Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Wonsz

Middle Equestrian Convention 2016

Recommended Posts

round_logo.png

 

Middle Equestrian Convention 2016 był konwentem, który miał miejsce w Warszawie w dniach 9-10 lipca.

Temat zrobiłem, by było gdzie podzielić się na forum opiniami o konwencie, zdjęciami, filmami itd., ponieważ MEC nie doczekał się normalnego wątku, a jedynie wydarzenia w kalendarzu, które już zniknęło.

 

Wydarzenie na Facebooku

 

Podsumowanie konwentu

 

Nie mam dość czasu, by napisać coś obszernego na temat wydarzenia - konwent mi się podobał, to był fantastycznie spędzony weekend w stolicy. No i nie zostawiłem na nim ręcznika, więc konwent tym bardziej udał się jak dla mnie :v

 

Za to mam trochę materiału filmowego z wydarzeń w sali głównej.

 

Wywiad z Julią Kołakowską-Bytner i Brygidą Turowską, czy aktorkami wcielającymi się w Pinkie i Lunę w polskiej wersji serialu.

 

 

Fragment konkursu cosplay. Film wysłałem Dixie, żeby coś z nim zrobiła, bo o ile mam wideo, to audio się nie nagrało, z dość prozaicznego powodu - kabelek z konsoli odpiął się w jednym miejscu i przez cały czas jest piękne brzęczenie zamiast normalnego dźwięku :rainderp:

 

 

Będę tu wrzucać kolejne filmy, których mam sporo, a wśród nich jest wywiad z Mikołajem Klimkiem, panel z Yakovlevem i Stacy, a także kilka paneli z Korą Kosicką, która w pewnym momencie rzuciła spoilerem :rdblink:

Edited by Wonsz
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem to samo co mówiłem w kilku innych miejscach:

 

po zawiedzeniu się na Visutlianie i II Twilightmeecie ten meet wypadł celująco. Na prawdę świetnie się bawiłem i będę go długo wspominał.

 

Dodatkowo spotkałem wielu znajomych- @M3ICHU, @Salto, @The Silver Cheese, @Celly, @Mates, @Wonsz, @Wieczysty, @Velvie, @Kingofhills. Ze względu na bardzo dogodną lokalizację meeta jest to rekord ze wszystkich meetów pod względem spotkanych znajomych, na których byłem.

 

Dodam jeszcze, że wielu moich znajomych uważa, że PCG na którym byli ( ja nie byłem ze względu na dojazd i lokalizację) uważa, że meet był klapą w porównaniu do MEC'a i wyszedł o wiele lepiej i ciekawiej. Czy to jest prawda? Nie wiem, ale podejrzewam, że tak.

 

Jedna rzecz jaka mi się nie spodobała to pewna osoba, która napsociła przy sprzęcie audio przed koncertem, nie ogłoszenie koncertu @Mates'a i lekki zmiany organizacyjne. Ale to nic takiego- nie popsuło to w żadnym większym stopniu mojego dobrego nastroju.

 

Pozdrawiam i dziękuje @SPIDIvonMARDER za świetną organizacje!

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, chyba nadeszła odpowiednia pora, by Biblioteka Twilight pokazała i swoje materiały :)

 

 

 

Dzisiaj pojawi się jeszcze Panel o Polskim Dubbingu słów kilka, niestety potem wyjeżdżam na 2 tygodnie... I po powrocie będę montował resztę :)

Nie umiem pisać recenzji, ale konwent był MEGA... A ja sam, poza główną salą, nagrałem wszystkie panele :) Poza prelekcją o FGE, która podobno robił @Wonsz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu Accurate Accu Memory napisał:

Poza prelekcją o FGE, która podobno robił @Wonsz :)

To będzie brakować tej prelekcji, chociaż może to i dobrze. Ciężko byłoby to nagrać, bo musiałbym postawić kamerę po środku sali, między widownią, nie byłoby dobrze widać obrazu z projektora a i zanim ustawiłbym mikrofon minęłoby trochę czasu, którego nie było aż tyle, zeby to ogarnąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to i pora na mnie!

Był to mój pierwszy Ponymeet takich rozmiarów i muszę powiedzieć że świetnie się bawiłem!

 

No to teraz plusy.

- Akredytacja świetnie zorganizowana, szybko i sprawnie przebiegła, bez żadnych kolejek i.t.p.

- Gadżety (mimo problemów) dostarczono bardzo szybko.

- Miejsce meeta było dość łatwo dostępne, nie miałem problemów z dotarciem na miejsce mimo że byłem pierwszy raz sam w tak dalekiej podróży :)

- Prelekcje były bardzo ciekawe, miło było usłyszeć głos "Pinkie" oraz "Luny".

- Ludzie którzy pojawili się na meecie stworzyli niesamowitą atmosferę i to właśnie dzięki dobremu towarzystwu świetnie się bawiłem.

 

Żeby nie było tak idealnie chciałbym tu wspomnieć o dwóch rzeczach które mi się nie spodobały, mianowicie koncert Matesa nie dość że był opóźniony to do tego został on przesunięty na inną godzinę i (o ile się nie mylę) nie został ogłoszony. To było nie fajne! Chciałbym też wspomnieć o przyczynie opóźnienia. Jak można wejść sobie do sali i "pobawić" się cudzym sprzętem bez jego pozwolenia, moi rodzice zajmują się muzyką i wiem że ustawienie takiego sprzętu (mikser, kolumny i.t.d.) to robota na co najmniej półtora godziny aby to ładnie "grało"! Moim zdaniem sprawca powinien ponieść tego konsekwencje a o ile się nie mylę to już nie pierwszy jego wybryk!

