Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
sz6sty

MLK 2015

Recommended Posts

Pozdrawiam wszystkich co byli na moich panelach. A przede wszystkim tych co nie przyszli na mieszkanie z mane6. Jeszcze paru i byśmy się podusili  :despair:

Z bardziej ogólnych spraw to miejscówka była kijowa. Żywiec centrum polski nie jest, a szkoła choć fajna, to strasznie wysoka. Przemilczę koszulki, ale rozdawanie tych samych kubków z wejściówek, na rozdaniu nagród za konkursy było co najmniej smutne. Choć byli tacy co dostali jakieś fajniejsze z Lunami i Celestiami. Farciaże.

Goście co się okazało, to byli pozytywnie zakręceni ludzie, a ich udział w aukcji był świetnym dodatkiem. Kebab był smaczny, dziękuję.

 

Ogólnie zlot był średni, ale część mogę wybaczyć, bo przypuszczam, że Janki pochłonęły większość część czasu i uwagi orgów.

 

Pozdrawiam wszystkich z Hejt Roomu :twilight5:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako tako wypocząłem, więc pora się wypowiedzieć.

 

Jako tako konwent był dość dobry - sporo towaru, choć stoisk było niewiele, współczuję Suchemu (wiecie o co chodzi...). Lokalizacja była w porządku, jednak plan konwentu był bardzo ubogi w porównaniu z poprzednimi imprezami. Prelekcji co prawda było sporo, ale zaczynały się o dość późnuych godzinach przynajmniej te ciekawsze dla mnie. Szkoda, bo naprawdę można było ten program bardziej ubarwić. Naprawdę, panowie i panie organizatorzy, szanuję waszą pracę ale na przyszłość postaracie się o więcej różnorodności jeśli chodzi o prelekcje. 

 

ALE! 

Największą zaletą meetu byli oczywiście ludzie. Wspaniale było zobaczyć stare i poznać nowe mordy w fandomie. Nalepiej wypadł panel z występem studa JanAnimations. To było poprostu piękne, jak oni śpiewali i prezentowali swoje prace. Naprawdę, Wstyd dla Hasbro że zabronili im dalej tworzyć Button Adventures. 

Oczywiście prawdziwa zabawa zaczynała się zawsze poza meetem, zaś nasza ekipa dostała nowy tytuł - PFP... cóż, wszak sam łaziłem po konwencie z reklamą swojej produkcji. Żywiec jako miasto nie przypadł mi do gustu - korki, spóźnione autobusy, Bajoro Żywieckie mylnie nazywane Jeziorem... taka tam dziura. 

 

Jednak konwent był jak najbardziej udany, dzięki ludziom. 

Pozdro dla wszystkich którzy na nim byli, dla starych i nowopoznanych ziomeczków! 

Warto było. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć spodziewałem się więcej, wybawiłem się za pięciu. Sam konwent był niewielki, prelekcji zbyt ciekawych nie było, JanAnimation i spotkanie z nimi było śmieszne i całkowicie na luzie. Jak napisał Ares wyżej, współczuję Suchemu jego ciężkiej pracy i tej kolejki jak za komuny. Ludzie byli mili, wesoły klimat, no i okazało się, że Rudy kolor włosów zobowiązuje - kłaaaamał jak najęty!

Do tej pory się zastanawiam, kto nas tak szlachetnie odznaczył medalem "Przybyły pijaki z PB" ^^# Powtarzam jeszcze raz: My w sleeproomach nie pijemy, najwyżej z dala od takich zgromadzeń. 

Wielkie pozdro dla Cygnusa Mistrza Baniek - zdobyłeś tym uroczy znaczek!

Dla pana eleganckiego "Dandy" 

Dla tej ładnej dziewczyny, co się musiała ze mną i Aresem użerać ^^ 

No i oczywiście dla całej ekipy organizatorów. 

Było wesoło, czekam na następną imprezę!

Edited by Verard
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


Choć spodziewałem się więcej, wybawiłem się za pięciu.

 

Ech, niby gadałem z Pillem na ten temat już, ale... Czemu żaden z was nie podszedł skoro widzieliście mnie tyle razy? Kurde fakt, byłem zabiegany jak skurwysyn, ale na to znalazłbym oczywiście czas... I nie to, że nie podeszłem bo nie chciałem czy coś. Ja mam ze wzrokiem problemy :( Gdyby formalny "przywódca"[ Nie mówię o Maxym Blacku, bo go tam nie było "BO Adon, co jest dziecinne swoją drogą" ] ekipy z Biur mnie nie zaczepił, to bym delegacji nie poznał :( A ze spotkania z nimi cieszę się wyrąbiście :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, widzę, że z jednej strony uniknąłem fajnych gości [pozdro Ares], z drugiej mniej fajnych [biura a shit]. Bywa. Kurde, weź ktoś coś zrób we Wrocku/Kato.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tej pory się zastanawiam, kto nas tak szlachetnie odznaczył medalem "Przybyły pijaki z PB" ^^# Powtarzam jeszcze raz: My w sleeproomach nie pijemy, najwyżej z dala od takich zgromadzeń.

 

Cp do pijaków z PB... Znam historie PB [ I zapewne stamtąd ta ksywa ], ale uwierz mi Ver... Ja nawet nie byłem pewny aż do konkursu Cosplay, że w ogóle jesteście. A konkretnie do rozdania nagród w Niedzielę, bo Cosplayu nie odwiedziłem :( I nie, nie ode mnie to określenie

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i już oficjalnie, sory za taka obsuwę, ale nie tylko kłopoty techniczne to sprawiły :D

 

https://www.youtube.com/playlist?list=PLAA3asTkM_U4J65nYt8lwNKkBJH3LzIoY- Playlista z MLK!!

 

Nocny LARP, będzie niestety potem :(

 

@[member=McKeyPL] https://www.youtube.com/playlist?list=PL5zn2Sieqf4CZ0DyzYT_HgjKEOuVVAIjo No i playlista od keya! Też świeżutka, jak dopiero upieczony bochenek chleba biggrin.png Miłego oglądania!

Edited by Accurate Accu Memory
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako że organizowałem to i ja się wypowiem.
Bycie głównym orgiem to mordęga ale dałem radę ostatnio tyle pracy w te imprezę włożyłem podczas pierwszej edycji(ile to było temu)

 

Co do jakości Paneli ciężko mi je oceniać(chcecie lepszych zaproponujcie i zgłoście je program był otwarty bardzo długo, a informacje o możliwości zgłoszenia były podawane).  

Mogę przeprosić tylko za swój(nie zdążyłem ściągnąć materiałów więc było troszkę na żywioł- następnym razem się poprawię obiecuję).
O wypadnięciu historii Żywiecczyzny dowiedziałem się od dyrektora muzeum dosłownie 10 min przed Panelem i na ile potrafiłem na tyle przekazałem dalej info że go nie będzie bo mu miasto wrzuciło otwarcie wystawy w muzeum etnografii(zaprosił chętnych na to otwarcie i zwiedzenie muzeum o ile pamiętam część ludzi tam była) 
Pan Artur was nie zna ale prosił by jeszcze raz przekazać przeprosiny.

 

Co do gości są wspaniałymi ludźmi i mam nadzieję na przyszła współpracę z nimi.

Serdecznie dziękuję osobiście już to robiłem ale jeszcze raz publicznie Cygnusowi(Jego postawa od poczatku motywowała mnie do pracy. Jest w moich oczach konstruktywnym krytykiem - a nie zwykłym hejterem za którego wiele osób go uważa) 
 

Zoameldar u mnie masz respect za Kebaba dzięki za przyjazd i za zajebistą postawę!

Artur albo też Accu memory rozmawialiśmy na imprezie i parę rzeczy ci wtedy powiedziałem mam nadzieję że weźmiesz je sobie do serca stary bo sam z siebie jesteś takim promykiem który napędza ludzi do działania, rozmowy nocne z twoją Mamą i jej wspieranie na duchu to jest jedna z tych rzeczy dla których wciąż pomimo obowiązków w życiu prywatnym organizuje te imprezy.

Dla każdego z was obecnych i nieobecnych dzięki że byliście marudziliście wypowiadaliście się w ankietach etc. to ważne bo ta impreza jest tworzona dla was. 

