Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Artem

Odcinek 15: Twilight Time

Odcinek 15: Twilight Time  

69 members have voted

  1. 1. Jak bardzo podobał Ci się odcinek?

    • Najgorszy...
      0
    • 2
      1
    • 3
      0
    • 4
      2
    • 5
      7
    • 6
      8
    • 7
      12
    • 8
      10
    • 9
      11
    • 10 <3
      18


Recommended Posts

To już 15 odcinek kucyków! Sezon szybko przemija, ale wszyscy wciąż świetnie się bawimy, prawda? ; )

Czekam na opinie!

 

W ogóle ciekawy temat na odcinek, taki odmienny : D Twilight w końcu jest w centrum uwagi ;P Sweetie Belle's voice cracks <3 "I know exactly how to handle this"

Spike na końcu był the best :ming:

10/10

 

Twilight, gdzie Twe maniery? :D

559029__safe_twilight+sparkle_princess+t

 

What a mess!

large.jpeg

 

Tych DT i SS to nigdy nie lubiłem...

Bg9hPBeCEAA4MdH.png

 

Czyżby to "plany" tajemniczego pudełka?

559039__safe_apple+bloom_sweetie+belle_s

Edited by Dashek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny odcinek! Na styl pierwszego sezonu. Ogólnie to lubię wszystkie epizody z CMC. Spike mistrz i "I know exactly how to handle this".  :RAevk:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek bardzo slaby. Nie mam nic przeciwko epizodom z CMC, ale tym razem to byly straszne nudny. Bylo kilka fajnych smaczkow, ale glowna historia byla do bani. Ani zadny ciekawy moral, zadnej dobre akcji, zadnych smiesznych scen :(

 

Plusy:

+ wreśćie ktoś dostrzegł nowy status Twilight

+ "I know exactly how to handle this"

+ McDonald w ponyville... btw z czego sa te hamburgery?:>

+ uwalony pysk Twi podczas zarcia

+ pojawienie sie Pipsquicka

+ brak Rainbow Dash

+ plany tajemniczego pudla, naprawde genialny smaczek dla widzow

 

Minusy:

- zadnego wiekszego zwrotu akcji

- glowna historia odcinka jest strasznie nudna

- cos malo humoru

- nawet piosenki nie bylo

- Spike jako wieczne popychadlo

 

Ocena 6/10

 

Cóż jednak sezon 4 może przegrac z drugim. Mam nadzieje ze w przyszlosci juz do konca sezonu nie trafi sie tak slaby odcinek.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak: odcinek jak dla mnie był przeciętny. Może nie był jakiś wyjątkowy, ale CMC dali mi parę powodów do śmiechu.

 

Na plus:

 

+ CMC zaczynają ponownie z talentami, Sweetie Belle zaczyna z magią

+ Twilight nie poddaje się presji i panuje nad emocjami

+ PIPSQUEAK!

+ jak Twilight jednym tekstem zgasiła Diamond Tiarę

 

Na minus:

 

- znów Diamond Tiara i jej zachowanie; ona chyba nigdy się nie nauczy. I teraz nagle dowiedziała się, że Twilight jest księżniczką...

 

 

Dla tych co będą narzekać na brak piosenek itp. parę uwag:

 

- następna piosenka będzie w odcinku z Apple Bloom (#17)

- nie naciskajcie na zdobywanie kluczy; i tak wiadomo, że Twilight swój dostanie ostatnia

- Spike wcale nie jest niewolnikiem. Właściwie ten moment z nachosami był zabawny

 

 

Jak dla mnie 7/10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek bardzo dobry, ale czegoś w nim brakowało, dlatego daje 8/10.

