Ylthin Maruda

Brony
  • Dodanych treści

    1289
  • Dołączono

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    5

Ylthin Maruda last won the day on October 25 2015

Ylthin Maruda had the most liked content!

Informacje o Ylthin Maruda

  • Ranga
    Wypłosz pospolity
  • Data urodzenia 04.03.1996

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miejsce zamieszkania
    Czarna dziura/Poznań
  • Coś o sobie
    Chamsko-zgryźliwa, cyniczna menda z samooceną ryjącą gdzieś na dnie Rowu Mariańskiego.
    Pisze końskie fanfiki, rysuje końskie obrazki. Możesz jej dać requesta - nie zrobi go nigdy.
    Aspołeczno-introwertyczna, chorobliwie nieśmiała, histeryczka z objawami depresyjnymi.
    Human po biol-chemie, studia licencjackie z biologii. Odrzut z wetetynarii.

    Lubi koty.
    Nie lubi wszystkiego, co nie jest kotem.

    Jest bardzo dziwnym człowiekiem ze skierowaniem do poradni psychologicznej.

Kontakt

  • Strona www
    https://twitter.com/W_Ylthin
  • Skype
    ylthin96

Ostatnie wyświetlenia profilu

4571 wyświetleń profilu
  1. Deca, dobijam hamerykańskiego wieku picia. Komplementowanie ludzi poniżej 18. roku życia bardzo mi nie przystoi.
  2. A ja poszłam sprawdzić wiek. No to nie skomplementuję, bo za stara jestem i dziwnie to zabrzmi.
  3. Ręce mi się trzęsą.
  4. Niestety plik przypadkiem poleciał i nie mam możliwości odzyskania go. Podobny los spotkał kilka innych fików - zamiast do dyskowego Kosza poleciały w niebyt. Jeśli ktoś zachował kopię pliku, może ją wrzucić na swój Dysk i podpiąć link w temacie. PS. Nie było czego przeglądać, szczerze powiedziawszy.
  5. Na Discordzie poleciało już kilka uszczypliwych zdań na ten temat. Nie będę przytaczać, bo komuś się przykro jeszcze zrobi.
  6. Kupiłam szkicownik. Ponieważ jestem skąpą mendą, to kupiłam szkicownik za 10 zł. Niewiele większy od mojej komórki. Nabazgrałam tam: dwa obrazki o King's Bounty: Warriors of the North*, obrazek o fabule w grach Ubisoftu**, gryfa, trochę pitolenia o ślicznych anime-chłopcach***, sporo losowego śmiecia oraz powyższego Papcia Wilka. Papcio Wilk powinien dostać więcej czasu ekranowego. *) O nadużywaniu Kuli Ognia i trudnościach w nawigowaniu cholernych podziemi **) "Kto umrze, żeby zmotywować protagonistę? Zakręć kołem i sprawdź!" ***) 21 lat to dużo za dużo, żeby z czystym sercem robić słodkie oczka do 17-latków
  7. >dziury fabularne jako podstawa dla fabuły To działa chyba wyłącznie dla fanfików z fabułą w stylu "teorii spiskowej" lub "żyjemy w Matriksie", tudzież dla AU. W innym wypadku autor niechybnie dostanie ku*wicy ("że jak to przeżył? ile tamten ma lat? co?"), narobi więcej dziur próbami łatania lub zwyczajnie złamie kanon, żeby całość miała ręce i nogi.
  8. Problem z anthro wynika chyba z ludzkich uprzedzeń - "uczłowieczone" zwierzęta zbyt mocno kojarzą się z mniej przyjemną częścią fandomu furry, co sporo pisarzy czy czytelników zwyczajnie odtrąca.
  9. Odnośnie treści seksualnych w MLN: chyba najlepszym wyborem byłoby połączyć te dwa działy w jeden wspólny dział 18+ z dostępem dla użytkowników zalogowanych i egzekwować istniejący zapis o ograniczeniu wiekowym dla clopów i pokrewnych. Organizacyjna paranoja, ale to chyba jedyny sposób, żeby zaradzić takim sytuacjom (wyłączając tworzenie osobnych tematów w MLS dla wybranych rozdziałów takich fików). Na zainteresowanie MLS ze strony "góry" nie licz z tej prozaicznej przyczyny, że clopy, w przeciwieństwie do bardziej "typowej" pornografii, obciążone są łatką zoofilii, a clopperów traktuje się w fandomie serialu tworzonego głównie dla dzieci z niechęcią. Fakt, że lwia część MLS-owej twórczości jest wyjątkowo niskich lotów, nawet jeśli autor ma regulaminową osiemnastkę, wcale działowi nie pomaga. Zakaz gwałtów? Miłej zabawy z nieuchronnym wysłuchiwaniem litanii "o muj borze złe lewaki feminazistki przyszły na forume i cenzorujo jak na Tumblurze hurr durr sołszal dżastis i dżęder zabierajo nam nasze cysi i pusi co za dramat cenzura". To może być jedna, może dwie osoby - ale takie głosy zawsze się pojawią. Weź się wtedy tłumacz, że to wyjątkowo odrażający rodzaj przemocy i zjawisko nielepsze od (zakazanego) foalconu czy Human x Pony.
