Jump to content

[Oceń poprzedni utwór] - Rock & Metal


Delfinek Keola
 Share

Recommended Posts

To nie to samo co kawałki z Reing in Blood czy Seasons in the Abyss,ale to nadal Slayer - mimo,że nie tak szybki i agresywny jak na starych albumach - a Slayera lubię. 7/10

Thrash z Polszy,dokładniej z Krakowa

Edited by Frytas
Link to comment
Share on other sites

Mam mieszane uczucia co do tego utworu. Podoba mi się. Ale mi się nie podoba. Świadomie stwierdzam, że dosyć przyjemnie się tego słucha, że jak najbardziej jest to fajna muzyka połączona z dobrym wokalem i świetnym refrenem. Bah, według wszystkiego tego, co lubię słuchać to powinienem powiedzieć, że brakuje mi tutaj jakiegoś pierdzielnięcia w połowie piosenki i tyle, a reszta dobra. Ale gdzieś z tyłu głowy siedzi taki głos który mówi mi, że w sumie, to czegoś więcej mi tu brakuje. Ino dupek nie powie mi czego dokładnie ma tu brakować. 7,5/10, choć chciałbym dać więcej.

 

Zarządzam więcej ruskiego i Arkony.

Arkona - Yarilo.

 

Link to comment
Share on other sites

Zabawne całkiem. Instrumental kiepski,coś a'la impreza na wsi + gitara elektryczna xD śmiechłem trochę. Wokal to inna sprawa,czysty śpiew dobry,growl również,do tego po rusku,spoko sprawa,pomimo że nie rozumiem nic(albo w najlepszym wypadku pojedyncze słowa). :D 5/10

Stary,dobry thrash. Mój ulubiony utwór z najnowszego(rok 2013) albumu Death Angela. Poza tym mają niezły cover Heaven and Hell Sabbathu na tej samej płycie.

Edited by Frytas
Link to comment
Share on other sites

Zauważyłem że większość utworów jakie wstawiasz to thrash, którego nie lubię. Po prostu, nie lubię. Jak dla mnie jest to jakaś fuzja muzyki z death i wokalu z heavy albo zwykłego metalu. Nie wiem, jakoś mi to nie leży. Sam utwór, jest okej tak sądzę. Nic wybitnego na moje standardy ale może być. 7/10 bo podobała mi się muzyka. 

 

 

 

Ja dam mój ulubiony zespół. 

Bloodbound i utwór Sweet Dreams of Mandess

Link to comment
Share on other sites

Sałaton zawsze na propsie. Power metal w ogóle lubię posłuchać,a Sałaton to chyba pierwszy powermetalowy zespół z jakim miałem styczność(bo to słynne 40:1 xD). Tekst standardowo o wojnie(w sumie nic w tym złego - power metal jest raczej zdominowany przez motywy fantasy,przynajmniej te zespoły,które miałem okazję słuchać trzymały się klimatów typu magia i smoki),instrumental porządny,wokal bardzo rozpoznawalny i trochę nietypowy jak na ten gatunek(nie aż tak wysoki jak np Helloween). 8/10

Stary In Flames. Szkoda,że już tak nie grają.

Edited by Frytas
Link to comment
Share on other sites

Muzyka świetna. Wokal niczego sobie lecz i tak czuję niedosyt. Gitara zgrana z perkusją czego zwykle nie umiem odszukać. Opis końcowy? Zacznę tego słuchać :v. A ocena taka normalna powiadacie? 10/10.

 

A ode mnie Powerwolf w pięknej a i jakże zabójczej piosence Son on a Wolf.

 

Link to comment
Share on other sites

Jest to jedna z tych piosenek, które są smakiem nabytym, tyle mogę powiedzieć. Ogólnie mi się spodobało, ale bez jakiejś rewelacji; jednak mam mocne wrażenie, że jakbym tego słuchał przez ~dwa tygodnie to podobałoby mi się znacznie bardziej. Refren zarąbisty, utwór ma w sobie to takie 'pierdzielnięcie' które mi się podoba, ale jednak coś jest jakieś takie... nie takie. Nie wiem co, choć wiem, że po dwóch tygodniach już bym tego nie zauważył. Ocena na dziś 8/10. O, zapomniałem powiedzieć, plus za kawałek z łaciną.

