Skocz do zawartości

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Cahan

Podsumowanie eventu Samhain 2018

Recommended Posts

Ciekawie mi się czytało domysły graczy, na temat tego kto jest wiedźmą, doskonale wiedząc, kto jest wszystkimi. Początkowo obawiałem się, że mnie szybko wykryją ale  z każdym kolejnym tygodniem jakoś te obawy mi przechodziły. Po gdzieś drugim tygodniu, gdy pojawił się wątek tego, że pióro użyte w rytuale nie należy do Rainbow a do ogiera byłem wręcz pewny, że będą mnie ciągnąć za język w sprawie tego pióra, a tu skończyło się na jednym pytaniu, jednej odpowiedzi i wątek się praktycznie całkowicie urwał. Cóż byłem srogo tym obrotem spraw zawiedziony  a i oczekiwałem, że do mojej tawerny będzie przychodziło więcej łowczych po informacje.

 

Również zawiedziony jestem tym, że gracze tak rzadko się później starali o wskazówki, ale i tym że podczas linczów każdy kolejny szedł za tłumem, a jedyny tydzień, w którym udało się wywołać jako taką dyskusję na temat tego, kto jest wiedźmą i dlaczego to ten przedostatni. A i korzystając z mojej mocy, że w danym tygodniu jakiś gracz miał nie dostać wskazówki początkowo kierowałem się tym, kto potencjalnie mógłby stanowić największe zagrożenie dla wiedźm, ale potem wybierałem na zasadzie trochę obserwacji, trochę losowania, acz i tak taktyka udawaj zwykłego kuca tak długo jak to tylko możliwe okazała się rażąco długodystansowa. Co jest ciekawe, bo ile na początku coś niecoś podejrzewali, że Spit jest wiedźmą, tak potem już zupełnie nie ruszali tego wątku. Aczkolwiek w samym evencie bawiłem się świetnie i przy kolejnym też chętnie pomogę.

Edytowano przez Sosna
  • +1 2
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Event po długim czasie wreszcie dobiegł końca. Czy jestem zadowolony z jego przebiegu oczywiście. Bardzo lubię roleplay, choć do pisania jakichś bardzo twórczych tekstów nie mam talentu. Doskonale bawiłem się zbierając informację w poszczególnych tawernach. Chciałbym też podziękować darkbloodpony, Stormy Mood, Grento YTP i Sucharowi. Razem stworzyliśmy najlepszą grupę łowców czarownic o jakiej Equestria mogła marzyć. Choć nie udało nam się spalić wszystkich wiedźm, to jednak nie ponieśliśmy całkowitej klęski. Nie zgodzę się ze słowami Cahan, że zamiast wysuwać własne podejrzenia, podpisaliśmy się pod lincze innych. Każda nasza decyzja, była dokładnie omawiana przez nas na Discordzie. Niekiedy potrafiliśmy godzinami dyskutować nad uzyskanymi przez nas informacjami, wymyślając różne pokręcone teorię. I jedno muszę przyznać, o ile Lyre podejrzewam od momentu odwiedzenia jej tawerny, to Spitfire nigdy bym nie podejrzewał, może rzeczywiście zbyt szybko porzuciłem ten trop. Niestety spalenie Twilight uważam za największy błąd jaki popełniłem podczas eventu, a wszystko to przez książki. Chciałbym także podziękować organizatorom eventu, oraz wszystkim opiekunom postaci, którzy doskonale odegrali swoje postaci, choć nie wszystkim dałem możliwość zrealizowania swoich wątków. W w szczególności chciałbym podziękować Starlight Sparkle opiekunowi Starlight. (Zawsze lubiłem postać Starlight w serialu, ale dzięki jej opiekunowi polubiłem ją jeszcze bardziej.:starcute:) Co nie oznacza, że pozostali opiekunowie spisali się gorzej, wręcz przeciwnie, wykazali ogromne zaangażowanie oraz oddanie w sprawach eventu. Mam tylko nadzieję, że nie przyjdzie mi długo czekać na kolejny event w którym z pewnością wezmę udział.