(Swoja droga hejt na zasadzie kon w Żywcu bo orgowie mają bliżej jest tak samo zasadny jak kup auto Adon nim pojedzie[dla niewiedzących nie mam prawa jazdy] jeśli mi nie wierzycie spytajcie Basi Lucyfer Żak jaki mieliśmy problem z autem żeby rzeczy na kon dowieźć[nasz kierowca pracuje jako serwisant sprzetu medycznego i go wezwali...w czwartek w nocy] kto pomagał mi rozpakowywać auto jak przyjechaliśmy w nocy ten wie jak to wyglądało)

LARP o ile mi wiadomo się podobał z Grześkiem który jest starym rpgowym wyjadaczem trochę nad nim spędziliśmy, kto wie może powstanie ciąg dalszy bo się aż o to prosi po zakończeniu

Mam nadzieję że zobaczymy się za rok 
Wszelkie zdjęcia jeśli macie a chcecie wrzucić na galerie dajcie PM albo piszcie na [email protected] 

PS. Nie umiem odzyskac passow do konta bo odkad tu ostatnio bylem sie troche pozmienialo dlatego stworzylem nowe

Edited by adonrac

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę przeprosić tylko za swój(nie zdążyłem ściągnąć materiałów więc było troszkę na żywioł- następnym razem się poprawię obiecuję).

 

Adom, do jasnego kopyta, czy TEN PANEL:

https://www.youtube.com/watch?v=aX61qXajBDg&list=PLAA3asTkM_U4J65nYt8lwNKkBJH3LzIoY&index=7

- jest taki zły? Naprawdę nie sadze :) Był zgodny z tematem, miała być pogadanka... I była, był pokaz starszych produkcji Hasbro. Spełniłeś założenia, po prostu przypadek losowy. Czy ja jestem odpowiedzialny za moja niepełnosprawność, która wynikła z winy lekarzy, przedłużających poród? NIE. Czy ty jesteś winien braku materiałów, skoro internet nawalił? Jak lekarze w moim przypadku[Cóż, chcieli niby dobrze, byłem wcześniakiem :( ].

 

ADON, oczywiście, ŻE NIE JESTEŚ. Więc, nie zadręczaj się tym :)

 

 

LARP o ile mi wiadomo się podobał z Grześkiem który jest starym rpgowym wyjadaczem trochę nad nim spędziliśmy, kto wie może powstanie ciąg dalszy bo się aż o to prosi po zakończeniu

 

Adon, jeszcze co do LARPA... Naprawdę był dobry, ale co do nagrań z niego...  Nie mam zbytnio pojęcia, jak go zmontować. McKey poradził, bym ułożył 3 obrazy koło siebie i zsynchronizował. Możesz zobaczyć jak skleiłem Turniej Osu z mojej kamery i Key'a. Gorzej z Audio :( Key trochę podziałał i da się słuchać. Jednakże sam tego zbytnio nie zmontuje. Najlepiej jakby ktoś, kto jest w tym lepszy, zgłosił się do mnie. Podesłałbym mu materiały... Bo jedynie tego wydarzenia, jeszcze niema na playliście :(

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma ktoś może link do filmiku z powrotu pociągiem o 15:36? Chętnie bym sobie obejrzał kawałek, którego mi nie dane było zobaczyć na żywo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niechaj ci Celestia w dzieciach wynagrodzi. A gdybym wiedział, że będę w internecie, to bym się ogolił (albo zapuścił dłuższą brodę)

Tylko nie w dzieciach..... I nie jesteś w internecie bo NekoSypro miał to obrobić a nie wiem czy wogóle pobrał :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, widzę, że z jednej strony uniknąłem fajnych gości [pozdro Ares], z drugiej mniej fajnych [biura a shit]. Bywa. Kurde, weź ktoś coś zrób we Wrocku/Kato.

 

 

Z takim betonem, jaki tam teraz pływa?    Powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem napisać relację, ale nie miałem motywacji. Poddaję się i wklejam to co napisałem do tej pory:

DOJAZD
Przyjechałem pociągami, tak jak planowałem. Kiedy poszedłem kupować bilet na godzinę przed odjazdem okazało się, że bilet kosztuje nie 70 PLN, ale 133 PLN, bo była promocja. Na chwilę mnie zatkało, ale kupiłem bilet, bo co było robić. W pociągu dostałem "darmową" herbatę i było prawie pusto. Za taką cenę mnie to nie dziwi. Cały dojazd i powrót wyszedł mi za około 220 PLN. Jeśli chodzi o czas, to około pół dnia w jedną stronę, co jest do wytrzymania.

Adon, główny organizator, powiedział mi, że na dojazd z Warszawy nie mam co narzekać, bo są pociągi i ktoś przyjechał samochodem z Oslo 21 godzin, a zresztą i tak mam bliżej niż ci z Gdańska. Jakoś to do mnie nie przemawia, bo Żywiec jest przy granicy Polski, a nie blisko centrum. Powiedział też, że mógłby zrobić konwent np. w Łodzi lub Krakowie, ale tam ceny wynajmu szkół sa takie, że najtańszy bilet musiałby kosztować z 50 PLN. Dla mnie to by było do przyjęcia, zwłaszcza w połączeniu z szybszym i łatwiejszym dojazdem, ale wielu ludzi ma zniżki na bilety i jest ograniczona bardziej przez pieniądze niż czas, więc częściowo rozumiem, czemu to było w Żywcu.

Po przyjeździe ku mojemu zdziwieniu rozpoznałem dworzec. Już kiedyś byłem w Żywcu w związku z LARPem Flamberg. Poszedłem za grupą ludzi którzy wysiedli z pociągu i trafiłem do szkoły. Przyjechałem w czwartek i byli głównie orgowie. Nie dali mi nic do roboty, więc zjadłem kolację, wziąłem leki na nogi (te na głowę już dawno temu odstawiłem) i poszedłem szukac miejsca na nocleg. W sleep roomach na górze było gorąco i duszno, więc wpadłem na inny pomysł. Druga klatka schodowa (ta zamknięta przy sali Celestii) prowadziła do piwnicy z szafkami. Rozłożyłem się tam. Miałem ciemno, zimno i przede wszystkim POD ZIEMIĄ. Nad ranem trochę zmarzłem i ktoś zaczął chodzić po piwnicy i włączać maszyny, więc zabrałem rzeczy i przekradłem się do sali Luny. Ha, ludzie się dziwili kiedy wydawałem expy na dziwne skille, jak ciche chodzenie, ale przydało się :) A tak poważniej, to miałem farta, bo później mi tą piwnicę zamknęli na klucz.
https://lh5.googleusercontent.com/pq02h-VCWjf5_GERfQxFWAGKoiXvhbg0oP5vIUbx7Cj7Xe-pKNvS2ON_Alz5ZlPkHitnJSZ9_2oqkK8=w1246-h527

OGÓLNE WRAŻENIA
Podobały mi się obrazki z konwentu, zwłaszcza ta niebieskookoa blondynka w koszuli ze sznurkiem z porzodu, którą niektórzy mieli na identyfikatorach zamiast tej zderpionej z kuflem i ciupagą. Jest to gdzieś do ściągnięcia? Jeśli tak, to poproszę. Najchętniej cały pakiet.

Żałuję, że nie zrobiłem swojej przezentacji o MLP RPG, nawet słabo przygotowanej. Część prezentacji wręcz bazowała na pytaniu publiczności o zdanie.

Mała liczba uczestników, zwłaszcza z Warszawy (dwóch) i Tribrony mogła być związane z tym, że podobno tydzień po tym konwencie ma być Galakon i dużo ludzi chce tam jechać, a trudno wybrać sie na dwa konwenty pod rząd. Chociaż coś tam mi też tłumaczyli, że przez przesunięty termin wypadł za blisko Vistulanu, czy coś. No i bilety na Galakon są za drogie, bo najtańszy kosztuje 65 euro. Do tego Adon powiedział, że kiedyś tam był i prawie nie było atrakcji, a sam konwent był przede wszystkim okazją do kupowania gadżetów. W pewnym sensie jednak mniejsza niż zakładana liczba osób wyszła konwentowi na dobre, bo sala Twilight była zapchana, sala Chrysalis Rarity czasami nie miała miejsc siedzących i nawet na sali Celestii niektórzy stali.

Adon mówił, że rozważano opcję z wizytą w Obserwatorium astronomicznym w tej szkole, ale to by kosztowało 1000 PLN za kilka godzin dla kilkunastu osób i po prostu się nie opłacało. Trudno.

POKOJE
Rozkład sal był nieco dziwny, bo mieliśmy pokoje na wszystkich piętrach, ale ponad połowa drzwi była na stałe zamknięta. Były rozpiski na drzwiach, wszyscy dostaliśmy plany budynku i nawet były taśmy na podłodze z nazwami sal, a i tak czasami mi się to myliło.  