 

Chciałem zarządzić Manowara w utworze Shell Shock, ale że nigdzie nie mogłem znaleźć wersji z 2011, to w zamian będzie utwór Carry On.

 

https://www.youtube.com/watch?v=b5UinjyhinA

Link to comment
Share on other sites

7/10

Cóż mogę powiedzieć o "Carry On"? Jest to utwór DUŻO łagodniejszy, niż się spodziewałem. Rzekłbym nawet, że jest taki... filmowy :D . A to takie rodem z jakiejś komediowej ucieczki, a to po prostu coś a'la Rock Opera. Serio, dla mnie trochę brakuje w nim kopa. Refren jest bardzo chwytliwy, aż chce się śpiewać "Forrever Carry On!" ^ ^. Not bad.

Ode mnie Metallica, która jak wiadomo skończyła się na Kill 'Em All (chociaż dla mnie dopiero na Czarnym Albumie :rainderp: ). Coś z tego okresu "skończonego", czyli Frantic z "St. Anger". Ale nie oryginalne wykonanie - cover! Konkretnie nagrany w tym roku przez dwójkę ludzi. Dla mnie panowie odwalili kawał dobrej roboty, bo kawałki brzmią teraz tak jak powinny. Mają tego kopa i nie wkurza mnie dziwna perkusja z oryginalnej płyty :3 Tradycyjnie zapraszam do słuchania:

Link to comment
Share on other sites

Dobra. Zaczynamy ocenianie.

ogólnie utwór nie przypadł mi do gustu. Muzyka (( bas i perkusja )) ujdzie ale od gitary elektrycznej wyciągnął bym więcej. Wokal. Ech.. Przykra sytuacja ale mi się nie podoba tak jak w innych piosenka. Przykro mi dawać taką ocenę ale no cóż.  4/10.

 

A ode mnie HammerFall w piosence Titan.

 

Link to comment
Share on other sites

Słuchable. Riff kojarzy mi się z czymś od Acceptu ale za uja nie mogę sobie tytułu przypomnieć. Generalnie granie heavy i power lubię,więc odbieram ten utwór raczej pozytywnie. Łba mi nie urwał bo nie ma tu niczego nadzwyczajnego a wokal jest taki sobie,no ale posłuchać można. 6/10

Deathmetalowy klasyk. Ciekawy temat,jeśli o tekst chodzi.

Edited by Frytas
Link to comment
Share on other sites

Death Metal. Lubię to. Ale ten utwór jest jakiś taki monotonny.

Nic się w nim nie zmienia ale i tak nie odbiera drzemiącego w nim mroku. I tak jak zwykle.

Perkusja - za mało. Bardzo słaba gitara. Wokal jeszcze jakoś przełknę. Ostateczna ocena 7/10.

 

A ode mnie Alestorm w pięknej piosence o piciu Drink!

Link to comment
Share on other sites

O, Alestorm, z miejsca jestem na tak :) Wokal - jak zwykle świetny, z jajem. Reszta też solidna - bez jakichś fajerwerków, tak w sam raz. No i to charakterystyczne poczucie humoru :D 9/10!

 

A teraz troszkę inaczej - znacie KoRn? Znacie (chyba). Znacie Blue Stahli? Mam nadzieję, że tak, bo oto... skrzyżowanie dwóch utworów wymienionych przez mnie wykonawców: ULTRAnumb x Coming Undone!

https://www.youtube.com/watch?v=C8JYSFyOdL0

Link to comment
Share on other sites

Całkiem spoko. Jeśli o teledysk chodzi to skrzypek mnie rozpieprza,wygląda trochę jak by wylądował "in the wrong neighborhood" XD Taki "radosny" metal raczej nie jest czymś,czego bym słuchał na co dzień,ale raz na jakiś czas nie zaszkodzi. Kawałek całkiem sympatyczny i w zasadzie nie mam nic do zarzucenia poza tym,że nie do końca w moim guście xD mimo to 7,5/10

Ode mnie standardowo klimaty thrash/death

Link to comment
Share on other sites

Moim skromnym zdaniem ten wokalista ma strasznie kijowy [ żeby nie mówić brzydko] głos. Reszta bardzo mi się podoba.

