Ylthin Maruda

Brony
  • Zawartość

    836
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

930 Legenda Forum

O Ylthin Maruda

  • Ranga
    Wypłosz pospolity
  • Urodziny 04.03.1996

Kontakt

  • Strona www
    https://twitter.com/W_Ylthin
  • Skype
    ylthin96

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miejsce zamieszkania
    Czarna dziura/Poznań

Ostatnio na profilu byli

5729 wyświetleń profilu
  1. Przepraszam, że się wtrącę i zaofftopuję, ale: Amerykanie odróżniają hard i soft cider. Obydwa robi się z jabłek (konkretnie z soku jabłkowego), ale tylko hard cider zawiera alkohol... i dwutlenek węgla (nie zawsze - ale tak jak kwadraty i prostokąty, nie każdy hard cider jest gazowany, ale gazowany cydr będzie zawsze hard, z alkoholem). Serialowy cydr pieni się dość wyraźnie, prawie jak piwo. Reakcje kucyków na trunek też są dość... entuzjastyczne. Nie twierdzę, że to ostateczny dowód na alkohol w Equestrii, ale to też nie działa w przeciwną stronę i nie zaprzecza istnieniu trunków dla dorosłych. A, i gdy Spike zasypia w misie z ponczem, jedna z bohaterek żartuje, że napój jest spiked. Tłumacząc dosłownie - doprawiony alkoholem. Twórcy serialu pozwalają sobie dość często na takie żarciki i sugestie, nie wszystko jest tu skierowane w 100% dla dzieci.
  2. Wyłączyć repki/licznik postów w offtopie i łechtać ludzkie ego "aczikami" czy nagrodami za aktywność w działach kucykowych. Co prawda dla mnie (jako człowieka o wygasającym zainteresowaniu serialem i kanonem) są one całkowicie obojętne, zbędne i równie dobrze mogłyby całkiem wylecieć, ale jeśli chcemy je utrzymać - premiujmy aktywność w ich ramach.
  3. Tak odnośnie nieodczuwania bólu - są ludzie, którzy z różnych przyczyn rodzą się bez takiej umiejętności... i bardzo szybko stają się kalekami lub umierają. Ból to sygnał o zagrożeniu, mechanizm potrzebny do przetrwania - nie gryź własnego języka, nie dotykaj ostrych przedmiotów, cofnij dłoń od ognia. Lęk przed bólem ratuje nas przed śmiercią lub okaleczeniem, to zjawisko równie stare, co samo życie - nawet pozornie proste organizmy (takie pantofelki chociażby) mają całkiem spore możliwości wyczuwania i reagowania na niekorzystne bodźce. Chroniczny czy patologiczny ból nie jest w żadnym razie przyjemny, ale całkowite odcięcie jego odczuwania ma jeszcze gorsze skutki - dużo lepszym rozwiązaniem (choć wciąż niepozbawionym wad) są w takiej sytuacji środki przeciwbólowe o czasowym działaniu. Osobiście wolę zresztą co miesiąc katować wątrobę paracetamolem i faszerować kieszenie BigPharmy papierkami z księciem Mieszkiem, niż umrzeć przez zakażenie rany po otwartym złamaniu lub innym cudzie. PS. Pamięć krótkotrwała jest, jak sama nazwa wskazuje... no, krótkotrwała. Powinno ci zależeć na pamięci długotrwałej, która przechowuje informacje na dłużej, przez co głupi Milfin z drugiego roku biologii może ci dać ochrzan (bo coś tam jeszcze pamięta z różnych zajęć). Also, polecam techniki pamięciowe (tworzenie skojarzeń chociażby). To brzmi głupio, ale potrafi uratować zad.
  4. Czy możemy raz na zawsze spalić tego cholernego pseudonaukowego wampira i rozrzucić jego prochy nad Atlantykiem, żeby przestał straszyć? Nie. To cholerna bujda. Wielokrotnie obalona, pseudonaukowa bujda na popsutych resorach. Możemy zamknąć temat i iść zająć się czymś sensownym. Na przykład uważaniem na lekcjach biologii w szkole. Albo (na nieco wyższym poziomie) neurobiologią.
  5. Nawet lootboksy z OW są... hem, wątpliwe - bo duble, bo płacenie za elementy kosmetyczne, bo element losowy... Gry F2P mogą sobie zażyczyć kilka ojro za skórki i inne bajery, bo to gry F2P, które nie utrzymują się z subskrypcji, sprzedaży pudełek czy DLC. Pełnoprawne, duże gry Triple-A nie mają prawa odstawiać takich rzeczy na dużą skalę - zwłaszcza, że i tak doją konsumentów pre-orderami, DLC i edycjami Deluxe.
  6. Tagi ci zjadło, to teraz Dolar zje ciebie. Popraw.
  7. Z głupia frant zapytam: czy cenzura będzie konieczna? Nie kwestionuję przenoszenia do MLN, ale czy Dolcze naprawdę wam urwie głowę, jeśli nie przytniecie fika?
  8. Summon @Decaded Czy są jakieś przeciwskazania? Nie wiem, ograniczenia silnika, błędy w kodzie, cokolwiek?
  9. Pochowałam za stodołą kota. Czyjegoś. Nie wiem, czyjego. Widziałam go wcześniej może raz, gdy dobierał się do miski naszych.

