Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
The Silver Cheese

Odcinek 13 The Perfect Pear

Ocena odcinka  

87 members have voted

  1. 1. Jak ci się odcinek podobał?

    • 1/10 Jabłko i gruszka NIGDY nie będą pasować
      0
    • 2/10 Po prostu nie i nie ...
      0
    • 3/10 Bardzo na nie ...
      0
    • 4/10 Nope...
      0
    • 5/10 Dało się patrzeć
      1
    • 6/10 OK
      1
    • 7/10 Dobry epizod
      4
    • 8/10 Spoko odcinek
      4
    • 9/10 Super odcinek
      10
    • 10/10 !! Czaderski, aż mi szczęka opadła !!!
      4
    • 11/10 !!!!! AHHH, To było piękne !!!
      63


Recommended Posts

@BiP

Nie tylko sam Dziadek, lecz również drwal, Burnt Oak, który będzie nam opowiadał więcej historii za prośbą Big Maca. :huhwha:

@Król Etirenus

Sen wieczny, DUH!

Edited by Lucas

Share this post


Link to post
Share on other sites

@votamanifestoWłaśnie poruszyłam ten temat. Właśnie przede wszystkim dlatego, że to JEST serial dla dzieci, powinni poruszyć temat śmierci. Pokazać, że nie każdy musi mieć rodziców i są tego różne skutki. Takie dziecko same może nie mieć rodziców, albo znać koleżankę która nie ma rodziców i jeśli pokazaliby to w bajce to lepiej byłoby takiemu dziecku wyobrazić sobie to wszystko, 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku ukazywania śmierci w MLP proponował bym zamianę słowa śmierć na coś w stylu zapadli w sen, z którego nie można się obudzić. Albo coś w tym stylu. Myślę, że by to było właściwie, ale Hasbro widocznie nie zastosowało tej taktyki. Coś w tym stylu (ryzykowne dla mnie umieszczenie):

 

- Co to za miejsce?

- To miejsce, gdzie każdy, kto jest w takim stanie, jak ja, czy ty, czeka na to, co w tym przypadku nieuniknione, niezależnie od pełnionej przez siebie funkcji wasza wysokość.

- Jak to? Co przez to rozumiesz? Czy chcesz powiedzieć, że...?

Ogier odpowiedział wprost współwładczyni Equestrii.

- Niestety. Ty także już jesteś zainfekowana wasza wysokość, więc kwestią czasu jest to, kiedy zapadniesz w sen, z którego już się nie obudzisz. Do tego czasu ciesz się życiem i załatw do końca wszystkie swoje sprawy.

 

Fragment zaznaczyłem kursywą.

Edited by Król Etirenus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pociekły kurwa łzy/10. Odcinek to normalnie jak ukraińska i polska strona mojej rodziny. Nie wiem jak inaczej ocenić to wszystko, nad czym się rozpisać.Jak jakiś cwaniak zrobi ich r34 to znajdę penisa i zabiję.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu Po prostu Tomek napisał:

Jak jakiś cwaniak zrobi ich r34 to znajdę penisa i zabiję.

No niestety... Już są.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie teraz ldisallbusiness napisał:

@BiP Ciekawe skąd wiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dużo czytam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Delikatny offtop się tutaj zrobił, mości państwo. Starajcie się zostawiać nieco dłuższe posty, ok?

 

* * *

 

A clopy są i będą powstawać, tak samo jak wcześniej zrobili takowe z młodą Granny Smith :v Więc serdeczne powodzenia w szukaniu takowych gagatków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobała mi się miłość w tym odcinku, taka bardzo kucowa. Z jednej strony były piosenki i czułe słówka jak u ludzi, a z drugiej tulenie się głowami jak u zwierząt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu LPHusarz napisał:

Nie ma clopów z ich rodzicami, a przynajmniej ja nie znalazłem (szukałem tylko w celach informacyjnych!!!! dziady)

Info z dnia 25.06.2017

Pojawiły się jeszcze tego samego dnia co odcinek :v, ale ok... "Nie ma" :rwink: 

Co do odcinka, to taki typowo ponikowy, każdy zna tę opowieść, zupełnie jak "Opowieść wigilijną", a i tak udało się czymś zaskoczyć widza. I za to brawa, jedyny minus to taki, że nadal nie wiemy co z tymi rodzicami się stało i kiedy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie ma co: dołożyli do pieca feelsów mocno z tym odcinkiem...

 

A tak z innej beczki... Niby to tylko taka mała pierdółka, ale jednak mnie zastanawia...

