Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
The Silver Cheese

Odcinek 4: On Your Marks

Jak oceniasz odcinek?  

48 members have voted

  1. 1. Jak oceniasz odcinek?

    • 10/10 MEGA !!!
      2
    • 9/10 Super
      6
    • 8/10 Bardzo dobry
      11
    • 7/10 Dobry
      18
    • 6/10 Ok
      4
    • 5/10 Dało się obejrzeć
      4
    • 4/10 Zły
      1
    • 3/10 Do niczego
      0
    • 2/10 Co to było ???
      2
    • 1/10 Niech przepadnie to w otchłań !!!
      0


Recommended Posts

11 godzin temu M.a.b napisał:

- czasowa niekonsekwencja (dlaczego max tygodniowy, tęczowy, Oficjalnie Przekokszony facehuger-karaluch zwany Flurry Heart jest starszy od minimum 3 letnich teraz Rodzeństwa Cake? Jak mi tu ktoś wyjedzie z "Ali tak majom", to dostaje ode mnie czosnkiem w łeb)

Witaj w klubie :pinkiehug:.

À propos bliźniaków - czy nie powinny one wyglądać tak, jak goście na 5. urodzinach Sweetie Belle? Ewentualnie tak, jak na tych rysunkach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad up.

Anu powinny, ale po co się silić na coś tak bolesnego jak logiczna konsekwencja? Łatwiej dać "śmuechowy" gag z bobasami, mimo, że z biologicznego punktu widzenia, ciąża Kredensu musiala min 9 miechów trwać. A pamiętajmy, że przed tym były Eq Games, Tirek, podróże, w ogóle dużo się działo. Więc te dzieciaki już powinny mieć wiek Sweetie "Everybody do the flop!" Belle w jej wspomnieniu.

 

Podsumowując - Kanon stał się niekanoniczny wobec siebie jak rzekł Falafel i ja.

Edited by M.a.b

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może tak, a może nie... Bo jak wspominałem wcześniej, nie wiemy nic o dojrzewaniu pastelowych salcesonów. Według transkryptu ze wspominanego przez ciebie odcinka, Sweetie we wspomnieniach miała pięć lat, odcinek z dzieciakami państwa Cake był w drugim sezonie. No i tu nie wiemy dokładnie, ile miały tygodni/miesięcy, gdy się pojawiły. Ale nawet zakładając, że były to świeżynki, a każdy kolejny sezon to rok w świecie taboretów, to mają... 3/4 lata. No ale znów, nie wiemy kompletnie nic o dojrzewaniu pucy [plus do tego dochodzi cartoon logic i mała AJ, która jako berbeć już potrafiła skleić jakieś sensowne zdanie po kuczemu].

 

A i na pewno wszystko jest inaczej z alicornami, o których - tak, zgadliście - wiemy jeszcze mniej, bo nigdy nie było sytuacji, kiedy urodził się takowy.

 

Ale to nie zmienia faktu, że dzieciaki Cake powinny już był nieco starsze i z posiadać "normalne" oczka. Dowcip wciąż by działał, bo raczej trzy-czterolatki nie zastanawiają się, co je czeka w przyszłości, a to czy nowa zabawka będzie smaczna :v 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie żebym się czepiał, ale CMC też nie urosło ani trochę przez te wszystkie lata/sezony, a są w takim wieku, w którym się organizm szybko zmienia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu M.a.b napisał:

Jak mi tu ktoś wyjedzie z "Ali tak majom", to dostaje ode mnie czosnkiem w łeb)

 

Bo Ali tak majom (zapewne).

 

Spoiler

A teraz kryć się przed latającym czosnkiem! :portalflank:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze, wbrew pozorom trochę wiemy o cyklu biologicznym kucyków :)

 

Właśnie za pomocą odcinka For Whom the Sweetie Belle Toils możemy podjąć się bardzo ostrożnej rekonstrukcji owego procesu. 

 

Kucyk po narodzinach bardzo szybko staje się w miarę samodzielny, tj chodzi, gaworzy i czaruje. To ostatnie trochę irytuje, ale jest kanonem, szczególnie, że bohaterki o tym mówią. 