 

Chciałbym podziękować tutaj kilku osobom, mianowicie:

@FirstChoicei @Celly Dzięki że mogłem was poznać i spędzić z wami przyjemny czas, dziękuję za rozmowy oraz wspólnego "raka" :D

@Salto Podobnie jak wyżej, dzięki za miło spędzony czas i rozmowę oraz pokaz swoich umiejętności, stary ćwicz dalej i rozwijaj to co robisz bo widać że masz do tego głowę!

@GreenWay No wreszcie po roku mogliśmy pogadać "na żywca", to co do następnego? :D

@Wonsz Za przyjemną rozmowę w "Polskim Busie" i małą dawkę śmiechu we Wrocławiu, wiesz o czym mówię ;D

@Mates Za rozmowy oraz fajny koncert, rób to co robisz i nie zwracaj uwagi na innych twórz i ciesz się tym oraz nigdy się nie poddawaj! Pozdro!

 

No i to chyba tyle, całemu spotkaniu daję mocne 8,5 na 10. To co, do zobaczenia za rok? :)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu Wonsz napisał:

a jedynie wydarzenia w kalendarzu, które już zniknęło.

Nie zniknęło, tylko nie wyświetla się już na głównej stronie. Tutaj link bezpośredni. :rdblink: Aczkolwiek faktycznie temat jest wygodniejszy w użyciu, więc pomysł jego utworzenia aprobuję.

 

Będę leniem i po prostu zrobię kopiuj-wklej swojej recki z wydarzenia.

 

Recenzja MEC by Foley:

Spoiler

Po pierwsze, duży plus dla organizatorów za to, że potrafią wyciągnąć odpowiednie wnioski. Mowa oczywiście o akredytacji - w moim przypadku spędziłem w kolejce... minutę? Również później, z tego co widziałem, wszystko szło sprawnie, a sama kolejka zdecydowanie nie mogła być nazwana długą.

 

Reszta plusów:

+ Karaoke. To nie przypadek, że wymieniam jako pierwsze. Fenomenalne jak zwykle, zaczęło działać już na jakąś godzinę przed rozpoczęciem konwentu, potem można było z niego korzystać non stop. Niestety ze względu na sprzęt musiało zostać zakończone około 2h wcześniej niż planowano, ale nie zmienia to faktu, że przez cały pierwszy dzień, noc i sporą część drugiego było jedną z najlepszych atrakcji. W sumie spędziłem tam ładnych kilka godzin i za to naprawdę ogromny plus. Znakomita robota!

+ Spotkanie z p. Julią Kołakowską i p. Brygidą Turowską. Początkowo zaczęło się nieco niemrawo, ale to, co działo się potem... kto był ten wie. :rarityawesome: Nasza Pinkie i Luna świetnie sprawdziły się w swoich rolach, widać było, że im również podoba się spotkanie, opowiadały ciekawie i na luzie. A to, co wyczyniała później pani Julia było wprost epickie. Idealnie wczuła się w Pinkie Pie i oprócz głosu zaprezentowała cały jej charakter, łącznie z tryskającą pozytywną energią. No jak normalnie za tą postacią nie przepadam, tak tutaj było to po prostu tak fenomenalne, że słowa nie są w stanie tego oddać. Mates też niewiele mógł wykrztusić jak się nasza Pinkie rozszalała. :D

+ Cosplaye. Jak mnie pamięć nie myli, widziałem RD, Fluttershy, Lunę, Rarity i chyba (?) dwie AJ. W mojej osobistej opinii najlepiej wypadła właśnie jedna z naszych Applejack oraz Rarcia. Według mnie to był naprawdę wysoki poziom (jak na nasze polskie standardy i możliwości to w zasadzie nie mógłbym wymagać nic więcej) i pięknie ukazany duch fandomu. Brawo dziewczyny! Osobny plus leci do męskiej strony przebierańców,  jak choćby Tank zrobiony z hełmu. Genialne. :lol:

+ Masa atrakcji. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. No, prawie każdy, bo taki Foley to w sumie tylko dwie prelekcje chciał zaliczyć, ale później zdecydowałem się jeszcze wybrać trzy kolejne na zasadzie "nic lepszego  w tym momencie do roboty nie ma". Chyba że karaoke. Na szczęście okazało się, że owa trójka była strzałem w dziesiątkę i naprawdę nie żałuję ani sekundy.

+ Mikołaj Klimek. Co tu dużo mówić... Klasa sama w sobie, śmiechu w bród!

+ LUDZIE. Bo to oni są najważniejsi. Sporo znajomych twarzy, jeszcze więcej nowych. Żałuję, że nie dane mi było spotkać kilku osób, na które liczyłem, ale Ci, którzy byli obecni, z całą pewnością wystarczają, żebym uznał ten meet za niezwykle udany. Miło było się spotkać i pogadać.

+ Lokalizacja. Raz, że Warszawa (co z tego, że jej nie lubię, skoro połączenia ma z całym krajem), dwa - szkoła znajdowała się raptem 10 minut drogi od dworca (moim tempem licząc, Waszym pewnie 15-20). Luksus, lepiej być nie mogło.

