Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Jeszcze raz spojrzał w stronę obozu. Nic nie wskazywało na to, że wiedzieli o jego ucieczce, takie przynajmniej odnosił wrażenie, ale nie miał zamiaru tego sprawdzać w praktyce. Nie mógł teraz się cofnąć, musiał przeć naprzód. Ostrożnie zbliżył się do granic obozu i rozejrzał się uważnie w poszukiwaniu elfich strażników.
  2. Taa, niby mamy gościa polubić, ale kurde, rozwalił mnie jedną linijką... i to raczej negatywnie. Kolejny raz ma koszmar, znowu wszystkich wystraszył, a najbardziej Zethi, no i co robi? Zgrywa się. Serio, Lock? Wow... Aż spadłem z krzesła na kanapę. Chociaż tyle, że łaskawie zgodził się na pomoc W sumie, po tym rozdziale najbardziej punktuje Web Spell. To, co tutaj zrobiła, było naprawdę wspaniałe. Naprawdę się nasza Kompania może cieszyć, że ta jednorożec się zdecydowała wyruszyć wraz z nimi. Ogółem nasze klaczki się ładnie rozwijają, do tej pory jakoś Web była bardziej wycofana, jednak tutaj pokazała swoje umiejętności. IN YOUR FACE, TWALOT! A jeden z talentów Blackouta mnie całkowicie rozwalił. Któżby mógł przypuszczać, że jest aż tak dobry? A jego przeszłość wcale mnie nie dziwi, można było oczekiwać czegoś takiego. I bardziej niż przeczesywania fallout-like Manehattanu, interesuje mnie pewna katedra... Web wyglądała na dość... zaniepokojoną jej istnieniem. Ciekaw zatem jestem, czym tak naprawdę jest to coś. Liczę na rozwiązanie tej zagadki w następnych rozdziałach.
  3. Niklas

    Daj swoje foto :P

    A tak sobie sprawdziłem jakość selfie-camera w telefonie http://i.imgur.com/IaeDVSS.jpg
  4. Aż dziw, że tak mało osób odważyło się skomentować dzieło Maniego. Sam też niestety nie popisuję się w tej kwestii, skoro tak wolno zapoznaję się z tą opowieścią o Chrysalis, draconequusach i pucykach w różnych heheszkowych miejscach. No i tym razem zająłem się rozdziałem piątym. Pewno przeczytałbym i więcej, ale... pięćdziesiąt stron A4 to sporo, jakby nie patrzeć xd Gdzieniegdzie pojawiły się drobne błędy, głównie podwójne spacje i braki przecinków w niektórych miejscach, ale nic poważnego. Rozdział wyglądał dużo porządniej niż pierwsze, za co brawo. A co do fabuły... sponsorowało ją słowo destrukcja. Wszystko skupiało się na doprowadzeniu do wielkiej wojny, co też udało się w zupełności. Ciekaw jestem również, jaki to plan ma Discord. Z pewnością był w stanie zmanipulować Disarry oraz Chrysalis. Pytanie tylko, po co to wszystko. Ok, chciał się uwolnić, ale mógł to osiągnąć mniej absorbującymi jego uwagę metodami. Księżniczki tymczasem mają innego rodzaju problemy, zwłaszcza Celestia. Będzie zdecydowanie interesująco zobaczyć Lunę w nieco poważniejszej roli w Equestrii. Zobaczymy tylko czy wykorzysta nauki swojej siostry i czy podoła nowym, narzuconym obowiązkom. Pucki z tła czyli z Ponyville miały swoje pięć minut, głównie pewien czerwony ogier, który nagadał się więcej niż wszystkie cztery sezony MLP Co jak co, ma chłopina gadane. Więcej z pewnością poczytam sobie jutro, bo zdecydowanie warto. Fabuła idzie wartko, mimo długości nie znalazłem jakiegoś niepotrzebnego, zbędnie wydłużonego fragmentu opowiadania. Oby tak dalej, Mani!
  5. Niklas

    Derp.