Widzimy Sweetie Belle w wieku 5 lat i starszą o trochę. Ile? Tego oczywiście nie ma precyzyjnie powiedziane, ale  skoro rarity w ogóle się nie zmieniła, to raczej nie jest to jakiś duży okres czasu. Jeśli założymy, że w retrospekcji Rarity ma 15 lat, minęło 5 i w teraźniejszości serialowej liczy sobie 20...

 

PODANE LICZBY SĄ ORIENTACYJNE. +-2 lata w każdą stronę niewiele zmieniają.

 

... to Sweetie Belle w serialu ma ok. 10. To pasuje. Umie już dobrze pisać, czytać, kombinować, a także zaczyna rozwijać swoje pasje. To wszystko bardzo pasuje. 

 

Czemu Rarity w serialu miałaby mieć ok 20? W USA szkołę kończy się w wieku 18, a Mane 6 są już jakiś czas po szkole. To dobry moment na zakładanie własnych biznesów (Rarity), pójście na studia (Twilight), lub pomaganie w biznesach starszych osób (Pinkie Pie).

 

Czemu w retrospekcji miałaby mieć 15? Bo to wiek, kiedy kobiety osiągają dojzrały wygląd i wzrost i nierzadko dziewczyna 15 letnia jest brana za magistrantkę :P To oczywiście wszystko "mniej więcej"

 

Ile lat mogą mieć Bobasy Cake? Około 1,5 roku. W serialu od pierwszego odcinka I sezonu do 1 odcinka IV sezonu minął dokładnie rok (święto podniesienia słońca). W V sezonie mieliśmy więcej rocznic, jak Nightmare Night, Hearstwarming Eve, Wielka Gala Grand Galopu. Zatem urodzone w połowie II sezonu Bobasy Cake powinny mieć właśnie coś około roku z ogonem.

 

1,5 roku - tyle też około obejmuje cała dotychczasowa akcja serialu.

 

Ile Cadance była w ciąży? Tyle, ile Pani Cake - ile trzeba :P  Dotychczas twórcy nie podjęli się narysowania klaczy w ciąży, więc nawet jesli taka postać powinna się pojawić z powodów fabularnych, to nic nie wskazuje, aby było po niej tę ciążę widać. raczej to działa na zasadzie: ona jest w ciąży. Koniec.

 

Aha! pamiętajmy, że odcinki nie lecą po kolei. Chronologia wewnątrz nawet sąsiednich sezonów bywa zaburzona, co widać po porach roku.

 

Serial równocześnie unika ukazywania przemijania pod dowolną formą. Bobasy Cake, CMC, Spike w ogóle nie rosną, a starsze kucyki też się nie starzeją. Teoretycznie nie powinniśmy przesadzać, gdyż 1,5 roku to niewiele, ale u dzieci widać.

 

No i ostatnia kwestia: serial nie jest rekonstrukcją historyczną i twórcy nie za bardzo mają obowiązek, aby ukazywać coś hiperrealistycznie.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiem szybkie to półtora roku. Naloty zlodupców co miesiac, igrzyska zorganizowane w tydzień, ciąża na słowo i w ogóle. Szybko odbudowują zniszczenia, to trzeba im przyznać

 

Ale to nie tego wina, a tzw Syndromu Stazy Animacyjnej. Każda bajka czy animacja może wydawać w nieskończoność odcinki, nie zmieniając kompletnie bohaterów. Ash Keczup czy The Simpsons to znamienite przykłady.

 

To jest jedno, ale nawet przyjmując wersję Spidiego, Cakes powinny juz skladac pierwsze zdania, miec normalne oczy, wyglądać starzej. Choćby z logicznego powodu tygodniowego niemowlęcia a 1͵5 oraz wyżej dziecka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu M.a.b napisał:

Naloty zlodupców co miesiac

 

Dla nich to jak u nas poniedziałek :ming: 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, Polsky Time. Może dlatego, że niczego się po tym odcinku nie spodziewałem, to niezbyt się rozczarowałem.