  • +1 2
  • Lubię to! 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie to wiele wyjaśnia :rdblink:

 

Bo w założeniu mieliście kminić na forum, a nie na Discordzie. Żebyśmy mieli ciekawą lekturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Come little children, I'll take thee away
into a land of enchantment.
Come little children the time's come to play,
here in my garden of shadows.

Follow sweet children, I'll show thee the way
through all the pain and the sorrows.
Weep not poor children for life is this way
murdering beauty and passion.

 

Podsumowanie. Heh, ciekawe słowo. Długo się zastanawiałem co tutaj umieścić. I to zanim jeszcze event wystartował. Czy zamieścić suche fakty? Czy wyróżnić kogoś z tłumu, a może wręcz przeciwnie, powiedzieć komu nie szło najlepiej.

Cała paleta możliwości, wspaniała Noc i dzbanuszek herbatki - zatem lecimy.

 

Na początek chciałbym powiedzieć słowo o samym evencie. Uważam że nie był zły. Mógł być lepszy, przynajmniej tak mi się wydaje, bowiem wiele rzeczy było zostawione przypadkowi, a jak wiadomo, w zegarze zębatki nie mogą być przypadkowe. Ale mimo tego, że wiele akcji wychodziło spontanicznie, a jeszcze kilka innych mogło wprawionego Mistrza Gry przyprawić o zawał, całość wyszła o wiele lepiej, niżbym się tego spodziewał.

Chciałbym w przyszłości zrobić kolejny taki event, w którym gracze będą mogli bawić się na równi w Ekipą. Nie jako podzielne grupy, lecz jako jedna wspólna paczka użytkowników.

 

Co do uczestników. Na początek wiedźmy - niezależnie od tego, kto jak odgrywał swoje postacie, jestem rad, że mogłem wam przydzielić te role. Wybrałem was losowo, zrzucając wybór na kości którym ufam. I tym razem mnie one nie zawiodły, dając wam możliwość odegrania czegoś wspaniałego. Lektura ta urozmaiciła mi niejedną Noc. Dziękuję.

Opiekunowie którzy odgrywali postacie w tawernach. Gratulacje, daliście z siebie tyle, że dział RPG chyli wam czoła. Nie powiem, były pewne zgrzyty. Ale pęknięcia te na skórze fabuły wypełnialiście złotem słowa. To dzięki wam gracze mieli gdzie i co ważniejsze, kogo pytać i podejrzewać. Spisaliście się na medal.

Gracze - ostatni na liście ale nie mniej ważni. To dla was był ten event. To z myślą o was, o tym ile człowiek umie oszukiwać, kombinować i przede wszystkim, współpracować z innymi. Swoją role odegraliście dobrze. Czytało się was świetnie, a mimo, że wasze akcje nie przyniosły wam zwycięstwa, jestem dumny, że mogłem wam zaprezentować to wszystko.

Wszyscy popełniali jakieś błędy. Opiekunowie tworzyli fabularne dziury, podkopując się wzajemnie, wiedźmy czasami nie potrafiły się ukryć, zaś gracze nie byli w stanie dobrze wykorzystać wskazówki. Ale i to tylko ozdobiło całość kolejnymi wątkami. Być może wyniknie z tego jakaś nauka na przyszłość, kto wie?

 

Podziękowania należą się też Cahan - to ona była muzą Wzgórza Ognia. Nawet moje opisy wpierw musiały przejść przez jej czujne oko, by nabrały więcej polotu i mocy. To dzięki niej klimat mógł być tak ciężki i okrutny, jak to tylko możliwe. Bo czasami na końcu opowieści, bohater umiera.

 

Napawa mnie dumą fakt, że całość wyszła nam jak wyszła. Że znalazły się osoby chętne brać udział, osoby chcące dopomóc, odegrać swoją rolę. Stworzyliśmy wspólnie coś niezwykłego i być może niepowtarzalnego.