Sala Celestii:
Połowa sali gimnastycznej. Przez większość czasu stała pusta. Odbyło się tam rozpoczęcie, zakończenie, aukcja, panel Jan Animations i kilka innych atrakcji. Gdyby było tak z połowę więcej ludzi, zabrakłoby miejsc siedzących, chociaż i tak niektórzy stali.

Sala Luny:
Miała w sobie coś koło 6 konsol do gier, przeważnie starych. Było na tym Mario, Mortal Kombat, gra na gitarze i coś tam jeszcze. Sam nie skorzystałem, ale przeważnie byli tam ludzie i w coś grali. Jakoś zabrakło mi gier związanych z kucami.

Prysznice:
Ja wiem że prawdziwy turysta z mydła nie korzysta, ale te prysznice naprawdę sie przydały. W sobotę sam skorzystałem. Był podział na męskie i damskie.

Sala PC:
Fajnie, że coś takiego było. Można było korzystać z internetu i sporo ludzi grało w CS i inne gry. Same komputery były zapchane różnym syfem i trzeba było znaleźć taki, gdzie przeglądarka nie zawieszała się na 20 sekund bez powodu z trzema otwartymi kartami.

Sala DJ PON3:
Tutaj był jeden zestaw do karaoke i zwykle tłumek 5-10 zainteresowanych. Czasami dziwnie się na mnie patrzyli.

Sala Pinkie Pie:
Tutaj były głównie różne turnieje i czasami jakieś pogadanki. Prawie tam nie zaglądałem.

Sala CMC:
Tu było ze 30 gier i kilka stołów. W sobotę był tam mały tłum, poza tym raczej pusto. Poszedłem tam ze swoim Parasprite Panic, ale nie cieszyło się powodzeniem. Przez cały konwent zagrałem dwa razy. W kucykowego munchkina też nikt nie chciał grać.

Sala kinowa:
Żadnego kina nie było, za to w sali gimnastycznej był balkon, na którym można było stać.

Wystawcy:
Wystawców było mało i nic dla siebie nie wypatrzyłem. Część miała maszyny do robienia przypinek, kubków, itp. Ren narysowała mi portrety dwóch postaci do Ironclawa i dogadujemy się w sprawie rysunku z Luną i Twilight.

Sala Rarity:
Tutaj były warsztaty rysunkowe prowadzone głównie przez Lifyen w Cosplayu Crysalis. Miała ze dwie osoby do pomocy, które prowadziły część zajęć, ale to głównie ona zajmowała się tą salą, za co należy się jej szacunek. Ja akurat nie rysuję, bo przed ukończeniem 10 lat stwierdziłem że nie umiem i sobie odpuściłem, ale czasami tam zaglądałem, trochę z ciekawości, a trochę żeby popatrzeć na rysunki innych ludzi. Były zajęcia z rysowania kucy, cutie marków, antro, a nawet smoków, ze slajdami, polecanymi książkami itp. Oprócz tego mnóstwo papieru i kredek do własnych ćwiczeń. Jestem pod dużym wrażeniem. Zajęcia cieszyły się sporym powodzeniem i chwilami brakowało miejsc siedzących, ale nie dało sie nic z tym zrobić, bo to była jedna z większych sal i potrzebne były stoły do rysowania.
https://lh3.googleusercontent.com/DeS5Us0Qpy834XOiTkR_GIfw7zUCwM4dLwLw794ySDDODD-yd5iCo_74OWzxeRmyQR_mmQ=w1229-h527

Sala Twilight:
Tutaj odbywały się wykłady i dyskusje, więc nazwa pasuje. Można było zobaczyć różne style prowadzenia, np. Szósty lubi lać wodę i pytać publiczność o zdanie, a inni wolą pokazywać slajdy i filmy i sami mówić. Osobiście preferuję ten drugi styl. Problem w tym, że zajęcia tutaj cieszyły się chyba największym powodzeniem ze wszystkiego, a sama sala była dosyć mała. Na palelu Jan Animations zabrakło wręcz miejsc stojących. No, ale chyba jedyne, co można było z tym zrobić, to przenieść część paneli do sali Celestii, ewentualnie zamienić się miejscami z salą Luny albo którymś ze sleep roomów. Kawiarenka chyba musiała zostać tu gdzie była, bo tam był zlew, a sale CMC i PP też były małe. Problem spotęgowałby się gdyby przyjechalo więcej osób.
https://lh5.googleusercontent.com/GJXrONqzuSeoXk2P4jIqmcs-I0mJXgYVGKb6Up0TnHP-75rxi8U95J1QnfBdVciq-8feFw=w1229-h527

Kawiarenka:
Fajnie, że było tu przyzwoite jedzenie w sensownej cenie. Próbowałem kanapki ze wszystkim oraz tosta z serem i oba były niezłe, tylko mielonka mi nie pasowała, a z dużej kanapki próbowały mi uciekać warzywa. Oprócz tego w pobliżu był kebab (dosyć kiepski), dwa miejsca z kurczakami (mieli też fasolkę po bretońsku i ziemniaki) i niektórzy wykombinowali jak zamawiać pierogi i pizzę.

Sleep room:
Mieliśmy całe piętro sal wyłożonych matami, ale to było pod samym dachem i klimatyzacja nie działała (podobno wysiadła akurat przed konwentem), przez co było gorąco. Zresztą nie lubię spać mając dookoła dużo innych ludzi, którzy rozmwaiają, palą światło i generalnie przeszkadzają, dlatego spanie kombinowałem sobie gdzie indziej. Teoretycznie mogłem wziąść namiot, rozbić się na środku sleep roomu i mieć względny spokój, poza komentarzami w stylu "to może jeszcze ognisko sobie rozpalisz", ale na to nie wpadłem.


ATRAKCJE
Opiszę tylko te, na które zajrzałem. Opisy są krótkie i to tylko takie moje wrażenia. Jeśli ktoś poczuje sie urażony cóż, trudno.

Piątek miał w sobie tyle atrakcji, że mógłby starczyc za cały konwent, ale w porówaniu z sobotą był rozgrzewką. Sobota była głównym dniem konwentu i część osób przyjechała dopiero wtedy. Zajęcia trwały od 10 do podobno 4 w niedzielę, i to dla mnie było zdecydowanie zbyt późno. Atrakcje powinny kończyć się o 22, ostatecznie o 24. W niedzielę ludzie byli niemrawi i już bardziej szykowali się do wyjazdu, niż przejmowali się panelami i konkursami. Sprzedawcy zmyli się z samego rana.

W piątek rano poszedłem na zwiady do miasta. Zmapowałem sobie trasy do zamku, amfiteatru pod Grójcem i kupiłem mapę. Wszedłem też na Mały Grójec blisko amfiteatru. Widok był ładny, ale dostałem zadyszki. Wróciłem akurat na rozpoczęcie.

Rozpoczęcie Było w piątek koło południa i trwało z pół godziny. Pod koniec Eljonek przebrana za Pinkie Pie rozrzuciła z balkonu cukierki :)

Podróż przez bohatera: Wszedłem tam tylko na chwilę, ale generalnie było na podstawie podrózy bohatera Josepha Campbella na przykładzie Twilight Sparkle. Już Widziałem kiedyś panel o tej tematyce na podstawie gry "The Journey" o chodzeniu po pustyni, więc wiem o co chodzi i poszedłem poszukać czegoś innego.  

Instant cosplay: Puszczali filmy o cosplayach. Wyszedłem po tym, jak było o powiększaniu cycków. Trzeba zrobić miseczki z papieru i obszyc je materiałem, czy coś. Zbyt zaawansowane jak dla mnie.