    Boś modę. U mnie też tego nie pokazuje: http://i.gyazo.com/d3c7dec12f729993cebb9b2e33e6da18.png
  6. Pod koniec odcinka już z niczego wyczarowywała kolejne rarioty.
  7. Racja, mój błąd. Tak czy siak, niewiele z tego widać po obecnym epizodzie xd
  8. Co jednak jej nie przeszkodziło dobrze pobiec w gonitwie liści Ja mam taką nadzieję, że twórcy skończą już tę epopeję pod nazwą "CMC NIE MOŻE ZNALEŹĆ SWOICH ZNACZKÓW!" i zobaczymy ich talenty.
  9. Hmm, no coś w tym jest. Niby miały go remontować, czyściły go w Castlemane-ii, a teraz nic z tego nie wynika. No, może jest bardziej czysty niż był xd
  10. Niestety wymuszona pobudka spowodowała, że wszystkie te moje czarne myśli powróciły i ponownie pogorszyły mi nastrój. Wyglądało na to, że jeszcze sporo czasu upłynie zanim zdołał ułożyć sobie w głowie to wszystko... Tymczasem jednak musiałem to odłożyć na później. - Skoro tak mówisz... - stwierdziłem, podnosząc się. - Zatem prowadź...
  11. - Da się zrobić... - stwierdziłem, po czym wymaszerowałem z pomieszczenia. Miałem cholernie dużo do przemyślenia. Od tego wszystkiego aż rozbolała mnie głowa. Próbowałem pojąć, jak mogłem dać się aż tak omamić. Czyżby moja wściekłość mnie zaślepiła i uniemożliwiła zobaczenie szerszej perspektywy? A co, jeśli wciąż byłem sterowany przez Szary Świt? Nie mogłem przecież wykluczyć, że Paraxia także należała do nich, a dołączenie do nich było tylko kolejnym podpunktem na liście... Jeśli faktycznie byli wszędzie, jak mogłem komukolwiek zaufać? Jak najszybciej chciałem dojść do maszynowni i przysiąść gdzieś w pobliżu uspokajającego odgłosu silników.
  12. Nie podobało mi się to wszystko. Ani te słowa o inicjacji, ani tym bardziej fakt, że wróg zrobił mnie w konia. Naprawdę byłem przekonany, że przesyła ważne informacje na Noverię, ale spam...? Nie, nie chciałem w to wierzyć. Jednak... Mordok miał rację, z pewnością nie wysyłaliby kogokolwiek wysokiego rangą tylko po to, by zginął za sprawę. Co tylko oznaczało, że moja misja wciąż stała w miejscu. Zakląłem w myślach we wszystkich mi znanych językach, po czym zapytałem: - Długo zajmie ten... lot? Bo potrzebuje chwili dla siebie...
  13. Niklas

    Rarity w czwartym sezonie

    Akurat wiek nie ma tutaj nic do rzeczy (dla mnie byłby to marny argument, bo już wcześniej pokazała, że jest ogarnięta). Po prostu czarna magia ją spaczyła podobnie jak Amulet Alicorna Trixie. Z każdym użytym czarem zatracała się coraz bardziej, aż skończyła jako ta, co zmienia wszystko wedle swojego widzi mi się. Taki koncept był bardziej w Rarity Takes Manehattan, gdzie dostała po zadzie od Suri za swoją hojność.
  14. Secret of my Excess był 10 w drugim sezonie, co obala twoją teorię :c
  15. Ja się z Goldem zastanawiałem, dlaczego w ogóle tworzyła takie coś? Od kiedy to krawcowa tworzy wozy?
  16. Nowy utwór:

    1. BiP

      BiP

      Wszystkiego najlepszego ^^

  17. Została spaczona czarną magią, więc trudno, by zachowywała się normalnie xd
  18. Celestyna to stara babcia, nie może się schylać Niech młodzi harują! *patrzy na literkę L, po czym przenosi wzrok na T* No, chyba że z komy piszesz
  19. stali? Chyba "lody" Chociażby we wspominanym przeze mnie odcinku z pierwszego sezonu - Suited for Success. Tam przynajmniej wzięła na siebie odpowiedzialność za dziwne pomysły przyjaciółek, co groziło czymś poważniejszym niż mruknięciem grubego spaślaka. Przy czym wtedy mieli do czynienia w zasadzie tylko z katastrofą naturalną (jedynie lekko zmodyfikowaną czarem Twi), a tutaj księżniczki musiały nie tyle odwrócić zaklęcie, co jeszcze naprawić szkody (i znaleźć muzyków, który Rarita podmieniła ) RARITA MNIE ZNIENAWIDZI! NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!11111111111111111111111111 Spike jest gimbazą, czego po nim oczekujesz xd
  20. Chciało ci się fajnie napisać, no to masz nagrodę. Możesz się cieszyć xd
  21. Tak czy siak, pozostanie tutaj wcale nie zapewniało mu bezpieczeństwa. Zresztą, jeśli już, wolał zginąć w terenie niż po torturach zafundowanych mu przez elfy, a tylko na to mógł liczyć. Nie mógł też wspomóc gwardzisty - raz, że był dla niego jedynie pracodawcą, dwa - w pojedynkę nie dałby rady wyciągnąć z obozu ciężko rannego mężczyzny. Gdyby tylko nie był tak poszarpany..., pomyślał, po czym ruszył w stronę palisady, by następnie przejść po niej jak najostrożniej potrafił. Tak czy siak zakładał kilka ran, priorytetem pozostało jedynie nie wydać z siebie zbyt wielu dźwięków. A następnie... cóż, wystarczyło uważać na te dwa elfy...
  22. Sam problem odcinka wydawał się być w porządku i ukazał nam kilka rzeczy. SPOILERS BELOW. Przede wszystkim wiemy, że Rarity szło za łatwo i że nie słyszała wielu niepochlebnych rzeczy na temat swojej pracy. Zatem gdy przyszło co do czego i usłyszała opinię swojego klienta, po prostu się załamała. Cóż, spodziewałbym się czegoś więcej po niej, zwłaszcza, że nie jest to jej pierwsza porażka (Suited for success, anyone?). Zresztą, serio? Aż tak ją ubodło zdanie tego frajera z kukiełkami? Ok, ja wiem, że to problem artystów, że potrafią olać tonę pochlebnych opinii, bo wyczytali jedną negatywną/hejterską. Wiem, sam tak miałem, ale akurat Pianka zdawała się być do tej pory ponad taki plebs. Widać oddzielenie od elementów harmonii wciąż zbiera swoje żniwo. Spike tradycyjnie występuje tutaj jako murzyn i daje się wykorzystywać w strefie friendzone. No ale cóż, młody jest, gupi, jest smokiem, więc chyba ten typ tak ma. Oczywiście to on musi pocieszać Ryjka i sam jeden postanawia pomóc Damie Swojego Serca. Miło, że wykorzystali Zamek Księżniczek, jakoś przewidywałem, że będzie unikać Twilight i że zamiast poprosić ją o pomoc, skorzysta z biblioteki Królewskich Sióstr. Ok, nie miałem nic przeciwko temu, jednakże rozwiązanie tego wątku było fatalne. Ot, znajduje tajne przejście, gdzie ukryta jest jakaś księga i OCZYWIŚCIE(!) w niej znajdowało się to jedno jedyne zaklęcie, którego poszukiwał Serio? Naprawdę, dużo lepiej by było, gdyby Owlylicious zwalił mu na łeb kilka książek i wśród nich znalazł akurat potrzebny czar. Ale nie, mistycyzm, tajemnica, taka sytuacja! Że nie pomyślał o konsekwencjach to zrozumiałe - jest przecież młody, tak na poziomie gimbazy. Poza tym, chciał pomóc swojej przyjaciółce (ale i tak nie zaliczysz!), chciał raz sprawić, by się uśmeichnęła, więc... cel uświęca środki, prawda? Zatem mieliśmy przemianę, przez którą niektórzy oczekiwali, że będzie