 

+ Zdecydowanym plusem odcinka było to, że wyjaśnił kilka kwestii związanych z "niewidzialnymi skrzydłami Twilight". Początkowo zaskoczyły mnie reakcje źrebaków z Ponyville, bo przecież powinny znać Twilight i wiedzieć gdzie mieszka. Najwyraźniej Ponyville nie jest tak małym miasteczkiem jak nam się do tej pory zdawało. Dodatkowo dzięki temu odcinkowi uświadomiłem sobie ważną rzecz. Mimo że Equestria pod wieloma względami jest na podobnym etapie rozwoju co ludzkość to zdaje się, że nie mają tam szybko dostępnych mas mediów, czyli tv, internetu i radia. Jedynie gazety. To najprawdopodobniej jest powodem nierozpoznawalności Twilight. Większość mieszkańców zapewne nawet nie wie jak ona wygląda. Smutne, ale prawdziwe.

+ Twilight jest po prostu sobą. Robi trochę przypału przy jedzeniu, ale za takie rzeczy ją kochamy, prawda? Nie mówiąc już o tym, że je jak super sajanin ... ach no tak, jest teraz alikornem. :rapidash2:

+ Miło ze strony Twilight, że poświęca swój czas dl CMC. W końcu wiemy jaką obsesję ma na punkcie terminów etc. Podoba mi się jej rola jako nauczycielki. Bardzo to do niej pasuje. Szczególnie, że wykazuje się lepszą logiką niż nauczyciele których znam - "Jeżeli ktoś się uczył to niech to udowodni".

Minusy:

- CMC. Kiedy one się w końcu naucza, że na opinię społeczną trzeba brać trzy poprawki? Jasne, nie należy olewać ludzi, ale one dają się wciągnąć w jakąś aferę tego typu już chyba setny raz.

Inne uwagi:

- Whooves zdradza Derpy? Hańba! :derp5:

- Spike ma mutację?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No w końcu odcinek o Seetie Bell a w następnym odcinku poświęconym tej postaci ma ponoć pojawić się Luna.

Ocena to jakieś 8/10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie odcinek z CMC, który mnie nie znudził. Cieszy mnie to, że SB nareszcie nauczyła się korzystać z magii i mam szczerą nadzieję, że nie zapomni tej umiejętności w następnych odcinkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek ciekawy jednak poruszył on dwie ważne sprawy pierwszą jest fakt i Sweetie nauczyła się w miarę korzystać z magi (i nigdy nie należy słuchać jej pomysłów) jednak ważniejszą sprawą jest Twi. Uważam iż ten odcinek powinien być już nawet 4 odcinkiem ponieważ poruszany był fakt iż Twi jest teraz księżniczką po prostu lubię odcinki w których widać iż podejście otoczenia (w tym przypadku dzieciaków) zmieniło się do Twi. 

Szczerze ile było odcinków gdzie ktokolwiek zwrócił uwagę że np. alicorn przechadza się ulicą  :ppshrug: no właśnie a ile było odcinków w których obeszło by się bez tytułu księżniczki (właściwie większe znaczenie ma że Twi posiada teraz skrzydła bo bardzo często ich używa w randomowych sytuacjach)

Samo CMC jak zwykle best trio pomysł z naukom mi się podobał i oczywiście musiały zupełnie przypadkowo wpakować się po uszy.

Jednak nie podobało mi się iż wszystkie dzieciaki "tańczyły" tak jak Tiara im "zagrała".

ogólnie daję 9/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachowanie Twilight przy jedzeniu. Najbardziej uczony kucyk w Ponyville i jednocześnie księżniczka a ma elementarne problemy z kulturą osobistą? Co twórcy chcieli przez to pokazać? Nie ważne kim jesteś, bądź sobą? Chyba jednak nie na tym powinno to polegać.

Jakoś odcinek nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo sympatyczny odcinek. Powrót do korzeni czyli zwykłego życia w Ponyville a nie jak ostatnio ciągłe kataklizmy i inne wydarzenia.

W końcu Sweetie Bell nauczyła się podstaw magii! Najwyższy czas. Teraz pytanie kiedy Scootaloo nauczy się latać, ale na to chyba jeszcze długo poczekamy.

