Jump to content

[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii."


Dolar84
 Share

Recommended Posts

Witajcie ponownie.
 
Zdaję sobie sprawę, iż to już druga ogłoszona dzisiaj edycja, jednak zważywszy na sporą liczbę dni wolnych, będziecie mieli kiedy pisać. Stąd też start tej specjalnej. A skąd temat?
 
Cóż, Trzecie Prawo Clarke'a aż prosi się o to, by je przerobić na opowiadanie i daje niesamowite pole do popisu. "Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii"... z tym przecież można zrobić wszystko!
 
Przejdźmy więc do standardowego ględzenia:
 
1. Limit słów - 20 000 (a niech stracę!)
 
2. Temat - "Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii". Interpretacja dowolna.
 
3. Tagi - dowolne zarówno w liczbie jak i rodzaju. [Gore] i [Clop] standardowo zabronione. Tagów obowiązkowych zamieszczać tu NIE trzeba.
 
4. Czas oddawania prac: 11.01.2015 23:59:59
 
5. Opowiadanie musi być w klimacie MLP
 
6. Po oddaniu pracy nie można dokonywać w niej żadnych poprawek. W związku z tym proszę wyłączyć w google docs opcję edycji/komentowania, dopóki prace nie zostaną ocenione a wyniki podane.

7. Przed przystąpieniem do konkursu proszę zapoznać się z Regulaminem (część punktów się powtarza z tym co tu jest, wiem, jednak i tak nalegam na jego lekturę).

8. Prace które przekroczą limit słów, będą zawierać elementy gore/clop, zostaną poddane korekcie przez osoby trzecie lub zostaną wysłane po terminie podlegają natychmiastowej i nieodwołalnej dyskwalifikacji.

9. Przystępując do konkursu uczestnicy akceptują w całości powyższe postanowienia oraz regulamin.

 

Sędzia - Dolar84

 

Wszystko już wiecie, limit macie ogromny, czasu dużo, tak więc nie ma na co czekać - niech stanie się chaos!

 

Pozdrawiam

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

A niech to! Udział w trzech konkursach literackich na raz? Co ty sobie myślisz, że my nie mamy życia prywatnego (no dobra, może ja nie mam) ~ kto oglądał Kapitana Bombę, ten kojarzy.

 

Tak czy inaczej, każdy z tych konkursów zachęca mnie na inny sposób. O dzielnej Doo już kończę, publikacja w fandomowej gazetce kusi, a do tego motyw zaawansowanej technologii i przy okazji cytat, który bardzo dobrze znam. Łącznie: 10+1,5+20=31,5 tyś słów na święta...

 

Nie wiem, w ilu wezmę udział, ale zobaczę.

Link to comment
Share on other sites


DARING Do!

 

No i tu proszę szanownego Pana się nie zgadzamy. Zaraz się wkurzę i wkleję fanfika na 20 k słów, gdzie wystąpią: Blask Zmierzchu, Rzadkość, Różowe Ciastko i inni.

 

Właściwie miałem teraz usiąść pisać o ,,Dzielnej Doo"  :crazy:, ale zacząłem się zastanawiać nad ,,Klimatem MLP". Gdzie tu właściwie granica :twilight3: Otóż temat daje pole do popisu w sferach sci-fi. Sci-fi jest długie i szerokie, właściwie obejmuje więcej lat, niż cała dotychczasowa historia ludzkości, a tym samym różnica technologiczna pomiędzy dwoma państwami międzygwiezdnymi może być większa, niż pomiędzy nami a jaskiniowcami (można by zajrzeć do skali Kardaszewa). Za tysiące lat kucyki mogą tak przypominać te z Mojego Małego Kucyka, jak centrum Warszawy starożytną osadę barbarzyńców (widziałem tam nawet wieżowce!). Kiedy pisałem fanfik, o którym wspominałem przy innej edycji specjalnej (ten na recykling), gromadziłem informacje na wikipedii. Znalazłem tam ciekawy film z min. Morganem Wolnymczłowiekiem i Johnym Deppem. Nazywał się ,,Transcendencja". Jeżeli nie oglądałeś, to polecam (moim zdaniem taki los spotka ludzkość, bo czemu by nie?). Przechodząc do sedna: mam nadzieję, że kucyk na lewo i prawo nie musi być konieczny. Wolałbym opisać przyszłość z wyższymi formami rozwoju. Czy jeżeli raz na jakiś czas odniosę się, że kucyki jednak były, nie zostanę pogoniony rózgą za niedostatek kucykowości (no może niektórzy stosują jeszcze dawne ciała, ale jest tu taka logika, jak włożyć ludzki mózg do ciała małpy)?

 

Wracając do ,,Dzielnej", zupełnie zapomniałem, że to Cię drażni. Samemu jestem fanatykiem języka Polskiego i tłumaczę, co tylko popadnie. Niektóre rzeczy faktycznie lepiej brzmią po ichniemu, ale szeleszcząca mowa na zawsze pozostanie w moim sercu. Derby też tak twierdzi  :derp3:

Link to comment
Share on other sites

Sakitta, za późno. W mojej sygnie znajdziesz podobny fanfik ("...mający na celu zdenerwowanie Dolara84"), napisany w collabie z Irwinem.

