Imię i nazwisko lub ewentualna ksywa. 2: Płeć oraz rasa (kuc ziemny, pegaz, jednorożec, zebra, [A niech stracę, dam wam możliwość grania również Podmieńcem lub Bat-pony, ale tylko i wyłącznie jeśli na PW taka osoba da mi bardzo dobre argumenty, czemu ktoś taki mógłby dołączyć do ekipy dobrych.] 3: Profesja: - Traper- wyposażony w strzelbę, w dobry w tropieniu, przetrwaniu w dziczy oraz zastawianiu sideł. - Rewolwerowiec- posiada dwa rewolwery i lasso, znakomity strzelec i pojedynkowicz, jest w stanie związać ogłuszonych przeciwników lub przedmioty. - Osiłek- sprawnie włada duża pałką, większy niż przeciętny przedstawiciel swojego gatunku, jego siła pozwala mu na przenoszenie wielkich i ciężkich obiektów, siłowanie się z innymi kucami oraz zgarnianie większego łomotu bez problemów. - Saper- Pistolet i jedna torba z dynamitem oraz krzesiwem do odpalania (6 lasek dynamitu), lubiący wybuchy i dość logiczny saper jest w stanie znaleźć wyjście nawet tam gdzie go nie ma. - Plemienny wojownik [Tylko dla Zebr lub po moim zezwoleniu] - Łuk, kołczan oraz włócznia z kości. Plemienny wojownik to zwinny łowca, który potrafi polować i lepiej dogaduje się z niektórymi plemionami zebr. Mają znajomość wszystkich zwierząt oraz roślin na swoim terytorium i są w stanie w odpowiednich warunkach przygotować lekarstwa lub eliksiry. 4: Wygląd 5: Charakter Tutaj nie będę brał kart na kolejność zgłoszenia, ale na jakość karty, każda karta będzie akceptowana/odrzucana/oddawana do poprawy, więc póki nie będzie sześciu akceptacji nie wystartuję z sesją i jest szansa na dojście.
  10. Budzisz się w swojej celi. To twój pierwszy dzień w "nowej pracy". Noc spędziłeś na niewygodnej pryczy, od czego lekko pobolewają cię teraz plecy. Chłód wypełnia całe pomieszczenie, w którym aktualnie przebywasz, żarówka lampy zawieszonej na suficie jest tak mocna, że teraz razi cię w oczy. Po chwili otwierają się drzwi twojej celi, w progu staje strażnik. -Ej ty... Wstawaj - Da się słyszeć głos strażnika [Zapisani gracze]
  11. [sesja jest solo EWENTUALNIE, jeżeli trafią mi się dwie osoby, których KP będą bardzo zadowalające zastanowię się nad przyjęciem obydwu. Jest to jeden z RPG'ów nad którymi chcę pracować ciężko, więc przyjmę do niego osobę, która według mnie naprawdę jest tego warta. Wstawiajcie swoje Karty Postaci, ale nie dziwcie się, jeżeli zostaną odrzucone.] Fundacja Secure, Contain, Protect (SCP) od wielu lat trzyma przeróżne anomalie w tajemnicy przed ludźmi "z zewnątrz". Praca tej fundacji zawsze przebiegała tak samo, powtarzając trzy kroki, które ani razu nie zmieniły się od czasu założenia fundacji: -Zabezpieczyć poprzez obserwację świata zewnętrznego, i podjęcie działania najszybciej jak to możliwe anomalię w celu zapobiegnięcia sytuacji, w której wpadłaby ona w złe ręce. -Przetrzymać zabezpieczoną wcześniej anomalię poprzez relokację, ukrywanie, lub demontaż w celu zapobiegania efektom, które wywołuje ona na świat zewnętrzny. -Ochronić anomalię, a także ludzkość przed efektami wywoływanymi przez te zjawiska do czasu, aż anomalia zostanie w pełni zrozumiana, lub powstaną nowe teorie oparte na właściwościach i zachowaniach tych anomalii. Jeżeli jakaś anomalia byłaby uważana za zbyt niebezpieczną na to, aby ją przetrzymywać, ostatecznie fundacja może podjąć działania, które miałyby na celu neutralizację lub zniszczenie takowej anomalii. Jesteś jednym z wielu pracowników fundacji SCP klasy D. Pracownicy klasy D, tacy jak ty, mają tylko jedno zadanie. Jest to testowanie anomalii które przetrzymuje fundacja. Sposoby testowania zmieniają się zależnie od typu anomalii i od tego, jak się zachowuje, lub jak wpływa na otoczenie. Tym razem twoje zadanie to testowanie obiektu 173. [Oto wzór Karty Postaci] [PS: Tak, wiem, że SCP-173 to nie jest oryginalny pomysł, ale tak jest najlepiej zacząć ^.^ Aha, Informuję, że ta sesja może nie będzie szła do przodu tak szybko jak większość multisesji, na nią potrzeba czasu, a posty muszą być dopracowane do ostatniego szczegółu]