 

Odcinek był zwyczajnie nudny. "Randomowe" dialogi i gagi tym razem nie przyprawiały o ból zębów, natomiast niewiele więcej tu było. Potencjalnie ciekawa kwestia "co dalej z CMC?" została sprowadzona do konfliktu, które nawet za bardzo nie istniał:

 

Bloom: "O nie, teraz nie będę już mogła nic robić z moimi przyjaciółkami!"
*dramatyczną piosenkę później*
Scootaloo: "Ej, ale przecież nie o to mi chodziło, że musimy wszystko robić osobno."
Bloom: "Aha, ok."

 

No i pomagają tamtemu tańczącemu źrebakowi - wątek wprowadzony znikąd po połowie odcinka. Całkiem sympatyczny, ale do bólu uproszczony nawet jak na standardy tej kreskówki (bo i nie było mu poświęcone za wiele czasu).

 

Póki co, szósty sezon nie wzbudził mojego zainteresowania.

 

7 godzin temu M.a.b napisał:

Podsumowując - Kanon stał się niekanoniczny wobec siebie jak rzekł Falafel i ja.

To by wymagało, by kogoś ze scenarzystów obchodzi "kanon" tak jak rozumiany przez bronies. Polsky'ego na pewno nie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś mi się skojarzyło... 

 

6 godzin temu Niklas napisał:

*summons @SPIDIvonMARDER*

 

Oglądać od momentu 13:55

 

Skoro zwyczajowe, parówerskie powitanie mamy za sobą, mogę się zabrać za komentarz właściwy, albowiem te wszystkie kocopoły, jakie Niklas i Spidi prawią spowodowały że aż mi się makaron wyprostował. 

 

Na pierwszy ogień teoria wielkiego spirytysty i wywoływacza poniemieckich duchów, Mariana Niklasa, mówiąca o różnicy między rozwojem małego alicorna i każdego innego źrebaka. Wysuwać coś takiego na podstawie braku wcześniejszych istot tejże rasy to brutalny gwałt na jakiejkolwiek inteligencji i zdrowym rozsądku, na którego widok logika uciekła z krzykiem. Naprawdę, nie doszukałem się w Twojej wypowiedzi żadnego innego argumentu nad to przypuszczenie, które idealnie pasuje do twojej teorii. Sęk w tym że jej w żaden sposób nie uzasadnia. Równie dobrze mogę stwierdzić że sfinksy rozmnażają się wiatropylnie. Hej, przecież żadnego tam nie było, tak?

 

A jeśli mimo wszystko uważasz że twój argument jest słuszny a ja się czepiam, to następnym razem weź to gówno przez pół, co by to nie było. 

 

Oczywiście rozumiem twój tok myślenia (żartowałem zarówno z rozumieniem, jak i z myśleniem). Ani matka Logika, ani wujek Intelekt nie istnieją w twoich postach przyszli ci z pomocą, ale macocha Magia zawsze służy i doradzi. Wysłucha i zrozumie, może nawet radą poczęstuje. Byli tacy co usłyszeli. Ty jednak poszedłeś krok dalej i wezwałeś na pomoc kogoś, kto ma o tym wszystkim pojęcie mniejsze niż ty sam. 

 

Spidi - twoja teoria "półtora roku na sześć sezonów" nie trzyma się kupy, sama siebie, ani niczego innego. Twoje skomplikowane obliczenia można rozbić o kant kucykowego zadu, skoro moja prosta kalkulacja* samego tylko pierwszego sezonu dała jakieś dwa lata. Dobra, masz rację, serial ma gdzieś chronologię, w końcu to kreskówka dla dziewczynek, jednak półtora roku na wszystkie sześć sezonów to przeokropny babok. Nie dziwią mnie jednak takie słowa z ust kogoś, kto niegdyś bronił fanfików Poreta... Krótko mówiąc, nie popisałeś się tu matematyką, chyba że żyjesz po innej stronie lustra albo macie z Niklasem wspólnego dilera. 