 

Jako Mistrz Gry powiem tyle - gracze mogli swoje przemyślenia wrzucać na forum. Ne tylko mogło by to dopomóc opiekunom którzy nie byli wiedźmami na podpowiedzenie czegoś, ale też dało by ciekawą fabularnie poczytankę dla wielu innych osób. Dodatkowo, mimo że wasze wybory były przemyślane, nikt nie zadał sobie trudu by zapytać, czemu po 2 paleniach z tytułu "kogo dacie, my spalimy, zero pytań" nagle padła sakramentalne "dlaczego?". Do tego niektóre wskazówki nie zostały dobrze wykorzystane, a inne wręcz zignorowane. Patrzenie na to z boku czasami gdzieś tam kłuło. Ale to wasza historia, mi pozostawało tylko pociągać za kolejne sznurki przeznaczenia. Idzie z tego nauka - nie zawsze wszystko jest tym, czym się na pierwszy rzut oka wydaje. A wiedza, niezależnie od tego jak drobna, potrafi pomóc w najmniej oczekiwanym momencie. Niech to będzie dla was lekcja, która wzbogaci waszą grę. A co do postaci odgrywanych - wspaniałe. Każda z nich, każdy z łowców był niezwykle ciekawym indywiduum.

Jako Mistrz Gry, z ponad 16 letnim doświadczeniem mówię wprost - dobra robota!

 

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się powtórzyć taki wyczyn. A do tego czasu sio do działu RPG - udowodniliście, że potraficie się rozkręcić, to czemu się powstrzymywać?

  • +1 5
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie będę się zbyt długo rozpisywać, napisze moje małe podsumowanie w paru słowach.

 

Dziękuje ekipie eventu z Cahan na czele, którzy dali nam tą fajną i sympatyczną przygodę. Była ona na tyle wciągająca, że zdołała zbliżyć do siebie użytkowników, przez co spędzamy trochę czasu już poza samą zabawą, czy forum, a chyba właśnie o to też chodzi w takich inicjatywach; żeby integrować ze sobą ludzi. Doszło nawet do tego, że szykuję się fanfick, który będzie opisywać wydarzenia z tego eventu, z perspektywy naszych postaci. Napiszemy to wspólnie. Poza samą grą również bardzo często się ze sobą konsultowaliśmy, przez co wspólnie ustalaliśmy, na kogo będziemy głosować. Dlatego też często oddawaliśmy głos wspólnie na jednego kuca, a czasem wręcz przeciwnie, jednak zawsze była to przemyślana decyzja z naszej strony. 

Liczę oczywiście na więcej takich przygód i mam nadzieje, że będą coraz lepsze.

 

Pozdrawiam!

 

 

  • +1 3
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcecie to pisać do konkursu, to nie piszcie razem.

 

Jeśli chcecie by było dobre, to też odradzam collaba - bo to zazwyczaj nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie jest na konkurs, tylko oddzielna inicjatywa, która wynikła jeszcze zanim zapowiedziano konkurs. A jak wyjdzie, to wyjdzie. :D

  • +1 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To, co? Wypadałoby coś napisać. Na początku chciałbym serdecznie podziękować za ten event organizatorom i współgraczom(jest takie słowo?:twilight4:). Było to na prawdę wspaniałe przeżycie przez które poznałem i pokochałem roleplaye. Świetne w tym evencie było to, że można było do niego dołączyć w każdym momencie i tak po dwóch tygodniach obserwacji postanowiłem zrobić eksperyment i napisać w tawernie. Pisało mi się na prawdę świetnie, mimo, że wcześniej nie miałem absolutnie żadnego doświadczenia w tego typu zabawach. Chciałbym z tego miejsca podziękować @MagiMemNon, @darkblodpony, @Stormy Mood oraz @Grento YTP za świetną rozgrywkę i doskonałą współpracę, oraz opiekunom z którymi miałem przyjemność pisać w szczególności @Starlight Sparkle za skrócenie imprezy przez co Vocal nie musiał ściągać pijanych przyjaciół do domów. Fakt, byłem tylko w kilku tawernach jednak pisanie w nich to była czysta przyjemność. Wyśmienicie mi się pod koniec shipowało ocka ze Starlight xd

Liczę na to, że w przyszłości również będą organizowane tego typu eventy, oczywiście nie koniecznie polegające na paleniu kucyków:aj5:.

