Moim zdaniem Twilight jest silniejsza od przeciętnego jednorożca, dlatego przez pierwsze sezony wydawała się być potężna. Nie ma też jakichś supermocy jak inne alikorny - Elementy Harmonii to tylko artefakty. Ale w starciu z resztą księżniczek pewnie nie miałaby szans - Cadance zrobiłaby jej szybki romans z pralką, Celestia przysmażyła zad i zesłała do łagru, zaś Luna zapewniła bezsenność. W walce na lasery z rogu możliwe, że pokonałaby Kredens, jednak pewne sceny świadczą o tym, że ta jednak lepiej używa magii.
Jednak najwięcej pokazuje tu finał 5 sezonu - alikorn pokonany przez jednorożca. Wykształcona pupilka Celestii zbiera wciry od komunistki ze wsi. No wstyd trochę i widać, że Starlight Glimmer jest o niebo lepszą magiczką. Nawet nie ustępuje, a wręcz przerasta Twilight siłą. Ale w tym samym odcinku stało się coś jeszcze, w rzeczywistości Nightmare Moon. Twilight nie umiała poradzić sobie z timberwolfami, a tymczasem brzydsza siostra Solarnej Dobrodziejki rozwalała je bez najmniejszego wysiłku.
W sumie to Twilight zna głównie mało przydatne czary, a tego co umie nie potrafi wykorzystać w praktyce. Czy ona nie widzi, że strzelanie laserem z rogu tak jakby nie działa?
A co do ogólnej siły alikornów... Nie wiemy jak potężna jest Chrysalis, ale pewnie bardzo. Jednak zdecydowanie na tle innych poników alikorny takie jak królewskie siostry, Cadance czy nawet Flurry Heart są wręcz bogami.