Niklas

Odcinek 3: The Maud Couple

Ocena odcinka  

47 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ocena

    • 1\10 Metr mułu
      4
    • 2\10 Okropny
      1
    • 3\10 Słaby
      2
    • 4\10 Ujdzie
      3
    • 5\10 OK
      6
    • 6\10 Solidny
      6
    • 7\10 Dobry
      9
    • 8\10 Bardzo dobry
      7
    • 9\10 Świetny
      5
    • 10\10 Wybitny
      1
    • 11\10 A wha...?!
      3


Recommended Posts

Cóż, odcinek dość średni, ale nie tragiczny, bo jest on nadrabiany ciekawym problemem. W sensie, miałem odruch, aby wyłączyć odcinek, bo Pinkie i jej natrętność kipiała aż nadto. Nie mogę jednak tutaj powiedzieć, że to wada, bo taka Pinkie Pie jest, choć były odcinki, gdzie nie była aż tak, kolokwialnie rzecz ujmując, upierdliwa. 

 

Co było dobre. Problem, bo widać po nim było, że Pinkie myśli dość prostoliniowo, często uważając, że swoje zdanie jest słuszne, aby potem rozczarować się zupełnie innym podejściem swojej siostry. Tutaj idealnie pokazuje to przykład między Boulderem, a patykiem (ciężko mi wyłapać po samym brzmieniu pisownie tego "zwierzaka" xD). Nie myślała w kategoriach Maud, ba nie uważała nawet, że Maud może zostać nazwaną specyficzną jak to zrobiła Starlight. Prawdopodobnie Pinkie poznała kogoś do kogo może nie mieć aż tak sporej sympatii, bo po prostu go nie rozumiała i pewnie nie rozumie go dalej. To jest spoko rozwiązanie, bo MLP pokazuje, że nie każdy nadaje się na twojego przyjaciela, choć i tak tutaj można stwierdzić, że Pinkie się zaprzyjaźniła. To rekompensuje trochę ten odcinek i nie jest aż tak tragiczny, choć szału dzisiaj nie było. Może w sumie to trochę odgrzany kotlet, bo podobna scena była z Crankym.

 

Technicznie .... 6/10, ale za słowo "solidny", które dla mnie określa ten odcinek najlepiej. Więcej nie mogę dać.   

Edytowano przez The Silver Cheese
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, sweter00 napisał:

Aha, ja z obejrzeniem poczekam na napisy, ale po tym opisie wnioskuję, że boyfriend Maud lubi patyki, tak?

:eyup:

Cóż ja odcinek obejrzałem i był typowo :maud: tzn Maud ma specyficzny sposób bycia, więc to logiczne że jej "połówka" też musi być specyficzna. Najbardziej mnie rozbawiła scena w klubie była taka XD, a potem dalej było już troszkę gorzej, ale w sumie ciekawa fabuła, bo Maud znajduje ogiera który jest częściowo jej kopią, więc "technicznie" (XD) powinien Pinkie przypaść do gustu, a tu surprise nie przypada ba nawet Pinkie nieświadomie wymienia zachowania swojej siostry które czynią ją specyficzną i przedstawia je w negatywnym kontekście, co pokazuje też ze pewne "negatywne"  rzeczy u osoby bliskiej negujemy no bo przecież ją kochamy, ale gdy te same rzeczy widźmy u obcej to nie mamy tego zrozumienia - na szczęście  dobrze jest mieć kolejną bliską osobę która może nam czasem w oschły sposób  pokazać, ze nie jest ważny nasz stosunek do tej obcej lecz  naszej bliskiej osoby do tej obcej i jeśli kochamy naszych bliskich to powinniśmy schować swoje zadanie trochę na bok i starać się dogadać - co Pinkie jako tako w końcu wyszło (choć widać że ogier nadal ją Technicznie drażni)

z innych rzeczy było parę fajnych gagów co trochę odcinek ratuje, ale technicznie XD to średniak

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdybym miał ocenić odcinek za pomocą emotki, to byłoby to... :rarity3: Wypadałoby jednak napisać cokolwiek. To może tak w punktach:

 

- niesamowicie irytująca Pinkie

- nuda

- uśmiechnąłem się jakieś trzy razy. Uśmiechnąłem, nie zaśmiałem

- bardzo słaba historia

- słaby ten chłopak Maud. Jego "mułowatość" jest jakaś taka sztuczna

- szczątkowa rola Starlight. Ha$bro najwidoczniej uznało, że trzeba ją gdzieś wcisnąć

- Pinkie schrzaniła najlepszą początkową scenę

 

Daję 1/10

 

Edytowano przez Triste Cordis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie się odcinek nawet podobał. Ten chłopak Maud, wie pamiętam jak mu tam było, miał znaczek przedstawiający patyk w błocie. 

Z tego co kojarzę wyrażenie "Stick i the mud" oznacza osobę zacofaną, zbyt poważną i taką właśnie unikającą przyjemnych rzeczy, np. w tym przypadku imprezy. Został poruszony ciekawy problem, no bo nie zawsze jest tak że druga połówka bliskiej nam osoby okaże się być dla nas fajna i może nas drażnić. Jednak czują się one w pełni szczęśliwe jak są razem i nie możemy im tego zabronić, trzeba to zaakceptować i zacząć tolerować taką osobę.

Fajnie że pokazali siostry Pinkie Pie, dawno ich nie było. Poza tym odcinek jakoś tak szybko zleciał i był dość chaotyczny. Nawet spodobał mi się ten chłopak Maud, chciałabym go widzieć w następnych odcinkach, np. w tle. Daję 9/10

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Triste Cordis napisał:

Gdybym miał ocenić odcinek za pomocą emotki, to byłoby to... :rarity3: Wypadałoby jednak napisać cokolwiek. To może tak w punktach:

 

- niesamowicie irytująca Pinkie

- nuda

- uśmiechnąłem się jakieś trzy razy. Uśmiechnąłem, nie zaśmiałem

- bardzo słaba historia

- słaby ten chłopak Maud. Jego "mułowatość" jest jakaś taka sztuczna

- szczątkowa rola Starlight. Ha$bro najwidoczniej uznało, że trzeba ją gdzieś wcisnąć

- Pinkie schrzaniła najlepszą początkową scenę

 

Daję 1/10

 

Aż tak źle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odcinek w skrócie:

 

-Nikt nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji Wymuszonego wątku romansowego.

-TECHNICALLY.

-On jest jak geoda, walnij go młotkiem.

-Wszyscy byli zbyt naćpani by zauważyć że jubilatka to karton.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odcinek jakoś mnie nie zachwycił, denerwowało mnie że Pinkie niczego się nie nauczyła od ostatniego epizodu z Maud. Mud Briar wydawał mi się takim r63 Maud. Pomysł z kartonową wersją jubilatki trochę mnie rozśmieszył (dobry sposób dla introwertyków). Starlight wydawała się zbędna, bo mam wrażenie że na siłę próbują ją gdzieś wcisnąć. Problem jaki został przedstawiony w odcinku był bardzo dobry. Epizod oceniam 5.5/10.

 

Spróbujcie walnąć shota za każdym razem gdy usłyszycie słowo "technically".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, BiP napisał:

Aż tak źle?

 

Wredne Ponk i Glimglam psujo :c

 

Dla mnie akurat są trzy sceny, które sprawiają, że ten odcinek ma, w mojej opinii, ocenę 6/10 - początkowa, nerwowe poszukiwania Maud i fragment od przybycia na farmę do końca xd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, BiP napisał:

Aż tak źle?