 

A zatem, organizatorom za wspaniałą robotę, prelegentom i obsłudze atrakcji (z karaoke na czele), ludziom zaangażowanym do pomocy oraz przede wszystkim Wam, uczestnikom, serdecznie dziękuję za wspaniałe dwa dni i do zobaczenia jak najwcześniej się da i w jak największym gronie! :brohoof:

 

PS: Takie małe info, może i wzrok mam nie najlepszy, ale słuch sprawdza się znakomicie i zdołał wychwycić takiż dialog:

Cytuj

- Foley to tamten? (półgłosem)

- Tak, ten tutaj. (równie cicho)

Ludzie, ja nie gryzę :D (wbrew pozorom też nie strzelam... przynajmniej bez przyczyny). Nie bójcie się podejść. :P

 

PS2: Raz jeszcze... Dzięki za wspaniałego meeta! :lunahug2:

 

Gdyby ktoś szukał nagrań, to na YT już od poniedziałku wiszą takie... ekhm... no... co tu owijać w bawełnę, słabizna i tyle. Ale ponoć lepsze jest coś niż nic, więc... :rainderp:

Link dla leniwych, którzy nie chcą się bawić w samodzielne szukanie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu Accurate Accu Memory napisał:

Dzisiaj pojawi się jeszcze Panel o Polskim Dubbingu słów kilka, niestety potem wyjeżdżam na 2 tygodnie...

Szybkie info. Niestety, ten Panel pojawi się dopiero po moim powrocie z turnusu. Nie dam rady go wygenerować do 18 :( Sorki, musicie poczekać. Na resztę także :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też bym wkleił recenzje, ale w sumie wszystko co tam napisałem już zostało powiedziane w tym temacie. Był to najlepszy kucykowy konwent na jakim byłem i mam nadzieję, że za rok też będę mógł przyjechać. Jeszcze raz dziękuję @M3ICHU, @FirstChoice, @Celly, @Accurate Accu Memory, @Silver Shield ( chociaż z Tobą tylko się przywitałem, ale co tam ), @Mates i @Wonsz .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś widział kolesia w żółtej koszuli polo, brązowych spodniach, latającego często między piętrami i jeśli ktoś się domyślił, że miałem zamierzony i niezamierzony cosplay Cheese'a Sandwicha, to z całą pewnością byłem ja :fluttershy4:. Cóż mogę więcej powiedzieć. Podziękowałem już na facebooku wszystkim osobom - organizatorom, artystom no i wam, pozostałym członkom tego wspaniałego wydarzenia. Tak czy siak wymienię tych, których spotkałem lub słyszałem, że byli:

 

@FirstChoice - miło cię było spotkać i zamienić parę słów. W sumie to powodzenia w Anglii, bo podobno wyjeżdżasz  

@Celly - ciebie również było miło widzieć w towarzystwie First'a :giggle:

@Velvie - First mówił, że byłaś, ale nie umiałem cię znaleźć lub znalazłem, ale nicku na identyfikatorze nie przeczytałem. No cóż bywa :yay: 

@SPIDIvonMARDER - raz jeszcze graty za organizację tak niesamowitego spotkania fanów MLP. No i drukuj kolejną partię swojego fica, bo jestem na niego łasy :x

@Siper - byłeś, minąłeś mnie przelotnie - ciekawe czy mnie rozpoznałeś :grumpytwi:

@Wonsz - kolejne miłe spotkanie. Wielkie dzięki za przypilnowanie zeszytu z autografami. Mam nadzieję, że niczego w Wawie nie zapomniałeś :crazytwi2:.

@Silver Shield - mam nową dopiskę do nicka zatem nie będzie już problemów z rozpoznaniem (chyba ...) kiedy znów będą wywoływać z dyplomami za konkursy konwentowe.

@Cahan - chyba Cię przez przypadek wraz z Grethzky obudziliśmy na korytarzu, ale szybko się ulotniliśmy. No i cały czas miałaś moją postać na wprost w artroomie. Rysunki masz bardzo fajne. 

@Accurate Accu Memory - miło jest Cię widzieć na tych wszystkich konwentach oraz jak to wszystko nagrywasz. Czekam na niektóre materiały, bo nie byłem na wszystkich panelach.

 

Jak kogoś nie wymieniłem to przepraszam. Dzięki wielkie za tak wspaniałe emocje :twilight2:. Oby więcej takich meetów i tak wspaniałych ludzi oraz gości specjalnych. Było MEGA !!! 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minuty temu The Silver Cheese napisał:

Jak ktoś widział kolesia w żółtej koszuli polo, brązowych spodniach, latającego często między piętrami i jeśli ktoś się domyślił, że miałem zamierzony i niezamierzony cosplay Cheese'a Sandwicha, to z całą pewnością byłem ja :fluttershy4:. Cóż mogę więcej powiedzieć. Podziękowałem już na facebooku wszystkim osobom - organizatorom, artystom no i wam, pozostałym członkom tego wspaniałego wydarzenia. Tak czy siak wymienię tych, których spotkałem lub słyszałem, że byli:

 

@FirstChoice - miło cię było spotkać i zamienić parę słów. W sumie to powodzenia w Anglii, bo podobno wyjeżdżasz  

@Celly - ciebie również było miło widzieć w towarzystwie First'a :giggle:

@Velvie - First mówił, że byłaś, ale nie umiałem cię znaleźć lub znalazłem, ale nicku na identyfikatorze nie przeczytałem. No cóż bywa :yay: 

@SPIDIvonMARDER - raz jeszcze graty za organizację tak niesamowitego spotkania fanów MLP. No i drukuj kolejną partię swojego fica, bo jestem na niego łasy :x

@Siper - byłeś, minąłeś mnie przelotnie - ciekawe czy mnie rozpoznałeś :grumpytwi:

@Wonsz - kolejne miłe spotkanie. Wielkie dzięki za przypilnowanie zeszytu z autografami. Mam nadzieję, że niczego w Wawie nie zapomniałeś :crazytwi2:.

@Silver Shield - mam nową dopiskę do nicka zatem nie będzie już problemów z rozpoznaniem (chyba ...) kiedy znów będą wywoływać z dyplomami za konkursy konwentowe.

@Cahan - chyba Cię przez przypadek wraz z Grethzky obudziliśmy na korytarzu, ale szybko się ulotniliśmy. No i cały czas miałaś moją postać na wprost w artroomie. Rysunki masz bardzo fajne. 

