Coldwind

Austraeoh [PL][NZ][Alternate Universe][Adventure][Random]

Jak publikować kolejne rozdziały?  

16 members have voted

  1. 1. Jak publikować kolejne rozdziały?

    • Rozdział co ok. 3 dni
    • Większa paczka np. co dwa tygodnie
  2. 2. Jak oceniasz tłumaczenie w skali 1-10?



Recommended Posts

W sumie to pierwsze tłumaczenie, które zacząłem czytać (nie licząc paru klasyków u zarania fandomu), jakoś zawsze wolałem czytać i komentować fanfiki z polskiej części fandomu (hurr durr udzielajmy wsparcia naszym i tak dalej). Tym bardziej, że ten temat wydawał mi sie być aktywny, ale dopiero teraz po jego przeczytaniu zrozumiałem, że duża ilość komentarzy wynika z hejtstormu na początku i dużej liczby aktualizacji... tyle czasu w błędzie. xD

Niemniej doskonale rozumiem czemu Coldwind wziął się za tłumaczenie tegoż fanfika, jest to udana historia, którą lekko się czyta.

Jeśli chodzi o samą jakość tłumaczenia to uważam ją za na najwyższym poziomie. Było parę niezbyt zgrabnych sformułować, ale jak na 80 rozdziałów było ich bardzo mało. Do tego rzuciło mi się określenie "kuczej krwi", może tak jest poprawnie, jednak ja uważam, że "kucnej/kucykowej" brzmiałoby o wiele lepiej. No i przyznam, że  określaniem "elementu lojalności" mianem "wisiora" zamiast "naszyjnika" bardzo mi nie pasuje. Jednak to już wybitnie kwestia gustu.

Wierności tłumaczenia oceniać nie będę, po pierwsze nie chce mi się czytać drugi raz tego samego (nawet jeśli jest w innym języku). Po drugie, uważam, że w kwestii fanfików wierność jest bez znaczenia. Całość trzeba przełożyć, czy właściwie napisać tak, żeby się dobrze czytała. I to Coldwindowi się udało, opisy jak i dialogi miedzy bohaterami są bardzo dobre..

Sama formuła, bardzo krótkich rozdziałów bardzo dobrze działa na samym początku, gdy po prostu Rainbow Dash leci na wschód. Dzięki czemu całość zyskuje coś metaforycznego, dając czytelnikowi spore pole do interpretacji.

Jednak według mnie ta formuła już zaczyna gorzej się sprawdzać od momentu dołączenia Dash do karawany, wtedy narracja staje się bardziej ciągła, a mniej wyrywkowa, a krótkie rozdziały temu nie sprzyjają.

Sama historia balansuje między klimatem poważnego fantasy, a "nierealizmem" serialu. Jednak to całe przerysowanie jest zadziwiająco łatwe do przełknięcia, w końcu za większość z nich odpowiada Rainbow Dash "wzmocniona" magicznym artefaktem. ;)

No właśnie, Rainbow Dash, główny bohater i siła napędowa tej historii. W stosunku do serialowego oryginału wydaje mi się być zdecydowanie lepsza, ma wiele mistrzowskich odzywek, jest pewna siebie do granic możliwości i wykazuje się niezłomną wolą. W sumie ten fanfik można streścić zdaniem "Historia w której fajność Rainbow Dash jest podkreślana na każdym kroku, zaś kolejne wyzwania mają to jeszcze bardziej podkreślić".

W sumie można ten fanfik polecać każdemu, lekki przygodowy klimat i szybka  akcja każdemu powinna przypaść do gustu.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, dzięki za tak długiego komcia. Aż mi się ciepło zrobiło na sercu. Cieszę się, że ci się spodobało.

 

35 minut temu, Xelacient napisał:

Jednak według mnie ta formuła już zaczyna gorzej się sprawdzać od momentu dołączenia Dash do karawany, wtedy narracja staje się bardziej ciągła, a mniej wyrywkowa, a krótkie rozdziały temu nie sprzyjają.

Pierwszy tom sagi był pisany jako swego rodzaju eksperyment, rozdział co dzień, i stąd może to wynikać. W kolejnych częściach jednak rozdziały powoli stają się coraz dłuższe i przez to problem ten zanika.

 

37 minut temu, Xelacient napisał:

Sama historia balansuje między klimatem poważnego fantasy, a "nierealizmem" serialu. Jednak to całe przerysowanie jest zadziwiająco łatwe do przełknięcia, w końcu za większość z nich odpowiada Rainbow Dash "wzmocniona" magicznym artefaktem.

Spoiler

Nie tylko tym, ale na wyjaśnienie trzeba będzie dłużej poczekać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie przynoszę dziś nowych rozdziałów, chciałem tak po prostu napisać jakiś post.

 

Co z tłumaczeniem? Aktualnie stoi w miejscu. Studia póki co są czasochłonne, na dodatek staram się o jakąś pracę na wakacje, przez co nie jestem w stanie poświęcić na fandom tyle czasu, ile chciałbym. Mam co prawda jakieś 25 rozdziałów zapasu, jednak niestety moja korektorka i prereaderka, @karlik, która wykonała sporo wybornej roboty przy opublikowanych dotychczas rozdziałach, nie daje znaku życia. Nie chcę publikować tego tłumaczenia, bo wiem, że mogą się w nim kryć jakieś większe babole, pragnę dostarczyć produkt o możliwie najwyższej jakości.

 

Nie, nie zamierzam porzucić tłumaczenia, zwłaszcza teraz, gdy przetłumaczyłem już prawie 60%. Przyznam szczerze, że parę razy korciło mnie, by to zrobić, ale udawało mi się jednak za każdym razem wziąć w garść. Szkoda tylko, że się to tak przedłuża. Jeszcze rok temu pisałem, że ostatni rozdział wydam najpóźniej w marcu tego roku, tymczasem zaczął się już maj. Przepraszam, ale życie jest ciężkie.

 

Może niedługo coś się pojawi, najpewniej w wakacje. Z tego miejsca pragnę pozdrowić wszystkich czyteników, tych, którzy czekali i tych, którzy czekają nadal.

 

Bądźcie cierpliwi.

 

Coldwind

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.