Slashwing

Odcinek 20 Leap of Faith

Wasza ocena odcinka  

55 members have voted

  1. 1. Jak wam sie podobał odcinek?

    • 1
      1
    • 2
      2
    • 3
      0
    • 4
      1
    • 5
      2
    • 6
      5
    • 7
      11
    • 8
      9
    • 9
      10
    • 10
      14


Recommended Posts

Ciekawy odcinek, miło, że postacie z tamtych sezonów wracają z nowym stylem.

No i oczywiście w tym odcinku wykorzystany efekt placebo, fabuła była dla mnie całkiem przewidywalna już na samym starcie, gdy Babcia Smith dostała ten "tonik".

Kolejnym plusem właśnie była rodzinka Apple, miło znowu Maca, Babcię i AJ z AB zobaczyć razem :D Zawsze tworzą komiczne sceny ;]

I oczywiście piosenka Braci Flim Flam musiała być, też im nieźle wyszła.

Czepiając się szczegółów to Big Mac bez tego "Koła" czy jak to nazywają trochę dziwnie wygląda :D No i pojawił się często Doctor Whooves! ;P

Już o kolejnym kluczu nie wspominając... moneta? Srsly? ;X Czyżby został jeszcze jeden klucz do zdobycia?

 

Odcinek oceniam pozytywnie pod względem rodzinki Apple i powrotu starych postaci 10/10 ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi się odcinek nie podobał, zwłaszcza morał i zachowanie AJ.

Ten tonik, nawet jeśli był to sok z jabłek, mógł działać naprawdę, wbrew pozorom i uważam, że działał, bo się babci naprawdę mocno poprawiło.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieładnie tak robić wpisy przed odcinkiem.

Przepraszam to nieładnie z mojej strony

 

 

Ciekawy odcinek, miło, że postacie z tamtych sezonów wracają z nowym stylem.

No i oczywiście w tym odcinku wykorzystany efekt placebo, fabuła była dla mnie całkiem przewidywalna już na samym starcie, gdy Babcia Smith dostała ten "tonik".

Kolejnym plusem właśnie była rodzinka Apple, miło znowu Maca, Babcię i AJ z AB zobaczyć razem :D Zawsze tworzą komiczne sceny ;]

I oczywiście piosenka Braci Flim Flam musiała być, też im nieźle wyszła.

Czepiając się szczegółów to Big Mac bez tego "Koła" czy jak to nazywają trochę dziwnie wygląda :D No i pojawił się często Doctor Whooves! ;P

Już o kolejnym kluczu nie wspominając... moneta? Srsly? ;X Czyżby został jeszcze jeden klucz do zdobycia?

 

Odcinek oceniam pozytywnie pod względem rodzinki Apple i powrotu starych postaci 10/10 ;)

To "koło" to pług

Share this post


Link to post
Share on other sites

To "koło" to nie pług, a chomąto.

 

Pług to maszyna rolnicza, którą można przyczepić do chomąta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To "koło" to pług

Nie do końca, pługiem nazwiemy całe połączenie tego, dobra nazwę to, zaprzęgu wraz z tym pługiem do ziemi jaki był widoczny w odcinku z Trenderhoofem, o to chodzi chyba ;P

 

EDIT:

@up

Okej, zapamiętam, dzięki :D

 

 

PS:

Piosenka od Braci Flim Flam Miracle Curative Tonic' w HD:

Edited by Dashek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dość fajny odcinek:

+Big Mactroll,

+Flim i Flam,

+Klucz AJ,

+AJ potrafiąca przyznać się do kłamstwa,

+Piosenka,

+Derpy na widowni,

+Lyra w jury.

 

-Granny Smith przerywająca piosenkę (jak ona mogła?!)