Co by tu jeszcze dopisać...

Wydarzenie, zmotywowało mnie do dokończenia prac nad ockiem z czego jestem bardzo zadowolony, oraz pozwoliło poznać nowych ludzi z którymi jeszcze na pewno coś jeszcze zrobimy na tym forum.

Fanfic się pisze i jak konkurs wystartuje, to na pewno wezmę udział. Chyba, że już wystartował, a ja jestem po prostu ślepy i go nie zauważyłem.

 

No... To chyba wszystko. Jeszcze raz gratuluję organizatorom świetnego pomysłu i czekam na więcej.

Edytowano przez Suchar
  • +1 3
  • Lubię to! 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Event się skończył, a ostatnie stosy dogasają. Czas na podsumowanie…

Na początek może coś o evencie.
Osobiście nie jestem, nie byłem i nie będę miłośnikiem palenia kucyków  na stosach i tym podobnych rzeczy :starcry: to jednak muszę powiedzieć, że praca, jaką włożyli MG w ten projekt, sprawiła, że naprawdę można było poczuć klimat.

Owszem kilka rzeczy można by poprawić, a kilka innych wręcz dodać, ale wyszło bardzo fajnie.

Jeśli zaś chodzi o grających.
Wiedźmy naprawdę się spisały. Odgrywały swoje role bardzo dobrze i nieraz mieszały naszej drużynie bohaterów tak, że do końca nie było pewne czy spalone osoby to wiedźmy, czy też nie.

Troszkę żałuję postaci @Anoax, gdyż jego wyeliminowano niemal z miejsca. Byłem ciekaw, jak sobie będzie radził.

Przyznam się, że osobiście nie trafiłem tylko jednej wiedźmy… 3 oczka na jedno pudło to i tak niezły wynik.

Opiekunowie.

Wasze tawerny były po prostu świetne.

Zabawa jaką mieliśmy, dyskutując o postępach naszych graczy... jeszcze długo pozostanie w mej pamięci.

Szczególnie chciałbym pogratulować @Moonlight za bardzo fajną i zabawną tawernę naszej Trixie. :trixie:

Druga tawerna która przypadła mi do gustu, to ta w której urzędował @Szonszczyk i jego tekst...
“ Przykro mi, ale kucoperków nie obsługujemy, ochrona! Proszę wynieść tego jegomościa z karczmy.” :starcute:

No i w końcu gracze.
Po pierwsze chciałbym podziękować wam za wzięcie udziału w evencie i zaangażowanie. To dzięki wam ten pomysł wypalił i dał wszystkim bardzo dużo zabawy.

Mam nadzieję, że bawiliście się równie dobrze, jak my i z chęcią weźmiecie udział w kolejnych eventach i tych mniejszych i tych większych… choć z tego, co czytam, to wam również się podobało.
Dziękuje również @Suchar i @MagiMemNon za miłe słowa. Bałem się, że tawerna panny Glimmer nie przypadnie wam do gustu, ale po ilości postów… 252 i waszych wypowiedziach ciesze się, że nie miałem racji i mogłem wam dać odrobinę dobrej zabawy.

Świetny pomysł z imprezą... Przyznam, że zaskoczyła mnie i się zastanawiałem jak to poprowadzić, ale widząc wasze teksty... stwierdziłem, że wywalę całą otoczkę fabularną i tym razem to wam pozwolę rozwinąć to, co się dzieje… wyszło świetnie.
Żałuje, że nie udało mi się dokończyć jednej rzeczy z Galionem i rozwinąć ciekawie zapowiadającego się wątku Vocala i Starlight. Pojawił się nieco za późno, a miał potencjał i zastanawiałem się czy nie zmieni to mojej koncepcji zakończenia. 


