Jump to content

Wyżal się.


Mellie

Recommended Posts

Czytając ten post przypomniałem sobie dlaczego miałem cię w ignorowanych. Drogi kolego, nie każdy mężczyzna musi lubić sport. Może dla nich żużel czy mecz nie jest czymś co lubią oglądać. Zastanów się następnym razem.

 Przeczytaj UWAŻNIE mój post jeszcze raz. Jeśli ktoś nie czyta moich postów UWAŻNIE wtedy właśnie wynikają takie sytuacje. Następnie przeczytaj post Serena i połącz całość. Nigdzie też nie napisałem, że mężczyzna lubi to czy tamto.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Co za goście. Zamiast na żużel albo mecz iść ci na seminarium informatyczne.

Powiem wprost. Czasami trzeba użyć mocniejszych słów i ich ochrzanić. Opierdantusem od mężczyzny mężczyzna się nie przejmie, ale od kobiety już tak. Problem jest w tym, że ci goście to chłopcy i mogą nie przejąć się tym co mówisz. Powiedzmy sobie szczerze, muszą zacząć się z tobą liczyć.

Na tyle co ich znam to ich interesują w głównym stopniu komputery. Poza spotkaniami sekcji nie wiem jacy są bo razem z nimi nie studiuję.

Nie ma co żałować dawnych wyborów bo i tak ich nie zmienisz. Lepiej się pogodzić i naprawić wszystko w przyszłości ;) *Past Sins intensify*
Pomyśl tylko że będziesz ogarniała i ekonomię i informatykę :fluttershy4:
Życie aż takie krótkie nie jest i sam miałem problemy z odnalezieniem się w towarzystwie. Czasy podstawówki kiepsko gimnazjum średnio. 9 lat w sumie nie miałem nikogo bliższego wśród znajomych ale czasy liceum są wspaniałe. Są gorsze chwile i właśnie przez takie przechodzisz ale miej nadzieję bo ja mam że wszystko Ci się naprawi wkrótce ;) Życie zwykle nie zalewa nas smutkiem przez cały czas.

Wiem. Pewna taka pani z którą się kontaktuję na goldenline i jest couchem kariery pomaga mi przy sporządzeniu cv sama mi powiedziała, że mam dobry pomysł na siebie. Wspomniałam jej właśnie o tych studiach informatycznych.

Link to comment
Share on other sites

Czytając ten post przypomniałem sobie dlaczego miałem cię w ignorowanych. Drogi kolego, nie każdy mężczyzna musi lubić sport. Może dla nich żużel czy mecz nie jest czymś co lubią oglądać. Zastanów się następnym razem.

Party pooper :spike:
Chyba zbyt się przejmujesz komentarzami innych które niekoniecznie miały być brane na serio ^^

Na tyle co ich znam to ich interesują w głównym stopniu komputery. Poza spotkaniami sekcji nie wiem jacy są bo razem z nimi nie studiuję.

Wiem. Pewna taka pani z którą się kontaktuję na goldenline i jest couchem kariery pomaga mi przy sporządzeniu cv sama mi powiedziała, że mam dobry pomysł na siebie. Wspomniałam jej właśnie o tych studiach informatycznych.

No widzisz czyli o swoją przyszłość nie masz się co tak obawiać :3 Jedyne czego Ci trzeba to pozytywne nastawienie bo chyba brakuje Ci go ostatnimi czasy.
Skup się na tym co lubisz może jakieś hobby odprężające i smutki odejdą a Ty powrócisz do świata z lepszym nastawieniem.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Chyba zbyt się przejmujesz komentarzami innych które niekoniecznie miały być brane na serio

Mądrego to aż miło posłuchać. Mój komentarz nie jest wprost i trzeba go sobie rozwinąć.

Ale serio, ochrzaniłbym ich. Tak dla zasady. Nie lubię po prostu jak się kogoś wykorzystuje.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

:fluttershy4:Bardzo mi pomogły te wypowiedzi za które dziękuję. Stwierdziłam, że nie będę od października chodziła na spotkania obu sekcji informatycznych. Nie chcę z nimi przebywać. Będę jedynie śledziła działania grupy na facebooku, którego i tak w przyszłym roku skasuję.