Historia Żywiecczyzny: Niestety porażka. Panel się nie odbył, bo prowadzący pracuje w muzeum i akurat miał otwarcie nowej wystawy. W sali Celestii dowiedziałem się, że wszyscy poszli do zamku (gdzie było muzeum). Pospieszyłem zmapowaną wcześniej trasą i zdążyłem akurat kiedy wchodzili do muzeum etnografii. W środku były stare stroje, jakieś kukły chyba górników, oraz ze 30 dzieci dzieci i poczęstunek. Przewodnik naszej wycieczki powiedział nam, że możemy sobie pochodzić po wszystkich wystawach za darmo, ale nikt inny z personelu o tym nie wiedział. Zmyliło mnie to na tyle, że jedyne co zwiedziłem to trasa po mieście z elektronicznym przewodnikiem z centrum informacji turystycznej. Gdyby ktoś kiedyś był w Żywcu, wszystkie muzea są w okolicy zamku (oprócz muzeum browaru) i można przejść się żółtym szlakiem po górach.
https://lh5.googleusercontent.com/S7BnYghvIHs5bd2NGo3H8AA2hnygiS0GpHSKaKSbzKVRlG0Vt3JtGBett_E8EVJAk2ARgw=w1229-h527

Miszkanie z mane 6 Dosyć zabawny panel o wadach i zaletach takiego pomysłu z praktycznego punktu widzenia. Był podzielony na części o mieszkaniu w Equestrii jako człowiek i jako kucyk. Przy czym nie było opcji mieszkania samemu, a temat że to chyba nie wypada mieszkać u jakiejś klaczy bez ślubu nie został nawet poruszony. Poruszona została za to kwestia tego, że chyba wszyscy obecni na sali poza mną jako ludzie w Equestrii chcieliby jeść mięso i kucyki mogłyby na to krzywo patrzeć. Tak w ramach wyjaśnienia, to czasem jem mięso, ale długo jestem w stanie pociągnąć na jajkach, nabiale i może rybach, a moje ulubione jedzenie to skrobia, warzywa i owoce. W każdym razie zgadzam się z Zoamlanderem (Szóstym? Szkoda, że nie było jakiejś fotki prowadzących z podpisami i nie wiem kto jest kto), że generalnie najwygodniej byłoby u Twilight albo Applejack. Mieszkanie u Rainbow Dash jako ktokolwiek poza pegazem jest niemożliwe, a nawet wtedy bez względu na to, co by się razem z nią nie robiło, kończyłoby się to zadyszką i proszeniem żeby zwolniła. Spoza mane6 chyba najlepiej byłoby u księzniczek, w końcu jest tam dużo miejsca i służba. Wada jest taka, że mieszkanie tam to jakby miec dwie matki, ale i tak razem byłyby mniej upierdliwe niż jedna własna.

World of Equestria To było o jakiejś grze albo forum, czy może grze na forum, nie zrozumiałem dokładnie o co chodzi. W każdym razie jest jakaś strona, gdzie można zrobić sobie OCka i interagować nim z innymi OC. Takie tam kółko wzajemnej adoracji. Z ciekawych rzeczy, istnieje tam podział na "inkwizycję", czyli tych normalnych, oraz różne aberracje, np. wampiry, mroczni magowie i inne herezje. Do tego narzekali, że mają problem z alikornami oraz z różnymi cudakami, np. ludzie robią sobie jakies jelonki, które zupełnie nie przypominają kucy z serialu. Wyszedłem kiedy poziom autyzmu mnie przerósł.

Jak zacząć zabawę z rysowaniem Lifyen, przebrana za Chrysalis, mówiła o książce o lewej półkuli mózgu, podręczniku online napisanym przez studentów ASP i róznych ćwiczeniach. Zajrzałem z ciekawości, bo sam rysuję na poziomie szećiolatka. Książki powinny być gdzieś podlinkowane, ale nie znalazłem.

O dawnych grach słów kilka Taka tam nostalgiczna pogadanka i dyskusja o Baldurze, Gothicu i czymś tam jeszcze. Włącznie z narzekaniem, że na nowym Windowsie już nie działają i że wydano lekko poprawione wersje żeby zarabiać na nostalgii. Z ciekawych rzeczy dowiedziałem się, że już spatchowali Gothica 3 i że to najlepsza część serii. Skoro już o Gothicu mowa, to największe wrażenie w tej grze zrobiła na mnie mobilność postaci. Można było wejść nawet na dach jak się trochę pokombinowało, a nie że głupi płotek to nieprzekraczalna bariera jak w Wiedźminie 1.

Poszedłem na zwiady do Amfiteatru pod Grójcem, ale zapomniałem, że koncerty muzyki Góralskiej zaczynały się w sobotę. W sobotę było za ciekawie, żeby się tam przejść, więc w końcu nie byłem na żadnych innych imprezach z tygodnia kultury Żywieckiej.

Panel o Fairy Tail To jest jakaś japońska kreskówka o tym jak walczą ze sobą magowie. Myślą przewodnią panelu było, że autor miał na początku kilka dobrych pomysłów, a później wszystko schrzanił. Ten panel był ciekawy chyba tylko dla tych, którzy to oglądają.

Późno w piątek w sali Rarity buło jeszcze oglądanie głupich filmików z youtube, przy czym im głupszy tym lepszy, jak na imprezie u Chemika. Najbardziej podobała mi się "Zabawa z Tytanami", aż sobie z wrażenia obejrzałem serial "Attack on Titan".

Spałem w sali Luny, bo akurat było pusto. O ósmej ktoś przyszedł sobie pograć, ale i tak był już czas wstawać.

Dawno, dawno temu Panel o starych wersjach kucyków. Była pogadanka, uwagi publiczności i puszczanie filmów z youtuba. Podobało mi się. Jeden z prowadzących miał koszulkę z Teddym i Sweetheart z "My Little Pony Tales".

Wycieczka do browaru Normalnie muzeum browaru jest zamknięte w soboty, ale akurat było otwarte, chyba Adon cudotwórca jakoś to załatwił. Teoretycznie miały być dwie grupy według języków i tylko dla tych z drogimi akredytacjami, ale dali nas wszystkich do anglojęzycznej. Część osób nie poszła, więc zwolniły się miejsca dla kilku innych, w tym mnie. Musiałem później sam łapać organizatora i uparcie wciskać mu dwie dychy do ręki, bo zapłacił ze wspólnej puli. Jeśli chodzi o samo muzeum, to warto było iść, ale było dziwne. Liczyłem, że będzie dużo więcej o samym procesie produkcji piwa. Potrafię zrozumieć, że skupili się na historii browaru i ta pogadanka o drugiej wojnie światowej była ciekawa. Tylko po kiego grzyba zrobili "wehikuł czasu", labirynt z lustrami i salę z ekranem na górze i symulacją bombardowania? Dla dzieci? Żeby było efekciarsko i mniej nudno? Żeby było na co wydać dotację z Unii? Na wycieczce była ponad połowa niemców.
https://lh3.googleusercontent.com/oZu45thiqPig1K9oOeXWheH_eniq8YUrzla19SPv59e5DpSlM2Y3b5EXiwDfdKy0wnlAbw=w1229-h527

Co kucyki zmieniły w Twoim życiu? Zajęcia z cyklu "zapytajmy publiczność o zdanie". Na tej części na której byłem nie było nic odkrywczego, ot kila historii typu "w 2012 obejrzałem sobie kucyki i w moim mieście spotkałem w końcu ludzi o podobnych zainteresowaniach".

Konkurs Cosplay Było tylko pięcioro uczestników, w tym tylko jedna związana z kucykami. Był gość z głową żaby czy czegoś, Octavia z kontrabasem z tektury (fajny pomysł), ktoś ze świata postapokaliptycznego, ranger z DnD i Bob Budowniczy. W konkursie nie wzięły udziału Eljonek ani Lifyen, bo były organizatorkami w jury. Nie pojawił się też człowiek w kostiumie Fluttershy, bo powiedział, że nie lubi konkursów.

Koncert na sali Celestii Muzyka była dziwna lub ciężka, więc byłem tam krótko. Na takich konwentach najlepsza muzyka jest i tak w sali z Karaoke.

Internet Entertainer's Panel - Elie Monty i ShadyVox Jedna z głównych atrakcji konwentu i chętni przepełnili salę Twilight. Było o aktorstwie głosowym, banie od Hasbro na przygody Buttona, troch wygłupów i trochę pytań.

Konkurs losuj-rysuj Wszedłem już po zakończeniu, ale wyglądało na to, że uczestnicy dostawali jakąś postać i mieli ją sponyfikować.

Jan Animations panel To było coś w rodzaju kontynuacji wcześniejszego panelu, ale tym razem pokazali nam kilka filmów, w tym jeden niezwiązany z kucykami o wężu rozporkowym. Rozmowy z Hasbro o kontynuacji przygód Buttona nadal trwają, ale nie należy mieć zbyt dużej nadzieji. Było sporo pytań i pełno ludzi.

Aukcja charytatywna Trwała ze dwie godziny i w porównaniu z Vistulanem, ceny były z kosmosu. Było około 5 osób, które przebijały się nawzajem. Moja teoria jest taka, że Niemcy, którzy licznie nas odwiedzili, po prostu mają dużo wolnych pieniędzy. Łącznie z dotacją Shadowvoxa (Buttona) uzbierali 5k, ale po drodze podobno ktoś się pomylił w liczeniu. Wystawiłem jeden z 5 rysunków Ruhisu które wygrałem na Vistulanie za 30 PLN i poszedł za 45 PLN. Generalnie mało co poszło za mniej niż stówę.

