Ylthin

Brony
  • Zawartość

    823
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1025 Canterlocki Skryba

O Ylthin

  • Ranga
    Wypłosz pospolity
  • Urodziny 03/04/1996

Kontakt

  • Strona www
    https://twitter.com/W_Ylthin
  • Skype
    ylthin96

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miasto
    Czarna dziura/Poznań

Ostatnio na profilu byli

8021 wyświetleń profilu
  1. Najpierw może się postaraj, żeby fik był dobry - znajdź korektora, pre-readerów, opublikuj go, nastaw na krytyczne opinie, takie tam. Nikt się nie weźmie za tłumaczenie słabego tekstu. Przekład to nie hop-siup-przepuść przez Gugiel Tłumacz. To tyle samo roboty (jeśli nie więcej), co z pisaniem oryginału. Nawet jeśli znajdziesz kogoś bardziej ogarniętego niż "miałem piątki z angola w gimnazjum" (w co wątpię, bo wielu dobrych tłumaczy fików albo zniknęło/zawiesiło prace, albo skupia się na przekładach z angielskiego, albo zwyczajnie odmówi tak trudnego przedsięwzięcia), to będziecie nad tym siedzieć miesiącami, jeśli nie latami.
  2. Nawet nie wiem, co o tym napisać. Prosta praca, w której kombinowałam odrobinę z dwiema postaciami i cieniowaniem... pierwsza skończona od dłuższego czasu. Czarny tusz, kredki Herlitz, srebrny marker.
  3. Nie wiem, czy to dobry dział na takie rzeczy. Niby jest obrazek, ale dyskusje o kulturze Equestrii prowadzone są pewnie w innym miejscu
  4. Miałam wystartować, ale nagle słowa przestały przechodzić przez klawiaturę, a nie chciałam publikować urwanego w połowie tekstu o niczym. No nic, może kiedyś dokończę i opublikuję swoje wypociny w osobnym temacie. Życzę powodzenia reszcie uczestników
  5. Kilka rad i uwag od zawodowej nyndy psującej ludziom nastrój. 1. Nie wiem, z czym pracujesz (wygląda na GIMPa lub innego SAI/Photoshopa), ale zapisuj obrazki jako PNG lub baw się z ustawieniami kompresji dla JPG - niska wartość kompresji skutkuje masą brzydkich przebarwień i przekłamań w obrazie. To tak na przyszłość. 2. Jeśli twój program na to pozwala - rysuj na przezroczystej warstwie. Białe lub kolorowe tło ciężko potem wyciąć z obrazka, co zresztą dobrze widać po białej obwódce wokół Twalota. Jeśli przerabiasz skan, możesz pobawić się ustawieniami warstw (GIMP na pewno ma taką funkcję) - nie jest to idealne, ale pozwala ładnie zamalować cały obszar, bez zabłąkanych pikseli przy konturach. 3. Będę szczera: nie podoba mi się ten kucyk, nawet pomijając moją niechęć do wielgachnych uszek z futerkiem czy mocno "ludzkich" pysków. Gdyby nie kolory grzywy i sierści - nie wiedziałabym, że to Twilight. Szyja jest za cienka, a głowa dziwnie osadzona. Grzywa wygląda na płaską płachtę, przez którą przebija się róg - sądząc po konturach, włosy nie układałyby się w ten sposób wokół jego postawy. To samo z pasemkami, te na grzywce są jeszcze OK, ale na reszcie grzywy biegną w dziwnym kierunku, do tego te idealnie proste refleksy robione gradientem... Nie podobają mi się pozbawione źrenic oczy, płaskie odbłyski robione chyba narzędziem elipsy i krzywa gwiazdka w tle. Cieniowanie też jest bardzo słabe, praktycznie nieobecne. Doceniam próbę i wysiłek, ale nic poza tym. Przed tobą mnóstwo pracy.
  6. Miałam prywatny transport i nocleg poza meetem, więc nie wiem, jak wyglądają sleeproomy. Prawdopodobnie będziesz mógł kupić odbitki prac lub zapłacić za własne zlecenie u artystów. Bez zgody będzie ciężko - jeśli coś ci się stanie, organizatorzy wpadną w niesamowite szambo :/
  7. Byłam kiedyś na Twimeecie (w 2015 chyba) i podejrzewam, że będzie to wyglądało podobnie, co tam - na wejściu przechodzisz akredytację (proszą cię o dowód osobisty lub podobny dokument) i dostajesz identyfikator uczestnika, jeśli jesteś nieletni - poproszą cię o pisemną zgodę rodzica/opiekuna. Prawdopodobnie dostaniesz (lub znajdziesz na stronie eventu) jakąś rozpiskę z nazwami sal i godzinami prelekcji czy innych zabaw, a dalej... cóż, wybierasz, co cię interesuje i idziesz. Gadasz z ludźmi, kupujesz pamiątki, bawisz się swoim rytmem.
  8. Dorzucę swój jeden grosz odnośnie propozycji Hoffmana: wolałabym, żeby "Bez Przyszłości" jeszcze trochę poczekało i rozrosło się o kolejne rozdziały (najlepiej te ostatnie). Wspólne omawianie fika na tak wczesnym etapie jest IMO odrobinę bezcelowe, bo zbyt wiele się z niego nie wyciągnie, nie chcę też zajmować jednym tytułem kilku klubowych spotkań - polski fandom ma o wiele więcej do zaoferowania, niż tylko moje wypociny i nie chciałabym odbierać słodkiej atencji należytej uwagi innym autorom. Chwilowo wystarczą mi komentarze pod fikiem (do których muszę się jeszcze odnieść, ajć).
  9. Ktoś nie słyszał o endoprotezach. Zabieg przeprowadzany przez specjalistę pod narkozą jest z pewnością bardziej krzywdzący, niż ciąża co rok, tak. Widziałaś kiedyś, co coroczne mioty robią z kotką czy suką? AFAIK sterylizacja na prośbę kobiety, bez przyczyn medycznych jest w Polsce nielegalna. Inna sprawa, że człowiek ma dostęp do, uwaga, trudne słowo, antykoncepcji w różnych formach, od mechanicznej po hormonalną. Ma również na tyle rozwinięty mózg, by panować nad potrzebami fizjologicznymi, w tym nad popędem płciowym - zwierzęta tak silnej woli nie posiadają, a podawanie im tabletek hormonalnych jest dość uporczywe. O prezerwatywach dla zwierząt domowych z kolei w ogóle nie słyszałam. Wytłumacz mi zresztą swój tok rozumowania: bierzesz sobie np. kota lub psa jako towarzysza, o którego powinnaś się troszczyć, by zapewnić mu jak najlepsze, pozbawione cierpienia życie... i wolisz, żeby zwierzak zdechł w młodym wieku przez chorobę, której może zapobiec jedna operacja lub męczył się przez kilka lat kolejnymi ciążami, bo to naturalne? Nie rozumiem tego. Znaczy rozumiem - tyleż romantyczną, co mocno błędną ideę, że "naturalne jest z definicji lepsze". Jeśli studia czegoś mnie nauczyły, to że natura wcale taka zdrowa i korzystna dla życia nie jest. EDIT: Z mojej strony EOT, nie mam zamiaru tracić czasu i nerwów na dyskusję z kimś, kto ewidentnie wierzy w teorie spiskowe i robi z logiki kurtyzanę.
  10. W całym internecie nie ma mema, który podsumowałby moją reakcję na te brednie. Chipowanie zwierzaków pozwala na ich identyfikację i znalezienie właściciela, jeśli pupilek ucieknie/zginie/zrobi komuś krzywdę. W ten sposób można też teoretycznie namierzyć ludzi, którzy zostawiają zwierzęta np. w lesie - chociaż znając życie tacy w ogóle nie bawią się z chipami. Branie zwierzaków od osób prywatnych też jest opcją (jednego psa wzięłam z ogłoszenia, drugiego - od znajomych), ale jeśli nie prowadzisz hodowli - sterylizuj/kastruj, choćby z przyczyn ekonomicznych. Po co ci dodatkowe mioty, z którymi nie masz co zrobić? Po co płacić za szczepienie, odrobaczanie, leczenie, karmienie etc. kolejnych zwierząt? I nie mówcie mi, że "przecież mój misio-pysio nie rusza się z domu". Czasami starczy moment nieuwagi na spacerze lub uchylona furtka, żeby pies zostawił komuś niechciany problem, a suka z takim wróciła. O kotach i dokonywanej przez nie masakrze małych zwierząt (ptaków, gadów, płazów) nawet nie wspominam.
  11. Zebrałam kilka ciekawszych dla mnie numerów, ale nie kupuję każdego tomu z osobna. Są sympatyczne, miejscami nawet lepsze od serialu.
  12. Dwa nowe rozdziały Bez Przyszłości już na forum: 