 

*początek serialu - środek roku. Za kilka odcinków Pożegnanie Zimy, jakieś osiem miesięcy później, a za kilka kolejnych Jesienna Przyjaźń, Gonitwa Liści, kolejne osiem, dziesięć miesięcy. A Gala była jeszcze później. 

 

Jak wskazuje powyższe liczenie, serial nie jest chronologiczny, ale dawanie sobie marginesu błędu większego od wyniku (1,5 roku z możliwością różnicy o dwa lata) to śmiech na sali. To jakbym rzekł że Polska ma siedemset kilometrów w przybliżeniu, ale może to gdzieś tak być z dwa tysiące po zakosach. Pod względem ilości sensu w wypowiedziach dobraliście się idealnie, mości panowie. 

 

 

Jakie są moje teorie na ten temat? Otóż nie mam nic do powiedzenia, a jedynie wytykam tym, co próbują na swoją modłę bronić swoich racji tłumaczeniami, których geneza to "o Allahu, Allahu, spuść mi wiedzę z dachu". Kanon się już dawno sam ze sobą nie zgadza, a jakiekolwiek próby wyjaśnienia tego - zwłaszcza tak dziwnie poparte jak wasze - narażają was tylko na śmiech i mnie. 

 

Pillsterus Złośliwy von Falafel herbu bosa Stopa z Żywca. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites


Całkowicie ignorując Twoją niesympatyczną retorykę: możesz sobie obliczyć, że w pierwszym sezonie mija i 100 lat, ale ja swoje obliczenia i w ogóle cały pogląd oparłem na informacjach kanonicznych. Mi też bardzo czesto kanon się nie podoba, lecz jeśli mówimy o nim, to jest z reguły rozstrzygający. A tam, gdzie kanon nam przestaje pasować i dorabiamy własną ideologię (choćby faktycznie była bardziej logiczna), to zaczyna się własny świat, który np. można zawrzeć w fanfiku. Wtedy "poprawiamy" kanon. Wiesz, mi też się nie podoba, że Pound Cake był OP i potrafił latać w miesiąc po narodzinach, a biedna Scootaloo nie umie, ale jeśli mówimy o kanonie, to fabuła odcinka pozostaje tym twardym materiałem badawczym.

 

Masz prawo uważać, że kanon jest słaby. I masz też prawo uważać, że Twój pomysł jest lepszy. Ale nie zmienia to faktu, że w serialu padają konkretne rocznice. No, chyba że założymy, że u nich rok miewa zmienną długość i to mocno zmienną, ale wtedy strasznie ciężko cokolwiek liczyć. 

 

Zgadzam się, że pierwszy sezon mógłby dziać się na przestrzeni paru lat, jakby uwzględnić dosłownie kolejność pór roku. Pisałem o tym nawet w 2013 roku w Brohoofie i robiłem o tym prelekcje na Wrześniowym Meetcie Trójmiejskim i na MLK II. Chyba Nightshade miał z tego jakieś nagranie...

 

Reszty Twojego aroganckiego komentarza nawet nie będę komentował, bo po co? I tak jestem dla Ciebie niewiarygodny, skoro ośmieliłem się bronić Poreta.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pillster... Rozumiem że możesz mieć coś do mnie. Ale czemu atakujesz ludzi którzy zdecydowali się mnie bronić? Ja rozumiem że takie słowa jak "przyjaźń", "braterstwo", czy "pomoc bezinteresowna" mogą być ci obce, ale zastanów się co ty robisz. Twój komentarz jest arogancki i niemiły! Oczekuję że przeprosisz mojego przyjaciela za te nienależne mu słowa obrazy.

~poret50 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poret - miło poznać twoją nową forumową tożsamość. Jeszcze nie rozliczyliśmy się za szkody na moim umyśle i dobrym smaku, wyrządzone czytaniem starej, dobrej "Najpiękniejszej", ale i na to czas nadejdzie. Napastliwość zaś wynika nie z braku jakiejkolwiek sympatii do ciebie, ale przez opisane powyżej argumenty.