W Westeros, kaledonii i nie tylko Poza prowadzącym i mną było dwóch ludzi. Rozmowa była o serialu, że coraz dalej odbiega od książki i scenarzyści wymyslają głupoty i np. o tym, kto powinien ostatecznie zasiąść na tronie. Wyszedłem bo przysypiałem.

Co tam panie w fandomie Każdy pokrótce opowiadał o fandomie i spotkaniach w swoim mieście. Dalej chyba była jakaś rozmowa. Powiedziałem swoje o Warszawie, podziale na Elitę i Gimazę, spotkaniach na patelni, ogniskach, itp. Następnie wyszedłem, bo przysypiałem.

Pogadanka i rysowanie z Gamermaciem To był pokaz jakiś zderpionych futrzaków. Wyszedłem zanim zasnąłem.

LARP Nie brałem udziału, bo już ledwo chodziłem. Tactic później mi co nieco opowiedział, ale nie chce za dużo zdradzić, bo może kiedyś jeszcze ten LARP będzie na jakimś konwencie. Dośc powiedzieć, że wygrała ta zła strona, kuce utonęły we wzajemych oskarżeniach, a księżniczka umarła. To dołujące, ale LARP został uznany za sukces.

Spałem w przebieralni koło pryszniców i to był zły pomysł. Zmarzłem i za wcześnie mnie obudzili. Chyba jednak lepiej byłoby rozbić się w sali kinowej. Gamer Luna w sobotę była zajęta.

Cutie Marki pod lupą To była prezentacja o wyglądzie cutie marków. Niektóre były skomplikowane albo pochodziły z dziwnych OCków.

Warszataty rysowania smoków Kolejne fachowo przeprowadzone zajęcia z rysunku, włącznie z wyjaśnieniem jak rysować ciało, nogi i łapy z pazurami. Były nawet ilustracje zderpionych smoków z wyjaśnieniem co należało zrobić lepiej.

Oficjalne zamknięcie Była pogadanka i wspólne zdjęcie.


WYSTAWCY

Było ich mało. Godne uwagi było stoisko Jan Animations oraz takie z dużą liczbą pluszaków. Trochę rozmawiałem z Ren, która rysowała różne rzeczy. Podsłuchałem, że ktoś kupił ponad 100 przypinek.


POWRÓT

Wracałem pociągiem z grupą jadącą do Katowic, ale wysiadłem w Pszczynie, bo PKP taką trasę mi znalazło. W pociągu zajęliśmy prawie cały wagon i ktoś wykombinował, żeby zrobić ładowarkę do telefonu z wiatraka wystawionego za szybę. Rozmawiałem sobie z ludźmi o RPGach, zwłaszcza RIM i WH40k. Tactic opowiadał o LARPie. W pewnym momencie chciała z nami usiąść jakaś baba, ale złapałem kogoś kto stał obok i zapytałem, czy chce siedieć. Myślałem że to jeden z naszych, bo wyglądał mi na takiego, ale się pomyliłem. Śmiesznie wyszło.

W Pszczynie Sun zjadł zupę pomidorową na bazie barszczu czerwonego i pojechaliśmy razem do Warszawy. Trochę rozmawialiśmy o CCG i o tym, że mamy wspólnych znajomych. Na stacji nie chcieli mi sprzedać biletu "bo dalekobieżnych nie sprzedają" czy coś. Na szczęście znalazłem przedział konduktorski blisko początku pociągu i kupiłem bilet zanim oni znaleźli mnie i generalnie właśnie to należy zrobić. Sun mówił, że jak się troche pokombinuje, to oprócz 50% zniżki dla studentów jest też pula tańszych biletów, 30% zniżki za kupno biletu dwa tygodnie wcześniej i można zrobić niezłą kumulację. Ugh, jak na nie lubię tych promocji i innych zmiennych cen biletów, zgadywania z którego peronu mam odjazd i ogólnie tego całego zamieszania z pociągami. PKS przynajmniej ma w miarę stałe ceny i bardzo trudno wsiąść do złego, tyle że dłużej się jedzie.

ORGANIZACJA

Zapomniałem co miałem napisać, ale generalnie dobrze sie spisali.
https://lh4.googleusercontent.com/vbI0FWueXDpL7hKGkP0SPJWVjsLqkrIr6HJ2AgQvx9YhB4dZPcwuezuLIJM-twlrzZhTIA=w1229-h527


ZDJĘCIA:
Któryś z tych linków powinien działać:
https://drive.google.com/open?id=0B5oOG6GC8_0Rfk1zcGVVVDdUaXNwUksyN3lFbkM0YnRmVDR1V1RFcUlmcF9NY3gzeEIwTWs

https://drive.google.com/folderview?id=0B5oOG6GC8_0Rfk1zcGVVVDdUaXNwUksyN3lFbkM0YnRmVDR1V1RFcUlmcF9NY3gzeEIwTWs&usp=sharing

Ugh, dropbox i google grive są do niczego jeśli chodzi o zdjęcia. Nawet nie mogę sobie zrobić linka do pojedynczego zdjęcia, żeby był do zdjęcia, a nie mikrostrony ze zdjęciem. Czy zna ktoś może jaką stronę, która działa? www.img.ie co prawda działa, ale tam można wgrywać tylko małe pliki i każdy jest osobno, bez czegoś w rodzaju galerii. Ugh, to tak jak ze stroną do czytania emaili, nikt nie potrafi zrobić dobrej, google od czasu do czasu coś u siebie zepsuje "bo tak" i najchętniej by człowiek wrócił do pine z Unixa.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem napisać relację, ale nie miałem motywacji. Poddaję się i wklejam to co napisałem do tej pory:

DOJAZD
Przyjechałem pociągami, tak jak planowałem. Kiedy poszedłem kupować bilet na godzinę przed odjazdem okazało się, że bilet kosztuje nie 70 PLN, ale 133 PLN, bo była promocja. Na chwilę mnie zatkało, ale kupiłem bilet, bo co było robić. W pociągu dostałem "darmową" herbatę i było prawie pusto. Za taką cenę mnie to nie dziwi. Cały dojazd i powrót wyszedł mi za około 220 PLN. Jeśli chodzi o czas, to około pół dnia w jedną stronę, co jest do wytrzymania.

Adon, główny organizator, powiedział mi, że na dojazd z Warszawy nie mam co narzekać, bo są pociągi i ktoś przyjechał samochodem z Oslo 21 godzin, a zresztą i tak mam bliżej niż ci z Gdańska. Jakoś to do mnie nie przemawia, bo Żywiec jest przy granicy Polski, a nie blisko centrum. Powiedział też, że mógłby zrobić konwent np. w Łodzi lub Krakowie, ale tam ceny wynajmu szkół sa takie, że najtańszy bilet musiałby kosztować z 50 PLN. Dla mnie to by było do przyjęcia, zwłaszcza w połączeniu z szybszym i łatwiejszym dojazdem, ale wielu ludzi ma zniżki na bilety i jest ograniczona bardziej przez pieniądze niż czas, więc częściowo rozumiem, czemu to było w Żywcu.

Po przyjeździe ku mojemu zdziwieniu rozpoznałem dworzec. Już kiedyś byłem w Żywcu w związku z LARPem Flamberg. Poszedłem za grupą ludzi którzy wysiedli z pociągu i trafiłem do szkoły. Przyjechałem w czwartek i byli głównie orgowie. Nie dali mi nic do roboty, więc zjadłem kolację, wziąłem leki na nogi (te na głowę już dawno temu odstawiłem) i poszedłem szukac miejsca na nocleg. W sleep roomach na górze było gorąco i duszno, więc wpadłem na inny pomysł. Druga klatka schodowa (ta zamknięta przy sali Celestii) prowadziła do piwnicy z szafkami. Rozłożyłem się tam. Miałem ciemno, zimno i przede wszystkim POD ZIEMIĄ. Nad ranem trochę zmarzłem i ktoś zaczął chodzić po piwnicy i włączać maszyny, więc zabrałem rzeczy i przekradłem się do sali Luny. Ha, ludzie się dziwili kiedy wydawałem expy na dziwne skille, jak ciche chodzenie, ale przydało się :) A tak poważniej, to miałem farta, bo później mi tą piwnicę zamknęli na klucz.
https://lh5.googleusercontent.com/pq02h-VCWjf5_GERfQxFWAGKoiXvhbg0oP5vIUbx7Cj7Xe-pKNvS2ON_Alz5ZlPkHitnJSZ9_2oqkK8=w1246-h527

OGÓLNE WRAŻENIA
Podobały mi się obrazki z konwentu, zwłaszcza ta niebieskookoa blondynka w koszuli ze sznurkiem z porzodu, którą niektórzy mieli na identyfikatorach zamiast tej zderpionej z kuflem i ciupagą. Jest to gdzieś do ściągnięcia? Jeśli tak, to poproszę. Najchętniej cały pakiet.

