Bester

Nasze porzucone pomysły na opowiadania - dyskusja

Recommended Posts

Psorasie, pisz, bo fan czeka. Serdecznie życzę weny twórczej, szczególnie w Tym Dużym Projekcie.

Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem w planach stworzenie fanfika [slice of Life] [seria].

Miał on być serią "episodów" życia młodego ogiera (mojego OCka) w Ponyville.

Miał on przeżywać każdego dnia: przygody, doznania, lekcje życia, etc.

W serii miały pojawić się postacie z serialu, ale i wymyśleni bohaterowie na potrzebę fanfika.

 

Seria jednak nie wystartowała tak szybko, ponieważ muszę jeszcze ją przemyśleć, ponieważ zwykła seria [slice of Life] nie byłaby zbyt ciekawa. 

 

Mógłbym plan ożywić, ale "pilot" wystartowałby dopiero za 2-3 miesiące :/

Edytowano przez Rainbow Twister
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu Rainbow Twister napisał:

Miałem w planach stworzenie fanfika [slice of Life] [seria].

 

Pomysł jest bardzo dobry. Choć nie jestem dobry w SoL, wiem że można dużo z tego wyciągnąć. Przemyśl wszystko na spokojnie i wystartuj, a nie pożałujesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godziny temu Rainbow Twister napisał:

ponieważ zwykła seria [slice of Life] nie byłaby zbyt ciekawa

Zależy, co rozumiesz przez SoL i jak bardzo jesteś skłonny nagiąć definicję w kierunku innych "gatunków" (Adventure, Comedy itd.), żeby od czasu do czasu urozmicić treść opowiadania. Zresztą z dobrze wykreowanymi postaciami można całkiem daleko zajechać bez fajerwerków w tle.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem temat to w nim napiszę, może mnie też pomiziają po tyłku, jak to zawsze jest w środowiskach.

No przede wszystkim moja Krystallina Autokratorias sobie zdechła i siedzi mi na dysku Google, to na pewno. Fanfik o obyczajowości i mentalności kryształowych kuców. Takie ło święta, legendy, mity n' shit.

Co jeszcze mam na dysku... Doomsday Clock, fanfik o Zegarze Zagłady (nie [MODERATOR GLOBALNY] tylko taki przedmiot) w świecie kuców. Nie mam pojęcia w jaką stronę by to poszło. Motyw z Zegarem Zagłady jest taki, że im bliżej jest północy, tym bliżej do końca świata. Zaczynałem chyba opowieść od 11:55.

Mam też Nightmare Night, czyli prequel do wydarzeń z zamku, kiedy Luna wylądowała na księżycu.

 

Pluralis nie zawsze maiestatis - zapiski codzienne Imperatora Kryształu - postanowiłem być śmieszny i się nie udało.

 

Skotadi tou Adi to fanfik inspirowany radosną pieśnią "Z dna piekieł" z "Dzwonnika z Notre Dame".


I w suuumie tyle. :T

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Więc i ja podzielę się swoim pomysłem na opowiadanie, które wiem, że nie zrealizuję, a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości

 

Tytuł:

Spitfire z marzeń/Płonąca złośnica/Spitfire nr 2

 

Tagi:

[Komedia] [Romans] [Oneshot]

 

Założenia:

Soarin zaślepiony miłością do Spitfire nieustannie nęka ją swoimi nieudolnymi zalotami. Pani Kapitan jednak uważa ogiera za wyjątkowo irytującego przyrównując go do komara bzyczącego w nocy gdzieś koło ucha. Na ratunek przychodzi Żółtej klaczy Blaze, a dokładniej Fleetfoot, która analizując wygląda klaczy dochodzi do wniosku, że jest ona bardzo podobna do swojej szefowej, a że Soarin jest raczej mało ogarnięty (jest debilem krótko mówiąc) i w czasie próby kontrolnej nie dostrzegł różnicy między obiema klaczami. Zadowolona z tego obrotu spraw Spitfire zleca Blaze, aby ta podawała się w towarzystwie ogiera za nią samą, a sama może w końcu odpocząć od natrętnego Soarin'a dając parce dwa tygodnie urlopu.

 

Powód porzucenia:

Ogólnie niewiele moich opowiadań, które piszę mnie nie zadowala, w tym i to. Pierwsze zapisane pięć stron wypadło w moim odczuciu dość słabo, a dalsze próby napisania tego na nowo nie wypadały najlepiej, mam wrażenie, że kolejna próba powiela błędy pierwowzoru i dodawała kila nowych. Najzwyczajniej w świecie nie umiem tego napisać i kompletnie nie leżą mi romanse, a szkoda bo mam rozpisany cały scenariusz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie nie tyle co porzucone pomysły mam dla was, co pomysły, których raczej nie dam rady zrealizować, a które są moim zdaniem dość ciekawe, by oddać je w dobre ręce.

 

1. Crosover z planeta kucyków. Wiecie, zamiast puścić małpę w kapsule (jak w tym filmie), puścili kuca. Takiego, normalnego, naszego. Efekt: Zamiast planety małp mamy Equestrię z całym dobrodziejstwem inwentarza. Dalej można by pokombinować asymilację, czy coś. Pomysł był luźny.

 

2. Akcja po pierwszym dwuodcinklowcu sezonu 1. Wróciła Luna po tysiącu latach banicji. Odmieniona, młodsza (to wiemy). Nie pamiętająca nic i nikogo. Z umysłem bobasa. Wiecie, srywa w becik, płacze ledwo stawia pierwsze kroki... słowem, małe dziecko, którym Celestia musi się zająć i wychować. Zdaniem ekspertów wspomnienia mają wrócić, ale nie wiadomo kiedy. Więc trzeba z małej, nieznośnej, smarującej ściany marchewką Luny zrobić księżniczkę. 

Przyznam, ze napisanie kusi, ale brak czasu, wiec zostawiam dla kogoś. 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś chciałam napisać wielorozdziałowca, będącego crossoverem z "Girls und Panzer", będącego jednocześnie TCB. Ot, Biura, tylko Equestria łączy się z Japonią z GuPa i przejmuje czołging. Z biegiem czasu zrozumiałam, że:

1. Mam inne fiki i mało czasu.

2. Jestem tak cholernie leniwa, że należy mi się za to GUŁag.

3. Za słabo się znam na czołgach by to miało gąsienice i lufy :crazytwi: 

4. Sensowna fabuła.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio myślę nad sequelem "Fizzle". W tym alternatywnym uniwersum Tempest jest nałogową alkoholiczką.

 

Planowana fabuła: Tempest zaczyna coraz gorzej się czuć fizycznie. Widzi u siebie wiele niepokojących objawów ale nie chce nic z tym robić. Pewnego dnia po wypiciu alkoholu mdleje i trafia do szpitala. W szpitalu dowiaduje się że ma zaawansowaną marskość wątroby. Nie zgadza się aby iść na terapie odwykową, więc zgodnie z tamtejszym prawem zostaje zaszyta esperalem. Podczas hospitalizacji poznaje niepełnosprawnego ogiera. Zaczynają ze sobą rozmawiać. Na początku nie przywiązuje do niego większej uwagi, lecz zaczyna mieć w stosunku do niego coraz więcej emocji. 

 

Ogólnie fanfik ma mieć romantyczny charakter, jednak nie wiem za bardzo jak to rozegrać aby wszystko miało ręce i nogi oraz było wiarygodne. Kolejną kwestią jest shipping kanona z OC, który nie jest zbyt dobrze odbierany.

Edytowano przez Zena92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się