 

Niestety pod koniec spamowali na czacie ikonką AJ( :lie: ) i live mi się przycinał, więc kilka scen mnie ominęło :bemused: . Ostateczną ocenę dam jak obejrzę raz jeszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogółem mogę powiedzieć, że odcinek był bardzo przyjemny. Dowiedzieliśmy się znów czegoś nowego o rodzinie Apple, a konkretnie o seniorce rodu, mieliśmy wątpiącą - mocno - AJ, brykającą jak młoda klaczka Granny Smith, braci Flim Flam, którzy dali nam całkiem fajną piosenkę. Co by nie mówić o braciach, dobrzy z nich sprzedawcy. Potrafią tak zaczarować innych, że z ochotą zaczęli kupować. Wykorzystali tutaj także efekt autorytetu, powołując się na AJ, która z pewnych powodów (nie zdradzam, by za wiele nie spoilować) nie zaprzeczyła ich słowom.

 

Odcinek pokazuje, ile potrafi zdziałać nasz umysł, gdy tylko zostanie odpowiednio nastrojony. W sumie, mamy tutaj efekt placebo, jednak podany w bardzo fajnej otoczce. Co jeszcze... Lyra była wyjątkowo urocza, acz szkoda, ze nie dostała głosu, w tło wróciła Derpy (była widoczna na trybunach), AJ zgodnie z moimi przypuszczeniami dostała swój klucz. Przyznam jednak, że jego... wygląd był dla mnie pewnym zaskoczeniem.

 

9/10 - no i :lie: is a canon :wow:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek bardzo dobry, bo poruszający temat niezwykle aktualny w dzisiejszych czasach ... temat oszustw i efektu placebo.

+ Skupienie się wyłącznie na rodzinie Apple i przedstawienie relacji rodzinnych. W szczególności koncentracja na AJ ( która przecież uchodzi za BG) i jej dylematach moralnych.

 

+ Garść informacji o Granny Smith.

+ Powrót braci Flim - Flam. Z jakiegoś powodu ich lubię. Może dlatego, że "steampunk kroczy wraz z nimi", albo dlatego, że są takimi bezwzględnymi kapitalistami. Krwiożercza korporacja Flim-Flam, to byłby dopiero villain.

+ Kluczyk. Pewnie będziecie narzekać, że "Jak AJ mogła skłamać, a raczej ukrywać prawdę?". Taki jest schemat zdobywania tych kluczy ... teraz jest to już pewne. Widocznie oddanie elementów tak właśnie wpłynęło na M6. Ciekawe tylko jaki problem będzie miała Twi z magią? Może zacznie jej używać w złych celach, albo w ogóle przesadzi z czarną magią? :5N9ul:

+ Ukazanie siły autosugestii. Ciekawe czy twórcy nawiązywali do specyficznych mszy w USA, gdzie pastor "uzdrawia" dotykiem?

+ Pokazanie jak pozycja jednej osoby cieszącej się autorytetem (AJ), może zostać użyta do omamienia tłumów. :ajawesome:

- Piosenka była słaba ... nawet nie potrafię jej zanucić, a kilka minut temu skończyłem oglądać odcinek.

- Postać tego symulanta można było lepiej rozwinąć, bo był jakiś taki nijaki ... zupełnie jak ten hipster co się chciał do Applejack dobrać. No może trochę mniej wkurzający od niego.

Ocena ogólna 8,5/10

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracia Flim i Flam powrócili, jeszcze cwańsi niż przedtem. A Granny Smith jest lekomanką.

 

Motto odcinka: "Wiara czyni cuda". Od początku przeczuwałem efekt placebo.

 

- dobrze widzieć, że rodzinka Apple potrafi się też rozerwać i wypocząć, a nie tylko "aplys, aplys, aplys..."

- piosenka... tak bardzo podobna do tej pierwszej w wykonaniu duetu F&F...

- łowienie ryb na jabłko xD

- kucyk pływający delfinkiem

- "a pony of a different colour" - piękny, lekko przerobiony idiom

- ta muzyka w trakcie pływania synchronicznego, coś pięknego

- pierwsza myśl, kiedy zobaczyłem Granny Smith zamierzającą wskoczyć do miski z wodą - "ktoś tu za dużo Pinkie się naoglądał"

- odcinek "kluczowy" dla AJ. To mnie zaskoczyło, bo z początku nic na to nie wskazywało. I jeszcze jej za to płacą  :yay:

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spodziewałem się czegoś więcej, szczerze mówiąc. Nie twierdzę, że odcinek był słaby, ale mógł być lepszy. Wiem, że zarzut korzystania z klisz jest nietrafiony (bo tak można skrytykować 90% seriali animowanych), jednak MLP zazwyczaj te ograne motywy przedstawiało w świeżej, atrakcyjnej formie. Tutaj trochę mi tego zabrakło.