W każdym razie… jeszcze raz wielkie dzięki za miłe słowa o mojej tawernie i za natłuczenie 252 postów :starcute: świetna robota.

  • +1 2
  • Lubię to! 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Co do powyższych wypowiedzi łowców się zgodzę" :aj5:

 

Wreszcie zaczyna się weekend, więc mam czas żeby poodpisywać tam, gdzie chciałam coś napisać 

Pomysł eventu mi się podobał, a klimat według mnie został dobrze oddany. Na samym początku sądziłam że nie będę raczej uczestniczyć - studiuję, na serio brak mi czasu. Potem napisałam pierwszego posta, trochę pod wpływem impulsu i też raczej nie z zamiarem zostania na dłużej. Byłam ciekawa tawerny shadowbolts i fajnie na starcie wyszło że moją postać akurat tam skierowano :starcute: Przyjemnie też mi się pisało, wmawiając pani kapitan że Rainbow może nie żyć, mimo że właściwie nie było to powiedziane. 

Na początku Cindy też miała pozostać neutralna, tylko podsuwając pomysły wiedźm, aczkolwiek wyszło jak wyszło.

Trochę żałuję że Dash nie brała udziału w evencie, bo przedstawienia tej postaci też byłam ciekawa, aczkolwiek fajnie że przynajmniej w końcówce została wspomniana. 

 

Niestety było mnóstwo niedoróbek, wskazówki często były dla mnie dość nieczytelne. Możliwe też że doszukiwałam się wskazówek tam gdzie ich nie było. Czasem niektóre tawerny trochę mało aktywne, co burzyło czasoprzestrzeń akcji i trochę wytrącało mnie z rytmu pisania. Terminy moim zdaniem trochę zbyt napięte, w tygodniu praktycznie nie miałam czasu, :sadsmile: może poza tym ostatnim, gdzie było trochę wolnego na święta. No ale rozumiem, że wrzucenie czterech wiedźm na miesiąc czasu tego niestety wymagało.

No i godzina palenia przypadła akurat na moment kiedy musiałam przejść się z dworca kolejowego do mieszkania, co nie ułatwiało obecności xD Dziękuję że w ostatnim tygodniu przychyliliście się do prośby i zaczekaliście na mnie. 

 

Przez to co mniej więcej powyżej opisałam, gdzieś chyba przy ok połowie eventu przestałam mieć ochotę dalej grać i serio miałam zamiar wycofać z tego moją ockę. Przyczynił się do tego też trochę fakt, że któraś z wiedźm zabrała mi szansę na wskazówkę w tygodniu, gdzie miałam sporo do zrobienia i nie za dużo czasu na rozpisywanie się.

Na szczęście jednak trafiłam na łowców <3  Razem z @MagiMemNon, @Grento YTP, @Suchar i @darkblodpony udało nam się stworzyć cudowną grupę, za co wam serdecznie dziękuję :hug4: Pisząc kłótnię przy bodajże trzeciej (?) egzekucji śmiałam się cały wieczór. To na serio bardzo poprawiło mi humor :) 

A czy nikt nie zadał sobie trudu żeby rozgryźć dlaczego padło "ale"? Nie zgodzę się z tym, zastanawialiśmy się nad tym, Lyra wręcz była drugą podejrzaną. 

Ostatecznie jednak wtedy uznaliśmy że była wrabiana (a potem się okazało że to był błąd) :ppshrug:

Co do Spitfire, nie spodziewałam się że to ona będzie wiedźmą, wydawała mi się tak zupełnie normalnie i naturalnie odgrywana, więc z mojej prywatnej listy podejrzanych ją wyeliminowałam. 