@Accurate Accu Memory - miło jest Cię widzieć na tych wszystkich konwentach oraz jak to wszystko nagrywasz. Czekam na niektóre materiały, bo nie byłem na wszystkich panelach.

 

Jak kogoś nie wymieniłem to przepraszam. Dzięki wielkie za tak wspaniałe emocje :twilight2:. Oby więcej takich meetów i tak wspaniałych ludzi oraz gości specjalnych. Było MEGA !!! 

Byłam pierwszego dnia w czarnej sukience, kurtce jeansowej i conversach, może mnie widziałeś ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu The Silver Cheese napisał:

Jak ktoś widział kolesia w żółtej koszuli polo, brązowych spodniach, latającego często między piętrami i jeśli ktoś się domyślił, że miałem zamierzony i niezamierzony cosplay Cheese'a Sandwicha, to z całą pewnością byłem ja :fluttershy4:. Cóż mogę więcej powiedzieć. Podziękowałem już na facebooku wszystkim osobom - organizatorom, artystom no i wam, pozostałym członkom tego wspaniałego wydarzenia. Tak czy siak wymienię tych, których spotkałem lub słyszałem, że byli:

 

@FirstChoice - miło cię było spotkać i zamienić parę słów. W sumie to powodzenia w Anglii, bo podobno wyjeżdżasz  

@Celly - ciebie również było miło widzieć w towarzystwie First'a :giggle:

@Velvie - First mówił, że byłaś, ale nie umiałem cię znaleźć lub znalazłem, ale nicku na identyfikatorze nie przeczytałem. No cóż bywa :yay: 

@SPIDIvonMARDER - raz jeszcze graty za organizację tak niesamowitego spotkania fanów MLP. No i drukuj kolejną partię swojego fica, bo jestem na niego łasy :x

@Siper - byłeś, minąłeś mnie przelotnie - ciekawe czy mnie rozpoznałeś :grumpytwi:

@Wonsz - kolejne miłe spotkanie. Wielkie dzięki za przypilnowanie zeszytu z autografami. Mam nadzieję, że niczego w Wawie nie zapomniałeś :crazytwi2:.

@Silver Shield - mam nową dopiskę do nicka zatem nie będzie już problemów z rozpoznaniem (chyba ...) kiedy znów będą wywoływać z dyplomami za konkursy konwentowe.

@Cahan - chyba Cię przez przypadek wraz z Grethzky obudziliśmy na korytarzu, ale szybko się ulotniliśmy. No i cały czas miałaś moją postać na wprost w artroomie. Rysunki masz bardzo fajne. 

@Accurate Accu Memory - miło jest Cię widzieć na tych wszystkich konwentach oraz jak to wszystko nagrywasz. Czekam na niektóre materiały, bo nie byłem na wszystkich panelach.

 

Jak kogoś nie wymieniłem to przepraszam. Dzięki wielkie za tak wspaniałe emocje :twilight2:. Oby więcej takich meetów i tak wspaniałych ludzi oraz gości specjalnych. Było MEGA !!! 

Widziałem cię! Nie da się ukryć, że byłeś bardzo charakterystyczny :P

 

Generalnie się nie afiszowałem, jakoś nie było potrzeby. Ale widzę siebie na niektórych zdjęciach, czy tam filmikach też.

Share this post


Link to post
Share on other sites

*) Na spotkanie spóźniłem się godzinę, więc nie wiem jak sprawnie poszła akredytacja. Podobno bardzo dobrze.
*) Mam wrażenie, że część ciekawych rzeczy była w tym samym, czasie i że były “dziury” kiedy akurat nic mnie nie interesowało, ale to raczej standard.
*) Kilka atrakcji zostało przeniesionych lub odwołanych, ale tak też jest zawsze.
*) Było sporo mniej ludzi niż się spodziewałem; może dlatego, że Elbląski zjazd był tylko dwa tygodnie wcześniej i część ludzi (w tym ja) wybrało sobie jeden albo drugi.
*) Było wyjątkowo dużo miejsca i dużo sal. Przez to mimo ponad 250 obecnych często zastanawiałem się “gdzie są wszyscy?”
*) Na identyfikatorach znowu były za małe nicki i znowu tylko z jednej strony, przez co ciężko było przeczytać z kim aktualnie rozmawiam bez brania identyfikatora do ręki. Zresztą na te identyfikatory narzekam po każdym zjeździe i jak dla mnie to najlepiej by było jakby ludzie mieli nicki napisane na głowami, jak w grach MMO (to był żart).
*) Kartki z planem przez pomyłkę wyszły wielkości ściągawki. Do tego były zaprojektowane w kolorze, a wydrukowane w odcieniach szarości. No, ale od biedy coś tam się dało przeczytać i przy salach wisiały plany.
*) Tradycyjnie, wszystko co złe to wina Wlocza.
*) Koszulki wyszły fajnie. Aż trochę żałuję że nie kupiłem, ale nie widziałem ich na żadnym stoisku.
*) Było trochę daleko do sklepów i jadłodajni, ale to też stały problem.
*) Spidi miał fajny kapelusz, przez co był rozpoznawalny z daleka dla tych którzy akurat czegoś potrzebowali.
*) To by było mniej-więcej tyle narzekania, tak ogólnie cieszę się że poszedłem.