     

    Zaczęłam płakać dopiero przy zasypywaniu dołu.

    Tyle z "prawie-weterynarza" i "przyszłego biologa". Nie umiem pochować głupiego kota i nie rozryczeć się na kolejną godzinę.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Ylthin Maruda

      Ylthin Maruda

      Jako weterynarz musiałabym usypiać zwierzęta lub asystować przy uboju w rzeźniach. Jako biolog będę musiała zabijać np. szczury laboratoryjne. W żadnej z tych sytuacji nie ma miejsca na płacz czy żal.

    3. Lemi

      Lemi

      To byłaby pewnie kwestia przyzwyczajenia. Nie ma co się od razu poddawać (chociaż sam nie wierzę w swoje słowa :rainderp:)

    4. KougatKnave3

      KougatKnave3

      zazwyczaj czytam statusy ale tutaj się wypowiem.

      Ubje w rzeźniach to naprawdę przykre i tutaj nie wiem co powiedzieć ale co do reszty to już tak. Usypianie zwierząt to raczej nie jet na kara dla zwierzaka, wiem gdyż miałem psa 14 letniego którego przedłużaliśmy życie bo mama się z nim zżyła strasznie. Nie było już innej możliwości więc pogadałem z weterynarzem na temat uśpienia. Prawda ledwo się trzymałem gdyż też z tym psem mam parę wspomnień, ten lekarz też kochał strasznie tego psa. Po tym wszystkim mama wyniosła małego pieska i poszła do samochodu. Ja zostałem by na chwile zamienić z nim słówko.'

      "Ciekawi mnie jedno. Mówicie wszystkim iż kochacie nadwyraz ziwerzęta ale nigdy nie płaczecie przy nich" zapytałem. Ten spojrzał na mnie z uśmiechem i odpowiedział.

      "Punia była już zmęczona tą walką, a sama walka szła ku przegranej więc odciąganie nieuniknionego sprawia jej więcej cierpienia. Jako weterynarz mogę płakać nad usypianymi zwierzętami ale nie robię tego... ponieważ wiem iż ratuje ich od powolnej śmierci w męczarniach"

      Płakać można tylko powiedz sobie, co da się jeszcze zrobić? Tak samo jest w przypadku biologi, te zwierzęta nie idą na bezmyślny ubój tylko w tą stronę dzięki której np psy czy ludzie mogą dostać lek na chorobę która może kiedyś zlikwidować ludzkość. Mimo iż prawda zwierzaki cierpią i ja nie lubie wykorzystywania tak zwierząt to wiem iż to jest potrzebne.

  10. Przez *patrzy na kalendarz i temat* jakieś dwa miesiące nie napisałam choćby połowy rozdziału jakiegokolwiek fika.

    Zaczynam żałować, że w ogóle porwałam się na Wilcze Serce, że w ogóle zaczęłam pisać jakiegokolwiek fika - bo wypadałoby coś skończyć, prawda? Dobrnąć do zakończenia, a nie po milfinowemu zrobić dramę i skasować, zanim cokolwiek się zacznie dziać w tej namiastce fabuły...

    Próbowałam odblokować sobie trybiki przez pisanie scen "na zaś" - nic z tego. Pisanie innego fika na boku - wyszło mi, że musiałabym wykosztować się na parę książek i zrobić research, żeby napisać coś faktycznie ciekawego i nietypowego. Konkurs o wakacjach czarnych charakterów - pomysł zupełnie nie wypalił i ostatecznie nic nie wysłałam. Jakieś luźne one-shoty - a dajcie mi pomysł, bo mój mózg jest bardziej sterylny od gazy jałowej. Dalsze wskrzeszanie starych pomysłów - nie będę wam serwować kotletów z liceum, na miłość boską.

    Weź tu się rozwijaj twórczo i inne takie pierdoły, jak od iluś lat siedzisz na dupie i nic nie robisz, a jak zaczynasz - szybko się wypalasz, zniechęcasz i najlepiej walnęłabyś to do kosza... ale już poszło w świat i weź się wytłumacz, czemu kasujesz, kiedy ludzie nie widzą powodów.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [2 więcej]
    2. Ylthin Maruda

      Ylthin Maruda

      Szkoda, że moja depresja nie działa na zasadzie "a, jebać to, idę robić".