  12. Serial pomysłu Jonathanna Glasneera i Brada Wrighta kontynuujący wydarzenia z filmu Stargate reżyserii Rolanda Emmericha. Generał George Hammond(Don S. Davis) mający już niewielki okres do emerytury zostaje przeniesiony do podziemnego kompleksu znajdującego się pod górą Cheyenne w Colorado Springs gdzie znajdował się tajemniczy artefakt pochodzący z Egipskiej Gizy odkopany przez doktora Langeforda w 1928 r. Nagle przez ten artefakt przeszli obcy nieznanego pochodzenia którzy zabili większość zespołu który pilnował urządzenia i porwali kobietę. Hammond obawiając się że agresorem był obcy Ra który miał zostać zabity na innej planecie(wydarzenia z filmu Emmericha) woła do bazy dowódce misji zwiadowczej przez wrota pułkownika Jacka O'Neilla(Richard Dean Anderson) ten wyjaśnia że Ra został zamordowany poprzez eksplozje jego statku kosmicznego. Namawia generała do kolejnej misji gdzie tym razem mieli wybadać owego obcego wraz z swoimi towarzyszami z poprzedniej misji Kavalskym i Ferretim, dołącza do nich także Kapitan Samantha Cartet(Amanda Tapping) która jest ekspertem w dziedzinie gwiezdnych wrót i jest też astrofizykiem. Po dotarciu na planetę Abydos zespół natrafia na tubylców znanych z poprzedniej misji oraz Doktora Daniela Jacksona(Michael Shanks) który pozostał na tej planecie ożeniony z miejscową kobietą Sha're. Jackson opowiedział że obcy którzy zaatakowali bazę nie przyszli z ich świata i pokazuje mapę sieci gwiezdnych wrót w całej galaktyce (w filmie było sądzone że wrota prowadzą tylko do dwóch światów) a pod ich nieobecnością tubylcy zostali zaatakowani przez tego samego obcego który porywa żonę Jacksona i rani poważnie jednego z towarzyszy O'Neilla. Wróciwszy na ziemie drużyna dowiedziała się od Hammonda że powstaje tajemniczy program o nazwie SGC (Stargate Command) która ma obejmować kilka zespołów o nazwie SG a O"Neill zostaje mianowany dowódcą zespołu 1 w skład którego przydzielona została jeszcze kapitan Carter i doktor Jackson. SG-1 wspierana przez SG- 2 dowodząca przez Kawalskiego udaje się na planetę Chulak gdzie tam dowiadują się o obcym który okazuje się być osobnikiem tej samej rasy co Ra czyli Goa"uld o imieniu Apophis (Peter Wiliams) który zrobił z żony Jacksona swoją własną i uciekł do nieznanej części galaktyki. Pułkownik O"Neill zdołał przekonać jednego z Jaffa(żołnierza służącemu Goa"uld) o imieniu Teal'c (Cristopher Judge) do przyłączenia na swoją stronę i pomaga w walce przeciwko Apophisowi i innym podobnych do niego.
  13. Długa podróż pociągiem do Ponyville dobiegła wreszcie do końca. Pozbierałeś swoje manatki, tylko to czego tak naprawdę najbardziej potrzebowałeś i ruszyłeś do wyjścia. Słodki zachód słońca budził księżyc do życia. Wraz z nim wstawało coś jeszcze, nocne życie innych kucyków. Było ono zdominowane tutejszym rytmem życia: praca, dom, rozrywka, sen. I w zasadzie tak to się mogło ciągnąć do usranej śmierci każdego z nich, ale... Ale było to miejsce Twojego dzieciństwa. Barwne wspomnienia o życiu z rodziną jak i te mniej przyjemne, dotyczące kłótni. Niby nic, a kształtowało Ciebie i ciągnęło z powrotem na stare śmieci po wyjeździe. Zwłaszcza ostatnimi czasy. Skusiłeś się, kupiłeś bilet, a potem wsiadłeś. I tak oto byłeś teraz na stacji w Ponyville. Zaciągnąłeś się powietrzem swoich rodzinnych stron. Twoje nozdrza wyczuły delikatną zmianę, postęp. Mimo to, wciąż przypominało stare dobre Ponyville. Krótkie wspominki i roztargnienie wreszcie minęło, a Ty można powiedzieć, ocknąłeś się z letargu. Byłeś już od dawna sam