Co do cytatu w tytule: automatycznie skojarzyło mi się Might & Magic. Wiecie, ta seria gier RPG osadzonych w świecie fantasy, który pod koniec zawsze okazywał się być światem sci-fi... Ale czy napiszę - nie wiem. Nie znam M&M dostatecznie dobrze, by puścić crossover, a i nie lubię zrzynać.

Link to comment
Share on other sites

Przechodząc do sedna: mam nadzieję, że kucyk na lewo i prawo nie musi być konieczny. Wolałbym opisać przyszłość z wyższymi formami rozwoju. Czy jeżeli raz na jakiś czas odniosę się, że kucyki jednak były, nie zostanę pogoniony rózgą za niedostatek kucykowości (no może niektórzy stosują jeszcze dawne ciała, ale jest tu taka logika, jak włożyć ludzki mózg do ciała małpy)?

 

To zależy - jak napisałem klimat MLP musi być zachowany, tak więc sugeruję się go jednak trzymać. Nie mówię, że muszą być wszędzie (jak Polacy), ale jeżeli będzie go za mało... cóż. Do opowiadań go pozbawionych mamy dział "Świat bez kuców".

 

 

 

No i tu proszę szanownego Pana się nie zgadzamy. Zaraz się wkurzę i wkleję fanfika na 20 k słów, gdzie wystąpią: Blask Zmierzchu, Rzadkość, Różowe Ciastko i inni.

 

Ja zaś z prawdziwą przyjemnością spalę go na stosie :D

 

 

 

Samemu jestem fanatykiem języka Polskiego i tłumaczę, co tylko popadnie.

 

Sam bardzo lubię język polski, jednak niektórych rzeczy po prostu się nie tłumaczy, ponieważ brzmi to równie przyjemnie jak tarcie o siebie dwóch płyt styropianu, tudzież zgrzyt pazurów po tablicy. Jak przykład podam pewnego pana zwanego Łozińskim i jego niesławne tłumaczenia nazw własnych we Władcy Pierścieni (z których niektóre da się przeżyć) oraz Diunie (za Wolan i Piaskala będzie walcowany na piekielnych maglach po tym jak odda ducha powieszony na rzeźnickim haku). "Dzielna Do" jest właśnie idealnym przykładem łozimu, a z takimi rzeczami walczyć będę zawsze i z pełną bezwzględnością. And Ditzy "Derpy Hooves" Doo of Houses Doo and Cumulus stands firmly on my side  :derp2:

 

Skończmy jednak offtop, w razie czego można rozmowę kontynuować przez PW, lub w Stowarzyszeniu Żyjących Piszących.

Link to comment
Share on other sites

Wiecie, ta seria gier RPG osadzonych w świecie fantasy, który pod koniec zawsze okazywał się być światem sci-fi...

 

Nie zawsze, tylko jakoś tak do części ósmej (choć moim zdaniem to sci-fi w "ósemce" zostało wepchnięte na siłę). Ogólnie, mogłoby być pięknie, ale odkąd zmieniono Armageddon's Blade i zrezygnowano z futurystycznego (starożytnego) miasta w Heroes III*, seria "stoczyła się" w kierunku generycznego fantasy. Nowym developerom było to bardzo na rękę ;P

 

I niekoniecznie pod koniec ;) W Might and Magic VI już w New Sorpigal spotykamy nauczyciela, który posługuje się miotaczem, choć sam nie wie co to jest. Ale smoki padają po tym jak kaczki, więc tego używa.

 

 

Ogólnie, miło że ktoś pamięta o korzeniach serii Might and Magic ^^ Mocno trzymam kciuki za taki crossover, czy też opowiadanie inspirowane tymże uniwersum. Będę mu gorąco kibicował, jeśli stanie w szranki w tejże edycji :)

 

 

 

*Przypominam, że Inferno zamieszkałe jest przez kosmitów ;P

Edited by Hoffman
Link to comment
Share on other sites

@Hoffman - jak mówiłam, z M&M miałam kontakt minimalny, a o sci-fi w tej serii dowiedziałam się dość późno. Co nie przeszkadza mi w głębokim ubolewaniu nad faktem usunięcia Forge z AB, zredukowaniu elementów sci-fi, upadkiem NWC, rozwodnieniem serii przez Ubisoft (HoMM5 było dobrą grą, owszem, pełną wad, ale dobrą - i z pewnością lepszą od H6 i H7)...

Jak pisałam, nie wiem, czy stanę. Sam pomysł jest niezwykle ciekawy i z chęcią bym coś podobnego napisała, ale nie wiem, jak dokładnie wykorzystać taką ideę, a na crossover porywać się nie będę, bo to jak rzucać się na smoka z jednym chłopem.

@down - Conflux miał pojawić się dopiero w drugim dodatku (jako frakcja neutralna). W praktyce NWC miało 4 miesiące na sklecenie czegoś w miejsce Forge - efekt jaki jest, każdy widzi.