Fajnie wykorzystali fakt bycia przez Twilight księżniczką do zbudowania ciekawego odcinka. Brakuje tylko piosenki (CMC fajnie zawsze wychodzą). Moja ocena: 9/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachowanie Twilight przy jedzeniu. Najbardziej uczony kucyk w Ponyville i jednocześnie księżniczka a ma elementarne problemy z kulturą osobistą? Co twórcy chcieli przez to pokazać?

Zauważ, że przez cały 4 sezon Twi rośnie. Rośnie = potrzebuje więcej energii. Sama przecież dziwi się, jak bardzo głodna była - zresztą widzimy, o ile więcej zjada Twilight od CMC razem wziętych. Piję do tego, że ludzie, gdy są naprawdę głodni, też często nie przejmują się, jak ich proces jedzenia wygląda dla osób postronnych.

Odcinek... Hm. Większość odcinków z CMC jest zwyczajnie irytująca, ten da się oglądać bez zgrzytania zębami, ale to raczej dlatego, że skupia się bardziej na Twi i stosunku otoczenia do niej, niż na samych CMC.

Właściwie dwie rzeczy są godne wymienienia w odcinku:

- Sweetie Belle chyba uczy się misternej sztuki manipulacji od samej mistrzyni Rarci, ale na razie kiepsko jej to wychodzi. :rainderp:

- Twi pomiatała Spajkiem, a tego nigdy za dużo w MLP.

- zombie ponies

W każdym razie, nie jest to żadne arcydzieło. Jeden ze słabszych odcinków w sezonie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odcinek całkiem fajny. Ale specjalnych rewelacji nie było. Ciekawostką jest że pierwszy odcinek 4 sezonu bez Rainbow Dash. W każdym razie najbardziej mi się podobało. Reakcja kwiatu na miksturę Apple Bloom, Twilight i jej maniery przy stole, Sweetie Belle w końcu uczy się magii i znaczkowa liga wpisuje się do pamiętnika. Minusów większych nie zauważyłem.

Ogólnie jak dla mnie 7/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moment, to Twilight jest księżniczką? A tak... kto by o tym pamiętał skoro mieszka w drzewie :rainderp:
Wiem, że Hasbro chciało jakoś w miarę sensownie kontynuować serial z Mane6, ale małolaty zachowujące się tak jakby były zombie? Dla mnie to nie w stylu MLP. Każdy może do niej iść, w końcu zarządza biblioteką, a te zachowują się jakby ich z kopyt zwaliło. Serio?

I jeszcze jedno:

TWILIGHT TIME! TWILIGHT TIME! TWILIGHT TIME!

Simpsons-Angry-Mob.png



Podsumowując... 2/10.

 

Aha i jeszcze jedno. Szkoda, że odcinek nie nawiązywał do Twilight Zone  :crazytwi3:

Share this post


Link to post
Share on other sites


Moment, to Twilight jest księżniczką? A tak... kto by o tym pamiętał skoro mieszka w drzewie
Wiem, że Hasbro chciało jakoś w miarę sensownie kontynuować serial z Mane6, ale małolaty zachowujące się tak jakby były zombie? Dla mnie to nie w stylu MLP. Każdy może do niej iść, w końcu zarządza biblioteką, a te zachowują się jakby ich z kopyt zwaliło. Serio?

 

I to jest zdecydowanie największy problem tego odcinka. Twilight była soczyście olewana przez cały sezon, a teraz nagle bam, każdy chce mieć z nią fotkę, autograf i kosmyk włosów z ogona.

 

Sam odcinek... z jednej strony jakoś się dłużył, trochę nudnawy, nawet nie wyłapałem jakieś większej ilości aluzji czy odwołań... Z drugiej jednak był to typowy (nawet jeśli nieco nielogiczny) slice of life! Żadnych potworów z mackami, uber-zaklęć czy teorii spiskowych, nawet Pinkie się zachowała zdumiewająco normalnie. I pod tym względem mi się podobał.