 

Wracając jednak jeszcze do łowców, obserwowałam obserwowałam także inne prócz naszego małego mane5. I tak zauważyłam choćby Lonely Mare, która mimo krótkich postów i chyba niezbyt długiego uczestnictwa w evencie, mocno mnie zaciekawiła i czekałam na kolejne posty. Chętnie bym o niej więcej poczytała :interesting: 

Doktorek również przyjemnie zagrany, a co do Diany - nie wiem jak mogłam się nie domyślić że mogłaby być klonem Pinkie :TaTds: Ocka Accouu widziałam mało, a szkoda. 

Odegranie postaci Starlight moim zdaniem było świetne, choć też nasunęło mi mnóstwo różnych wniosków i "wskazówek" do pisanej w którymśtam momencie tabelki, które może niekoniecznie były zgodne z tym, co wskazówkami miało być xD 

Nadal jestem ciekawa o co chodziło z Kraśnymi kucykami. 

 

Podsumowując, powiem tak: niejedną postać roleplayowałam i na kilku forach grałam. Mam jednak mocne skłonności do porzucania postaci i zniechęcenia się do dalszego pisania, co i tym razem mnie nie ominęło. Ostatecznie jednak zostałam członkiem Grupy Łowców i to dało mi dużego kopniaka motywacji do pisania. Takim to sposobem, postać Cigarette Swing, bardzo mi się rozwinęła. A na początku była to jedna z jakiśtam drugoplanowych ocek z Houndsmoor (moja wymyślona wieś, kto wie ten wie). 

Cieszę się że mogłam wrócić na chwilę do roleplaya w takiej postaci, w jakiej pisać lubię  pisać:starcute:

 

Wyszło bardzo fajnie, spotkałam ludzi z którymi utrzymujemy kontakt i jak wspomniał Grento, nawet pisze się fanfik :) Collaby może i czasem mają tendencje do nie wychodzenia tak dobrze jak fiki pisane przez jedną osobę, ale chodzi przecież o to, by przy pisaniu dobrze się bawić, no nie? :X A ja z przyjemnością pomogę, w czymś takim.

 

Co do pomysłu konkursu na sequel, nie jestem pewna czy w ogóle uda mi się wziąć udział (tutaj ponownie niestety na drodze do spełnienia tego planu staje mi brak czasu), aczkolwiek mam fajny pomysł i może spróbuję.. Na razie jednak staram się stworzyć tekst na inny konkurs, ciekawe czy w ogóle uda mi się chociaż z tym zdążyć :usure:

 

No.. to chyba tyle już, miałam napisać króciutkie podsumowanie, ale troszkę się przedłużyło xD

 

  • +1 3
  • Lubię to! 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Stormy Mood napisał:

Nadal jestem ciekawa o co chodziło z Kraśnymi kucykami. 

Zandi lubi Stalin Glimmer, zaczął ją odgrywać, to było dziwne, wiec dorobiłam wątek z alkoholem, proszkami na uspokojenie i książką kolekcjonerską do RPG. Tam naprawdę nie było nic innego.

 

8 minut temu, Stormy Mood napisał:

Niestety było mnóstwo niedoróbek, wskazówki często były dla mnie dość nieczytelne.

Wskazówki miały wymagać dość intensywnego kojarzenia faktów. Czasami były to wskazówki wykluczające winę lub naprowadzające na pewne tropy. Chętnie posłucham też o innych niedoróbkach.

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej bym chciała pogratulować GMom, mimo braku wolnego czasu zrobili wszystko by event się udał. Jeśli jeden z NPCów coś pokręcił, przekręcił to zrobili wszystko by to odkręcić. Wymyślali na bieżąco by wpasować się w to, co robili gracze. 

Graczom także chcę pogratulować, bo robotę mieli niełatwą. Musieli znaleźć trochę wolnego czasu i wpasować się by móc znaleźć odpowiednie wskazówki. Niektórzy z początku robili bardzo wiele błędów językowych, na co musiałam reagować, ale potem ogromnie cieszyłam się, że coraz bardziej staraliście się pisać poprawnie. Fajnie się was czytało. Każda postać miała swoją osobowość i chyba to najbardziej mi się podobało.