na pustej stacji. Spędzenie tu nocy raczej nie wchodziło w grę. Wyszedłeś zatem na miasto. Jego część układała się do odpoczynku, pozostali woleli się bawić. W końcu noc nie jest tylko do spania. Mijały Cię grupki młodych kuców idących potańczyć i wypić, ale i ci starsi kłusowali chwiejnym krokiem do kolejnego lokum. Setki nowych pysków, kompletnie Ci nieznanych. Rutyna wydarła z Ciebie poszczególne rysy innych kucyków, oczywiście poza jednymi. Rodziną. Zapewne było to tylko chwilowe uczucie, ale mimo wszystko nieco dokuczliwe. Ostatecznie w Ponyville poczułeś się jak obcy i tak też się rozglądałeś. Zmieniły się tu nawet zabudowania. Rozszerzyły o pewne aspekty, a w innych prawie całkowicie zmieniły. Od dalszych obserwacji odciągnęło Cię mocne uderzenie. Potrąciła Cię klacz. Trwało to przysłowiowe ułamki sekund, ale przyjrzałeś się jej dobrze. Była młoda, ale szkołę na pewno skończyła. Jej futro miało barwę atramentu, na nim zaś prezentowała się czarna jak smoła i w dodatku lśniąca skóra z licznymi ćwiekami. Jej ogon był nieco krótszy od Twego, a mienił się barwą grafitu. Czupryna klaczy była nieco krótka i stercząca, ale wciąż uzmysławiała do jakiej płci należy. Brew klaczy i jej usta były okolczykowane drobnymi kulkami. Biła od niej przebojowość. W dodatku jej wargi przyciągały do siebie uwagę zmysłową czerwienią. Niby szminka, ale jak uwydatniała taki szczegół. W zasadzie mogłeś stwierdzić, iż tak klacz była więcej niż ładna. Może to dlatego, że była odzwierciedleniem Twojej natury? Tak bardzo buntowniczej, pragnącej pokazać światu, że jesteś i nie zamierzasz się przed nim pokłonić. - Wybacz, spieszę się - rzuciła niedbale i nawet nie zwróciła na Ciebie uwagi. Oddalała się swoim tempem. Tak brutalnie i w sumie nawet ciekawie przywrócony do rzeczywistości miałeś przed sobą ciężką decyzję. Co ze sobą zrobić po powrocie. Szukać domu rodziców? Drogę na pewno jakoś odnajdziesz. A może po prostu pójdziesz dzisiejszej nocy do hotelu, lecz wcześniej urżniesz się jak dzika świnia. Połączenie obu pomysłów, było raczej kiepskim planem. Ale noc była jeszcze młoda, więc nie musiałeś się spieszyć.
  14. PlaguePony Drzwi do karczmy otwarły się przed tobą z głośnym skrzypieniem. W środku panowała głośna wrzawa, spośród której dało się rozpoznać śmiechy, wyzwiska, przekleństwa czy fałszywie śpiewane pijackie utwory, swoją tematyką ograniczające się do narządów płciowych różnych klaczy. Do twoich nozdrzy dotarła również mieszanina różnorakich zapachów, głównie potu, kiepskiego piwa i dymu z paleniska wypełniającego izbę. Twój węch, "naturalnie" wyczulony na takie aromaty, rozpoznał w niej także krew. Parę osób musiało się lekko skaleczyć, u nich wypływała głównie naczyń krwionośnych. W toalecie siedział kuc z krwawą biegunką - zdechnie szybko, niewarto nawet go kąsać, zbyt duże ryzyko zarażenia. Twój "ulepszony" organizm poradziłby sobie z chorobą, ale po co zapewniać sobie niemiłe chwile? Ze zdziwieniem wyczułaś na sali również posokę miesiączkową, pochodzącą z pierwszego w życiu okresu. Przeżywać swe pierwsze "klacze" dni w takim miejscu i w takim towarzystwie... Niemal współczułaś tej małej. To wszystko było jednak pikusiem w porównaniu z siłą woni wydzielanej przez jednego ogiera. Przecięta tętnica, jucha ulatywała z niego jak z dziurawego wiadra. A debil jeszcze się upijał. Miałaś kilka minut, zanim się wykrwawi. Poprawiłaś kaptur, upewniając się, że rzuca cień na twarz. Chyba tylko pijacy lubili takie miejsca. Niezbyt widziało ci się tam wchodzić, ale nie widziałaś wyjścia. Głód z dnia na dzień bardziej ciążył i mamił zmysły. Tutaj mogłaś chociaż coś zjeść. W karczmach na granicy często sprzedawano potrawy mięsne, którymi żywiły się gryfy, a kuce próbujące tego przysmaku nie były specjalnie wielkim