 

Ale spokojnie, i tak dobrze się bawiłem :) Cieszy powrót Flima i Flama - to ciekawi bohaterowie, mam do nich pewien sentyment (choć nie pochwalam ich strategii; zwłaszcza w tym odcinku). Piosenka niezła, ale na pewno słabsza od "Super Squizzy...". 

 

I to by było na tyle, ogółem średnio, odcinek z gatunku: "do zapomnienia". Nie zaskoczył (jak np. "Bats"), szczególnie nie rozbawił (jak np. "Maud Pie"), nie wzruszył (jak momentami "Pinkie Pride"), ale też nie powodował bólu zębów (jak "Power Ponies"). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. A więc tak...

 

    Odcinek poświęcony Applejack. No cóż, najwyższy czas, żeby zrobić epizod o tej postaci. W tym sezonie, nie miała jeszcze odcinka zupełnie na własność np. w „Pinkie Apple Pie” i „Somepony to Watch Over Me”, miała bardzo znaczącą rolę, jednak musiała dzielić czas antenowy z inną postacią. Ten odcinek pod tym względem nie różnił się od reszty.

 

    Choć odcinek był o Applejack, uwaga znowu nie była skupiona tylko na niej. W pewnych momentach, praktycznie ginęła w natłoku innych postaci, jednak mimo to była przedstawiona bardzo dobrze. Gdy, AJ dowiedziała się prawdy o „magicznym napoju” braci, nie wyjawiła jej. Widziała jak specyfik wpływa  na samopoczucie Granny Smith, więc nie chciała jej ranić, mówiąc, że to oszustwo, choć brzydziła się kłamstwem. AJ musiała wybrać pomiędzy powinnością elementu Szczerości a swoimi bliskimi, a jak można było zobaczyć w innych odcinkach rodzina jest dla niej najważniejsza. Zostało też pokazane, jaką opinią AJ cieszy się wśród innych kucyków – zapytały się jej, czy specyfik naprawdę działa, co świadczy o jej nieskazitelnej opinii i zaufaniu jakim ją darzą. AJ została ukazana jako osoba, która dla swojej rodziny jest w stanie nawet wyzbyć się własnych przekonań i zasad, jednak, nie pozwoli nikogo oszukiwać, jeśli ktoś ma na tym ucierpieć. Błędnie myślała, że z ukrywania prawdy, może wyniknąć coś dobrego. Choć miała dobre intencje, zrozumiała, że nigdy nie powinno się zezwalać na oszukiwanie innych.

 

    Dość sporą rolę miała w tym odcinku Granny Smith. Jest ona dość mało doceniana przez twórców, którzy zazwyczaj przedstawiają ją jako postać drugoplanową. Postanowili jednak poświecić jej więcej uwagi i nieco rozwinąć jej charakter. W efekcie dowiedzieliśmy się co nieco o przeszłości staruszki i o jej bolączkach. Granny zachowywała się w tym odcinku dość naiwnie. Chciała po raz kolejny poczuć się młodo, dlatego od razu kupiła niesprawdzony specyfik. Ślepo wierzyła w jego skuteczność, co przyniosło wiadome efekty. Można więc twierdzić, że jest ona świadoma swojego wieku, przez co kompletnie zatraciła wiarę we własne możliwości. Jedyna blokada była w jej umyśle, i żeby ją przełamać potrzebowała „magicznego napoju”. Jest więc przykładem osoby, które zamiast uwierzyć w siebie, o wiele chętniej, wierzą w lekarstwa, przedmioty i ich rzekome działanie, a to dość często spotykany rodzaj charakteru.