Żałuję, że nie zrobiłem swojej przezentacji o MLP RPG, nawet słabo przygotowanej. Część prezentacji wręcz bazowała na pytaniu publiczności o zdanie.

Mała liczba uczestników, zwłaszcza z Warszawy (dwóch) i Tribrony mogła być związane z tym, że podobno tydzień po tym konwencie ma być Galakon i dużo ludzi chce tam jechać, a trudno wybrać sie na dwa konwenty pod rząd. Chociaż coś tam mi też tłumaczyli, że przez przesunięty termin wypadł za blisko Vistulanu, czy coś. No i bilety na Galakon są za drogie, bo najtańszy kosztuje 65 euro. Do tego Adon powiedział, że kiedyś tam był i prawie nie było atrakcji, a sam konwent był przede wszystkim okazją do kupowania gadżetów. W pewnym sensie jednak mniejsza niż zakładana liczba osób wyszła konwentowi na dobre, bo sala Twilight była zapchana, sala Chrysalis Rarity czasami nie miała miejsc siedzących i nawet na sali Celestii niektórzy stali.

Adon mówił, że rozważano opcję z wizytą w Obserwatorium astronomicznym w tej szkole, ale to by kosztowało 1000 PLN za kilka godzin dla kilkunastu osób i po prostu się nie opłacało. Trudno.

POKOJE
Rozkład sal był nieco dziwny, bo mieliśmy pokoje na wszystkich piętrach, ale ponad połowa drzwi była na stałe zamknięta. Były rozpiski na drzwiach, wszyscy dostaliśmy plany budynku i nawet były taśmy na podłodze z nazwami sal, a i tak czasami mi się to myliło.  

Sala Celestii:
Połowa sali gimnastycznej. Przez większość czasu stała pusta. Odbyło się tam rozpoczęcie, zakończenie, aukcja, panel Jan Animations i kilka innych atrakcji. Gdyby było tak z połowę więcej ludzi, zabrakłoby miejsc siedzących, chociaż i tak niektórzy stali.

Sala Luny:
Miała w sobie coś koło 6 konsol do gier, przeważnie starych. Było na tym Mario, Mortal Kombat, gra na gitarze i coś tam jeszcze. Sam nie skorzystałem, ale przeważnie byli tam ludzie i w coś grali. Jakoś zabrakło mi gier związanych z kucami.

Prysznice:
Ja wiem że prawdziwy turysta z mydła nie korzysta, ale te prysznice naprawdę sie przydały. W sobotę sam skorzystałem. Był podział na męskie i damskie.

Sala PC:
Fajnie, że coś takiego było. Można było korzystać z internetu i sporo ludzi grało w CS i inne gry. Same komputery były zapchane różnym syfem i trzeba było znaleźć taki, gdzie przeglądarka nie zawieszała się na 20 sekund bez powodu z trzema otwartymi kartami.

Sala DJ PON3:
Tutaj był jeden zestaw do karaoke i zwykle tłumek 5-10 zainteresowanych. Czasami dziwnie się na mnie patrzyli.

Sala Pinkie Pie:
Tutaj były głównie różne turnieje i czasami jakieś pogadanki. Prawie tam nie zaglądałem.

Sala CMC:
Tu było ze 30 gier i kilka stołów. W sobotę był tam mały tłum, poza tym raczej pusto. Poszedłem tam ze swoim Parasprite Panic, ale nie cieszyło się powodzeniem. Przez cały konwent zagrałem dwa razy. W kucykowego munchkina też nikt nie chciał grać.

Sala kinowa:
Żadnego kina nie było, za to w sali gimnastycznej był balkon, na którym można było stać.

Wystawcy:
Wystawców było mało i nic dla siebie nie wypatrzyłem. Część miała maszyny do robienia przypinek, kubków, itp. Ren narysowała mi portrety dwóch postaci do Ironclawa i dogadujemy się w sprawie rysunku z Luną i Twilight.

Sala Rarity:
Tutaj były warsztaty rysunkowe prowadzone głównie przez Lifyen w Cosplayu Crysalis. Miała ze dwie osoby do pomocy, które prowadziły część zajęć, ale to głównie ona zajmowała się tą salą, za co należy się jej szacunek. Ja akurat nie rysuję, bo przed ukończeniem 10 lat stwierdziłem że nie umiem i sobie odpuściłem, ale czasami tam zaglądałem, trochę z ciekawości, a trochę żeby popatrzeć na rysunki innych ludzi. Były zajęcia z rysowania kucy, cutie marków, antro, a nawet smoków, ze slajdami, polecanymi książkami itp. Oprócz tego mnóstwo papieru i kredek do własnych ćwiczeń. Jestem pod dużym wrażeniem. Zajęcia cieszyły się sporym powodzeniem i chwilami brakowało miejsc siedzących, ale nie dało sie nic z tym zrobić, bo to była jedna z większych sal i potrzebne były stoły do rysowania.
https://lh3.googleusercontent.com/DeS5Us0Qpy834XOiTkR_GIfw7zUCwM4dLwLw794ySDDODD-yd5iCo_74OWzxeRmyQR_mmQ=w1229-h527

Sala Twilight:
Tutaj odbywały się wykłady i dyskusje, więc nazwa pasuje. Można było zobaczyć różne style prowadzenia, np. Szósty lubi lać wodę i pytać publiczność o zdanie, a inni wolą pokazywać slajdy i filmy i sami mówić. Osobiście preferuję ten drugi styl. Problem w tym, że zajęcia tutaj cieszyły się chyba największym powodzeniem ze wszystkiego, a sama sala była dosyć mała. Na palelu Jan Animations zabrakło wręcz miejsc stojących. No, ale chyba jedyne, co można było z tym zrobić, to przenieść część paneli do sali Celestii, ewentualnie zamienić się miejscami z salą Luny albo którymś ze sleep roomów. Kawiarenka chyba musiała zostać tu gdzie była, bo tam był zlew, a sale CMC i PP też były małe. Problem spotęgowałby się gdyby przyjechalo więcej osób.
https://lh5.googleusercontent.com/GJXrONqzuSeoXk2P4jIqmcs-I0mJXgYVGKb6Up0TnHP-75rxi8U95J1QnfBdVciq-8feFw=w1229-h527

Kawiarenka:
Fajnie, że było tu przyzwoite jedzenie w sensownej cenie. Próbowałem kanapki ze wszystkim oraz tosta z serem i oba były niezłe, tylko mielonka mi nie pasowała, a z dużej kanapki próbowały mi uciekać warzywa. Oprócz tego w pobliżu był kebab (dosyć kiepski), dwa miejsca z kurczakami (mieli też fasolkę po bretońsku i ziemniaki) i niektórzy wykombinowali jak zamawiać pierogi i pizzę.

Sleep room:
Mieliśmy całe piętro sal wyłożonych matami, ale to było pod samym dachem i klimatyzacja nie działała (podobno wysiadła akurat przed konwentem), przez co było gorąco. Zresztą nie lubię spać mając dookoła dużo innych ludzi, którzy rozmwaiają, palą światło i generalnie przeszkadzają, dlatego spanie kombinowałem sobie gdzie indziej. Teoretycznie mogłem wziąść namiot, rozbić się na środku sleep roomu i mieć względny spokój, poza komentarzami w stylu "to może jeszcze ognisko sobie rozpalisz", ale na to nie wpadłem.


ATRAKCJE
Opiszę tylko te, na które zajrzałem. Opisy są krótkie i to tylko takie moje wrażenia. Jeśli ktoś poczuje sie urażony cóż, trudno.

Piątek miał w sobie tyle atrakcji, że mógłby starczyc za cały konwent, ale w porówaniu z sobotą był rozgrzewką. Sobota była głównym dniem konwentu i część osób przyjechała dopiero wtedy. Zajęcia trwały od 10 do podobno 4 w niedzielę, i to dla mnie było zdecydowanie zbyt późno. Atrakcje powinny kończyć się o 22, ostatecznie o 24. W niedzielę ludzie byli niemrawi i już bardziej szykowali się do wyjazdu, niż przejmowali się panelami i konkursami. Sprzedawcy zmyli się z samego rana.