ewenementem. Krwisty stek mógłby pomóc ci się nieco opanować. Wkroczyłaś do środka. Światło w izbie dawały jedynie świece na stołach i ścianach, więc w pomieszczeniu panował półmrok. Niestety, wyglądało na to, że wszystkie ławy zostały zajęte, a niezbyt widziało ci się z kimś siadać. Na szczęście przy ladzie, za którą stał karczmarz, stało jeszcze kilka wolnych krzeseł. Z braku laku ruszyłaś w tamtym kierunku. Woń tętniczej krwi dochodziła z jednego ze stołów po lewej. Pijany zbir, nieco bladszy od kompanów, unosił właśnie kufel piwa w toaście o nikomu nieznanym znaczeniu. Zamglony wzrok kręcił chodzących się po zadach kelnerek kręcących się po izbie. Nawet nie wiedział, że wkrótce umrze. - Co dla milejdi? - spytał karczmarz, nieudolnie naśladując gryfiński akcent, kiedy tylko usiadłaś przy ladzie. Sajback Pociągnąłeś łyka z kufla stojącego na stoliku przed tobą. Byłeś zmuszony pić to obrzydliwstwo, trzeba przecież jakoś nawodnić organizm. Początkowo zamówiłeś wodę, ale gdy zobaczyłeś, co w niej pływa, zrezygnowałeś i gdy tylko karczmarz nie patrzył, wylałeś ją na ziemię. Teoretycznie alkohol jedynie wzmagał odwodnienie, ale to piwo zostało tak rozcieńczone, że chyba nic ci się nie stanie. Siedziałeś sam przy ławie w kącie izby. Tutejsi pijacy nie dość, że śmierdzili na kilometr, to jeszcze upijali się jedynie we własnych bandach. Trzymałeś kuszę na na tylnich kopytach - rok podróżowania nauczył cię, że warto mieć broń przy sobie. Nosiłeś na głowie kaptur. Kiedy kuce nie widzą twoich oczu, nie wiedzą, gdzie patrzysz. Obserwowałeś spokojnie otoczenie, nic innego do roboty nie miałeś. Nagle drzwi się otworzyły i do karczmy weszła zakapturzona klacz. Płaszcz zakrywał większość jej ciała, w tym Uroczy Znaczek. Nowoprzybyła ruszyła w kierunku lady, nie mając gdzie spocząć i usiadła na krześle przy niej.
  15. Witam wszystkich poszukiwaczy przygód, mocnych wrażeń i tych, którzy cenią sobie solidne wyzwanie. Witam w fabrycznie nowej, świeżutkiej zabawie w tymże skromnym dziale której zasady są – jak zwykle – proste jak budowa śmigłowca RAH-66. Koncept jest następujący – wyobraźcie sobie, że Shining Armor wciąż jest kapitanem królewskiej gwardii i dowodzi całkiem pokaźnym oddziałem. Pokaźnym pod względem nie liczebności, ale pod względem wyszkolenia. Co tu dużo mówić, ogiery na skwał, silne, zwarte, gotowe do akcji. Do jakiej akcji? Cóż, w tym momencie wkraczacie Wy. Macie do dyspozycji ekwipunek wojskowy, mapy terenów i inne przydatne rzeczy. Jakie? Już wy zdecydujecie. Po prostu – ja podaję miejsce oraz cel misji a Waszym zadaniem jest wymyślenie jej przebiegu. Wykażcie się kreatywnością wymyślając najróżniejsze przeszkody, zwroty akcji oraz inne mniej lub bardziej dziwne rzeczy które pojawią się na drodze oddziału Shining Armora. Możecie nawet zadecydować czy misja zakończy się powodzeniem, czy też nie! Pamiętajcie, nie chodzi o długość opisów, ale o jakość i pomysłowość. Zdobywamy punkty wzorem quizu o Twilight Sparkle, czy też zabawy Littlebarta pt. ”Bądź mądry jak Twilight”. Najlepszy opis zgarnia trzy punkty, drugi najlepszy opis dwa, natomiast trzeci najlepszy opis zdobywa jeden punkt. Pozostałe opisy zdobywają pół punktu. A więc zaczynamy. Pierwsza misja rozegra się w południowo-wschodnich lasach oraz w bagnach, stosunkowo niedaleko Baltimare. Jej cel jest następujący: „Tajemnicza, niezidentyfikowana istota od dwóch tygodni niepokoi mieszkańców Baltimare, atakuje także przybywające do tamtejszego portu statki. Odnaleźć tę istotę i w miarę możliwości pojmać ją i przetransportować do Canterlotu. Jeśli będzie to konieczne, unieszkodliwić ją w walce.” Czym jest owa „niezidentyfikowana istota”? Jaką ma moc? Jak ją pokonać? Jak potoczy się ta misja? Czekamy na możliwe propozycje rozwoju wydarzeń.