 

W tym roku postanowiłem zostać organizatorem. Pierwszą z moich atrakcji miał być teatrzyk kukiełkowy “A Hell of a Time” w wersji angielskiej. Początkowo dostałem z przydziału salę Draconequsa o 9 rano w niedzielę. Wbrew temu co mówi informator, sala Draconequsa była mniejsza od pozostałych (sporo mniejsza np. od sali Pegaza). Do tego była na uboczu, gdzie mało komu chciało się zaglądać. No i w niedzielę rano w sali Alikorna były ciekawe atrakcje. Poza tym sala Draconequsa była sypialnią i zaczęlibyśmy najwcześniej o 10-10:30, bo przecież trzeba by było jeszcze ustawić scenę i wszystko ogarnąć. Czyli nawet gdyby teatrzyk się odbył, to byłyby z tym trudności i przyszłoby mało osób.

 

Nie udało mi się niestety znaleźć dostatecznie dużo aktorek głosowych, a musiałem na tydzień wcześniej powiedzieć czy jestem na pewno gotowy do tego teatrzyku. Poza tymi Lifyen tak wyprowadziła mnie z równowagi, że na jakiś czas odechciało mi się rozmawiać z kobietami. Przygotowałem jednak scenę, postacie i rekwizyty i ustawiłem to w sali Draconequsa pomiędzy 15 i 17 w sobotę. Po złożeniu tło Damiana wygadało nawet przyzwoicie. W ten sposób przetestowałem sobie “technologię”, wiem co jest dostatecznie dobrze, co jest do poprawy, ile zajmuje złożenie sceny (około 1h i przydałaby się do tego dodatkowa para rąk). Pokazałem to też kilku ważnym osobom, żeby udowodnić, że poważnie potraktowałem przygotowania. Powinienem był to chyba zrobić na jakimś korytarzu albo w bardziej uczęszczanej sali i zostawić na dłużej, żeby więcej ludzi to widziało. No nic, w galerii są zdjęcia i nie wszystko stracone; możliwe że albo spróbuję to zrobić na innym zjeździe albo dostanę od kogoś sztukę po Polsku i wystawimy ją.


Link do wątku teatrzyku, gdzie opisałem wnioski z testów:

 

 

 

Drugą moją atrakcją była gra planszowa Parasprite Panic. http://paraspritecharmer.deviantart.com/gallery/ Przygotowałem 6 zestawów do gry. Początkowo zostałem wrzucony do sali Pegaza, równolegle z Kalamburami i Turniejem Appielie. Dawanie atrakcji, która wymaga ciszy i skupienia w jednej sali z głośnymi konkursami to zły pomysł, tym bardziej, że było wyjątkowo dużo sal, przez co były częściowo wolne i nic innego nie odbywało się równolegle w tej samej sali. Koniec końców zaproponowałem, że skoro nie ma teatrzyku, to Parasprite Panic można przenieść na niedzielę na 9 do sali Draconequsa. Problem w tym, że to było rano, równolegle z ważnymi atrakcjami i w sali na uboczu. Rozstawiłem 3 plansze, ale przyszło tylko 5 osób. Zagraliśmy dwa razy i za drugim razem udało się wygrać. Później dałem na aukcję mój najlepszy (i niestety jedyny w pełni kolorowy, bo jestem głupi i chciałem zaoszczędzić) zestaw do PP, ale nikt nie chciał dać za niego więcej niż 35 PLN, więc się wkurzyłem, podbiłem cenę do 50 PLN i go odkupiłem. Planowałem, że na moją atrakcję “granie w Parasprite Panic” przyjdzie więcej ludzi i się zainteresują tą grą. Szkoda, że chociaż w czasie aukcji nie wzięli mnie, żebym sam opowiedział o tej grze i ją pokazał. Arpegius stwierdził, że powinienem był sam się wprosić na scenę, ale zanim sam podjąłem taką decyzję, już było za późno. Ponieważ mam więcej zestawów PP niż potrzebuję, to dałem jeden Trójmiastu i jeden Krakowowi. Niech sobie pograją. 

 

TL;DR: Na ilość wysiłku jaką włożyłem w przygotowania do moich atrakcji, nie było z tego praktycznie żadnych korzyści dla kogokolwiek.

 

ATRAKCJE na których byłem:


“Kora Kosicka o projektowaniu postaci” - Pani, która pracuje dla Hasbro, opowiadała o tym jak wygląda proces od koncepcji postaci w scenariuszu do wersji którą dostają animatorzy. To było dosyć ciekawe dla osób które rysują lub interesują się samym procesem “od pomysłu do odecinka”.

 

Na chwilę wszedłem na Karaoke i Julia Kołakowska-Bytner (pani w niebieskiej sukience podkładająca polski głos pod Pinkie Pie) zaśpiewała z nami “Smile” i rozdała nam cukierki.

 

“Warsztaty koduj z Flutterką” - Składały się z dwóch części. W pierwszej była dobrze przygotowana prezentacja o tym z czego składają się gry, jakich błędów nie popełniać przy projektowaniu gier i tym podobne. W drugiej części był pokaz jak używać silnika Unity, ale wyszedłem, bo i tak nie widziałem tych małych literek. Później Arpegius chciał mnie wciągnąć w pisanie jakiejś gry. Na razie żaden z nas nie wie co to za gra, ustaliliśmy tylko, że żadnemu z nas nic się nie chce.
Jeśli ktoś chce się pośmiać, tu jest link do “No Twinkie Database” - strony opisującej błędy projektowe w grach komputerowych.
http://www.designersnotebook.com/Design_Resources/No_Twinkie_Database/no_twinkie_database.htm

 

“Szczyt Fanfikowy” - Wszedłem tam tak gdzieś w środku rozmowy. Przekrzykiwało się trzech ludzi, czasami mówiąc jednocześnie i prawie nie dopuszczając nikogo innego do głosu. Rozmawiali o fanfikach i wszystkim dookoła tego tematu, np. jakie motywy w nich nie występują, jak powinna być zbudowana broń dla kuca (Overmare studios ma post na ten temat http://theovermare.com/blog/2015/03/bang-bang-bang ), że antagonista powinien mieć sensowne (dla niego) powody dla których robi to co robi i tak dalej. Od siebie dodam, że jak ktoś myśli o napisaniu fanfika, to mógłby rozważyć napisanie sztuki teatralnej lub modułu z przygodą do któregoś kucykowego RPG, bo jest poważny niedobór.