 

Spodu, Niklas - przyznaję, pewnie styl mojej wypowiedzi i użyte słowa były nieco za ostre, nawet jak na moje chamstwo, ale zdania co do waszych argumentów nie zmieniam. Po osobach znanych na forum spodziewałem się więcej logiki i naprawdę mocno się w tej kwestii zawiodłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minuty temu Pillster napisał:

Jeszcze nie rozliczyliśmy się za szkody na moim umyśle i dobrym smaku, wyrządzone czytaniem starej, dobrej "Najpiękniejszej", ale i na to czas nadejdzie.

 

Podaj konto, to ci przeleję EuroGąbki w ramach odszkodowania.

Człowieku... po cholerę odkopujesz zwłoki z grobu, i wrzeszczysz na cały głos "Patrz coś narobił!!!"?

 

Ale o samym odcinku. Podobał mi się. Nie był najznamienitszym z odcinków, ale był dobry. Bardzo mi się podobała piosenka (z resztą pierwsza w tym sezonie), aczkolwiek miała ona swoje wady (na początku śpiewa mała Applebloom, ale od połowy to już raczej śpiewała nastolatka.) Sam odcinek był bardzo w stylu I sezonu, co jest dla mnie bardzo spoko.

7/10

Edited by BronyReader
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawa do posiadania własnego zdania nikomu nie odbieram, bo to rzecz święta. Nawet, jak to zdanie rozmija się z moim.

 

W sumie wypadałoby skomentować i sam odcinek:

 

Podobał mi się. W moim odbiorze pachniał I sezonem i odcinkiem "Call of Cutie", gdzie również mieliśmy taki ciąg średnio logicznych wydarzeń mających doprowadzić do takiej towarzyskiej konkluzji. No i wiadomo, pomaganie w znaczkach ważna sprawa. 

 

Piosenka była ok... ale nie porywała. Za to strasznie spodobały mi się sceny dziejące się w jej tle, czyli malarze, spływ itd. Świetny przykład slice of life, o wiele ciekawszy i barwniejszy od standardu serialu. No i kto pomyślał, że Tree Hugger może się tak ładnie zaprezentować!

 

Podoba mi się rozwój umiejętności magicznych u Sweetie Belle. Czekam teraz na Scootaloo i jej wielki moment, który można przy odrobinie dobrej woli uznać za ważniejszy w jej życiu, od zdobycia znaczka.

 

Równocześnie odcinek nie porywał... był fajny. Ok, dobry. I tyle. Czas chyba, aby w tym sezonie pojawiło się coś rewelacyjnego jak Boast Busters, Lesson Zero, One Bad Apple, Castle-Maneia czy Bloom and Gloom.

 

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu Pillster napisał:

Po osobach znanych na forum spodziewałem się więcej logiki i naprawdę mocno się w tej kwestii zawiodłem.

 

A ja jednak spodziewałem się bardziej stonowanego języka, zwłaszcza w temacie, w którym się nie zgadzasz i cóż, mocno się w tej kwestii zawiodłem.

 

I tak, wciąż będę zdania, że nie można do końca stawiać koło siebie źrebięcia kuca i źrebięcia alicorna, bo te drugie są u taboretów istotami wyższymi, bardziej magicznymi niż wszystko pozostałe w Equestrii, więc mogę przypuszczać, że w ich przypadku dojrzewanie przebiega inaczej. Czy tak jest w istocie, zwłaszcza porównując to z dzieciakami Cake? Pewno nie, a źrebaki były jakie były tylko po to, by im lepiej żart wybrzmiał (ale ja i tak będę zdania, że nawet Cake'owie w wieku przedszkolnym nieszczególnie by się przejmowały przyszłością i znaczkiem, więc dowcip wciąż by działał).

 

6 godzin temu SPIDIvonMARDER napisał:

No i kto pomyślał, że Tree Hugger może się tak ładnie zaprezentować!