  16. [Listu dostarczony ze szpitala psychiatrycznycznego w mieście Halsow] 21 czerwca 1999r Halsow Każdy z was pewnie myśli że po śmierci traficie do jakiegoś cudownego miejsca, gdzie będziecie wolni i czuli się spowodnie. Niektórzy z was myślą że dostaną drugi żywot lub staną się duchami i będą krążyć po tym świecie, za odkupienie swych grzechów. Lecz ja myślę inaczej. Myślę że każda istota u kresu swego żywota staje się silniejsza, a umierając tylko opuszcza ograniczającą ją naczynie i staje się istotą jaką nie pojmuje umysł ludzki, jak i mój. Ma teoria jednak nie jest jeszcze udowodniona. Po kilku latach poszukiwań znalazłem pewne miejsce które na zawsze zmieniło mój sposób myślenia. Tutaj znalazłem to czego szukałem. Kiedy tu przybyłem zobaczylem to czego nigdy nie chciałem zobaczyć. Zobaczyłem ludzi szalonych, chorych i złych. Czułem w zatęchłym powietrzu śmierć i strach. Wiedziałem że tylko tu mogę znaleźć odpowiedź na swoją teorię. Po 3 dniach przebywaniu w tym przeklętym miejscu stała się najgorsza rzecz jaką spotyka się tylko w horrorach. Znaleziono w jednej z cel martwego strażnika. Miał ślady ugryzień i zadrapań na całym ciele. Przez następne 3 dni krew przelewała się każdej nocy. Słyszałem jak coś przechodzi przez korytarze. Nie były to odgłosy butów...to było coś innego...zupełnie innego. Nie umiem opisać tych odgłosów. Czwartego dnia oczekując na śniadanie zauważyłem że nikt nie przychodzi i jest całkowita cisza. Wstałem więc sprzed biurka i wyszedłem na zewnątrz. Zastałem przed drzwiami 4 rozerwane truchła ludzi. Na końcu korytarza stała przebrzydka kreatura. Nie zdołabym bym jej opisać nawet patrząc na nią przez czas pisania tego listu. Była brzydsza i obrzydliwsza od wszystkich potwórów z filmów i ksiąg. Zamrugałem oczami, by dokładniej jej się przyjrzeć lecz to coś znikło. Właśnie tego dnia podjąłem decyzję wyjechania z tego przeklętego miejsca. Spakowałem się i od razu wyszedłem. Biegłem przez korytarze jak opętany. Wszędzie krew...czerwona świeża krew! Spływała po ścianach jak sok. Dobiegłem do recepcji i zauważyłem to czego się spodziewać mógł każdy po 6 dniach spędzonych w tym przeklętym szpitalu. Wszyscy z recepcji siedzieli na swych miejscach martwi. Ich szyje były fioletowe więc od razu wiedziałem że zostali uduszeni. Zwróciłem się do drzwi i zauważyłem że zostały zaklejone jakąś dziwną mazią. Usłyszałem jakiś odgłos. Moje serce zaczęło coraz szybciej bić ze strachu. Puściłem torby które opadły z wielkim hukiem i ruszyłem w stronę najbliższych drzwi które okazały się zapleczem recepcji. Otworzyłem je i wpadłem do środka zamykając za sobą. Nastała cisza. Drzwi zamknięte na klucz. Światło zgaszone. Siedzę w ciemnościach czekając na to co nadejdzie. Wiem że nie ma z tego przeklętego szpitala ucieczki lecz piszę ten list miejąc nadzieje że ktoś go przeczyta i nigdy tu nie przyjedzie. To miejsce jest opanowane przez wszelakie złe istoty. Te miejsce jest grobowcem wszelkiego życia. To jest przejście do świata do którego nikt nie chce trafić. Tu panuje śmierć. Proszę...nie przyjeżdzajcie tu... [tu pojawiły się krople krwi] ------------------------------------ 12 sierpnia 2001 rok Jesteście grupką studentów która dowiedziawszy się o tajemniczych zabójstwach w Halsow przyjechała zbadać tą sprawę. (standardowo xD) Podanko: Imię: Nazwisko: Wiek: Rasa: (kolor skóry) Płeć: Wygląd: Charakter: (Wady, zalety itd.) Historia: (Minimum 10 zdań) Ekwipunek: Największy strach: (Czego się najbardziej boi) LISTA 1. Loca 2. Rainbow Blitz 3. Elizabeth Pegasis 4. emili878 Kicia Rarity :3
  17. Witam serdecznie. Elementarni to historia o pewnych kucykach które pochodzą z dalekiej zapomnianej historii Eqestrii. Czy Celestia sobie poradzi ze starożytnymi kucykami i nowymi zagrożeniami? Wiem że opis fika krótki. Mogą być błędy, choć staram się ich nie popełniać. Rozdziały raczej nie będą przekraczały 15 stron. Możliwe opisy śmierci więc chciałem ostrzec. Nie wiem w jakim do dziale powinno być, ale moje zamierzenia nie ograniczania się to dałem w Necronomicon. Za wszelkie opinie i rady będę wdzięczny. https://docs.google.com/document/d/1X7YMpRSVoe1g1IlmK3NxM46XlgxzpfDtWKzmp1gOhA8/edit rozdział 1 https://docs.google.com/document/d/1VcvoDd15I0xvfD1e8XItWelbFNm6yEkKB-t7mW01X_w/edit rozdział 2 https://docs.google.com/document/d/1OGd07sZZNISKDRrNMf08AbBly3YfBDNJ3D93G-pJbH8/edit?pli=1 rozdział 3 https://docs.google.com/document/d/1CGMzcxPSNcup5pBA7t6XZeCh7BLIIEGROooBHXeTfXM/edit# Rozdział 4 (wyszło mi 17 stron ^^ nieplanowane )