 

Ponieważ w niedzielę rano miałem robić Parasprite Panic, to poszedłem spać o północy i nocne atrakcje mnie ominęły. Spałem w sali Draconequsa. Do rana cała podłoga była pokryta ludźmi, ale generalnie było cicho i spokojnie. To że ta sala była mała i na uboczu było w tym wypadku zaletą.

 

“Science is Magic” - Tak jak kiedyś pokazy walki bronią białą fluttersławii, ta atrakcja nie miała nic wspólnego z kucykami. Mimo to jak dla mnie była najfajniejszymi dwoma godzinami na konwencie. Częściowo robiłem tam za asystenta. Prot, fizyk z Muzeum Marii Curie Skłodowskiej pokazał kilka widowiskowych eksperymentów. Między innymi:
*) Sprężone powietrze w puszcze to nie jest powietrze. Można go używać jako miotacza ognia (przydatne np. na gniazda os) lub do szybkiego schładzania do -30 stopni, np. żeby gorący klej z pistoletu szybko stwardniał.
*) Bańki mydlane z innych gazów niż powietrze mają ciekawe właściwości. Np. takie zrobione z gazu do zapalniczek można wsiąść do ręki i podpalić, bez ryzyka poparzenia.
*) Napięcie powierzchniowe może przesunąć patyk, jeśli ten tworzy jedną ze ścian bańki mydlanej.
*) Podgrzewając magnes do temperatury Curie można go trwale rozmagnesować (czyli popsuć).
*) Na powierzchni falującej wody mogą utrzymywać się nie tylko bąbelki, ale też krople
*) Nałożenie na siebie fal sinusoidalnych o zbliżonej częstotliwości tworzy przebieg wolnej sinusoidy nałożonej na szybką, lub inaczej
sin(a) + sin(a + b)  =  2*cos(b/2)*sin(a + b/2)
To jest wykorzystywane np. w syrenach alarmowych, gdzie a >> b.
*) Kładąc miskę wody na głośniku można wytworzyć falę stojącą.  https://dl.dropboxusercontent.com/u/71287918/Mlp/MVI_6426.AVI
*) Strumień gazu do zapalniczek rzuca cień podobny do wody ze szlaufa. W płomieniu w środku jest sadza, która rzuca cień.
*) Dyfuzja jest znacznie szybsza w ciepłej wodzie.
*) Metalowa siatka zatrzymuje płomień, ale tylko dopóki się za bardzo nie nagrzeje.
*) Z plastikowej butelki i denaturatu można zrobić rakietę. (Patrz: Dodatek A)
Niestety w środku pokazu poszliśmy puszczać rakietę na zewnątrz i prawie nikt nie wrócił na drugą część i nie było tam też kamery.

 

“Aukcja charytatywna” - Prawie nikt nie chciał nic kupować, a rzeczy sprzedawały się tanio. Sam kupiłem obrazek Cadence za 15 PLN oraz mój najlepszy zestaw do Parasprite Panic, który sam dałem na aukcję, za 50 PLN, bo stwierdziłem że sam za mniej niż stówę bym go nie sprzedał, a ktoś dawał za niego 35 PLN.


Jadąc na konwent nie spotkałem żadnej policji, a wracając koło stadionu widziałem jakieś wojskowe ciężarówki, samolot i barierki. Szczyt NATO chyba nam nie przeszkodził.

 

UWAGI:
*) Kamerzysta powinien był mieć 1-2 pomocników od obsługi i ustawiania kamer. Na Parasprite Panic miałem kamerę, ale nie wiedziałem jak to ustrojstwo włączyć, a nie chciałem się bawić i np. czegoś skasować.
*) Ulotki powinny być projektowane ALBO do druku w kolorze ALBO do druku czarno-białego. Wydrukowanie kolorowej ulotki w odcieniach szarości sprawia, że wszystko jest szare na szarym tle, kontrast jest kiepski i źle się to czyta.
*) Na wejściówce najważniejszy jest nick i powinien być dużymi literami z obu stron.
*) Na stronie konwentu prawie nic nie było poza ogólnikami i rejestracją. Dalibyście albo potrzebne informacje albo chociaż link do forum dużymi literami.
*) Pomocnicy mogliby chodzić po korytarzach i ogłaszać atrakcje.
*) Przydałyby się dłuższe opisy atrakcji.
*) Taki dokument, jak kiedyś napisał Linds “jak dojechać pod stadion Legii” to przesada, ale jakaś mapa z zaznaczonym konwentem, sklepami i jedzeniem by się przydała. Do tego może dojazdy, chociaż od tego jest jakdojade.pl. Gdybym miał czas, to powinienem był kilka dni wcześniej jechać tam na zwiady.