 

Wydaje się być naturalna w pozowaniu. W sumie była to fajna scena, nie tylko za ładną Tree Hugger, ale też za mnogość stylów artystycznych.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie słodkie słówka jak "Oczekuję że przeprosisz mojego przyjaciela za te nienależne mu słowa obrazy." oraz "  Ja rozumiem że takie słowa jak "przyjaźń", "braterstwo", czy "pomoc bezinteresowna" mogą być ci obce..." w twych ustach Poret, to hipokryzja i to pierwszego sortu. Ja też oczekuję przeprosin od ciebie i doskonale wiesz za co. 

 

Sam odcinek jak wspomniałem wcześniej - meh, da się oglądać, ale babole są zbyt silne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu Niklas napisał:

 

A ja jednak spodziewałem się bardziej stonowanego języka, zwłaszcza w temacie, w którym się nie zgadzasz i cóż, mocno się w tej kwestii zawiodłem.

 

I tak, wciąż będę zdania, że nie można do końca stawiać koło siebie źrebięcia kuca i źrebięcia alicorna, bo te drugie są u taboretów istotami wyższymi, bardziej magicznymi niż wszystko pozostałe w Equestrii, więc mogę przypuszczać, że w ich przypadku dojrzewanie przebiega inaczej. Czy tak jest w istocie, zwłaszcza porównując to z dzieciakami Cake? Pewno nie, a źrebaki były jakie były tylko po to, by im lepiej żart wybrzmiał (ale ja i tak będę zdania, że nawet Cake'owie w wieku przedszkolnym nieszczególnie by się przejmowały przyszłością i znaczkiem, więc dowcip wciąż by działał).

 

 

Wydaje się być naturalna w pozowaniu. W sumie była to fajna scena, nie tylko za ładną Tree Hugger, ale też za mnogość stylów artystycznych.

Bo i nieprzypadkowi autorzy :P Da Vinci, Andy Warhol, Dali, Picasso... nawet podobni do siebie byli. Lubię takie odniesienia do kultury, tak jak odniesienia do Hemingway'a.

 

Co do kwestii:

-Bobacy Cake powinni podrosnąć i zmienić im się oczy - własnie tutaj pamietam jedną dyskusję z odcinku "The one where Pinkie knows", gdzie mieliśmy ubersłodką Applejack. Jeśli to był akt urodzenia, to wtedy zdjęcie powinno być też świeżo po porodzie, a AJ była tam chyba starsza. Tak jak Flurry Heart miała już normalne oczy. Istnieje szansa, że twórcy po prostu nieco zmienili styl rysowania niemowląt, a Bobasy Cake zostawili po staremu. To tylko domysł, spekulacja. Będziemy mieli okazję zapytać o to Korę już w lipcu :crazytwi3:

 

-Alicorny jako stworzenia wyjątkowe dorastają inaczej itd. - nie da się zaprzeczyć, że są inne. Co więcej, nawet wspomina o tym Pamiętnik Dwóch Sióstr (choć jego trzeba traktować ostroznie szukając informacji kanonicznych). Czy w zakres ich inności wlicza się to, że rodzą się inne, z innymi rogami i skrzydłami? Jeszcze jedno pytanie do Kory :crazytwi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poret, skarbie... Nie chce się tu chwalić, ale o pojęciach pomocy, braterstwa i bezinteresownej pomocy wiem prawdopodobnie kilka razy więcej więcej niż tuzin takich jak ty. Nie są to puste słowa, zaznaczam. Jestem chamski i wredny tylko dla tych co mi nadepną na odcisk, gdy mam gorszy dzień albo coś wypiję, przyjaciół zaś wspieram nie tylko słowem, ale i czynem. Wiem też coś o zupełnie obcych dla ciebie pojęciach, takich jak odwaga, ryzyko, ambicja, planowanie własnych działań, odnoszenie sukcesów, odpowiedzialność, samodzielność i pisarstwo. Mam wymieniać dalej?  

 

Co do argumentów, Spidiego i Niklasa, to przeprosić mogę jedynie za ordynarny język i arogancję, wciąż jednak uważam że wasze argumenty są wzięte znikąd i są dla mnie nie do przyjęcia. 