Zgranie perkusji i basu w zespołach death metalowych to podstawa i takie zgranie tutaj zauważyłem. Jest to duży plus tej piosenki.

Cóż mam powiedzieć o gitarze elektrycznej? Świetnie się spisała. I to też duży plus.

Ocena końcowa według mnie [ sory ale nie mogę dać więcej ] to 7/10.

 

A ode mnie Amon Amarth w jakże potężnej piosence We Shall Destroy!

Link to comment
Share on other sites

Amon Amarth,dobre do posłuchania od czasu do czasu. Grają monotonnie,ale dobrze. Tutaj np cały utwór na paru podobnych do siebie riffach,stałe tempo,nie brzmi to źle ale na dłuższą metę - nudne. 7/10

Podrzucam instrumental w klimacie melodic death metal. Troche zalatuje miejscami starym In Flames(albumy Whoracle i The Jester Race)

Link to comment
Share on other sites

Tak patrzę, jedno powiadomienie widzę, o, coś się w temacie z Rock & Metal ruszyło. Zobaczymy co jest ostatnie, ale nie chce mi się oceniać, więc tylko posłucham.

 

No, zdanie zmieniłem niewiele po pierwszej minucie. Na prawdę nie chciałem oceniać, ale to po prostu zbyt bardzo mi się podoba. Niczym w No Quarter Alestormu (Wiem, nienajlepsze porównanie), wszystko się zmienia często, ale mimo to wraca do ogólnego brzmienia po każdej mocniejszej zmianie. Wszystko jest ze sobą świetnie spasowane, nic nie odstaje za daleko, nic nie jest zbyt monotonne, unf, czysta rozkosz. Piękny dowód na to, że wokal zawsze być musi tylko w muzyce a capella.

11/10

 

 

Jak już oceniłem to muszę coś dać.

Folk Metal w całej swej okazałości w utworze One More Magic Potion zespołu Ensiferum.

Edited by Elwar
Link to comment
Share on other sites

Najbardziej podobała mi się końcówka (ostatnia minuta). Piosenka ogólnie bardzo rytmiczna, fajna perkusja i basy, choć czasami gubiłam się w linii melodycznej (zwłaszcza na początku). Motyw muzyczny lepszy niż porzeciętny, ale nie najlepszy, jaki słyszałam. Teledysk bardzo fajnie zrobiony ( technika przypominająca trochę "How should that ended"), najbardziej podobało mi się widzenie czarownicy najpierw młodszej, później jako potwora.  Nie spodobał mi się wokal, bardziej wolałam refreny niż zwrotki, a przygrywka na końcu była po prostu EPICKA. Ogólnie 8/10.
 
Teraz moja ulubiona piosenka zespołu Megadeth, Back in the day. Proszę przy ocenie nie zwracać uwagi na intro z kaczorem Dogersem, po prostu to było video o najlepszej jakości piosenki (radzę zacząć od 0:26)


Przypominam o obowiązku chowania filmików w spoiler~ Dog in the Fog

Edited by Dog in the Fog
Link to comment
Share on other sites

Początek piękny. Piosenka mogłaby być trochę bardziej dynamiczna- zabrakło mi jakiegoś "powera". Wokal to chyba najsłabsza część piosenki - jakoś tak mi nie pasuje... Poza tym świetna. 9/10

 

Teraz coś bardziej "broniastego" ;)

 

Edited by Battlebird
Link to comment
Share on other sites

Strasznie chwytliwe, rytmiczne, no, po prostu zarąbiste! 10/10 

( ktoś wchodzi do mojego pokoju. "Czego ty słuchasz?! Przycisz trochę!" "Przecież jest cicho!""Tak, właśnie słyszę, w kółko łódka i łódka!"- wyszedł, ja leżę :) )

 

Z pozdrowieniami - mój dzwonek telefonu: Squall- Dogs of War

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...