 

"I didn't see you around here in like... forever and a half" - och, Pinkie, czy ty zawsze musisz kraść cały odcinek jednym zdaniem? :pinkiehappy:

 

A, no i mamy plany magicznej skrzynki. Czekam na te 3-godzinne analizy  :v

Share this post


Link to post
Share on other sites


- następna piosenka będzie w odcinku z Apple Bloom (#17)

 

Co jest ciekawe, bo według tego, co dowiedziałem się z internetów, kolejna piosenka ma być dopiero w 21 odcinku: https://twitter.com/IRCkeekle/status/436645875297697792

 

No ale, zobaczymy jak to będzie xd

 


Zauważ, że przez cały 4 sezon Twi rośnie. Rośnie = potrzebuje więcej energii. Sama przecież dziwi się, jak bardzo głodna była - zresztą widzimy, o ile więcej zjada Twilight od CMC razem wziętych. Piję do tego, że ludzie, gdy są naprawdę głodni, też często nie przejmują się, jak ich proces jedzenia wygląda dla osób postronnych.

 

No i tyle w temacie głodu Twalot.

 


I to jest zdecydowanie największy problem tego odcinka. Twilight była soczyście olewana przez cały sezon, a teraz nagle bam, każdy chce mieć z nią fotkę, autograf i kosmyk włosów z ogona.

 

Nom. Dziwne to takie, no i jeszcze tacy psychofani-zombie. Co do czego? W sumie, takie hue, dzieciaki nagle uświadomiły sobie, że w Ponyville mieszka księżniczka :rainderp:

 

 

Odcinek w sumie przyzwoity, ale słabszy od poprzednich. Na pewno na plus kanoniczny bar szybkiej obsługi i nachosy. CMC, które wyciągnęły jakieś nauki z lekcji od Twilight, zakończone udanym - w końcu! - używaniem magii przez Sweetie. Naprawdę, oby tylko o tym nie zapomnieli w kolejnych odcinkach, bo będę zły. Głód Twalot był taki... uroczy xd Zaskakujący spryt CMC na końcu odcinka. Serio uwierzyłem, że nic się nie nauczyły, a tu proszę - zrobiły to tylko, by zniechęcić resztę :P

 

Ciekawie było też zobaczyć schemat budowy skrzynki. Dobrze, że twórcy wciąż o tym wątku pamiętają.

 

Na minus oczywiście Diamond Tiara i Silver Spoon. Te dwie małe wredoty są wciąż takie same, no i czemu mają aż taki posłuch u innych? Bo kasa? :v No ok, chatę ma niezłą. Bo znaczek? W ogóle, co on oznacza? DT umie tworzyć tiary? :rainderp:

 

Pinkacz zostanie zapamiętana, mimo że miała tylko małe cameo - also, nie wiedziałem, że przebywa w takich miejscach xd

 

W sumie... odcinek tak na 6/10. Miał swoje momenty, ale miał też słabe fragmenty, plus DT & SS.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy tylko mnie zdziwiło to, jak Apple Bloom powiedziała do jabłka "stań się drzewem" będąc w bibliotece wewnątrz drzewa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie nie. W końcu w bibliotece, która jest rosnącym drzewem - wydmuszką, znajdują się książki zrobione z drzewa... 

Share this post


Link to post
Share on other sites


Zachowanie Twilight przy jedzeniu. Najbardziej uczony kucyk w Ponyville i jednocześnie księżniczka a ma elementarne problemy z kulturą osobistą? Co twórcy chcieli przez to pokazać? Nie ważne kim jesteś, bądź sobą? Chyba jednak nie na tym powinno to polegać.
Jakoś odcinek nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia.