  18. Za Gwiazdą Północną na Południe Znalazłeś się przed słupem obwieszonym ogłoszeniami i kolorowymi plakatami. Twój wzrok przykuł jeden z nich. Nie był kolorowy, ani ozdobiony różnymi wzorami tak jak inne. Był to zwykły pergamin zapisany nieco małym, ale starannym pismem. Doczytać można było się słów: "Pilnie poszukiwani chętni do wyprawy. Po szczegóły proszę zgłosić się do..." Reszta była rozmazana przez deszcz, który właśnie zaczął padać. - Co do...- tupnąłeś. Już chciałeś iść dałeś, gdy nagle usłyszałeś głos: - Chyba nie masz zamiaru się poddawać? Taka okazja może nie zdarzyć się po raz drugi. Pomyśl. A jak pomyślisz, to zgłoś się do mnie. Będę tam- postać wskazała kopytem na jeden z starych, pozornie opuszczonych sklepików.- I przynieś mi wypełnione to - odezwała się ponownie wręczając ci mały pergamin. Spojrzałeś się na kartkę. Gdy poniosłeś wzrok nigdzie nie było postaci. Nie zdążyłeś się nawet przyjrzeć. Co tam. Twój wzrok powrócił na pergamin. Było tam napisane: "Wypełniać to, ale już! Gdy już to wypełnisz, to marsz do sierżant L! Więcej wskazówek na miejscu. Imię: Wiek: Rasa: Charakter: Historia: CM: Ekwipunek: Jeśli stchórzysz, gorzko pożałujesz. W przeciwieństwie do ciebie, sierżant L mogła dobrze się tobie przyjrzeć. Na tyle dobrze, by podczas przypadkowego spaceru, mogła przypadkiem na ciebie trafić i przypadkiem sprawić, żebyś popełnił samobójstwo, albo zgłosił się do straży podając się za seryjnego mordercę. Tak przypadkiem. Podpisał Szeregowy W.N.T." *** Czyli krótko: jest to swego rodzaju sesja przygodowo - fantastyczna. Celem "Z gwiazdą Północną na południe" jest odkrywanie nowych ziem na południe (chwilowo na południe, ale może kiedyś, jak pomysł wypali, podbijemy inne strony świata) od Equestrii. Zobaczymy jak się potoczy sprawa, ale chwilowo mam zamiar przyjąć max. 10 osób (jeśli się tyle wogle zbierze xD). Wszelkie pytania prosiłabym kierować do mnie. Co do ekwipunku: akcja dzieje się 900 lat po wygnaniu Luny (wiek przed akcją MLP FiM), więc nie zabierajcie ze sobą karabinów maszynowych, granatów, komórek czy innych tego typu rzeczy. Proszę też, żeby ilość nie przekraczała granic zdrowego rozsądku. Niech kucyki nie mają super mocy, albo umiejętności na miarę Celestii. A propos kucyków... Rasy: mogą to być kuce ziemne, pegazy, jednorożce, podmieńce, lub gryfy. Postacie: Sierżant L - Swego rodzaju MG Lucky Jo - podróżnik Orange Steel - podróżnik Dark Flame - podróżnik
  19. Witam! Tak wiem piszę nowego FF, ale teraz ... Jako, że zawieszone są prace nad Trudy życia mam za dużo wolnego czasu. FF opowiada o tym pegazie: I tej klaczy Reszty dowiecie się jak przeczytacie. Autorzy: Lis Pustyni and Black Lighting Rozdziały: Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII [Random]
  20. Tawerna - jest to początkowy akt prologowy mający na celu (jakby to określić...) Małego tematu organizacyjnego dla określonej drużyny. Tak, aby dodać więcej klimatu i ogólne nabycie małego doświadczenia, aby gracze wiedzieli, jak mają pisać uczestnicząc w sesji. Pomysł na stworzenie tego wątku zawdzięczamy pewnemu użytkownikowi, który dostarczył odpowiednie informacje mi i Hoffmanowi, po czym - zabraliśmy się do realizacji. Myślę, że pomoże to graczom jak i pod względem doświadczenia, jak i pod względem klimatu całej sesji. ,,Lawendowa klacz pewnym krokiem weszła do tawerny. Mimo wczesnej pory budynek był przepełniony. Twilight rozejrzała się w poszukiwaniu znajomych twarzy. Nagle spostrzegła jak ktoś w oddali machając kopytem próbował zwrócić na siebie jej uwagę. Po chwili wzrok wszystkich jednorożców siedzących przy największym stole zwrócił się w jej stronę. To nieco skrępowało Twilight, ale ostatecznie ruszyła w stronę największego stołu przy którym siedziała jej ekipa. Na stole leżały dwie talie kart (najwyraźniej nowi przyjaciele czekali na nią już od dłuższego czasu skoro zdążyli rozegrać kilka partii pokera), kilka talerzy z resztkami zamówionych posiłków oraz wiele kufli, zarówno pustych jak i wypełnionych po brzegi cydrem. Każdy kuc miał przy sobie plecak lub torbę podróżną. Nie dało się ukryć, że wszyscy byli w dobrym humorze.''