 

Spoiler

vlcsnap-00069.png

 

Czyżby to oznaczało, że Buttercup jest lewokopytna? :wow: 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie zastanawia jedno. BO niby najważniejsza jest zawsze rodzina i więzy rodzinne są najsilniejsze, opuszczenie rodziny i "sprzymierzenie" się z wrogą sobie rodziną - może nawet nie sobie, ale rodziną która jest wroga naszej - może zostać słusznie uznane za zdradę. Jednak mama AJ, MIMO ostrzeżenia - choć to bardziej było ultimatum - od Ojca, wybrała połączenie się za członkiem wrogiej rodziny. Wiedziała dobrze co się stanie...

 

Tutaj przytoczę przykład opiekuna działu Sunset, bo przecież każdy wie, że nasze forum - bez urazy - jest nieco "lewackie" w kwestie homo, tolerancji - skrajniej, przynajmniej w teorii, imigrantów, religii itd - Ale wiedząc o tych zasadach, przecież jest jasne, że jeżeli dalej się będzie broniło swoich poglądów, to się wyleci...

 

Mama AJ też została wyrzucona przez ojca z rodziny, wydziedziczona bardziej bym to ujął, z Gruszek. Patrząc na to9 w ten sposób, znając możliwe konsekwencje, czy nie jest tak, że to ona sama dokonała wyboru? Ojciec nie zmusił jej przecie do miłości...

 

Dlaczego więc ojciec jest tym złym? Czy wielu uważa Sipera za złego, bo Lyo na miech poleciał na księżyc rakietą?

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaki był jego argument by nie wychodziła za niego? Obojętnie jakie masz poglądy, liczy się siła argumentu, a nie to czy mamy taki sam. Jeśli pogląd nie ma sensu to ciężko go zaakceptować. Nie widziałam dyskusji Lyo i w jakich warunkach dostał bana ale porównanie chyba trochę bez sensu.

Edited by PervKapitan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu PervKapitan napisał:

A jaki był jego argument by nie wychodziła za niego?

Wiesz, to akurat nie ma znaczenia... Lyo poleciał, bo chciał na siłę chrystianizować forum, a konkretnie sprzeciwiał się pewnemu contentowi - który i ja uważam za zły, bo w sumie poprzez niego jesteśmy zoofilami w oczach wielu, zboczeńcami także - I nie miało to znaczenia, że w sumie Lyo miał racje - co do kontentu, a nie chrystianizacji postaci na siłę - Dlatego mówię, patrząc od tej strony, Lyo znając zasady i Mama aj, ZNAJĄC MOŻLIWE KONSEKWENCJE, WYBRALI SWOJE. Patrząc od strony ojca AJ - a także administracji, co do kwestii Lyo.

 

Jak widzisz, porównanie nie jest z dupy wzięte :) Oczywiście mama AJ postąpiła słusznie, patrząc w kwestii idealizmu i nie mogła postąpić inaczej, gdyż wtedy całe MLP by się zawaliło, bo AJ NIET... To mus fabularny niestety. Jednak nikt nie zmusił jej na siłę do złamania zasad. Poza jej moralnością oczywiście, która także popchnęła Lyo do jego kroku.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu Accurate Accu Memory napisał:

Dlaczego więc ojciec jest tym złym? Czy wielu uważa Sipera za złego, bo Lyo na miech poleciał na księżyc rakietą?

Był tym złym, bo nie miał żadnego powodu, aby wydziedziczyć córkę w przeciwieństwie do Sipera, który miał kilka powodów, aby Lyoko wyleciał. Więc tak, jest to, jak się wyraziłeś "porównanie z dupy". Nie mam pojęcia po co w ogóle porównywać dwie tak różne sytuacje.

 

Co do odcinka - 11/10 według mnie. Bardzo w klimacie dwóch pierwszych sezonów, gdzie zdarzało się dość dużo odcinków, w których można było się zwyczajnie wzruszyć. Dobrze, że twórcy cały czas potrafią stworzyć coś takiego. Dawno nie oglądałem kucyków, a odcinek obejrzałem dlatego, że kilka osób bardzo chwaliło - ani trochę nie żałuję. Szczerze mówiąc dopadła mnie nostalgia z czasów, kiedy zaczynałem przygodę z poni. 