 

Chcieli pokazać, że to zwykły człowiek... znaczy kucyk :D To że ma nowy status, to nagle ma się zamienić w idealnie.... nudną księżniczkę jak Celestia? Nigdy nie lubie w żadnych filmach, komiksach, animacjach postaci które są chodzącymi ideałami, bądź tymi złymi do krwi i kości. Postacie są bardziej wiarygodne i ciekawsze jak są bardziej w "kolorach" niż w czerni i bieli.  Tak to wielka drama ze Twi została alicornem, a teraz jak się okazuje, że jest taka "normalna" jak zawsze, to wielkie narzekanie.

  • Upvote 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to wielka drama ze Twi została alicornem, a teraz jak się okazuje, że jest taka "normalna" jak zawsze, to wielkie narzekanie.

 

W sumie zgadzam się z tobą. Masz plusa.

 

Ocena odcinka:

 

Jest z pewnością słabszy od poprzednich, ale takie odcinki też są potrzebne aby uświadomić sobie jak dobre odcinki występowały wcześniej i jak serial może się zatracić. Teraz wiemy, że są lepsze odcinki, a ten jest jak dotąd najsłabszy.

 

 

Plusy:

+ Morał i się ta znaczkowa liga w końcu czegoś nauczyła.

+ Pinkie w końcu normalnie się zachowywała.

+ Odcinek obyczajowy.

+ To jest u nich coś w rodzaju Mc'Donalda?

+ Jak ta Twilight obżerała się tymi hamburgerami.

+ Twilight nie gwiazdorzyła, ani się nie puszyła.

+ W końcu wiemy gdzie mieszka Diamond Tiara.

+ Eksplodujący mus jabłkowy.

+ Wiemy, że Twilight pracuje nad opracowaniem otworzenia szkatułki. (Czytaj plan magic box).

+ Rozważanie problemu na temat "kumplowania się, bo jest znany i poważany, a nie ponieważ, bo lubię i szanuje.". Jak na przykład, kumpluje się z Davidem Cameronem, ponieważ jest sławny, bogaty, ma wpływy i też chce taki być oraz żeby inni mi usługiwali, a nie, że go lubię, szanuje, chce się od niego uczyć i rozwiązać konflikty, jak na przykład emigracja polaków na wyspy.

 

Mimo to (minusy):

- Nagle się wszyscy obudzili i przypomnieli sobie o "Księżniczce Twilight". Tyle czasu ma te skrzydła. Każdy mógł pójść do tego domo-drzewa ją odwiedzić, ale wszyscy przypomnieli sobie o niej dopiero jak Sweetie Belle powiedziała o "Princess Twilight Time", jak nie Manehattan, gdzie nikt jej nie obsłużył, to do tego Ponyville, którzy zachowali się tak jakby nigdy nie słyszeli o koronacji. A przecież 16 lutego była rocznica koronacji! Te kucyki, zwłaszcza źrebaki ze szkoły to jakieś idiotki/idioci. Tak durnego przebiegu wydarzeń dawno nie widziałem. Po roku dopiero stała się wielką gwiazdą, to tak jakby o abdykacji papieża dowiedzieliśmy się dopiero teraz 2014, a nie rok wcześniej w lutym 2013.

- Zombie Ponies.

- Głupota tych dzieci.

- Znaczkowa liga do tej pory nic nie mówiła o Twilight time, nie dość, że ćwiczą nowe umiejętności, to jeszcze żadnych znaczków.

- Dążenie Sweetie Belle do sławy.

- Diamond Tiara nagle stała się kumpelą.

- Znaczkowa liga zapomniała kim jest.

- Scootaloo chce naprawiać rowery, Sweetie Belle czarować, a Apple Bloom uprawiać alchemie, może to nic, ale w poprzednich odcinkach jak w "Konkursie talentów", widzieliśmy jakie naprawdę mają umiejętności. I to co do tej pory mogły zauważyć lub osiągnąć nijak się ma do swoich ambicji. Przykładowo Sweetie Belle mogłaby śpiewać, ale wybrała magię. Kiedy w poprzednich odcinkach używała magii? Chyba tylko wtedy jak jej róg się zajarzył. Nie chcę zgadywać skąd ten pomysł.

