A miałem wypić herbatę i obejrzeć film, w przerwie miedzy zajęciami. A siedzę i piszę komentarz. Bywa
Zacznę od tego, że nie mówię by kryształowe było najlepszym, turbogenialnym fanfikiem bez wad (nawet mój ukochany Crisis jakieś posiada). Nie zgodzę się jednak, ze jest on aż tak zły, bo nie trzyma się kupy. Faktem, ze się nie trzyma, ale to idzie wyleczyć.
@Verlax, akurat defilada w 45 miała znaczenie. pamiętaj, ze poza wojną w europie, istniał jeszcze konflikt wschód, zachód. Były nawet obawy (które niemcy chieli wykorzystać w ostatnich dniach wojny), że zaraz po upadku berlina, zacznie się wojna z komunizmem (czytaj z ZSRR). Jak wiemy, nie doszło do tego i mieliśmy tylko zimną wojnę, wzbogaconą o atomowe gadżety. Poza tym, Stalin, jako wielki dyktator, gigantycznego państwa musiał sobie powiększyć wiadomo co i pokazać amerykanom co potrafi dumna mateczka Rosja.
Nie zgodzę się też,. że z samych zdjęć czołgu nie idzie nic podpatrzyć. po pierwsze, wszelkiego rodzaju dalmierze i inne przyrządy celownicze są częściowo na wierzchu. po drugie, można podpatrzyć rozwiązania, względem kształtowania pancerza (dziób ISa-3 był bardzo odporny, nie to co w Wocie), układ zawieszenia można podpatrzyć (drążki, resory, ilość kół, ich rozmiar). Zastosowanie siatek przeciw kumulacyjnych, albo pancerz reaktywny. To wszystko idzie podpatrzyć i skopiować.
Zgodzę się jednak, ze pokazywanie tego tak długo przed atakiem, to był zły pomysł. Choć... Właśnie, co pokazał sombra, a co się pojawiło. Pokazano czołgi BT i dwupłaty, a pojawiły się T-34 i IŁy-2 (a właśnie, gdzie IŁ-1? A racja, nie istnieje, jak 3/4 ważnych prototypów). Niemniej zgodzę się, że to był błąd. Gdyby był mniejszy odstęp czasu, połączony z pokazaniem starej technologii, to Sombra miałby gigantyczną przewagę.
W sytuacjach stanu wojennego, czy wojny, szkolenia trwają znacznie krócej. Inaczej oficerowie mogliby co najwyżej kapitulacje przyjmować. Zgodzę się jednak, że żadna teoria nie zastąpi praktyki. Dlatego, może lepiej byłoby zrobić z Mane six mapety, które nie mają żadnej, rzeczywistej władzy, albo Twilight dać sztab ekspertów, a całej reszcie niższe stanowiska i wysłać do boju. i niech robią za chodzący podnośnik morale.
Luna i uzbrojenie. Tu była pewna, powiedzmy, ze furtka. Otóż, zaprezentowane pojazdy były już na etapie projektu tak dopracowane, że miały niską awaryjność (w końcu to były pojazdy liniowe III rzeszy). Przypomnę też, że kierująca się grubością działa, Luna wybrała pojazd, któy początkowo nie nadawał się do walki z czołgami. Panzer IV był pojazdem wsparcia piechoty (początkowo przynajmniej), który miał walczyć z piechotą i lekkimi pojazdami. T-34, to on co najwyżej od zadka przebijał. Większe czołgi, jak Tygrys czy Pantera miały swoje, nawet spore problemy, ale z drugiej strony T-34 notorycznie rozwalał pompę, rezygnacja z gumowych bandaży w wersji z 1943, kończyła się szybszym niszczeniem silników, dostęp serwisowy był utrudniony.
I owszem, wojne wygrywają tanie i szybkie czołgi lekkie, oraz średnie, a nie ciężkie, drogie i powolne kolosy. Ale te wielkie bydlaki nadają się świetnie do obrony i ewentualnie przełamywania umocnień (ale raczej to pierwsze). Dlatego tygrysy i pantery są dobre do obrony kryształowego (pantera niby była mobilna, ale wielka i ciężka), a panzer IV (późny) i Panzer III dobrze się sprawdzą w natarciu. Niemniej, w fanfiku brak czołgów lekkich (chyba, że jeszcze nie dotarłem, bo mam zaległości). A ten brak to poważny błąd. Zwłaszcza brak T-70
teraz @Dolar84. w zasadzie, do sporej części twojej wypowiedzi się odniosłem wyżej. Tak wiec przejdę od razu do tygrysa porsche, który wbrew pozorom by się w kryształowym spisał bardzo dobrze. Oczywiście, po kilku poprawkach, jak szersze gąsienice i nieco lepszy system chłodzenia. Jego dwiema wadami było przegrzewanie (i zapalanie(), oraz zakopywanie się. Niska temperatura otoczenia mogłaby pozytywnie wpłynąć na to pierwsze, a to drugie może załatwiłyby szersze gąsienice. Poza tym VK-4501 (P) była dobrym pojazdem, choć drogim i kłopotliwym w serwisie. Jednak, jako ruchome stanowisko ogniowe sprawdziłaby się świetnie (coś jak niszczyciel). Może nawet lepiej od normalnego tygrysa.
Niemniej brak prototypów i błędów boli jak diabli i za to Spidi naprawdę powinien dostać po łbie. Nawet jeśli obecność prototypów wydłużyłaby dzieło.
Me262. Przecież ta maszyna nie zdążyła nic zdziałać i pochłonęła sporo ofiar. Ile ofiar pochłonęły V-1 i V-2, to już nie mówię (chodzi o te po stronie niemców). No i w zasadzie popieram twierdzenie, że to był głupi błąd, by odrzucić broń odwetowa. Z drugiej strony, Adolf Hitler odrzucał koncepcję Sturmgewhera, przez co musiał on być opracowywany jako machinenpistole 43. A wystarczyło dać go Hitlerowi do łap, to miał takiego banana na pysku, jak po podbiciu Polski. No ale jak wiemy, przywódcy mają mierne pojęcie o broni... Wait, a Luna? Dobra, to jakiś ewenement, który łamie 4 i piątą ścianę, patrząc ile by to zabiło kucyków, zanim by wystartowało. No bo przecież, po co wygrywać wojnę od razu, skoro przez to mogą zginąć naukowcy i spadną morale.
Powiem ci, że ja też mam ostatnio problemy z czytaniem książek, ale nie tropię w nich błędów niczym, Scherlock Holmes. Niemniej, łapię się na tym, że myślę czy nie napisałbym tego lepiej, albo nie przebudował zdania. Niemniej, książki dalej czytam i chwilowo nie przestanę. I owsdzem, kryształowe można ulepszyć, tylko to trzeba mieć czas i ochotę. Dużo czasu i dużo ochoty.
Minie sesja, zabiorę się do nadrabiania zaległości, to może zmienię nieco zdanie, ale na chwilę obecną, to wciąż jest spory kawał całkiem solidnego dzieła. Może nie wybitnego, ale też nie czytadło za 5 zł z kiosku.