@2x down - Cahan, z tego, co widzę, to H7 jest H6 z paroma ulepszeniami... i bez tego nostalgia factor, który trochę niesprawiedliwie broni w moich oczach pierwszych pięć gier z serii HoMM.

I odrzuca mnie koncept głosowania na każdą pierdołę w grze. Nie wyobrażam sobie, jak twórcy sklecą z tego coś spójnego i działającego.

@4x down - polecam wyrwać gdzieś części M&M od czwartej do ósmej. Powinny być dostępne na GOG.com (a szóstkę można dorwać jako kod do pobrania z pudełkowym wydaniem M&MX, które też nie jest taką złą grą - budżetową, niedopracowaną, zabugowaną, osadzoną w innym uniwersum i boleśnie oldskulową, ale zadziwiająco grywalną).

Edited by Ylthin
Link to comment
Share on other sites

Jak miło jest przeczytać, że nie tylko ja jestem zafascynowany lore M&M. Szkoda, że zrezygnowano z Kuźni, zamiast tego wrzucając żywiołaki, które wciąż bardziej nadawały się na neutralne jednostki. I błędem było niezaznaczenie tego, że Inferno to nie diaboły z piekła rodem, lecz Kreeganie. Ale cóż poradzić, taką grę zrobili i niech taka będzie.

 

Najpewniej wezmę udział w konkursie (jeśli oczywiście się wyrobię z ważniejszymi sprawami), chociaż nie planuję crossoveru z M&M, tylko coś bardziej subtelnego. Ale i tak zapewne skończę z opowiadaniem wymyślonym na ostatnią chwilę.

Link to comment
Share on other sites

HV lepsze od HVII...

Ylthin, błagam... Siódemka jeszcze nie wyszła, psia mać!

 

 

Jak dam radę, to coś napiszę. Gwarantuję, że Dolar zechce mnie po tym spalić na stosie, więc długo będziecie słyszeć jego agonalne kwiki, kiedy w ramach samoobrony skorzystam z bazooki :crazytwi:.

Link to comment
Share on other sites

Dolar gdy zobaczyłem twój pierwszy konkurs literacki to się nieco zawiodłem. Kucyki i pijaństwo niezbyt mi się kojarzą, ale ten temat jest naprawdę ciekawy.

Seria M&M jest intrygująca z tego wiem, chociaż niezbyt miałem okazje poznać ten świat. Może i trochę szkoda, że nie wstawili kuźni, chociaż tak jak patrzyłem na ich wykonanie to byłem nieco zawiedziony. Wyglądało to wszystko zbyt banalnie i przez to zupełnie nie pasowało do HoMM III.

Ja myślę o tym by pójść na całość. Numerena to intrygująca sprawa ziemia za milion lat, która kryje pozostałości po 8 poprzednich cywilizacjach, a obecni mieszkańcy są na poziomie mentalnym średniowiecza. Posługują się niezwykle zaawansowanymi zabawkami, chociaż nie mogą pojąć ich istoty. Idealnie pasuje to do twojego tematu. Ciekawe czy coś napiszę na te kilka tysięcy stron w tym klimacie z kucykami, gdzie głównym tematem będzie tajemnica. Warto zauważyć, że ten setting będzie napędzał nowego Tormenta.

http://www.numenera.com/numenera-art/

Link to comment
Share on other sites


Dolar gdy zobaczyłem twój pierwszy konkurs literacki to się nieco zawiodłem. Kucyki i pijaństwo niezbyt mi się kojarzą,

 

Poczytaj Miazgę a zmienisz zdanie :D Zresztą niby dlaczego się nie kojarzą? Cydr żłopią nałogowo :D

 


(HoMM5 było dobrą grą, owszem, pełną wad, ale dobrą - i z pewnością lepszą od H6 i H7)...

 

Zabawne jak to można dyskutować o grach, które nie istnieją :D

Link to comment
Share on other sites


Dziwne, słowo klimat kazałby sugerować klimat "pszyjaźń to magja", ale skoro to wszystko, to w porządku. 

 

Opowiadanie ma zawierać kuce, chodzi tylko o to. Nie musi być przyjaźnie i cudownie - wtedy wszelkie opowiadania z tagiem Dark straciłyby sens :D

Link to comment
Share on other sites

2. Temat - "Każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii". Interpretacja dowolna.

 

Interpretacja dowolna, a jak z ustosunkowaniem do tematu? Gdybym na przekór chciał udowodnić przeciwieństwo, byłaby dyskwalifikacja?

edit: trochę głupie pytanie, wiem...

Edited by Damikkos
Link to comment
Share on other sites

Ten temat, jak już wspomniał któryś z przedmówców zapowiada się o wiele bardziej obiecująco w porównaniu z tym kacowym (szczególnie, że limit słów jest bardziej realny). Ja rozumiem, żaden szanujący się juror nie chce być zasypany epopeją w dziesięciu tomach, ale ja jakoś nie potrafię skonsolidować idei do marnych 1,5 tysiaka słów. Toż to nawet na dobry wstęp nie starczy...

 

Gdybym tylko miał jakiś pomysł, a nie miał tony zalegających spraw...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...