 

   Bracia Flim i Flam – kolejny przykład powrotu i rozbudowy znanych postaci. O ile w 2 sezonie zachowywali się jeszcze w miarę w porządku, o tyle w tym zrobili się z nich kompletni kłamcy i oszuści. Wykorzystywali schorowane kucyki i nadzieję na uzdrowienie do osiągnięcia własnych korzyści. Ich szachrajstwo było świetnie zaplanowane, jak można było zauważyć na np. fałszywym kupującym. Postanowili na dodatek, wykorzystać zaufanie jakim kucyki darzą AJ, aby zwiększyć sprzedaż swojego środka. Nie obchodziło ich oczywiście jakie konsekwencje może mieć ich oszustwo. Flim i Flam stali się typowymi oszustami, szarlatanami i kłamcami, którzy dla pieniędzy wykorzystają  naiwność innych, nie bacząc na to. czy ich zranią, czy komuś stanie się krzywda.

 

    Rolę drugoplanowe, mieli w tym odcinku Apple Bloom i Big Mac. Nie mogę opowiedzieć o nich za dużo. Na uwagę zasługuje jedynie to, że chyba po raz pierwszy w całym serialu zobaczyliśmy Big Macintosha nagiego, bez uprzęży.

 

    Na uwagę zasługuje też moim zdaniem pokazanie chorujących kucyków. Nigdy jeszcze nie było pokazanych tak wiele ”kucykowych” chorób. Widać, że mieszkańcy Equestrii zmagają się z różnymi problemami, włączając w nie różne dolegliwości. Nie sposób nie wspomnieć też o postaciach z tła. Poza tym backgroundy robiły w tym odcinku coś więcej, niż tylko były np. Lyra jako sędzia.

    Jeśli zaś chodzi o nową postać, to pojawianie się nowego charakteru co odcinek przestało być czymś niezwykłym, przez co twórcy nie rozwijają ich zbyt mocno. Aktor pracujący dla Flima i Flama nie wyróżniał się od reszty „jednoodcinkowych” postaci.  

 

    Reasumując: odcinek jak zwykle bardzo dobry, przedstawiający niezwykle aktualny problem i modele charakteru, charakter Granny Smith nareszcie się rozwinął, powrót znanych postaci i pojawienie się nowych.  

 

tumblr_mq7qpb7tEe1sae1ylo1_500.gif

Edited by THEKOSZMAR77
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja też dorzucę swoje trzy grosiki. :)

Uwaga na spoilery!

TAK! THE FLIM AND FLAM ARE BACK! :soawesome:

 

Flim i Flam powrócili - i to w wielkim stylu. Nie zawiodłem się. Oczywiste nawiązanie do "Rattlesnake oil" popularny wśród szarlatanerii Stanów Zjednoczonych w czasach kolonizacji. Kocham taki klimat - więc osobiście ogromny plus! Oczywiście czy ktokolwiek mógł po nich czegokolwiek oczekiwać? Uważam że się nie zmienili - już w czasach SSCS6000 nie przejmowali się zupełnie, czy to co robią kogoś zgubi, szukając okazji to łatwego zarobku. Myślę, że doskonale parodiowali ten rodzaj nastawienia, wykorzystując co się da do autopromocji. (AJ Approved!) Nawet kiedy ich kłamstwo wyszło na jaw wciąż szukali pozytywów (It boosts confidence!) I to jest dokładnie to za co ich tak uwielbiam. 

 

No, ale odcinek oczywiście jest o Applejack. I muszę przyznać, że to jest mój ulubiony odcinek poświęcony Applejack od czasów Applebuck Season. 

Nareszcie AJ ma okazję zmierzyć się z prawdziwym dylematem moralnym - zazwyczaj ma ona wytyczone rozwiązanie poprzez pozostawanie uczciwym. (uwaga natury lingwistycznej - słówko honesty można rozumieć bardzo szeroko, np. jako uczciwy, szczery, prawdomówny - i w tym odcinku wieloznaczność tego słowa została doskonale uchwycona we wszystkich odsłonach.)