  10. Znajdź profesjonalistę i ganiaj za nim z fanfikami. Fajna rada dla człowieka, który się wstydzi podejść do innych fanfikarzy ze swoimi wypocinami. Odnośnie Bibliotekarzy i promowania fików - dobrym rozwiązaniem na kwestie nadmiernej subiektywności czy uprzedzeń byłoby dobranie odpowiednio dużego i zróżnicowanego grona użytkowników, żeby obok ludzi "uprzedzonych" do Human czy post-apo trafił się ktoś, komu takie fiki krzywdy nie robią. Tu pojawia się jednak problem z kontrolowaniem takiego stadka... oraz z liczebnością fikowych "autorytetów" w naszym dziale. Może być nas zwyczajnie zbyt mało na takie przedsięwzięcie.
  11. Gdyby życie było takie proste, nie wybierałabym się do psychiatry w bliżej nieokreślonym czasie. Przywołuję tę specjalizację lekarską, bo zmagam się z czymś nieco podobnym do problemów Dayana - z tą różnicą, że... Borze Tucholski, trzy latka już stukną? No, może dwa z okładem. Psycholog już rok temu mówił, że bez dwóch zdań - depresja. A w pakiecie z depresją perfekcjonizm tak skrajny, że każdy pomysł jest do niczego, każdy brudnopis czy szkic (nie mówiąc o przepatroszonych zapiskach, bo takowe nie istnieją) nadaje się do wywalenia, człowiek nie jest w stanie klawiatury choćby tknąć, a do korekty/prereadu/koronera nie ma co iść bez tekstu. Zreszta nie wypada zawracać ludziom czterech liter jakimś tam mniej lub bardziej skonkretyzowanym, ale kompletnie niespisanym pomysłem. Albo pomysł jest durny i aż wstyd o nim mówić, bo fanfiki w jakiejkolwiek postaci to Poważny Biznes dla Poważnych Ludzi. Na to wszystko nakłada się strach, że nawet jeśli jakimś cudem coś się napisze... to i tak nic z tego, bo wyjdzie źle. Bo będzie jakiś błąd. Albo, nie daj Borze, niewykorzystany potencjał gdzieś się wkradnie. Każda mała pomyłka czy niedociągnięcie nagle urasta do rangi przysłowiowego końca świata i nie możesz po prostu powiedzieć sobie, że to nic, że da się poprawić, że się przecież uczysz - to jak rzucać nawet nie grochem, a pierzem i nie w ścianę, a w gruby mur. Nic nie przechodzi.
  12. Ja niestety jestem z charakteru rozlazła łajza, więc łatwo mnie wpędzić w paskudny nastrój. Dlatego mój naturalny wygląd to dla mnie straszny problem.
  13. Czy zoofilia (rozumiana jako, wybaczcie wklejkę z Wikipedii, "stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest wykonywanie czynności seksualnych przy udziale zwierząt") jest nieteges? Według medycyny jest. Do tego łamie kulturalne tabu. Kanibalizm również łamie tabu - chociaż to zagadnienie jest szerszym polem do dyskusji ze względu na np. kwestię bezczeszczenia zwłok. Zgoda, nazwijmy, osoby konsumowanej nie przekłada się także na zgodę rodziny takiej osoby, co również wygeneruje sporo konfliktów. @XNorbi - to ci się ładny przypadek trafił. Ciekawe, czy wie, że Słowianie dla nazistowskich ideologów byli "gorszą rasą" - tak jak Żydzi mieli zostać systematycznie wymordowani w obozach koncentracyjnych, tak Słowian należało wyniszczyć przez niewolniczą pracę na rzecz aryjskich panów, o ile dobrze pamiętam. Podejścia do kobiet nie będę nawet komentować. Moje gimnazjum było wybitnie żenującym okresem i zdarzały mi się niezłe odpały (zwłaszcza uczuciowe), ale żebym znienawidziła całą populację mężczyzn ze względu na jednego idiotę? Takiego, na którego sama wpadłam? No panie drogi, jak nie poszło, to źle się szukało i źle znalazło. To tak, jakbym poszła palić bilboardy sklepów bieliźnianych, bo cycem szczują. (tak naprawdę boli mnie fakt, że zdjęcia wyselekcjonowanych modelek są dodatkowo przeciągane przez Photoshop, co sprowadza zakres normy do jednej uśrednionej wartości, która czasami nie jest nawet osiągalna w naturalnych warunkach... przez co nagle się okazuje, że jestem zupełnie nieatrakcyjna, bo noszę stanik 75A)
  14. 4 marca. Ryby.
  15. Dopiszę się do listy, bo kto zabroni. Wygląd poniacza i cutie marku. Styl - jak autorce wygodniej. Technika - tradycyjnie, mogą być kredki. Prosiłabym proste tło (jakiś pokoik? biurko, lampka, regał z książkami, coś w tym guście?). Kucyk siedzi na podłodze obok sterty książek i wygląda, jakby miał się załamać.