Moim zdaniem tak. To był jeden z najnudniejszych odcinków jakie kiedykolwiek widziałem. Dobra wiadomość jest taka, że za tydzień będzie lepiej :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To było bardzo przeciętne. Fabuła przebiegała wolno, a klimat bardzo przypominał ten z "Rock Solid Friendship". Poczucie nudy moze wynikać z niewielkiej ilosci postaci biorących udział w tym odcinku, z tym że jak niektórzy napisali powyżej - Starlight wciśnięta na siłę, i jej obecność nie ma zadnego wplywu na fabułę. Dla mnie pojawienie się Limestone oraz Marble jest najciekawszym aspektem epizodu, dzięki nim daje o 1 więcej w ankiecie. Niestety, zabrakło scen śmieszkowych. Może dwie w przeciągu calego odcinka naprawdę mnie rozbawiły. A co do samego chlopaka Maud - ciężki koleś, naprawdę. Nie chcial bym się z kimś takim kumplować, więc zgryzoty Pinkie mnie nie dziwią. Z tym że rodzice powinni być zadowoleni. xD Generalnie nie jest on źle napisany, tak więc wpływa bardziej na plus odcinka.

Technically odcinek nie był zepsuty, ale bardzo "płasko" zrobiony. Z tego powodu nie mogę przyczepić się do rażących oczu wad, bo takich nie ma, ani zachwycić się którąś ze scen, bo żadna mi dupy nie urwała. Odemnie 5/11.

 

Edytowano przez ByczekPazerny
Literówki...
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie było chyba jeszcze do tej pory odcinka mlp, po którym autentycznie byłbym wkurzony. Cenzuralnie mówiąc. Bo tak we mnie buzują teraz emocje, że najchętniej rozwaliłbym kogoś na pół. Lubię maud. Jej apatyczność nie jest frustrująca tylko urocza. Ale

Minusy
-Mudbriacośtam jest właśnie skrajnie irytujący. Technicznie jest bardziej irytujący niż wszystkie irytujące postacie w serialu razem wzięte. Owszem jest podobny do maud, ale to prędzej autyzm, a nie apatia. Maud nie zraża każdym wypowiedzianym zdaniem. A ten koleś tak. 
-Pinkie... ale tu jestem uprzedzony bo jej hiperaktywność mnie drażni, tak czy siak ślepota pinkie na odmienność maud też podchodzi pod jakieś schorzenie psychiczne
-I tu może co poniektórych zaskoczę. Uśmiech Maud. Ktoś kiedyś powiedział, że uśmiech osoby, która się nie uśmiecha jest wart więcej niż wszystkie uśmiechy osób, które się uśmiechają. Ale jak ta postać uśmiecha się w co drugiej scenie to traci to swoją magię. Nawet mimo, że jest urocze. 

Nie wiem co mnie irytowało bardziej reklamy cofające film o kilka sekund co każde 3 minuty i chłopak maud. Ale szczerze mówiąc już jak mi znajomy napisał, że "ten odc będzie o chłopaku maud" wiedziałem, że będzie on słaby i mnie podirytuje. W duchu mam nadzieję, że odzew społeczności na niego będzie taki sam jak na flash sentry'ego.

  • +1 1
  • Mistrzostwo 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Sandro de Vega napisał:

Nie wiem co mnie irytowało bardziej reklamy cofające film o kilka sekund co każde 3 minuty i chłopak maud. Ale szczerze mówiąc już jak mi znajomy napisał, że "ten odc będzie o chłopaku maud" wiedziałem, że będzie on słaby i mnie podirytuje. W duchu mam nadzieję, że odzew społeczności na niego będzie taki sam jak na flash sentry'ego.

Ja nie mam reklam, zainstaluj sobie wtyczkę Adblocka który ci będzie blokował reklamy.:rdblink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Teraz moja kolej na zrecenzowanie odcinka. Ok, zaczyna się, na jakiejś imprezie, występuje tam Maud, dziwne. Dobra, impreza się kończy i co? Następnego dnia Pinkie i Maud mają się spotkać ale Maud znika? Gdzie? Nic o tym nie wiemy, ale pewnie była u tego swojego boyfrienda. Ok, potem Pinkie stara się z nim zakumplować, potem rozumie uczucia Maud do niego i koniec odcinka.

Na plus:

-Fabuła

-rozwinięcie wątku Maud

-kolejna postać na kolejne odcinki (Mudbriar)

-Starlight i siostry Pie pomogły zrozumieć Pinkie błędy

-nawiązanie do pierwszych dwóch odcinków 8 sezonu (Yakyakistan)

-NOWE INTRO! JEEJ!