Ale w informatyce dalej będę się rozwijać i z tego nie zrezygnuję. :twilight2:

Zresztą i tak tylko 1 semestr bym chodziła bo potem mam obronę pracy licencjackiej

Edited by Serena
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Może to nie będzie żalenie się, ale i tak napiszę. Otóż od jakiegoś czasu tracę chęci obracania się w fandomie. Miałem być na warszawsko krakowskim integracyjnym, ale nie byłem i nie jest mi z tego powodu żal, niby planuję wybrać się na Twilight meeta, ale jakoś brakuje zapału. Nie wiem czy to już wypalenie i znudzenie tematem czy co. 

Link to comment
Share on other sites

Pytanie czy męczą Cię ludzie w fandomie czy męczy Cię sam serial czy nie wiadomo co jeszcze? Może czas sobie powspominać stare czasy obejrzeć dawne odcinki i przypomnieć sobie dlaczego wgl się wplątałeś w ten fandom? Powróć do korzeni to może odnajdziesz odpowiedź czy warto w to się jeszcze bawić :yay: 

Link to comment
Share on other sites

Założyłam ostatnio stronę na facebooku odnośnie swego bloga informatycznego zdziwiłam się że chłopacy z sekcji tą stronę polubili. Ostatnio mnie tak zawiedli i oszukali. Powiedziałam mamie, że nie będę chodzić na spotkania sekcji bo mam dosyć chłopaków. Zaakceptowała to. Inne co mnie zdziwiło to to że napisałam komentarz na grupie na facebooku, a oni tez to polubili. A normalnie nawet ze mną nie gadali. Na facebooku do mnie nie piszą.

Link to comment
Share on other sites

Lajki na fejsie nic nie znaczą, serio. Może po prostu strona im się spodobała, podobnie jak i post? Bo wiesz, ja nie będę lajkować komuś czegoś co mi się nie podoba, jeśli tak nie jest. Ani nie komciać fot koleżanek "Ślicznie <3", jeśli wyszły na nich jak upośledzone małpy.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

No cóż, czasem lepiej napisać coś tutaj niż tłamsić w sobie...

Otóż człowiek, którego uważałem za swojego przyjaciela, albo chociaż dobrego znajomego, z nieznanego mi powodu odwrócił się ode mnie. Stało się to jakieś 2-3 tygodnie temu, ot gadaliśmy przez GG jak co wieczór po robocie, aż tu nagle ten zamilkł. Myślę, może poprostu zajęty, ale jak tydzień minął a tu nic. Ani be, ni me ni pocałuj mnie w dupę. Piszę na gg, przez forum, maila - nic. Kompletnie nic. Wreszcie musiałem prosić innego znajomego z którym tamten kontakt utrzymuje stale i co? Nie wiem o co jest na mnie obrażony, czy wściekły, widziałem jego rozmowę z tamtym gościem - on ze mną gadać nie będzie nigdy. A wczesniej nawet żeśmy się nie kłócili. Nie wiem o co mu poszło, trudno, tak bywa, ale poprostu... kuźwa, no kiedy ciebie przyjaciel w taki sposób olewa, to nie jest miłe. Żeby choć powiedział dlaczego - ale nie. Nie wiem czemu tak zerwał znajomość i kontakt, w sumie teraz mało mnie to obchodzi. Ale i tak jest przykro zwłaszcza, że nigdy mu źle w żaden sposób nie życzyłem.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Najważniejsze żeby się nie przejmować. Po co gonić za ludźmi którzy się nami nie przejmują.

Wiadomo rana zostanie ale może kiedyś zmieni zdanie ta osoba. W moim życiu też już sporo osób dobrych było i minęło. Życzę spokoju ducha bo to najważniejsze w tej sytuacji :yay: Najgorsze tylko że Ci dobrzy dla innych muszą cierpieć. Mam nadzieję tylko że to nie zmieni zbyt twojego nastawienia do innych.

Przyjdą lepsi ludzie i lepsze czasy. Trzymaj się do tego czasu *męski hug :lunahug2:*

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem z tych, co to zbytnio wierzą w życie po śmierci, ale jeśli człowieka czeka coś po opuszczeniu tego świata, a zwierząt nie, to jest to cholernie niesprawiedliwe.