 

Pragnę zwrócić uwagę (choć pewnie nie wszyscy się zgodzą) że AJ tak naprawdę nie skłamała ani razu w odcinku. Za każdym razem po prostu powiedziała co myśli. Nie skłamała Applebloom, mówiąc że nie ma znaczenia dla niej czy tonik jest podróbką, czy nie - tak wtedy myślała. Wszystko opierało się nie na kłamstwie - tylko na niepełnej lub przemilczanej prawdzie. Oczywiście, jest to nieuczciwe albo nawet i nieszczere. (i tu wkracza wieloznaczność słówka honest - AJ była Dishonest, ale nie skłamała) 

 

Lekcja wyciągnięta z odcinka - wspaniała! Krótko rozprawia się z relatywizowaniem zasad moralnych do sytuacji i stawia na szczerość bez względu na sytuację, bo nawet sukces bazujący na czymś, co jest nie w porządku ostatecznie i tak doprowadzi do przykrych konsekwencji. Nawet białe kłamstwo pozostaje kłamstwem.

 

W tym odcinku jest więcej lekcji niż tylko o białych kłamstwach. Ważną lekcją jest też to, żeby podchodzić krytycznie do wszystkiego, co jest nam reklamowane. Jak to ujął mój przyjaciel: Jeżeli potrzebujesz śpiewającego rapera, żeby sprzedać swój produkt, to chyba podążasz złą drogą. Lekcja moim zdaniem bardzo ważna w dobie wszechobecnego marketingu i związanego z nim BS. 

 

Świetnie było też zobaczyć nieco więcej Granny Smith na ekranie. Czas spędzony z Apple'ami nigdy nie jest stracony. Sama babcia nauczyła się też o swoich możliwościach i odżyła. :) Geniusz tego odcinka pokazany jest po raz kolejny - nie tylko uczy pierwszoplanowego morału, ale pokazuje nam też co to jest efekt placebo i jak to może działać. No i świetny wstęp z archaiczną taśmą filmową i odliczaniem! 

 

Dodatkowo: 
+1 za piosenkę

+1 za Lyrę

+1 za Derpy 

+1 za klucz AJ

 

Podsumowując - 10/10

Zdecydowanie jeden z ulubionych w tym sezonie!  :pinkie2:

Edited by Lorayan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

:lunawasup:   Było OK.

Jestem subiektywny; przyznaję, że poprzedni odcinek z braciszkami FF podobał mi się bardziej (chociaż nigdy tej parki sympatią nie darzyłem - może dlatego, że są odrobinę schematyczni).

Fabuła była dość przewidywalna jednak zgaduję, że miała być tłem dla kolejnych zmagań AJ z problemami, które trzeba przezwyciężyć szczerością

( w sumie dość widoczny i często powracający motyw - mane6 są testowane z wypełniania swoich ról jako nosicielki elementów harmonii).

 

 

Zgadzam się z ^

+ za Lyrę w komisji :YEtmX:

 

Granny Smith mnie ni grzeje ni ziębi... :forgiveme:

 

Ogólnie czegoś mi brakowało, ale to tylko moje gadanie.

 

Dla mnie:

 

:lunathink:  7.5/10

Edited by Coobie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ja nie cierpię Flima i Flama... Kilka scen było całkiem niezłych np. Lyra i jej ocena 0I, ale całość wypadła bardzo słabo. AJ niby kłamała w imię dobra, ale tak czy inaczej kłamała (biorąc pod uwagę jej Element powinna od razu powiedzieć, że "eliksir" to ściema, "starzec" to aktor, a efekty lecznicze to wiara w siebie innymi słowy placebo). Niezły morał Hasbro...   

Edited by Triste Cordis

Share this post


Link to post
Share on other sites


Jestem subiektywny

 

Implying, że da się oceniać obiektywnie.

 


Odcinek z lektorem

 

I jakoś zawsze mnie to nurtuje, naprawdę ludziom chce się oglądać pucyki z lektorem? :derp2:

Share this post


Link to post
Share on other sites


Implying, że da się oceniać obiektywnie.