Minusy:

-Technically

-Pinkie zachowywała się jak głupia

-nadal różowa myśli, że Maud lubi to co ona

 

7,5/10

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ej no, przecie ten kuco był przezabawny. Albo może jestem trochę dotknięty przypadłością owego ogiera, ale "I'm in LIKE" with this episode. Kiedy fabuła jest na tyle nudna i przewidywalna, to zaczynasz dostrzegać tło, a tam zawsze dzieją się ciekawe rzeczy.

Poza tym, czy ktoś jeszcze zauważa ubogość w scenarzystach, czy tylko mi się wydaje, że jest pięciu na krzyż obecnie. Meghan, wracaj, bo pozostałaś jako jedyna ze starej świty (tak w ogóle to byłoby epicko, gdyby udało się ściągnąć Lauren do napisania ostniego odcinka w następnym sezonie <fanboying> :soawesome:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Więc tak, obejrzałem... i nie wiem... Odcinek był przyjemny do oglądania, w pewnych momentach potrafił mnie rozbawić, ale nie tego się spodziewałem. Jako ktoś kto nie widział żadnych spoilerów z sezonu, myślałem, że głównym jego tematem będzie szkoła. O ile takie perypetie poszczególnych postaci już były w przeszłości nie raz, to szkoła jest całkiem świeżym tematem i zdziwił mnie fakt, że nie było nawet wspomnienia o niej. Oceny wystawiać nie będę bo jest to coś subiektywnego, a moją reakcje na odcinek można podsumować jednym obrazkiem:

Spoiler

tenor.png.343b631a57a02a9537d016dc8c683468.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Timing!

- Pinkie going to random places

- Oczywisty "boyfriend" jest oczywisty... zbyt oczywisty.

- Jak się poznali - Ok... that is way to cute. Może nie prezentuje się jak materiał na długowieczną relację, o tyle była tam iskierka, no i z pewnością są do siebie podobni.

- "Stick in the mud" - Ahh I get it - Ładnie.

- Starlight - wow - czy mi się wydaje, czy ona jest taką lepszą wersją TS (naprawdę się zastanawiam jak prezentuje się w sezonie 6 i 7).

- Załamanie PP było odrobinę przesadzone.

- Reszta sióstr Pie - też nie dane mi było poznać, ale Limestone ma też żart jak CM (Limonka (lime) i kamienie (stone-s), przy czym limestone to jest rodzaj kamienia)

 

Chyba najlepszym żartem jest CM Briar-a, który przedstawia stick in the mud (patyk w błocie) i którego cechą charakteru jest bycie stick in the mud (nudny, nad wyraz poważny). Cały odcinek  może odrobinę zbyt przewidywalny.

Ocena... Chyba jedno kopytko w górę będzie dobre.

 

Na koniec NSFW... Cringy/stupid humor alert!!!!!

Spoiler

Briar will have Stick in the Maud... Stick in the Maud Pie :-p

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz moja kolej na ocene :lunaderp:

Wiec tak... malo odcinkow mlp mi sie nie podoba, ten niestety do nich trafil. 

O ile dziwne zachowanie Maud bylo na swoj sposob fajne, to wrzucenie kolejnej osoby o takim zachowaniu (co ja mowie, dwa razy gorszym) bylo slaaabe...

Chlopak Maud byl irytujacy, nieco przemadrzaly i ten dziwny fetysz patykow :rainpriest:

Troche kopiuj- wklej Maud i zmien dwie rzeczy. Totalnie nie w moim guscie.

Mam nadzieje ze nie bedzie go zbyt wiele w kolejnych odcinkach.

Ale to tylko moje zdanie :ppshrug:

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ehh... mieliśmy odcinek, gdzie Rarity wykłóca się jak to zna swoją siostrzyczkę, teraz Pinkie Pie... Niezbyt mi się ten motyw podoba, dość żałosny jest i nawet smutny. 