 

Poza tym Spidi stwierdził że alicorny rozwijają się inaczej. Wygląda na to że masz pojęcie o większej ilości źrebaków-alicornów w kanonie, obcych dla nas. Normalnie as wywiadu. Powołując się zaś na wspomniany pamiętnik, strzeliłeś sobie w stopę bo nie ma tam wzmianki o tym jak były niemowlakami, zaś fragmenty pochodzą z ich dzieciństwa i gdy były nastolatkami, nie jest tam jednak nic wspomniane o różnicach w rozwoju. 

 

Fajnie, że przeprosiłeś za arogancję i ordynarny język. Doceniam to i rozumiem, że w takim razie zaprzestaniesz używania go już teraz. Pozdrawiam ~ Arjen.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

"Because Alicorns age at a different rate than the rest of the pony races, Luna and I don't  have our cutie marks yet. Being a "blank flank"  at our age never felt unsual"

I dalej wzmianka, że młodsze od nich kucyki już mają znaczki. Nie kojarzę, aby książka precyzowała wiek księżniczek w tamtym momencie.

Strona 14.

 

 

---------

1. Czy książka jest kanonem dyskusje trwają i tutaj ciężko by było zadecydować z miejsca, gdyż jest wiele argumentów za i przeciw. To materiał na osobną dyskusję. Jak wspominałem, moim zdaniem należy do niej podchodzić ostrożnie.

2. Nie mam interesu, ani przyjemności w tym, aby Ciebie dalej przekonywać, więc kończę. 

 

 

PS: cytowane zdanie interpretowane literalne sugeruje też, że alicorny są czwartą rasą, co też jest ciekawym tematem do rozkmin na jakimś ponymeetcie. Nawet kiedyś M.a.b. o tym wspominał.

DODANO:

PS2: doceniam, że w ogóle w Twoim poście pojawiły się jakiekolwiek słowa przeprosin.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

wtrącę moje trzy grosze odnośnie ilości czasu, jaki upłynął w serialu. Spidi pisał, że między 1 a 4 sesonem minął rok, bazując na rocznicy Summer Sun Celebration lub Nightmare Night, co jest wierutną bzdurą. Jeśli rzeczywiście mamy bazować na tym, co widać w odcinkach, to rok minął już w połowie drugiego sezonu:

- 1 sezon - zima w "Winter Wrap Up"
- 2 sezon - zima w "Hearthswarming Eve"

W ilości odcinków odpowiadającej około jednemu sezonowi minął więc cały cykl pór roku, od zimy do zimy. Wychodząc poza informacje bezpośrednio z serialu, nietrudno założyć, że mijające coroczne święta takie jak Nightmare Night lub Summer Sun Celebration zostały zwyczajnie nie pokazane, bo akurat nie były potrzebne w odcinku. Ewentualnie, jak to już zostało powiedziane, kanon sam sobie przeczy i nie trzyma chronologii ani spójności wydarzeń i miejsc - bywa tak w bardzo wielu serialach animowanych, bardzo dobrym przykładem są tu kultowe "Futurama" oraz "The Simpsons", gdzie z dupy pojawiały się np. całkiem nowe dzielnice w miastach, a bohaterowie nie starzeli się nawet o rok przez 20+ sezonów. Najprościej mówiąc, to nie fabuła jest dostosowywana do świata przedstawionego czy też szeroko pojętego "uniwersum", tylko świat (w tym postacie) jest modyfikowany odpowiednio do potrzeb fabuły. Jeśli twórcy uznają, że OP niemowlę ma latać po miesiącu bo dzięki temu będzie fabuła na odcinek, to tak będzie i będą mieli w dupie czy to się zgadza lub kłóci z jakimś tam "kanonem". Dlatego też doszukiwanie się jakiegoś ukrytego sensu, regularności i powtarzalności w serialu uważam za pozbawione sensu, bo kolejne odcinki coraz bardzie zaciemniają obraz i gmatwają obraz świata przedstawionego.