 

To moje zabezpieczenie na wypadek gdyby ktoś chciał się wdawać w niepotrzebne polemiki - tak na wszelki wypadek stwierdzam co oczywiste :TWcU3:

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Granny Smith przerywająca piosenkę (jak ona mogła?!)

 

I know, right? Nigdy za wiele piosenek F&F! 

:starry: IDEA! A może Pomysł na Flim & Flam parodiujących Chip n' Dale Rescue Rangers? :D (Brygada F&F - Brygada R&R) 

Ogółem mogę powiedzieć, że odcinek był bardzo przyjemny. Dowiedzieliśmy się znów czegoś nowego o rodzinie Apple, a konkretnie o seniorce rodu, mieliśmy wątpiącą - mocno - AJ, brykającą jak młoda klaczka Granny Smith, braci Flim Flam, którzy dali nam całkiem fajną piosenkę. Co by nie mówić o braciach, dobrzy z nich sprzedawcy. Potrafią tak zaczarować innych, że z ochotą zaczęli kupować. Wykorzystali tutaj także efekt autorytetu, powołując się na AJ, która z pewnych powodów (nie zdradzam, by za wiele nie spoilować) nie zaprzeczyła ich słowom.

 

Odcinek pokazuje, ile potrafi zdziałać nasz umysł, gdy tylko zostanie odpowiednio nastrojony. W sumie, mamy tutaj efekt placebo, jednak podany w bardzo fajnej otoczce. Co jeszcze... Lyra była wyjątkowo urocza, acz szkoda, ze nie dostała głosu, w tło wróciła Derpy (była widoczna na trybunach), AJ zgodnie z moimi przypuszczeniami dostała swój klucz. Przyznam jednak, że jego... wygląd był dla mnie pewnym zaskoczeniem.

 

9/10 - no i :lie: is a canon :wow:

 

Podpisuję się całkowicie pod tym postem (za wyjątkiem oceny). Jak AJ niby ma odróżnić tą monetę od wszystkich pozostałych? Że błyszczy na tęczowo? ;)

 

   Bracia Flim i Flam – kolejny przykład powrotu i rozbudowy znanych postaci. O ile w 2 sezonie zachowywali się jeszcze w miarę w porządku, o tyle w tym zrobili się z nich kompletni kłamcy i oszuści. Wykorzystywali schorowane kucyki i nadzieję na uzdrowienie do osiągnięcia własnych korzyści. Ich szachrajstwo było świetnie zaplanowane, jak można było zauważyć na np. fałszywym kupującym. Postanowili na dodatek, wykorzystać zaufanie jakim kucyki darzą AJ, aby zwiększyć sprzedaż swojego środka. Nie obchodziło ich oczywiście jakie konsekwencje może mieć ich oszustwo. Flim i Flam stali się typowymi oszustami, szarlatanami i kłamcami, którzy dla pieniędzy wykorzystają  naiwność innych, nie bacząc na to. czy ich zranią, czy komuś stanie się krzywda.

 

Hmmm... czy ja wiem? Dla mnie się oni specjalnie nie zmienili. O ile pamiętam w 2 sezonie wcale nie byli "w porządku" - od początku ich oferta 75%-25% podziału zysków (mimo że już z gruntu podział nierówny) miała na celu wybicie Apple'ów z interesu ( a przynajmniej nie obchodziło ich to, czy ten podział jest korzystny na AJ). Jak dla mnie zawsze byli wędrownymi cwaniakami bez skrupułów szukającymi łatwego zysku. 

Share this post


Link to post
Share on other sites


Jak ja nie cierpię Flima i Flama... Kilka scen było całkiem niezłych np. Lyra i jej ocena 0I, ale całość wypadła bardzo słabo. AJ niby kłamała w imię dobra, ale tak czy inaczej kłamała (biorąc pod uwagę jej Element powinna od razu powiedzieć, że "eliksir" to ściema, "starzec" to aktor, a efekty lecznicze to wiara w siebie innymi słowy placebo). Niezły morał Hasbro...   