ZDJĘCIA https://drive.google.com/folderview?id=0B5oOG6GC8_0RaGxHY0taanEzbnM&usp=sharing


DODATEK A: Rakieta na eksplodującą mieszankę powietrza i alkoholu.
0) Ta rakieta działa na zasadzie eksplozji gazu, wzrostu temperatury i przez to ciśnienia (zgodnie z wzorem pV = nRT) i wylotu gorących gazów przez dyszę z tyłu, przez co rakieta musi lecieć do przodu zgodnie z prawami Newtona. Problemy, to dobranie odpowiednio dużej dyszy, żeby mieszanka się zapaliła po przyłożeniu zapalniczki i płomień "wszedł" do środka, dobranie odpowiednio małej dyszy, żeby w środku dłużej było wysokie ciśnienie i prędkość wylotu gazów była jak największa (to zwiększa siłę działająca na rakietę), ale żeby butelka się nie rozerwała. Osobny problem, to dobranie składu mieszanki.
1) Ile moli powietrza potrzeba do spalenia 1 mola alkoholu.
C2H5OH + 3O2 -> 2CO2 + 3H2O
Czyli do pełnego spalenia 1 mola etanolu potrzeba 3 moli tlenu. Ponieważ powietrze ma około 20% tlenu, to na 1 mol alkoholu potrzeba 3/0.2 = 15 moli powietrza. Nie wiem jaki jest tutaj zakres tolerancji, ale oczywiscie jeśli będzie za mało tlenu lub za mało paliwa, to nie wybuchnie.
2) Ile moli jest w 0.5l butelce?
W temperaturze około 25 stopni i normalnym ciśnieniu 1 mol zajmuje 24.5 litra, więc w półlitrowej butelce mamy 0.5/24.5 = 0.02 mola gazu.
3) Ile moli alkoholu?
Ponieważ powinno być 15 częsci powietrza na 1 część alkoholu, to potrzeba 0.02 / 16 = 0.0013 mola etanolu.
4) Ile gramów alkoholu?
Mnozymy przez 46 g / mol i mamy: 0.06 g
5) Jaka to objętość?
Przyjmując że denaturat to prawie czysty alkohol mamy gęstość 0.8 g/cm^3, czyli dostajemy 0.075 ml = 75 ul lub inaczej szećnian o boku 4.2 mm lub 1 duża kropla.
krople01.jpg
Wniosek: Wersja którą uruchomilismy na początku działała najlepiej, bo było tam tylko kilka kropli alkoholu. Nawet biorąc pod uwagę, że nie wszystko odparowało i część uciekła przez dyszę przed podpaleniem (alkohol jest cięższy od powietrza), skład mieszanki był odpowiedni i nastąpił wybuch. W późniejszych wersjach było za mało powietrza i albo to się wcale nie chciało zapalić albo mieliśmy mały miotacz ognia.
Zamiast alkoholu można by użyć mieszanki piorunującej, która powstaje przy elektrolizie wody (i automatycznie ma właściwe proporcje), ale to by długo trwało.

 

EDIT: Chemik twierdzi, że teraz denaturat robią z alkoholu izopropylowego. To niewiele zmienia w moich obliczeniach. Będzie więcej moli powietrza na mol alkoholu, ale mol tego alkoholu będzie cięższy. Chemik ostrzega też, żeby zawsze używać butelek plastikowych i nigdy szklanych.

Edited by Maklak2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skopiuję do tego tematu, jeśli to nie zbrodnia.

 

Co by tu naskrobać...

Ogółem było mi tu bardzo miło. Byłem na Vistulianie i obiecałem sobie, że jeśli będzie podobny zlot, jak Vistulian za rok, to przybędę. I przybyłem :) Cieszę się, że tym razem obyło się bez tej potwornej kolejki przy wejściu i można od razu było iść do rejestracji.

Już samo przebywanie z ludźmi, którzy się interesują serialem działa na mnie pozytywnie.  Co do aktorek dubbingowych: Julii Kołakowskiej-Bytner i Brydigy Turowskiej. Kompletna rewelacja! Obie aktorki zauroczyły mnie na żywo :) Szczerze, jakoś nie przypuszczałem, że Brydiga Turowska jest tak przesympatyczną osobą. Tak, postrzegałem ją trochę przez pryzmat postaci, które dubbinguje, a one przeważnie są złowieszcze, tajemnicze lub po prostu poważne, enigmatyczne, był nawet ten temat poruszony na panelu. Pomyliłem się znacznie :P Choć trzeba przyznać, że jej głos świetnie pasuje do tego typu postaci.

Julia Kołakowska-Bytner jest tak samo fajowska, jak postać, którą gra w serialu. W obiema aktorkami porozmawiałem z parę dobrych minut jak sądzę i były zdjęcia. Po prostu super! Słowa tego nie oddadzą.

 

Panele z Korą Kosicką też mnie zaciekawiły. Uważam za plus, że praktycznie wszystko było po angielsku siłą rzeczy, bo mogłem się podszkolić w tym języku, a i tak rozumiałem bardzo dużo, zwłaszcza, że znałem kontekst :) Od niej oczywiście też wziąłem autograf, powiedziałem kilka miłych słów, mam z nią zdjęcia , a nawet jej pokazałem mój rysunek Pinkie Pie, który zrobiłem dla zabawy, to pierwszy tego typu:celgiggle:

Spoiler

Rysunek.png.5444aa6d07c40fb76eed7be15095

Szkoda, że nie miałem go skończonego, gdy była Julia Kołakowska-Bytner.

 

Na panelu z Klimkiem byłem, w pewnym sensie szkoda, że warsztaty dubbingowe się nie odbyły, ale trudno. Przynajmniej tutaj też mam zdjęcia i powiedziałem mu kilka fajnych rzeczy :D

 

Dziękuję bardzo każdemu i każdej, dzięki którym spędziłem tutaj miły czas, dziękuję za ściągnięcie na zlot aktora/aktorek dubbingowych a nawet twórczynię wielu kochanych przeze mnie postaci. Dziękuję!