     

  13. Dobry... eee, wieczór? Mam wieści dobre i mniej dobre. Te pierwsze: zaczęły się prace nad rozdziałem 4. Wybrałam już utwór tytułowy ("Mantra" Toola), rozpracowałam wstępny plan wydarzeń i napisałam pierwsze dwie (krótkie) sceny. Te drugie: z przyczyn życiowych pre-read nie wyrabia się ze swoimi obowiązkami... ...więc po konsultacjach z dobrymi ludźmi z Klubu Konesera Polskiego Fanfika (którzy czytają wersje robocze moich wypocin, znoszą moje marudzenie i poprawiają mi przecinki) zdecydowałam się opublikować dwa kolejne rozdziały z zastrzeżeniem, że nie są to wersje w stu procentach finalne. Ewentualne zmiany prawdopodobnie nie będą duże (drobne szlify w kilku zdaniach, przerobione drobiazgi w scenie czy dwóch), robię to też w drodze wyjątku (nie wiem, kiedy Zodiak znajdzie czas i siły, a nie chcę też zalegać z publikacją zbyt długo, bo fik w tym tempie obrośnie... w sumie nie chcę wiedzieć, czym obrastają pozostawione zbyt długo bez aktualizacji fanfiki), ale pamiętajcie, że publikowany tekst to nie 100% całości - bardziej takie 99% Ale starczy tego smęcenia, czas na linki (i w zamierzeniu śmieszne obrazki): 2. "None But My Own" 3. "Mama" Obiecywałam pewnej postaci więcej czasu ekranowego w rozdziale 2., ale fabuła zweryfikowała te plany. Kawka kontra... też Kawka. Uznajcie to za mały odautorski komentarz do rozdziału 3.
  14. Zaczynacie offtopować. Średnio jest co oceniać - niewyraźne zdjęcie rysunku na kartce z zeszytu i całkowity brak historii OCka. Na co ten pośpiech, po co wrzucać nieukończoną i nieprzemyślaną do końca postać...