W piątek rano poszedłem na zwiady do miasta. Zmapowałem sobie trasy do zamku, amfiteatru pod Grójcem i kupiłem mapę. Wszedłem też na Mały Grójec blisko amfiteatru. Widok był ładny, ale dostałem zadyszki. Wróciłem akurat na rozpoczęcie.

Rozpoczęcie Było w piątek koło południa i trwało z pół godziny. Pod koniec Eljonek przebrana za Pinkie Pie rozrzuciła z balkonu cukierki :)

Podróż przez bohatera: Wszedłem tam tylko na chwilę, ale generalnie było na podstawie podrózy bohatera Josepha Campbella na przykładzie Twilight Sparkle. Już Widziałem kiedyś panel o tej tematyce na podstawie gry "The Journey" o chodzeniu po pustyni, więc wiem o co chodzi i poszedłem poszukać czegoś innego.  

Instant cosplay: Puszczali filmy o cosplayach. Wyszedłem po tym, jak było o powiększaniu cycków. Trzeba zrobić miseczki z papieru i obszyc je materiałem, czy coś. Zbyt zaawansowane jak dla mnie.

Historia Żywiecczyzny: Niestety porażka. Panel się nie odbył, bo prowadzący pracuje w muzeum i akurat miał otwarcie nowej wystawy. W sali Celestii dowiedziałem się, że wszyscy poszli do zamku (gdzie było muzeum). Pospieszyłem zmapowaną wcześniej trasą i zdążyłem akurat kiedy wchodzili do muzeum etnografii. W środku były stare stroje, jakieś kukły chyba górników, oraz ze 30 dzieci dzieci i poczęstunek. Przewodnik naszej wycieczki powiedział nam, że możemy sobie pochodzić po wszystkich wystawach za darmo, ale nikt inny z personelu o tym nie wiedział. Zmyliło mnie to na tyle, że jedyne co zwiedziłem to trasa po mieście z elektronicznym przewodnikiem z centrum informacji turystycznej. Gdyby ktoś kiedyś był w Żywcu, wszystkie muzea są w okolicy zamku (oprócz muzeum browaru) i można przejść się żółtym szlakiem po górach.
https://lh5.googleusercontent.com/S7BnYghvIHs5bd2NGo3H8AA2hnygiS0GpHSKaKSbzKVRlG0Vt3JtGBett_E8EVJAk2ARgw=w1229-h527

Miszkanie z mane 6 Dosyć zabawny panel o wadach i zaletach takiego pomysłu z praktycznego punktu widzenia. Był podzielony na części o mieszkaniu w Equestrii jako człowiek i jako kucyk. Przy czym nie było opcji mieszkania samemu, a temat że to chyba nie wypada mieszkać u jakiejś klaczy bez ślubu nie został nawet poruszony. Poruszona została za to kwestia tego, że chyba wszyscy obecni na sali poza mną jako ludzie w Equestrii chcieliby jeść mięso i kucyki mogłyby na to krzywo patrzeć. Tak w ramach wyjaśnienia, to czasem jem mięso, ale długo jestem w stanie pociągnąć na jajkach, nabiale i może rybach, a moje ulubione jedzenie to skrobia, warzywa i owoce. W każdym razie zgadzam się z Zoamlanderem (Szóstym? Szkoda, że nie było jakiejś fotki prowadzących z podpisami i nie wiem kto jest kto), że generalnie najwygodniej byłoby u Twilight albo Applejack. Mieszkanie u Rainbow Dash jako ktokolwiek poza pegazem jest niemożliwe, a nawet wtedy bez względu na to, co by się razem z nią nie robiło, kończyłoby się to zadyszką i proszeniem żeby zwolniła. Spoza mane6 chyba najlepiej byłoby u księzniczek, w końcu jest tam dużo miejsca i służba. Wada jest taka, że mieszkanie tam to jakby miec dwie matki, ale i tak razem byłyby mniej upierdliwe niż jedna własna.

World of Equestria To było o jakiejś grze albo forum, czy może grze na forum, nie zrozumiałem dokładnie o co chodzi. W każdym razie jest jakaś strona, gdzie można zrobić sobie OCka i interagować nim z innymi OC. Takie tam kółko wzajemnej adoracji. Z ciekawych rzeczy, istnieje tam podział na "inkwizycję", czyli tych normalnych, oraz różne aberracje, np. wampiry, mroczni magowie i inne herezje. Do tego narzekali, że mają problem z alikornami oraz z różnymi cudakami, np. ludzie robią sobie jakies jelonki, które zupełnie nie przypominają kucy z serialu. Wyszedłem kiedy poziom autyzmu mnie przerósł.

Jak zacząć zabawę z rysowaniem Lifyen, przebrana za Chrysalis, mówiła o książce o lewej półkuli mózgu, podręczniku online napisanym przez studentów ASP i róznych ćwiczeniach. Zajrzałem z ciekawości, bo sam rysuję na poziomie szećiolatka. Książki powinny być gdzieś podlinkowane, ale nie znalazłem.

O dawnych grach słów kilka Taka tam nostalgiczna pogadanka i dyskusja o Baldurze, Gothicu i czymś tam jeszcze. Włącznie z narzekaniem, że na nowym Windowsie już nie działają i że wydano lekko poprawione wersje żeby zarabiać na nostalgii. Z ciekawych rzeczy dowiedziałem się, że już spatchowali Gothica 3 i że to najlepsza część serii. Skoro już o Gothicu mowa, to największe wrażenie w tej grze zrobiła na mnie mobilność postaci. Można było wejść nawet na dach jak się trochę pokombinowało, a nie że głupi płotek to nieprzekraczalna bariera jak w Wiedźminie 1.

Poszedłem na zwiady do Amfiteatru pod Grójcem, ale zapomniałem, że koncerty muzyki Góralskiej zaczynały się w sobotę. W sobotę było za ciekawie, żeby się tam przejść, więc w końcu nie byłem na żadnych innych imprezach z tygodnia kultury Żywieckiej.

Panel o Fairy Tail To jest jakaś japońska kreskówka o tym jak walczą ze sobą magowie. Myślą przewodnią panelu było, że autor miał na początku kilka dobrych pomysłów, a później wszystko schrzanił. Ten panel był ciekawy chyba tylko dla tych, którzy to oglądają.

Późno w piątek w sali Rarity buło jeszcze oglądanie głupich filmików z youtube, przy czym im głupszy tym lepszy, jak na imprezie u Chemika. Najbardziej podobała mi się "Zabawa z Tytanami", aż sobie z wrażenia obejrzałem serial "Attack on Titan".

Spałem w sali Luny, bo akurat było pusto. O ósmej ktoś przyszedł sobie pograć, ale i tak był już czas wstawać.

Dawno, dawno temu Panel o starych wersjach kucyków. Była pogadanka, uwagi publiczności i puszczanie filmów z youtuba. Podobało mi się. Jeden z prowadzących miał koszulkę z Teddym i Sweetheart z "My Little Pony Tales".

Wycieczka do browaru Normalnie muzeum browaru jest zamknięte w soboty, ale akurat było otwarte, chyba Adon cudotwórca jakoś to załatwił. Teoretycznie miały być dwie grupy według języków i tylko dla tych z drogimi akredytacjami, ale dali nas wszystkich do anglojęzycznej. Część osób nie poszła, więc zwolniły się miejsca dla kilku innych, w tym mnie. Musiałem później sam łapać organizatora i uparcie wciskać mu dwie dychy do ręki, bo zapłacił ze wspólnej puli. Jeśli chodzi o samo muzeum, to warto było iść, ale było dziwne. Liczyłem, że będzie dużo więcej o samym procesie produkcji piwa. Potrafię zrozumieć, że skupili się na historii browaru i ta pogadanka o drugiej wojnie światowej była ciekawa. Tylko po kiego grzyba zrobili "wehikuł czasu", labirynt z lustrami i salę z ekranem na górze i symulacją bombardowania? Dla dzieci? Żeby było efekciarsko i mniej nudno? Żeby było na co wydać dotację z Unii? Na wycieczce była ponad połowa niemców.
https://lh3.googleusercontent.com/oZu45thiqPig1K9oOeXWheH_eniq8YUrzla19SPv59e5DpSlM2Y3b5EXiwDfdKy0wnlAbw=w1229-h527

Co kucyki zmieniły w Twoim życiu? Zajęcia z cyklu "zapytajmy publiczność o zdanie". Na tej części na której byłem nie było nic odkrywczego, ot kila historii typu "w 2012 obejrzałem sobie kucyki i w moim mieście spotkałem w końcu ludzi o podobnych zainteresowaniach".