 

Jednak ciekawi mnie jedna rzecz. Czy Łowcy nie brali pod uwagę ogierów, dlatego, że było mówione wiedźma? :sunburst2:

Miałam wrażenie, że tym Sunburstem mogłabym robić co chcę, a i tak nikt by mnie nie podejrzewał. xD

  • +1 3
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

najlepsze jest to ze osobą która przekonała ludzi żeby na mnie zagłosować samą przyznała że na mnie jest najmniej dowodów. GG EZ. Nawet nie miałem czasu się obronić. Co najśmieszniejsze osoba która mi to przyznała napisała mi tekst do tawerny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sumie tak teraz mi się przypomniało...

Wiecie co mnie urzekło jeszcze? Jest to event z MLP, a gracze dzięki temu znaleźli przyjaciół. Friendship is magic, itp, itd. Urocze.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok.. Nie będzie po kolei, ale czuję potrzebę odpowiedzenia na to

 

Co do znalezienia przyjaciół to fajnie wyszło xD i hmm... zdaje się equestriańska magia działa też u nas, czy coś

 

@Anoax, owszem, tak powiedziałam. Ale nie wiem czemu zwróciłeś uwagę tylko na część tego o czym gadaliśmy. Wyjaśniając ogólnie, bo zostało to ogólnie tutaj poruszone więc ktoś w sumie może być ciekaw: w ostatecznym rozrachunku faktycznie, na Fluttershy było najmniej dowodów. Jednak na ten moment kiedy głosowaliśmy, była niestety najbardziej obciążona.. Potem okazało się że nie wszystko to co nam się wydawało było prawdziwe i część tych "dowodów" nie była do końca zgodna z prawdą, jak choćby to że pióro należało do Rainbow. 

No ale niestety.. Czasu było mało, postaci co do których były jakieś podejrzenia chyba też. Nasunęła się fajna teoria, według której żywioły miałyby się łączyć z przedmiotami leżącymi na przeciw nich w kręgu, co wydawało się logiczne, a Fluttershy najbardziej się w to wpasowywała, jako pegaz (od żywiołu powietrza) i postać kontaktująca się ze zwierzątkami (no tu nie tłumaczę). Była najbardziej prawdopodobną i dlatego na nią głosowaliśmy, w tym i ja. 

 

@Cahan, powyższe co napisałam o Flutter wiąże się właśnie z jedną z tych niedoróbek o których mówiłam. Na każdą wiedźmę mieliśmy tydzień, co i tak było dosyć napiętym harmonogramem. Każdą.. Prócz tej pierwszej. Event miał zacząć się 9, praktycznie zaczął się 10. (Sprawdziłam specjalnie żeby się nie pomylić) I może dwa dni (licząc od poniedziałku) to nie dużo, ale moim zdaniem jednak biorąc pod uwagę że pełny czas byłby siedmioma... To jednak robią różnicę. Do tego dochodzi fakt, że na początku zawsze jest trochę zamieszania. Nie weszłam w event od razu, ale dopiero w piątek, co dodatkowo skróciło mi czas. Osobiście na przykład trudno mi się było połapać gdzie jest jaka tawerna, na początku nie zauważyłam tabelki na forum na stronie głównej, a nie było o niej informacji w poście rozpoczynającym wzgórze. W widoku z telefonu tego spisu linków w ogóle nie mam. Podejrzewam, zarówno na podstawie tego kto jak i ile pisał jak i rozmów z innymi Łowcami że nie tylko ja miałam lekki kłopot w odnalezieniu się, no ale nie będę tu mówić za nikogo. To moja opinia.

Wracając jednak do pytania dlaczego w pierwszym paleniu przydałoby się więcej czasu.. no cóż, każdym z następnych tygodni mieliśmy już jakieś wskazówki z poprzednich, a na samym początku startowaliśmy z najmniejszą wiedzą i najmniejszym czasem na zbadanie tego. 