Edited by GoForGold
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
godzinę temu GoForGold napisał:

Był tym złym, bo nie miał żadnego powodu, aby wydziedziczyć córkę

Ale wiesz, że podczas konfliktu zbrojnego, zdrada wystarczy nie tylko do tego by ktoś stracił nie tylko miejsce w rodzinie, nawet nie tylko obywatelstwo, ale i życie? Nie mówię, cały czas nie mówię, że mama AJ nie miała moralnej racji - wedle własnego sumienia, by to zrobić - mówię tylko, że tatko miał powód... Byli w konflikcie z rodziną, z której to członkiem chciała się zesfatać, to wyczerpuje definicje zdrady, więc nie wiem czemu aż tak się go demonizuje.

 

godzinę temu GoForGold napisał:

w przeciwieństwie do Sipera, który miał kilka powodów, aby Lyoko wyleciał.

Owszem, Lyo dostał ultimatum... Ale czy dano mu chociaż szanse zrobienia tego co chciał? Nie, wywalono go prewencyjnie. Zakaz mógł stać, a gdyby faktycznie zabronił kontentu o którym mówił - rozum jako, faktycznie zachował się jak mama AJ, która faktycznie związała się z tatą AJ - Siper miałby pełne prawo wywalić Lyo, czyt wydziedziczyć go jak ojciec mamy AJ, ją wydziedziczył. Wtedy nie miałbym żadnych wątpliwości. Mama AJ złamała zasady, nie ważne było czy miała racje. Zasady są zasadami, jak prawo prawem. To nie jest do końca sprawiedliwe, tak naprawdę w ogóle może nie być. Ale patrząc jak realista - a patrze dwustronnie, bo zwykle mi się jednostronność zarzuca - takie są fakty.

 

Tylko o sam fakt zdrady mi chodzi, za który zapłaciła. Chociaż patrząc jednostronnie, idealistycznie... Ojciec racji nie miał, a przynajmniej nie do końca.

 

godzinę temu GoForGold napisał:

"porównanie z dupy"


Rozumiesz teraz mój wywód? O tych dwóch sytuacjach? Lyo zdradził zasady forum... A Matka AJ zdradziła co do zasady swoją rodzinę, ot, całe powiązanie.

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu Accurate Accu Memory napisał:

Ale wiesz, że podczas konfliktu zbrojnego, zdrada wystarczy

"Konflikt zbrojny"

KARGUL PODEJDŹ NO DO PŁOTA JAK I JA PODCHODZĘ.

 

1312970220.9469.jpg


Nikt nikogo nie zdradził, a nawet jeśli, to przecież i tak nie ma sensu. Dlaczego niby Mama AJ miałaby nie wiązać się z kim zechce? Wiadomo, że ona jest tą pozytywną stroną konfliktu, zawalczyła o miłość. Reszta to już sprawa emocji - tak jak wspominał dziadek Pear, dał się ponieść emocjom. Lata które spędził w Vanhoofer były wystarczającą karą, to on postawił ultimatum którego tam nie powinno być. No bo czemu Gruszki mają się tak nie lubić z Jabłkami? Bo sprzedają coś innego? 
Porównanie do konfliktu zbrojnego to głupota, bardziej by tu pasowała walka typu tego świątecznego filmu który leci co rok ale nigdy nie pamiętam jego tytułu. Tego w którym sąsiedzi się przepychają o to kto ładniej udekoruje dom xD
Aha no i nie rozumiem tego porównania do Sipera, za cholerę to się nie klei.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu Accurate Accu Memory napisał:

A mnie zastanawia jedno. BO niby najważniejsza jest zawsze rodzina i więzy rodzinne są najsilniejsze, opuszczenie rodziny i "sprzymierzenie" się z wrogą sobie rodziną - może nawet nie sobie, ale rodziną która jest wroga naszej - może zostać słusznie uznane za zdradę. Jednak mama AJ, MIMO ostrzeżenia - choć to bardziej było ultimatum - od Ojca, wybrała połączenie się za członkiem wrogiej rodziny. Wiedziała dobrze co się stanie...

Moim zdaniem to totalna bzdura, czy dzieci podpisują jakąś umowę, lub składają jakąś przysięgę lojalności aż do śmierci, zaraz po urodzeniu? Raczej nie, więc gdzie tu owa zdrada? I kolejne pytanie, czy dzieci też muszą nienawidzić tych samych ludzi, co ich rodzice? Jak dla mnie to ojciec zdradził swą córkę, a nie odwrotnie, tym bardziej, że ona była już dorosła i nie musiała być mu "wierna"...

 

A co do lyoko, to jest taka różnica, że przychodząc tutaj zaakceptował regulamin forum, a swoim zachowaniem jawnie go łamał, to samo tyczy się braku posłuszeństwa wobec administracji, którzy dawali mu nie jedną szansę, a on swoje i tak robił, więc nie widzę tu sensu do porównania obu tych sytuacji...