changelingiem. Nah, to tylko czarna magia. Bo oczywiście Akcja Inspiracja, jak każdy potężny czar, ma swoje minusy. W tym wypadku Rarity z każdym użyciem zaczęła się coraz bardziej spaczać, a jej moc wzrastała. W sumie, to chyba podobny przedmiot co Amulet Alicorna. Mamy więc początkowe sukcesy i próby ignorowania wydarzeń przez Spike'a, Rarity, która z każdym użyciem łaknęła więcej i więcej (15 kolejnych sezonów MLP confirmed!), Ponyville po raz kolejny pogrążyło się w chaosie. Ale ciekawe, jak sprytna musiała być Pianka, skoro nikt nie potrafił powiedzieć Twilight, kto powoduje te zniszczenia. Pojawia się również Owlylicious, który raz za razem facebeakuje widząc poczynania małego smoka. Final mnie lekko zaskoczył. Naprawdę, skąd wziął się ten Spike? Któż inny mógłby bezkarnie zjeść książkę czarnej magii bez większej szkody dla siebie? Anyway, doszedł więc do wniosku, co robił źle, ochrzanił Rarity, przywrócił ją do normalności, no i pojął, że czasem lepiej powiedzieć coś brutalnie szczerze niż milczeć i patrzeć jak przyjaciel krzywdzi siebie i/lub innych. Nie wiem, kurczę, jak to ocenić. Z jednej strony twórcy po raz kolejny uraczyli nas mnóstwem małych elementów w tle, przedstawili dość ważną kwestie, ale jakoś ta historia mi nie podeszła i to nawet nie ze względu na Rarity. Może jakoś ta kwestia ze znalezieniem książki mnie nastawiła negatywnie... Hmm, nie wiem, chyba będę musiał raz jeszcze obejrzeć, choćby dla elementów w tle.
  23. Opowiedzi z Razor Drillem są... zdecydowanie inne niż można by się spodziewać. Ot, mamy opowiadanie o doświadczonym żołnierzu, w oddali słyszmy pomruki nadchodzącej wojny, ale póki co... nie mieliśmy okazji jej posmakować. Zresztą, nie o wojnę tutaj chodzi, a o relacje między postaciami, między różnymi oddziałami - wojskowymi i morskimi. Były też wspominane przez Albericha różne wierzenia (oczywiście jedno musiało być z BG ) i pokazanie, że nie mają większego znaczenia. Fajnie też zabrzmiała pieśń marynarzy. I dobrze, że pozostała w oryginalnym brzmieniu. Jakoś czuję, że spolszczona nie miałaby takiej... otoczki jaką ma obecnie, takiego wręcz mistycyzmu. Czytało mi się równie dobrze co pierwszą część, a może nawet lepiej, bo nie mieliśmy kanonicznych postaci. Co jakoś się pięknie ukazuje w Sezonie IV
  24. Choć naprawdę miał ochotę pomóc uwięzionym, wiedział, że tak słabo uzbrojony miałby marne na to szanse, jeśli nie iluzoryczne. Poza tym, nie dysponował żadnymi wytrychami, którymi mógłby otworzyć zamki cel, nie mówiąc już o czymś, co zapewniłoby mu niewidzialność. Może gdyby dysponował pełnią swojej wiedzy i umiejętnościami, wtedy miałby jakieś szanse, lecz teraz...? Najemnik był pewien, że szybko dokonałby żywota. Postanowił więc przedrzeć się przez palisadę, uprzednio czekając na wolną drogę. Jednocześnie zastanawiał się, czego mogły dotyczyć rozmówki elfów.
  25. Niklas

    Przyszłość Twilight

    Jest w sumie komiks na podstawie tej historii, nazywa się The Fall of Sunset Shimmer. Największą rolę w tym wszystkim odegrała arogancja młodej Sunset, na poziomie przewyższającym Rainbow Dash. Trochę też zawiniła w tym wszystkim Celestia, bo też nieszczególnie opiekowała się swoją podopieczną (jak to było z Twlight) i gdy zobaczyła to tajemnicze lustro, wciąż odmawiała jej opowiedzenia czegokolwiek o nim, ciągle mówiąc, że nie jest gotowa. No to w końcu sięgnęła po zakazaną księgę, za co Księżniczka ją postanowiła ukarać pozbawieniem statusu uczennicy. Sunset Shimmer wykorzystała jednak chwilę nieuwagi, znokautowana strażników i przeszła przez portal. Resztą już znamy.
×
×
  • Utwórz nowe...