  21. Ostatnio postanowiłem napisać Fanfic pt: "RedSteamPony". Więc zapraszam do przeczytania, prologu i pierwszego rozdziału RedStemPony Zapraszam również do komentowania!!! Next time nie dodawaj takich dodatków przy nazwie. ~Domine
  22. Do sesji ja i Hoffman stworzyliśmy krótki prolog, który ma wprowadzić graczy w całą wyprawę i zapoznać ich z jej realiami. Temat pełni (bądź będzie pełnić) funkcję tematu zbiorczego wszystkich rozdziałów sesji oraz tawerny, abyście się nie pogubili Zatem w wasze ręce wpada prolog: ,,Po dokładnym przestudiowaniu mapy Equestrii, sprawdzeniu dobrych atlasów oraz lekturze kilku interesujących tytułów napisanych przez znanych podróżników i odkrywców Twilight postanowiła zebrać wszystkie informacje jakie znalazła. Przeglądając swoje notatki, dokładnie analizując mapy i relacje podróżników Twilight miała nadzieję potwierdzić swoje przypuszczenia na temat rzadkich przedmiotów o których raz po raz wspominali autorzy książek. Wierzyła, że przynajmniej część z nich nie była efektem wybujałej wyobraźni obieżyświatów. Dla pewności Twilight szukała informacji także w księgach magicznych, które podsunęła jej sama Celestia. Księgi te musiały być wiarygodne. Jakże wielkie było zadowolenie Twilight gdy okazało się, że większość rzeczy opisanych w książkach podróżniczych i relacjach różnych śmiałków miała wiele wspólnego z rzeczywistością. Opowieści podróżników pokrywały się z legendami i informacjami zawartymi w księgach magicznych! Czy to oznacza... Rzadkie artefakty o bliżej nieznanej mocy, zwoje z zapomnianymi zaklęciami, pozostałości po antycznych cywilizacjach i plemionach, rzadkie zioła, nieznane bliżej nauce rośliny i gatunki zwierząt... ogółem masa tajemnic, które tylko czekają na to aby ktoś je zbadał i pokazał światu. Teraz lawendowa klacz nie miała już wątpliwości. Ale czy była w stanie zwiedzić wszystkie zakamarki Equestrii i odkryć wszystkie tajemnice sama? Potrzebowała pomocy, ale wiedziała, że nie może liczyć na swoje przyjaciółki gdyż te miały masę innych obowiązków a poza tym niekoniecznie były zainteresowane szukaniem magicznych artefaktów i narażaniem się na niebezpieczeństwa związane z podróżą w nieznane. Potrzebna jej była znacznie liczniejsza ekipa, tak samo rządna przygód i wiedzy jak ona. Ale jak ją znaleźć? Dwa dni później... Twilight postanowiła napisać ogłoszenie i przybić je na tablice ogłoszeń przy sporych rozmiarów tawernie w której zbierali się nie tylko mieszkańcy Ponyville ale też i bardowie, kupcy, myśliwi i podróżnicy. Liczyła że to będzie dobry sposób na pozyskanie drużyny z której pomocą osiągnie swój cel. Trzydzieści sześć dni później... Wstał nowy dzień. Poranne słońce obudziło Twilight Sparkle. Spojrzała na zegarek a następnie na kalendarz. Dziś był ten dzień. Dziś miała udać się na spotkanie w tawernie. Udało jej się znaleźć aż piętnaścioro śmiałków. Tak liczna grupa była ucieleśnieniem jej najśmielszych oczekiwań względem ogłoszenia które ponad miesiąc temu znalazło się na tablicy ogłoszeń, niedaleko często odwiedzanej tawerny. Twilight była bardzo podekscytowana tym spotkaniem. Widziała już kilka razy owych śmiałków, ale była bardzo ciekawa jacy oni są, chciała ich lepiej poznać. Po porannej toalecie sprawdziła jeszcze raz swój ekwipunek - prowiant, dziennik, mapy i przewodniki, notatki a także inne rzeczy. Po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, podekscytowana wyprawą ruszyła w stronę tawerny. Już wkrótce miała rozpocząć się jej pierwsza, wielka przygoda...'' Spis rozdziałów i link do tawerny - work in progress