 

3 godziny temu Accurate Accu Memory napisał:

Lyo poleciał, bo chciał na siłę chrystianizować forum, a konkretnie sprzeciwiał się pewnemu contentowi - który i ja uważam za zły, bo w sumie poprzez niego jesteśmy zoofilami w oczach wielu, zboczeńcami także

Kolejna bzdura, bo dla wielu ludzi samo oglądanie mlp przez nastolatków, czy osoby pełnoletnie już starczy do takich wniosków, nie ma znaczenia, czy oglądasz clopy, czy gore, albo sam serial...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użytkowników uprasza się o zaprzestanie offtopu. O Lyoko i Siperze możecie pogadać na PW, SB albo w offtopie. O filmach świątecznych, gore i clopach też. Posty, które są zupełnie nie na temat zostaną ukryte.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatecznie się przekonałem, że kuce już mi się oficjalnie znudziły i nie porywają mnie już tak jak kiedyś.

 

Bo chociaż widzę potencjał w tym odcinku, to nadal w środku czuję nicość, jakbym oglądał gotującą się wodę w czajniku. Niby zachodzi wymiana ciepła z grzałki do wody, która pod wpływem temperatury wytwarza parę mokrą; proces adiabaty sprężania: oblicz entropie, entalpie, energie wewnętrzną, pozostałe parametry termodynamiczne, straty pominąć, wzór Klaperiona Vp=RTm i tak dalej (technika cieplna z profesorem Mullerem to stan umysłu, eh)

tak czy tak, proces niby fajny ale nic ciekawego i tak nie widzę.

Tak samo jest z tym odcinkiem, niby historia fajna i dobrze ukazana, niby "love is in the air", ale i tak mnie to nie rusza.

A szkoda.

 

Będąc bezstronnym dałbym 9/10, jednak będzie tylko 8/10. Porównując do reszty moich ocen, to i tak dosyć wysoko.

 

EDIT

Co za zwyrole dali najniższą ocenę, czyli 7? Bezduszne, pozbawione uczuć hultaję! :kappa:

Edited by Talar

Share this post


Link to post
Share on other sites
22.06.2017 at 21:56 votamanifesto napisał:

Mi też się w sumie nie podoba, że Haj$bro nie zamierza wyjawić co tak na prawdę stało się z rodzicami AJ, AB i BM. Dlaczego robią z tego taką wielką tajemnicę?! Dlatego, że jest to przede wszystkim serial dla małych dzieci? Wiem - temat śmierci (bo wszystko wskazuje na to, że nie żyją) jest bardzo trudny. Nie mniej, Disney nie miał problemów, by poinformować, że rodzice Lilo i Nani Pelekali (Lilo & Stitch), zginęli w wypadku samochodowym (wystarczy wejść na Wikipedię, wpisać w szukajce Lilo & Stitch i zmienić język na angielski).

Nie martw się. Ja jak na ironię losu wpadłem na pomysł rozdziału związany z ,,zaśnięciem.''  Od taka skromna i nierzucająca się (w oczy) scena (oraz piosenka) z Trixie i Starlight Glimmer. Jednak to forum ma coś, co sprawia, iż człowiek ma pomysł.

Edited by Król Etirenus
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pierwszy rzut oka odcinek sprawia wrażenie idealnego. Sam scenariusz rzeczywiście na taki tytuł zasłużył. Jednak według mnie brakowało tu gagów.
Nawiązanie do słynnej tragedii Williama Szekspira oraz wystąpienie Errorii w retrospekcji to zdecydowanie za mało jak na odcinek z tak ogromnym potencjałem.

Wracając do scenariusza - genialny był motyw ze składaną historią; Z jednej strony historia o konflikcie dwóch znienawidzonych przez siebie rodzin, z drugiej - historia miłosna rodziców Applejack. W zależności od tego kto opowiadał - w historii dominował jeden z wyżej wymienionych wątków.

 

Mimo, że nie uważam by ten odcinek był idealny, to za wysiłek scenarzystów, dobór aktorów, oraz ich pracę daję 11/10 .

Spoiler

@Król Etirenusdialog który umieściłeś powyżej jest twojego autorstwa? Bardzo mi się spodobał. Ale sam pomysł z zaśnięciem - raczej nietrafiony :v

 

Edited by ldisallbusiness

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ldisallbusiness napisał:

 

Tak, a czemu pytasz (pytam z ciekawości) i przy okazji miło mi (polecam się na przyszłość) Użycie w dialogu słowa zaśnięcie ma na celu zastąpienie słowa śmierć. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...