Edited by Poulsen
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszelkie analizy są pozbawione sensu, bo to nigdy nie był i raczej nie będzie serial budowany na bardzo konkretnym kanonie, a twórcy nie mieli specjalnego interesu, aby ukazywać coś takiego jak realistyczne przemijanie. Oczywiście. Ale jedną z form fascynacji jakimś dziełem jest jego rozbijanie na czynniki pierwsze, co właśnie tutaj czynimy. Może to wydać się komuś stratą czasu... ma prawo do takiego twierdzenia. Innych to jednak jara.

 

PS: istnieje podejrzenie, że odcinki nie są puszczane chronologicznie, o czym pisałem 4 posty temu. W sezonie II mieliśmy najpierw Nightmare Night, potem Heartswarming Eve, w V sezonie odwrotnie. Wynika to często z potrzeby zgrania emisji serialu z naszym kalendarzem, co nie zawsze jest możliwie, więc wychodzi różnie :)

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Wszelkie analizy są pozbawione sensu, bo to nigdy nie był i raczej nie będzie serial budowany na bardzo konkretnym kanonie, a twórcy nie mieli specjalnego interesu, aby ukazywać coś takiego jak realistyczne przemijanie. Oczywiście. Ale jedną z form fascynacji jakimś dziełem jest jego rozbijanie na czynniki pierwsze, co właśnie tutaj czynimy. Może to wydać się komuś stratą czasu... ma prawo do takiego twierdzenia. Innych to jednak jara."

Oczywiście niekomu niczego nie bronię, wyrażam jedynie swoją opinię.

"PS: istnieje podejrzenie, że odcinki nie są puszczane chronologicznie, o czym pisałem 4 posty temu. W sezonie II mieliśmy najpierw Nightmare Night, potem Heartswarming Eve, w V sezonie odwrotnie. Wynika to często z potrzeby zgrania emisji serialu z naszym kalendarzem, co nie zawsze jest możliwie, więc wychodzi różnie :)"

Prawda, emisje odcinków są zgrywane z datami Halloween itd. Nie zmienia to faktu, że tak czy tak rok (patrząc porami roku w serialu) upłynął już w połowie drugiego sezonu, a nie dopiero na początku czwartego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że tak się wtrącę w ten mały offtop. W ogóle z jakich założeń tutaj wychodzimy? Ile trwa rok w Equestrii? Ile trwa dzień? Ktoś to powiedział, gdzieś to jest napisane? Jak nie, to wszelakie dywagacje są nic nie warte gdyż same podstawy na temat budowy tego świata leżą i kwiczą. Nie wiemy nawet w którą stronę planeta się obraca. I odcinki w serialu nie są puszczane chronologicznie. Tylko tak jak jest to wygodnie autorom. W 5 sezonie mamy odcinek gdzie Dashie rozpacza po stracie żółwia, a w następnym odcinku już jest wiosna. Naprawdę myślicie, że minęły od x miesięcy ile trwa zima? Czy po prostu twórcy wrzucili wcześniejsze wydarzenia w późniejszych odcinkach, albo na odwrót? Jak dla mnie ta druga opcja jest najbardziej prawdopodobna. 

W serialu na pewno nie mięło parę lat. Co najwyżej półtorej roku, albo dwa lata. Ilekolwiek by te ,,lata,, w Equestrii trwały. Bo w każdej chwili jakiś scenarzysta od siedmiu boleści może wpaść na ,,genialny,, pomysł, że np. dla kuców rok to tyle ile dla nas 2/3 lata. Wtedy wydarzenia w serialu naprawdę działyby się w ciągu zaledwie tak krótkiego odstępu czasu. Krótkiego dla nich, nie dla nas, widzów, z naszej perspektywy to długo, ale znowu nie wiadomo ile nawet żyje przeciętny kuc ziemny, ile jednorożec, ile allicorn, i czy są to znaczące różnice, czy nie. 

Wniosek, ode mnie taki, że nie ma co tutaj gadać o tym, gdyż mamy za mało danych by wysunąć jakąkolwiek wiarygodną teorię. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...