Tak jak i po Vistulianie, tak teraz po MECu stwierdzam, że jeśli będzie w przyszłym roku podobny zlot do tego, w Warszawie i jeśli nic mi przeszkodzi, to będzie na pewno :)

 

Swoją drogą, przypomniało mi się, takie te szkoły są do siebie podobne, bo na MECu, chodząc po szkole, czułem się bardzo podobnie, jak na Vistulianie, np. taki sam korytarz do sali Alicorna, a za oknami boisko :P

:

Edited by SebastianRichCountryOwner
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cholera, zapomniałem spytać Pani Julii: " Czimiwiśnia czy wiśnioczanga?" :D:pinkie:

BTW. Dziękuję gościowi z ustrojstwem Vinyl Scratch, który puszczał piosenkę "Pink Fluffy Unicorns Dancing on Rainbows". Aż musiałem znaleźć clip na YouTube, bo naturalnie nigdy wcześniej tego nie słyszałem. Z efektem wizualnym, miazga!:twilight7:

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu Accurate Accu Memory napisał:

Na prośbę prowadzącego, Panel o Fundubbingu został zablokowany :( Prawdopodobnie tak zostanie, jeśli odpowiedź na zadane pytanie, będzie odmowna... Prawo prowadzącego atrakcję.

A nie możesz dać na niepubliczny? Osoba z linkiem wejdzie, a nikt nie znajdzie tego ot tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu Wonsz napisał:

A nie możesz dać na niepubliczny? Osoba z linkiem wejdzie, a nikt nie znajdzie tego ot tak.

To jest na playliście całej, którą tu wstawiłem. Przekazałem SPIDIemu, by zapytał, czy zamazanie wizerunku i zniekształcenie głosu wystarczy. Poczekam na info...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opinia mocno spóźniona, ale dopiero teraz miałem czas by siąść i ją napisać.

 

Rzadko wypowiadam się na temat konwentów, bo zazwyczaj kończy się tak, że większość atrakcji pomijam, rozmawiając ze znajomymi. Ale tym razem muszę co najmniej skomentować dwa panele, w których brałem udział.

 

Szczyt fanfikowy mocno mnie zasmucił, zwłaszcza że wiązałem z nim spore nadzieje. Dyskusja zaczęła się całkiem spoko, ale była w ogóle niemoderowana - efekt był taki, że w pewnym momencie przez dobre paręnaście minut dwóch uczestników mówiło naraz, i to chyba o innych kwestiach, jeśli dobrze pamiętam, próbując się nawzajem przekrzyczeć, przy całkowitym milczeniu prowadzącego.

 

Z czasem sala podzieliła się na dwie części (dwójka najżwawszych dyskutantów uznała, że będzie krzyczeć tylko do siedzących najbliżej w kółku, bo nikt inny nie miał szans nic usłyszeć i tak), a dyskusja na ponad pół godziny zmieniła temat na czołgi.

 

Nie wiem, czy to dobre miejsce na takie skargi, ale ze strony prowadzącego była to, jednym słowem, fuszerka.

 

Zwłaszcza w porównaniu z dyskusją "Dlaczego jesteśmy w fandomie", która odbywała się następnego dnia w tej samej sali i z grubsza z tymi samymi ludźmi, ale dzięki temu że prowadzący pilnował kto kiedy (i ile) mówi, mogło pojawić się wiele naprawdę ciekawych kwestii związanych z przeszłą i obecną kondycją fandomu i jego członków (oraz plotki o paru innych fandomach :) ). Tę dyskusję będę wspominał najlepiej z MEC 2016, zwłaszcza że zaskoczyła mnie też pozytywnością na tle powszechnych narzekań, że umieramy i jesteśmy za starzy.

 

...Niestety, to nie zmienia faktu, że umieramy i jesteśmy za starzy. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja też coś napiszę. 

 

Jako, że jestem randomem dla całego fandomu, a to był mój pierwszy konwent, to po akredytacji nie za bardzo wiedziałem co ze sobą zrobić.

Dzięki Lunie ktoś podszedł do mnie z chęcią zapoznania. No i po krótkiej rozmowie poszedłem na  panel z aktorkami, których nazwisk nie pamiętam. :v I w przeciwieństwie do innych, nie lubię za bardzo paneli, więc nie było jakoś odlotowo, ale było fajnie. Potem już nie pamiętam dokładnie. Wiem, że chciałem iść na prelekcje "fge", ale nie zrobiłem tego i teraz żałuję. :< Brałem udział w konkursach rysowniczych (żadnego nie wygrałem).

Najlepiej wspominam jednak trzy atrakcje:

-Koncert rockowy na którym ogłuchłem. :P

-Maraton MLP na którym mogłem otworzyć gębę. No i jeszcze się zdrzemnąłem, ale to przez przypadek. :|

-Science is Magic. Ogień na dłoni był świetny. :D

 

Najciekawszy był jednak powrót, bo przespałem swoją stacje. :|

Ale pociąg zatrzymał się w Kraków Pleszów, więc szczęście mi dopisało.

 

Pozdrawiam ~ Jakiś Random

 

Ps: Wiem, mam świetny czas reakcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żałuj tego panelu FGE, bardzo dobry tort Cię ominął :P

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu Wonsz napisał:

Żałuj tego panelu FGE, bardzo dobry tort Cię ominął :P

A TY tego nie nagrałeś Wonsz :(

 

BTW, mam info co do panelu Fundubbingu. Ustaliliśmy ze SPIDIM, bo on był pośrednikiem z niepełnosprytną... Że przeładuje filmik, by linki ostatecznie przestały działać. Po czym wyśle link niepubliczny SPIDIEMU, a on da niepełnosprytnej. Co ona zrobi, to już JEJ sprawa. Ale możliwe, że tu wstawi... Pewności jednak nie mam... Po prostu jako prelegentka[ a ma do tego prawo], chce rozdać filmik znajomym, wedle swego uznania :)

To tyle z info :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...