- I to wszystko wynikło z zazdrości. Gdyby się nie pochwaliły o Twilight Time, odcinek by nie istniał. Wyobrażacie sobie jakby Neo wziął niebieską pigułkę? To byłby bardzo nudny film.

 

Ogółem 7/10, ale przepłakane przez ten odcinek.

Edited by Dayan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok... A więc tak:

 

Odcinek poświęcony CMC. Nieźle, koniec końców od odcinka "Flight to the finish" nie widzieliśmy ich zbyt dużo. Po 10 odcinkach nieobecności te trzy klaczki wróciły w wielkim stylu.

Na początku odcinka widzimy jak Twilight uczy CMC nowych umiejętności. Twilight zaczyna zachowywać się jak prawdziwa mentorka i rozsądna nauczycielka - widać to szczególnie w końcówce epizodu. Coraz bardziej przypomina prawdziwą księżniczkę - nie tylko zachowaniem i charakterem, ale i pewnymi "słabościami"( scena w barze). Po za tym, wreszcie ktoś zaczął ją traktować jak na władczynie przystało.

CMC w tym odcinku ćwiczy swoje umiejętności - Scootaloo składanie rowerów, Apple Bloom ważenie mikstur, a Sweete Belle magie. Tak, po raz pierwszy w serialu( nie licząc odcinka "One Bad Apple") mały biały jednorożec naprawdę użył magii. Pod tym względem epizod już dokonał przełomu, a to dopiero początek...

Myślę, że głównymi  bohaterkami tego odcinka były wszystkie trzy klaczki. Podobnie jak w "Hearts and Hooves Day" żadna z nich raczej nie wysuwała się na przód. Nie można więc mówić, że któraś z nich była ważniejsza dla epizodu, a co za tym idzie odcinek nie skupiał się na jednej konkretnej postaci.

Niemałej rewolucji odcinek dokonał też w przedstawieniu Diamond Tiary. Jej snobizm w tym odcinku był widoczny i wyeksponowany jak nigdy dotąd np. sposób traktowania swojego lokaja, oraz zorganizowanie imprezy basenowej. Na dodatek zostało wreszcie pokazane jak mieszka Diamond Tiara, poza tym jest to chyba jedyny odcinek  z udziałem jej i Silver Spoon, w którym nie usłyszałem "Blank Flank", nie licząc chyba tylko "Ponyville Confidential".

Nawiązanie do tego odcinka nie jest przypadkowe, ponieważ pod względem schematu był bardzo podobny do tego: CMC zaczynają jakąś akcje, która początkowo przynosi zamierzony efekt, jednak potem obraca się przeciwko nim. Odcinek ogólnie przypominał klimatem i nastrojem sezony 1-2, co mnie oczywiście cieszy.

Oprócz tego bardzo spodobało mi się zwrócenie uwagi twórców na źrebaki - w tym odcinku nareszcie można było zauważyć, że jeden naprawdę różni się od drugiego, a nie, że są jedynie "przekolorowanymi" klonami. Poza tym wróciły postacie, o których istnieniu wielu zdążyło już pewnie zapomnieć np. Pipsqueak. Oczywiście, nie sposób nie wspomnieć również o bogactwie kucyków z tła.

 

Reasumując - odcinek świetny jeżeli chodzi o rozwój charakteru Twilight, a dla CMC wręcz przełomowy. Ten epizod pokazał nam, że postacie naprawdę rosną i rozwijają się, a nie stoją w miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekałem na kolejny odcinek CMC, ale niestety ten mnie nie urzekł. Jest to chyba jedyny odcinek do którego mam całkowicie neutralną ocenę. Plus - CMC, minus - nagle wszyscy (przynajmniej dzieciaki) zauważyli, że Twilight jest księżniczką :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...