No moim zdaniem to są same plusy dla tego odcinka. Świetna Lyra i Applejack, która dla odmiany świadomie kłamała, by nikogo nie urazić, myśląc, że w ten sposób im pomoże. Jeśli od razu, powiedziała innym, że ten płyn nie działa, to byłby całkowity brak pomysłu na odcinek i wielka nuda. Trochę mnie zdziwiło natomiast, że ta babcia tak bluźni i to jeszcze przy młodej Applebloom ("cholernego jeziorka", czy też "cholernie głupia rzecz"). Jednak mimo to wszystko daję 10/10! Lecz poprzedni odcinek moim zdaniem był lepszy i tak xD
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek bardzo mi się spodobał. Co prawda fabuła nad wyraz przewidywalna, w końcu chyba każdy głupi by się spodziewał efektu placebo i oszusta, a nie prawdziwego uzdrowionego kucyka. Ale nie zmienia to faktu, że oglądało się przyjemnie. No bo czego mamy wymagać po serialu dla dzieci? 

 

+ Powrót Flima i Flama - co prawda nie pałam do nich sympatią, ale miło widzieć stare postacie w jeszcze lepszym wydaniu. Chociaż w ich wypadku "lepszy" to pojęcie względne gdyż wrócili jeszcze bardziej przebiegli i bezwzględni niż byli. Zastanawia mnie jakim cudem policja jeszcze ich nie złapała..

 

+ Rodzinka Apple - lubię ich i cieszę się gdy są pokazywani razem. Dzięki temu możemy lepiej ich poznać, ich zwyczaje, że tak powiem. Tym razem dowiedzieliśmy się jak spędzają wolny czas poza farmą. 

 

+ Granny Smith - uwielbiam tę staruszkę! Zawsze wprowadza wesoły akcent do odcinka, w którym się pojawi. No, prawie zawsze. W każdym razie cieszę się, że poświęcono jej trochę więcej czasu. Ba! Cały odcinek! Bo pomimo finału, który świadczyłby, że był odcinek AJ jak dla mnie to właśnie babcia grała pierwsze karty. To mi się podoba. Więcej babuni! 

 

+ Klucz AJ - pieniądz. Nie dziwi mnie to. Nie dziwi mnie też sposób w jaki AJ zdobyła swój klucz. Wszak widać jak na dłoni jaki schemat obrało Hasbro. Kuce stawiają czoła swoim własnym elementom. Rarity poniosła szkody przez swoją hojność, Pinkie Pie zwątpiła w swój dar do rozśmieszania innych, RD musiała wybrać pomiędzy lojalnością, a łatwą i spektakularną wygraną, a Fluttershy była zmuszona odrzucić swoją wrodzoną dobroć i surowo wypędzić zefirki do drogi. Ciekawe jaki problem będzie miała Twillight. 

 

Minusów nie widzę. Mocne 10/10

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


Podpisuję się całkowicie pod tym postem (za wyjątkiem oceny).

 

A jaką ocenę dajesz? xd I miło mi, że się zgadzasz xd

 


Jak AJ niby ma odróżnić tą monetę od wszystkich pozostałych? Że błyszczy na tęczowo?

 

Pewno później odłoży ją w innym miejscu, bo wie, że coś takiego to nie jest jakaś tam monetka co to ją masz wydać xd

 


Ciekawe jaki problem będzie miała Twillight.

 

Albo pewno problem związany z księżniczkowaniem, albo - co bardziej prawdopodobne - będą to problemy związane z jej magią i które będzie musiała rozwiązać, by uniknąć katastrofy. A w nagrodę wszystkie bohaterki otrzymają tęczową moc i królestwo Tęczy :wow:

Share this post


Link to post
Share on other sites


Albo pewno problem związany z księżniczkowaniem, albo - co bardziej prawdopodobne - będą to problemy związane z jej magią i które będzie musiała rozwiązać, by uniknąć katastrofy. A w nagrodę wszystkie bohaterki otrzymają tęczową moc i królestwo Tęczy

 

Pewnie przypadkiem rzuci jakiś spell co każdemu z kuców zabierze Róg/Skrzydła/Rógo-Skrzydła i będzie przez cały odcinek próbowała to odkręcić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now