Jak widać też odbiło się to i na spalonej postaci.. Choć jeśli nie Anoax, spłonął by kto inny, komu też byłoby pewnie teraz przykro :c

 

Co do Starlight... No tak, to wiele tłumaczy xD Niestety właśnie te Kraśne kucyki zinterpretowałam jako silną wskazówkę, jak widać teraz, błędnie. Aczkolwiek doceniam za wymyślenie motywu gry planszowej, ciekawie się to śledziło. 

 

No i wcześniej oczywiście zapomniałam tego dopisać pomiędzy wszystkim co chciałam zawrzeć w poście, aczkolwiek obserwowałam też rozwój pisania postacią Zecory i bardzo duży plus za to. Poruszenie tego jak takie egzekucje wpływają na psychologię tej postaci (<- i to też się tyczy Luny) było moim zdaniem bardzo dobrym posunięciem i podniosło prowadzenie eventu o lvl wyżej. Jedyne co, to zrobiło mi się bardzo przykro w momencie czytania post po manifestacji przyjaźni na wzgórzu, kiedy wszyscy się tam zeszli i stanęli ramię w ramię obok siebie, pokazując że mimo tego wszystkiego właśnie udało im się stworzyć przyjaźń... A zostało to podsumowane krótkim "Przyjaźń umarła w płomieniach jeszcze przed Księżniczką Przyjaźni." 

 

Uffh znowu to wyjdzie za długie, więc na razie co do Zecory tyle, bo jeszcze chcę napisać coś o tych ogierach w evencie xD 

5 godzin temu, PervKapitan napisał:

Jednak ciekawi mnie jedna rzecz. Czy Łowcy nie brali pod uwagę ogierów, dlatego, że było mówione wiedźma?

Otóż nie do końca to tak było, aczkolwiek nie dziwię ci się xD No ale ogierów w evencie (i w sumie w mlp chyba też) było tak trochę mniej, więc siłą rzeczy więcej uwagi poświęcone zostało klaczom. Aczkolwiek jeśli dobrze pamiętam, przez chwilę podejrzenie było chyba rzucane i na płeć męską. A co do Sunbursta, to była tawerna w której przyjemnie mi się pisało podczas grania w planszówkę. Taka spokojniutka, miła w tworzeniu fabułka. No i liczyłam na to że jednak znajdzie Cindy przy tej flaszce w nocy..

 

Pewnie znowu przegapiłam coś, o czym chciałabym napisać.. 

  • +1 4
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie za bardzo mam co podsumowywać ponieważ moja tawerna nie należała do najpopularniejszych :v  Muszę przyznać, że świetnie się bawiłem, ale mam jednak mieszane uczucia. Zastanawiam się, czy nie powinienem dawać więcej wskazówek dla graczy. Z drugiej jednak strony nie chciałem "wyłożyć Lyry na tacy". No cóż, nie mnie oceniać.

W tym miejscu chciałbym podziękować trzem osobom:

 

@Cahan @Zegarmistrz - za stworzenie i "ogarnięcie " świetnej historii. 

@darkblodpony - za czynny, regularny udział :YEtmX:

 

W pewnym momencie pomyślałem, że darkblodpony (Rubby) wpadł na absolutnie genialny pomysł - upiec ciasto u Lyry i poczekać aż zbyt wcześnie zarośnie pleśnią. Byłby to niezbity dowód na winę Lyry. Na szczęście(?) tak się nie stało. Dodam też, że spełnił się najbardziej niekorzystny dla mnie scenariusz. Już tłumaczę dlaczego. Miałem w głowie "scenariusz" na epilog, w którym Lyra ginie jako pierwsza, druga lub trzecia. Załamana Bon Bon wraca do miasta i dowiaduje się o śmierci Lyry. Nie może uwierzyć w jej winę dlatego postanawia znaleźć wiedźmę "swoim sposobem". Po ogłoszeniu wyników wróciłaby do Ponyville z niczym. W tym co zostało z tawerny (spalona) znalazłaby przez przypadek dowody na winę Lyry. No cóż... Nie można mieć wszystkiego. 

 

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×