Konkurs Cosplay Było tylko pięcioro uczestników, w tym tylko jedna związana z kucykami. Był gość z głową żaby czy czegoś, Octavia z kontrabasem z tektury (fajny pomysł), ktoś ze świata postapokaliptycznego, ranger z DnD i Bob Budowniczy. W konkursie nie wzięły udziału Eljonek ani Lifyen, bo były organizatorkami w jury. Nie pojawił się też człowiek w kostiumie Fluttershy, bo powiedział, że nie lubi konkursów.

Koncert na sali Celestii Muzyka była dziwna lub ciężka, więc byłem tam krótko. Na takich konwentach najlepsza muzyka jest i tak w sali z Karaoke.

Internet Entertainer's Panel - Elie Monty i ShadyVox Jedna z głównych atrakcji konwentu i chętni przepełnili salę Twilight. Było o aktorstwie głosowym, banie od Hasbro na przygody Buttona, troch wygłupów i trochę pytań.

Konkurs losuj-rysuj Wszedłem już po zakończeniu, ale wyglądało na to, że uczestnicy dostawali jakąś postać i mieli ją sponyfikować.

Jan Animations panel To było coś w rodzaju kontynuacji wcześniejszego panelu, ale tym razem pokazali nam kilka filmów, w tym jeden niezwiązany z kucykami o wężu rozporkowym. Rozmowy z Hasbro o kontynuacji przygód Buttona nadal trwają, ale nie należy mieć zbyt dużej nadzieji. Było sporo pytań i pełno ludzi.

Aukcja charytatywna Trwała ze dwie godziny i w porównaniu z Vistulanem, ceny były z kosmosu. Było około 5 osób, które przebijały się nawzajem. Moja teoria jest taka, że Niemcy, którzy licznie nas odwiedzili, po prostu mają dużo wolnych pieniędzy. Łącznie z dotacją Shadowvoxa (Buttona) uzbierali 5k, ale po drodze podobno ktoś się pomylił w liczeniu. Wystawiłem jeden z 5 rysunków Ruhisu które wygrałem na Vistulanie za 30 PLN i poszedł za 45 PLN. Generalnie mało co poszło za mniej niż stówę.

W Westeros, kaledonii i nie tylko Poza prowadzącym i mną było dwóch ludzi. Rozmowa była o serialu, że coraz dalej odbiega od książki i scenarzyści wymyslają głupoty i np. o tym, kto powinien ostatecznie zasiąść na tronie. Wyszedłem bo przysypiałem.

Co tam panie w fandomie Każdy pokrótce opowiadał o fandomie i spotkaniach w swoim mieście. Dalej chyba była jakaś rozmowa. Powiedziałem swoje o Warszawie, podziale na Elitę i Gimazę, spotkaniach na patelni, ogniskach, itp. Następnie wyszedłem, bo przysypiałem.

Pogadanka i rysowanie z Gamermaciem To był pokaz jakiś zderpionych futrzaków. Wyszedłem zanim zasnąłem.

LARP Nie brałem udziału, bo już ledwo chodziłem. Tactic później mi co nieco opowiedział, ale nie chce za dużo zdradzić, bo może kiedyś jeszcze ten LARP będzie na jakimś konwencie. Dośc powiedzieć, że wygrała ta zła strona, kuce utonęły we wzajemych oskarżeniach, a księżniczka umarła. To dołujące, ale LARP został uznany za sukces.

Spałem w przebieralni koło pryszniców i to był zły pomysł. Zmarzłem i za wcześnie mnie obudzili. Chyba jednak lepiej byłoby rozbić się w sali kinowej. Gamer Luna w sobotę była zajęta.

Cutie Marki pod lupą To była prezentacja o wyglądzie cutie marków. Niektóre były skomplikowane albo pochodziły z dziwnych OCków.

Warszataty rysowania smoków Kolejne fachowo przeprowadzone zajęcia z rysunku, włącznie z wyjaśnieniem jak rysować ciało, nogi i łapy z pazurami. Były nawet ilustracje zderpionych smoków z wyjaśnieniem co należało zrobić lepiej.

Oficjalne zamknięcie Była pogadanka i wspólne zdjęcie.


WYSTAWCY

Było ich mało. Godne uwagi było stoisko Jan Animations oraz takie z dużą liczbą pluszaków. Trochę rozmawiałem z Ren, która rysowała różne rzeczy. Podsłuchałem, że ktoś kupił ponad 100 przypinek.


POWRÓT

Wracałem pociągiem z grupą jadącą do Katowic, ale wysiadłem w Pszczynie, bo PKP taką trasę mi znalazło. W pociągu zajęliśmy prawie cały wagon i ktoś wykombinował, żeby zrobić ładowarkę do telefonu z wiatraka wystawionego za szybę. Rozmawiałem sobie z ludźmi o RPGach, zwłaszcza RIM i WH40k. Tactic opowiadał o LARPie. W pewnym momencie chciała z nami usiąść jakaś baba, ale złapałem kogoś kto stał obok i zapytałem, czy chce siedieć. Myślałem że to jeden z naszych, bo wyglądał mi na takiego, ale się pomyliłem. Śmiesznie wyszło.

W Pszczynie Sun zjadł zupę pomidorową na bazie barszczu czerwonego i pojechaliśmy razem do Warszawy. Trochę rozmawialiśmy o CCG i o tym, że mamy wspólnych znajomych. Na stacji nie chcieli mi sprzedać biletu "bo dalekobieżnych nie sprzedają" czy coś. Na szczęście znalazłem przedział konduktorski blisko początku pociągu i kupiłem bilet zanim oni znaleźli mnie i generalnie właśnie to należy zrobić. Sun mówił, że jak się troche pokombinuje, to oprócz 50% zniżki dla studentów jest też pula tańszych biletów, 30% zniżki za kupno biletu dwa tygodnie wcześniej i można zrobić niezłą kumulację. Ugh, jak na nie lubię tych promocji i innych zmiennych cen biletów, zgadywania z którego peronu mam odjazd i ogólnie tego całego zamieszania z pociągami. PKS przynajmniej ma w miarę stałe ceny i bardzo trudno wsiąść do złego, tyle że dłużej się jedzie.

ORGANIZACJA

Zapomniałem co miałem napisać, ale generalnie dobrze sie spisali.
https://lh4.googleusercontent.com/vbI0FWueXDpL7hKGkP0SPJWVjsLqkrIr6HJ2AgQvx9YhB4dZPcwuezuLIJM-twlrzZhTIA=w1229-h527


ZDJĘCIA:
Któryś z tych linków powinien działać:
https://drive.google.com/open?id=0B5oOG6GC8_0Rfk1zcGVVVDdUaXNwUksyN3lFbkM0YnRmVDR1V1RFcUlmcF9NY3gzeEIwTWs

https://drive.google.com/folderview?id=0B5oOG6GC8_0Rfk1zcGVVVDdUaXNwUksyN3lFbkM0YnRmVDR1V1RFcUlmcF9NY3gzeEIwTWs&usp=sharing

Ugh, dropbox i google grive są do niczego jeśli chodzi o zdjęcia. Nawet nie mogę sobie zrobić linka do pojedynczego zdjęcia, żeby był do zdjęcia, a nie mikrostrony ze zdjęciem. Czy zna ktoś może jaką stronę, która działa? www.img.ie co prawda działa, ale tam można wgrywać tylko małe pliki i każdy jest osobno, bez czegoś w rodzaju galerii. Ugh, to tak jak ze stroną do czytania emaili, nikt nie potrafi zrobić dobrej, google od czasu do czasu coś u siebie zepsuje "bo tak" i najchętniej by człowiek wrócił do pine z Unixa.

 

 

Tribrony nie pojechało (poza Scarlettem) ponieważ nowy termin MLK kolidował z Baltikonem, w którego organizację nasz fandom był mocno zaangażowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uff, po bohaterskiej walce z adminami i 3 warnach można znowu pisać w tym wątku.

Znalazłem filmy od Ellie Monty (aktorki głosowej Mamy Buttona) z MLK 2015. Są krótkie i raczej zabawne. Nie są z żadnego panelu, to takie losowe fragmenty konwentu i wygłupy.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...