Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mały Hehesz

[Zapisy][Gra](Nie)zwykła szkoła

Recommended Posts

[serena bwździungwo]

Dziewczyna zeskoczyła z murku bardzo lekko na ziemię. Weszła do szkoły i usiadła pod klasą. Założyła

Słuchawki na uszy i puściła muzykę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(Poczekaj!)

Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała na chłopaka.

-Tak to ja, witaj - przywitała się z uśmiechem, schowała zeszyt i czekała na lekcję.

(Oke, rup)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Elinor wyszła ze szkoły i podeszła do Simona uśmiechnięta.

- już jestem! Możemy iść do mnie odnieść torby? (Nie, on nie pójdzie po pieniądze niech je wyczaruje :u )) Z tego co wiem mieszkam bliżej, no więc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Charlotte wygramoliła się ze szkoły. Ze względu spraw prywatnych musiała ominąć pierwszy dzień szkoły i teraz nikogo nie zna. Trochę trudno będzie się teraz do kogoś przyczepić... No cóż, trzeba poczekać na okazję. Dziewczyna poprawiła kaptur, by upewnić się, że nic nie wystaje, po czym zaczęła się kręcić po terenie szkoły nucąc sobie coś wesoło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie martw się już coraz rzadziej kradnę. - Zażartowała ((haha, nieśmieszne.)) Elinor szła w kierunku lasu, uznajmy, że Simon szedł obok. Po jakimś czasie stali przed drzwiami wejściowy do domku Elinor. Otworzyła je i weszli.

- Czuj się jak u siebie. - Mówiła idąc do kuchni po czym wróciła z ciastkami - proszę usiądź na kanapie i poczęstuj się, ja idę na góre się przebrać zaraz wracam.

((Pacz jaka okazja...na...se..n xd ))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Simon położył gdzieś w kącie swoją torbę i usiadł na kanapie. Poczestował się dwoma ciastkami. Był głodny, ale przecież nie będzie wyjadał komuś ciastek. Elinor nie wracała jakiś czas, a oczy zamykały się mu same. Wydawało się, że lada chwila zaśnie... jednak dostał sms-a i się otrząsnął. ((I...i... jednak nie :^))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Elinor zeszła na dół do Simona.

- Możemy iść! - Spojrzała na zegarek.- Ou... Mamy jeszcze sporo czasu. Nie przewidziałam tego...- powiedziała i usiadła obok Simona po czym nastała niezręczna cisza, której Eli nienawidziła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po lekcjach gdy Emi wyszła ze szkoły od razu zaczęła rozglądać się za Add'em. Gdy w końcu go dostrzegła podbiegła do niego i przytuliła go mocno.

- Heeeeej~ - powiedziała. - To idziemy do domu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Możemy iść. Chyba że chcesz wejść gdzieś jeszcze. - powiedział Add gdy dziewczyna go przytuliła. Jednak, jak zwykle, nie odwzajemnił przytulenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Hm... dawno nie jadłem żadnej zupy... - powiedział. - Byle by nie pieczarkowa, nie lubię pieczarkowej. - powiedział, nie mieszkał daleko do szkoły więc szło się do niego jakieś 10 minut, niezbyt długa droga. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Pomidorową tak. Nawet bardzo, ale dawno nie jadłem. - powiedział i spojrzał na dziewczynę. Po chwili dotarli pod jego mieszkanie, tak więc chłopak otworzył drzwi i wpuścił dziewczynę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyna weszła do środka. Od razu skierowała się do kuchni i zajrzała do lodówki.

- W takim razie dziś podaję zupę pomidorową. A jakieś drugie danie? - zapytała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Hmm... nie wiem. - powiedział, rzucił okiem na śmietnik. - Czekaj, pójdę wyrzucić śmieci i się zastanowię. Zaraz wrócę. - powiedział, wziął worek ze śmieciami i wyszedł z mieszkania. Ruszył do śmietnika na podwórzu, gdy już wyrzucił śmieci zobaczył jakieś pudełko przy śmietniku z którego dobiegał jakiś odgłos, otworzył je i znalazł... szczeniaka, małego kundla. Zdziwił się, ale po chwili zrozumiał że ktoś tego malucha wyrzucił. Po chwili chłopak zdjął koszulkę i owinął w nią pieska a następnie ruszył do domu. Gdy wszedł do mieszkania zdjął buty. - Ej, w szafce mam dwie blaszane miski, wyjmij je i nalej do jednej wody. - powiedział wchodząc do kuchni z psem na rękach.

 

((Yup, zdecydowałem że moja postać będzie mieć psa, psy są fajoskie. A ten pies wygląda tak, dla ciekawskich

http://www.warrenphotographic.co.uk/photography/bigs/18679-Cute-mongrel-pup-with-chin-on-paws-white-background.jpg

Edited by Mephisto The Lone Wanderer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emily właśnie zaczęła gotować gdy nagle wszedł Add bez koszulki i ze szczeniaczkiem. Dziewczyna zaczerwieniła się i przez chwilę po prostu stała.

- Mam dziś urodziny? - mruknęła. Po chwili otrząsnęła się i wyjęła z szafki dwie miski i do jednej z nich nalała wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...