Odcinek nie był porywający, ale sama Maud being Maud to poprawiła. Jej chłopak mimo że podobny to zupełnie inny poziom, jak już wielu zaznaczyło. Sam jego ton powodował lekkie zdenerwowanie, bo brzmiał, jakby do wszystkich miał pretensje i wymądrzał się, kiedy Maud zawsze brzmi neutralne/obojętnie, co jest jej esencją i za co ją uwielbiam. Też fajnie, że pojawiły się kolejne siostry. Ale ciężko mi jakkolwiek ocenić ten odcinek, bo jak pojedyncze rzeczy były fajne, tak problem w cholerę irytujący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie moja przeglądarka wypięła się na Dalimotion i muszę oglądać odcinki na chromie, ale nie umrę z tego powodu.

 

I mi się wydaję, że moje dociekanie dlaczego opera nie chce odpalić mi odcinka było dużo ciekawsze, niż sam odcinek. Już kompletnie pomijając to, że epizod ten był hiper nudny i zaginał on czasoprzestrzeń, przez co te 22 minuty wlokły się niemiłosiernie, to i tak wszystko inne tutaj nie gra.

Pinkie irytowała praktycznie cały czas i nie licząc dialogów innych postaci (a patrząc na to, że gównie byli to Maud i ten jej chłopak, czyli niezbyt rozmowne osoby) Pinkie nie zamknęła się nawet na 5 sekund. To jest raczej męczące, niż irytujące. Ten odcinek miał chyba najwięcej mówionego tekstu w historii serialu a fakt, że była to nieudolna Pinkie tylko pogarsza sprawę.

SamaMaud; dlaczego oni ją tak forsują? Odkąd się pojawiła, w sezonie dostaje 2-3 odcinki czyli najwięcej z postaci nie będących mane6, a nawet przebija ona taką Lune (Celestia lol), Armora i Cadance czy chyba nawet Spieka. Czy to nie za dużo jak na postać z trzeciego planu? Mamy przecież Diamont Tiare/SIlver Spoon, burmistrzową, Cheerliee, Zecore i te postacie pojawiają się raz na ruski rok, odgrywając epizodyczną rolę z jednym dialogiem, a taka Maud ma całe odcinki NotLikeThis

Chłopak Maud, no był wkurwiający nie powiem. Może i taki miał być, no ale nie oglądało się go przyjemnie.

Poza tym, nic się kupy nie trzymało w tym odcinku. Maud na comedy night, "zabawa w chowanego", pobudka na farmie kamieni, Maud wycięta z kartonu: co to za idiotyzmy i kto to pisał?

 

Znalazłem jednak kilka bardzo drobnych plusików:

Pozostałe siostry Pie są spoko i w zasadzie nie rozumiem, dlaczego im serial tyle uwagi nie przywiązuje

Nowe intro, ale w zasadzie nie dość, że jest gorsze od tego poprzedniego, to z samym odcinkiem nie ma nic wspólnego

Jakiś tam idzie z tego morał wygrzebać, że niektórzy patrzą na rodzinę i widzą ją inaczej, niż innych ludzi (choć ja na przykład mam na odwrót bo jestem bardziej krytyczny do rodziny niż znajomych :I)

 

Ocena: 2,5/10

Sama dwója to u mnie najniższa ocena, jaką dałem jakiemuś epizodowi tego serialu i były to największe gnioty wypełnione debilizmami (Spike at your service brrrr i Mare do well czy jako to tam było). Ten odcinek jest raczej strasznie nudny, niż głupi i szczerze, zdaję sobie sprawę że mogło być tu gorzej. Bezmyślnych scen nie było tak dużo, a Pinkie mogła być o wiele bardziej wkurzająca (nie raz była) ale i tak odcinek blisko ociera się o tą moją najniższą granice. Przy tak nieudanym starcie, miejmy nadzieje, że nie będzie tak przez resztę sezonu.

Edytowano przez Talar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale tak w kwestii naszej "kamiennej" pary i późniejszych reakcji na Mudbriara, można by tak sobie zadać pewne pytanie... Czy patrzylibyśmy na Maud z podobną sympatią co obecnie, gdyby była zupełnie obcym kucykiem, nie związanym z Ponkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się