    3. Poranny Kapitan Scyfer

      Poranny Kapitan Scyfer

      A metoda "przynajmniej sto słów na dzień, choćby się waliło i paliło?" Mi pomogło. Trochę.

    4. Ylthin Maruda

      Ylthin Maruda

      Mi nie pomoże, bo zakłada, że jesteś w stanie usiąść i coś napisać. Kiedy wpadnę w taki dół, to choćbym siedziała trzy godziny nad edytorem - nie napiszę ci choćby słowa.

  11. OK, czy ja pomyliłam forum MLP Polska z fejsbukowymi grupami typu "Berserk: Shitposting Arc"? Bo klnę się na wszelkie świętości (a nie ma ich dla mnie wielu), to brzmi jak coś, co na Shitposting Arc ludzie masowo kopiuj-wklejają dla jaj, póki ich admin nie wykopie za spam i trolling. Nie, postacie z serialu dla dzieci nie są żadnym ideałem. Zwłaszcza kobiecości. Szczególnie dorosłej. I na serio nie wiem, jakie trzeba mieć kompleksy, żeby wynajdywać takie odjechane wytłumaczenia dla faktu, że lubi się dobry serial animowany albo siedzi się w jego fandomie. Ludzie po dziś dzień jarają się np. starymi kreskówkami Disney'a czy Looney Tunes i nikt się nie miga "ale Królik Bugs jest dla mnie życiowym wzorem".
  12. Brzmi jak wirusy. Przeskanuj kompa czymś porządnym.
  13. "Yyy, skończyły mi się argumenty, więc odpyskuję starą dobrą wymówką, że hurr-magyja wszystko załatwia xd" Znaczek, który się zmienia? OK, nie oglądałam serialu poza 3. sezon, ale brzmi to trochę... szemranie. Jakby autor usiłował stuningować i tak już podkręconego do absurdu OC. W dodatku awans na "dowódcę" w wieku 20 lat, rok po zaciągu? Nie znam się na wojskowości, ale armia Equestrii musiała być naprawdę orżnięta z kadry oficerskiej, żeby takiego gołowąsa mianować dowódcą... zwłaszcza za jakieś rzekome zasługi i wymyślne strategie, które zresztą nie zostają zupełnie opisane, bo jeszcze się okaże, że autor wyciągnął go z... nosa. A, i ten jego wyewoluowany niebieski prztyczek na znaczku byłby niewidoczny bez lupy. Kumple z woja prędzej by się śmiali, że mu coś na tyłku wylazło. Oglądam taki fajny serial animowany: My Hero Academia. Jest tam postać, której mocą jest elektryczność - ot, chłopak może porazić swoje otoczenie prądem. Wada? Przy dłuższym niż kilka-kilkanaście sekund użytkowaniu "przepina" mu mózg, zmieniając na kolejnych kilka minut w śliniącego się idiotę. IMO dużo lepsze rozwiązanie, niż lekkie "auku" i przypalenie futra przy próbie lotu z wyciągniętą, za przeproszeniem, z tyłka prędkością. Tak dla odniesienia - najwyższa odnotowana w naturze prędkość lotu to, o ile dobrze pamiętam, około 300 km/h u pikującego (a nie lecącego poziomo!) sokoła wędrownego, zwierzęcia o ciele ściśle przystosowanym do lotu. Magia magią, kreskówka dla dzieci kreskówką dla dzieci - ale warto takie detale brać pod uwagę... I weź mi ktoś wyjaśnij: czemu każdy pegaz musi przebijać osiągami RD i całe Wonderbolts razem wzięte? Nie twierdzę, że nagle każde pegazie OC musi być nielotem (mi się akurat trafiły na potrzeby fików), ale czy musi od razu być super-hiper-atletą? To się robi w cholerę nudne po pierwszych dwóch postaciach, a śmieszy już od samego początku.
  14. Fik. F-i-k. Patrzymy na tablicę i powtarzamy. Fan-FIK, od biedy fan-FIC (od "fan fiction"). Wkręcił. F i W nie są aż tak blisko na klawiaturze. Autor ostatnio logował się we wrześniu 2016 i nie dawał na forum znaku życia od czasu ostatniej aktualizacji - na profilu ma podany numer GG i namiary Skype, więc można od biedy męczyć w tym kierunku... ale coś mi mówi, że opowiadanie porzucono.
  15. Internetowy zwyczaj mówi, że double-posting jest OK, jeśli między jednym a drugim postem mija co najmniej jedna doba, a Dolcze (opiekun działu) też nie bije za wrzucanie linka do nowych rozdziałów w poście pod postem (bo z komentarzami u nas różnie - takie autorskie życie). W wolnej chwili może przejrzę poprawiony rozdział I i nowy rozdział II, a co mi szkodzi.