  23. Witajcie w kolejnej, nowej i dość obszernej (przynajmniej w mojej opinii) zabawie, która wygląda bardziej jak mała sesja, w dziale Twilight Sparkle! Niedawno w mej głowie pojawiła się koncepcja stworzenia właśnie takiej zabawy, przez pewien okres czasu idea została dokładnie przemyślana i dopracowana, więc zająłem się większością spraw organizacyjnych i technicznych związanych z zabawą (do zrobienia wprawdzie trochę było), a teraz powstał już temat. Na czym zabawa polega? Zasady, wymogi, inne sprawy? Wszystko zawarte jest dalszej treści tego posta. Zapraszam serdecznie. Wyprawa po Equestrii Powyżej znajduje się obrazek ozdobny, jakby co. Jak będą pretensje co do niego, uduszę Na chwilę obecną sprawa wygląda tak: ''Twilight Sparkle podczas przeżywania kolejnych chwil w towarzystwie swego wiernego pomocnika w bibliotece, wykonując rutynowe czynności, w pewnym momencie przypomniała jej się stara, zakurzona mapa calutkiej Equestrii, prawdopodobnie leżąca, dawno nie ruszana, na jednej z licznych półek w bibliotece. Postanowiła poszukać jej w chwili, gdy zakończy dzisiejsze wywiązywanie się ze swych obowiązków, kiedy będzie miała nieco wolnego czasu. Tak więc, po zakończeniu swojej pracy na dzień dzisiejszy, zaczęła przeszukiwać poszczególne regały, półki, z zamiarem znalezienia mapy Equestrii. Po co? Dlaczego miałaby poświęcić swój wolny czas, którego zresztą posiada niewiele, na przeglądaniu starej mapy, którą do kiedyś tam uznawała za bezużyteczną? Nie wiadomo. Poszukała to tu, to tam, aż w końcu znalazła. Dmuchnęła na kawałek papieru, a z tego natychmiast zleciał kurz. Obszary zaznaczone na mapie nie były już pokryte siedliskiem roztoczy, szerzej znanym jako kurz, przez co były dużo lepiej widoczne. Przeglądając ją nie wiedziała jeszcze, że za moment do głowy wpadnie jej świetny pomysł. Po chwili doszła do wniosku, iż w celu poszerzenia swojej wiedzy o magii i innych rzeczach powiązanych z tego rodzaju praktykami, mogłaby wybrać się w długą wyprawę po całej Equestrii. Celem takowej wyprawy byłoby właśnie poszerzenie swojej wiedzy, a także znalezienie magicznych artefaktów, ksiąg. [align=center]...: óźniej::... Twilight doszła do wniosku, iż jej przyjaciółki nie będą w stanie jej pomóc. Niektóra przecież nie ma czasu, chęci, albo po prostu nie interesują ich rzeczy takie jak książki lub zaklęcia. Jej postanowienie było następujące; zostawi Spike'a w bibliotece, aby zajął się nią pod jej nieobecność, a ona sama wyruszy w podróż, ewentualnie znajdzie pomocników, którzy jej pomogą. Właśnie, pomocników, którzy pomogą jej w dość długiej i trudnej wyprawie, którzy są tak samo chętni do odnalezienia artefaktów, starych ksiąg, czegoś, co jest zarazem interesujące, jak i pomoże w ulepszaniu swych umiejętności magicznych.''[/align] W związku z powyższym tekstem, celem tej zabawy jest to, abyście stworzyli swoją własną postać (Tak wiem, kolejny raz robię coś na wzór sesji RPG, ale cóż poradzić, przecież to nie tylko na tym się opiera, ale i tak nikt tego nie doceni) która będzie w stanie podróżować razem z nią w celu szukania tylko i wyłącznie artefaktów, ksiąg, bądź poznawania niezwykle utalentowanych magów, którzy przybyli do jakiegoś miasta znajdującego się w Equestrii. Będziecie tworzyć postać na podstawie dość krótkiego i prostego wzoru, który zamieściłem poniżej. Wzór: Nie musi to być specjalnie długie, liczy się przede wszystkim jakość. Mini - Regulamin: (aby każdy na wszelki wypadek znał swoje prawa, zakazy etc.) (standardowo) Obowiązuje tutaj Regulamin forum Całkowity zakaz Offtopu i Spamu. Temat póki co służy do zapisów postaci, wszelkie pytania dotyczące zabawy wysyłać mi na PW. Można zgłosić tylko i wyłącznie jedną postać. Zabronione jest tworzenie postaci ''dla jaj'', czyli takiej, której karta łamie powyższe punkty regulaminu. Jeżeli wypełniasz kartę postaci, przestrzegaj zasad ortografii i pisz składnie. I to już wszystkie potrzebne Wam informacje. Pisałem to cały dzień, więc zachęcam do wypełniania kart, każda z nich będzie bowiem przeze mnie i Twilight komentowana, to znaczy, co na przykład w karcie postaci macie zmienić, poprawić, będziemy także rozważać przyjęcie Was do tej (że tak to nazwę) mini - sesji. Pozdrawiam.
  24. Tutaj Avatar Zaczyna i kończy przygodę odnoszącą się do wpisu z pamiętnika.