Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Powinieneś przestać palić bo umrzesz - stwierdził jak zwykle, wzdychając. Ale uśmiechnął się lekko. No cóż, przynajmniej wiedział, że ma z Zackiem na tyle w porządku relacje, że może się go czepiać do woli, a ten i tak będzie przy nim robił swoje bez żadnego skrępowania. 

Napisano

- Super, to może w ogóle nic nie będę robił, skoro i tak wszyscy pomrzemy? - Pokręcił głową na boki i zaraz przeciągnął się. - Po prostu nie rozumiem co ludzie widzą w fajkach to wszystko. 

Napisano

- Są i oni - po jakimś czasie powiedział Almur, widząc pozostałych znajomych. - Cześć, Kean, Felix - rzekł do nich, ściskając im dłonie. - Dobra. Nie ma co dłużej zwlekać - od razu przeszedł do konkretów. - Jak rozumiem, wszyscy obecni biorą udział w tej akcji?

Napisano

-Ojej, jak to miło być zignorowanym, dzięki Almur, zawsze wiedziałem że mogę na Ciebie liczyć. - prychnął ponuro Zack, uśmiechając się krzywo. - Co do Twojego pytania - na to wychodzi.  Od raz proponuję wyznaczyć kogoś do odwrócenia uwagi. Wiemy gdzie dyro trzyma akta?

Napisano

- Jasne, że możesz. Od czego są przyjaciele? - Uśmiechnął się. - Co do odwracania uwagi: to zależy, kiedy to się ma odbyć. Jeśli w nocy, to wątpię, by byli tam jacyś nauczyciele.

Napisano

-I zgaduję że on tam siedzi? - Zack lubił zadawać oczywiste pytania. Wbrew pozorom sprawiały one że sytuacja stawała się bardziej klarowna.

Napisano

No to chyba mamy właśnie okazję, prawda? - skwitował pytaniem Zack

Cindy wyszła za szkoły i zaczęła się zastanawiać. Isseia nie było sensu szukać, pewnie włóczył się z innymi kolesiami. Dziewczyny? Przez trzy lata nie zaprzyjaźniła się nawet z własnym partnerem. Zaczął się kolejny rok. Odezwała się do siebie swoim zmysłowym głosem. -Ech, ileż można. Niech im wszystkim będzie, porozmawiam z kimś dla świętego spokoju.

Dziewczyna poszła do akademika, a gdy znalazła się przy pokoju Almura i Thery, zapukała.

×
×
  • Utwórz nowe...