Dzisiaj mój pies, Brutus, został uśpiony. Przez 15 lat rozweselał mi życie, a teraz rak mi go odebrał. Od jakiś kilku tygodni wiedziałem, że to nastąpi, a jednak... uderzyło to we mnie mocniej, niż sądziłem. Zwłaszcza, że raczej do tych uczuciowych to nie należę. Nawet nie wiem, czemu to piszę.

Kurde. Muszę wziąć się w garść. W pracy jestem.

:fluttercry2:

Link to comment
Share on other sites

Kurde. Muszę wziąć się w garść. W pracy jestem.

 

 

Nie jestem z tych, co to zbytnio wierzą w życie po śmierci, ale jeśli człowieka czeka coś po opuszczeniu tego świata, a zwierząt nie, to jest to cholernie niesprawiedliwe.

Sprawiedliwość nie znaczy równość. 

Link to comment
Share on other sites

Otóż człowiek, którego uważałem za swojego przyjaciela, albo chociaż dobrego znajomego, z nieznanego mi powodu odwrócił się ode mnie. Stało się to jakieś 2-3 tygodnie temu, ot gadaliśmy przez GG jak co wieczór po robocie, aż tu nagle ten zamilkł. Myślę, może poprostu zajęty, ale jak tydzień minął a tu nic. Ani be, ni me ni pocałuj mnie w dupę. Piszę na gg, przez forum, maila - nic. Kompletnie nic. Wreszcie musiałem prosić innego znajomego z którym tamten kontakt utrzymuje stale i co? Nie wiem o co jest na mnie obrażony, czy wściekły, widziałem jego rozmowę z tamtym gościem - on ze mną gadać nie będzie nigdy. A wczesniej nawet żeśmy się nie kłócili. Nie wiem o co mu poszło, trudno, tak bywa, ale poprostu... kuźwa, no kiedy ciebie przyjaciel w taki sposób olewa, to nie jest miłe. Żeby choć powiedział dlaczego - ale nie. Nie wiem czemu tak zerwał znajomość i kontakt, w sumie teraz mało mnie to obchodzi. Ale i tak jest przykro zwłaszcza, że nigdy mu źle w żaden sposób nie życzyłem.

Może znalazł dziewczynę? :) Chociaż to objawia się bardziej drastycznym zmniejszeniem ilości wolnego czasu który poświęca koledze aniżeli obrażeniem.

Link to comment
Share on other sites

@Arkane Whisper

Każdy dobrze wie jaki jest cykl życia. Przychodzimy żyjemy i umieramy. Z pewnością przeżyliście wiele wspaniałych chwil. Ważne żebyś pamiętał o tym wszystkim. Życie przemija ale jesteśmy wieczni w myślach i duszach innych. Mieliście piękną więź i wiadomo koniec jest zawsze bolesny. Mam nadzieję że będziesz szczęśliwy już wkrótce i będziesz szczęśliwy właśnie dzięki temu co przeżyliście razem.
Kiedyś nadejdzie czas waszego spotkania. Po prostu w to uwierz.
Trzymaj się życzę całym serduszkiem :yay:

Link to comment
Share on other sites

Dziś się dowiedziałam, że kolejna koleżanka, którą znałam się żeni. Nie wiem po co ludzie w tak młodym wieku się żenią. Z jednej strony cieszę się, że jestem singlem :yay:, ale z drugiej jak widzę jak w otoczeniu ludzie są w związkach to czasami się zastanawiam dlaczego to mnie omija. Żaden facet się mną nawet nie interesuje. A informatycy to są tacy że szkoda gadać. Podkochiwałam się w jednym z chłopaków z sekcji informatycznej do której uczęszczałam, a poznałam go wcześniej zanim trafiłam na koła naukowe, które on prowadzi, ale on by nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Nie domyśliłby się, że coś do niego czuję. Wysłałam mu po koleżeńsku walentynkę z tymże napisałam, że to od walentynki. Nawet mi nie podziękował. :fluttershy6:

Link to comment
Share on other sites

Dziś się dowiedziałam, że kolejna koleżanka, którą znałam się żeni. Nie wiem po co ludzie w tak młodym wieku się żenią. Z jednej strony cieszę się, że jestem singlem :yay:, ale z drugiej jak widzę jak w otoczeniu ludzie są w związkach to czasami się zastanawiam dlaczego to mnie omija. Żaden facet się mną nawet nie interesuje. A informatycy to są tacy że szkoda gadać. Podkochiwałam się w jednym z chłopaków z sekcji informatycznej do której uczęszczałam, a poznałam go wcześniej zanim trafiłam na koła naukowe, które on prowadzi, ale on by nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Nie domyśliłby się, że coś do niego czuję. Wysłałam mu po koleżeńsku walentynkę z tymże napisałam, że to od walentynki. Nawet mi nie podziękował. :fluttershy6:

Informatykom tylko programowanie w głowie nie martw się :crazytwi: Sam miałem takie podejście do miłości ale po co się tym przejmować. Uczucie podobno przychodzi w najmniej spodziewanym momencie to wystarczy zająć się własnym życiem a jak coś ma być to i tak nas odwiedzi. W tym wieku trzeba się skupić niestety na własnej karierze i nauce żeby jakoś się potem w życiu ogarnąć. Miłość może być w tym sporą przeszkodą.
Nie można też niestety oczekiwać od innych że odwzajemnią nasze uczucia. Ja sobie tak zrujnowałem rok życia :yay:
Więc jak ktoś nie jest zainteresowany Tobą to trzeba się z tym pogodzić iść dalej do przodu i być osobą szczęśliwą.

Link to comment
Share on other sites

Żaden facet się mną nawet nie interesuje. A informatycy to są tacy że szkoda gadać. Podkochiwałam się w jednym z chłopaków z sekcji informatycznej do której uczęszczałam, a poznałam go wcześniej zanim trafiłam na koła naukowe, które on prowadzi, ale on by nawet nie zwrócił na mnie uwagi. Nie domyśliłby się, że coś do niego czuję. Wysłałam mu po koleżeńsku walentynkę z tymże napisałam, że to od walentynki. Nawet mi nie podziękował.

Ja wiem, że dla kobiety wystarczy uśmiech i już wie, że chłopak ją lubi, ale dla nas. Dla nas mężczyzn często potrzebny jest wybuch atomowy, by połączyć wątki.

Link to comment
Share on other sites

Informatykom tylko programowanie w głowie nie martw się :crazytwi: Sam miałem takie podejście do miłości ale po co się tym przejmować. Uczucie podobno przychodzi w najmniej spodziewanym momencie to wystarczy zająć się własnym życiem a jak coś ma być to i tak nas odwiedzi. W tym wieku trzeba się skupić niestety na własnej karierze i nauce żeby jakoś się potem w życiu ogarnąć. Miłość może być w tym sporą przeszkodą.
Nie można też niestety oczekiwać od innych że odwzajemnią nasze uczucia. Ja sobie tak zrujnowałem rok życia :yay:
Więc jak ktoś nie jest zainteresowany Tobą to trzeba się z tym pogodzić iść dalej do przodu i być osobą szczęśliwą.

Dobrze wiedzieć, że oni tacy są i nie ma czego się więcej po nich spodziewać. :twilight7:. Niby się trzeba skupić tylko, że jest tak, że w tym okresie dużo osób ma drugie połówki czy są w związkach i czasami jak się to widzi to trudno jest się nie zastanawiać nad tym dlaczego jest się samemu. Jutro rano mam wylot z Warszawy do Francji na 4 dni i oczywiście dziś słyszałam te teksty o podrywie Francuza. Ja się już zirytowałam bo mam wrażenie, że najchętniej by się mnie pozbyli w ten sposób z domu.

No cóż to trzeba jakoś żyć z tym, że będzie się zasilać statystyki singli.

Ja wiem, że dla kobiety wystarczy uśmiech i już wie, że chłopak ją lubi, ale dla nas. Dla nas mężczyzn często potrzebny jest wybuch atomowy, by połączyć wątki.

Dobrze wiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...