Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Niemcy spojrzeli z surowym wyrazem twarzy

- Nie, zasady nie pozwalają nam jeść takich rzeczy na służbie. Sam Fuhrer tak kazał, a jego słowo jest rozkazem. - Odparł chłodno jeden z nich, protestowanie może się nieciekawe skończyć.

Napisano

- Tak, tak. Możesz już iść. - Odezwał się głos z głośników, najwyraźniej ktoś się dobrał do mikrofonu w gabinecie Kristiana. A to jest dość... samobójcze.

Napisano

Chłopiec wyszedł i oddalił się. Po przejściu kilku ulic skręcił w boczną uliczkę. Tam czekał na niego starszy mężczyzna.

- Zadanie wykonane, druhu drużynowy, okupant dostał czekoladę ze środkiem przeczyszczającym!

Napisano

( O.M.G, przeczyszczający?! Za mało toalet jest D: )

 

Żołnierze Waffen-SS z poważną miną obserwowali stado żołnierzy biegnących do toalet, cóż wygląda na to że tylko oni i komputerowe zabawki muszą zająć się pilnowaniem bazy.

Przed budynkiem chodziły dwa plutony SS, na wszelki wypadek.

Napisano

*Siedziba FOL*

*Tego dobrego FOL*

 

- To jak, panowie? - spytał wiceszef. - Jak tam transfer gotówki?

- Całkiem nieźle. Pieniądze są już w trakcie prania.

- Doskonale. Jakieś jeszcze pomysły na zaszkodzenie RFL?

- Na razie brak.

 

(Pomysły kupię, sprzedam, zamienię!)

Napisano (edytowany)

[Tomek, jak twoi demonstraci podniosą ręke na moich żołnierzy to w obroty idzie ostra amunicja.]

 

W bazie RFL przywieziono kolejne publiczne łazienki, są pierwszy raz tak potrzebne. Obok demonstracji ludzi jadą czołgi Type-99 razem z chińskimi "ochotnikami" by pilnować porządku, i nie dopuścić do jakiś akcji.

Edytowano przez Komputer
Napisano (edytowany)

Elizka Informejszyn:

- NIE WYZYWAMY SIĘ, KOMPUTERZE. DODATKOWA NIEDZIELA SŁUŻENIA GANDZI

 


twój plebs

 

Sam jesteś plebs. Nie ładnie tak.

Edytowano przez Elizabeth Eden
Napisano

[ Ale chodziło o demonstrantów :c, poza tym jaką może mieć inną opinię o nietypowych demonstrantach żołnierz przekonany o wyższości swej rasy. A to te z niedzielą to żart... prawda D:? Choć trzeba przyznać że ta sobota mija spokojnie... zbyt spokojnie.]

Napisano

[W sumie to demonstracja w absolutnej ciszy stoi w miejscu przed twoją przemyską siedzibą. No i zaczynają się ludziom nie podobać te czołgi i "ochotnicy". Tak informuję. Nie odpowiadam za zmarzniętych, lekko głodnych i niesamowicie wkurzonych Polaków i Ukraińców. Komputerze, miłego pokojówkowania.]

Napisano

(Komputerze, zrozum, ludzie to nie plebsy nie jesteśmy w czasach średniowiecza. A twój post wskazywał na to, że wywyższasz swoich żołnierzy. A tak na serio to jestem zmęczona i nie wiem co pisze. Nie ważne, jeden dodatkowy dzień w różowym stroju króliczka(Gandziu liczę na ciebie!) nic ci nie zrobi  :evilshy: )

Napisano (edytowany)

(Taa... nie mam czasu kilkadziesiąt listów do napisania na Rezydencję. Zapraszam to zobaczysz o co chodzi. Jeszcze teraz piszę po angielsku. Ale w poniedziałek już misja kontinju i rozmawiamy o sojuszach)

Edytowano przez Elizabeth Eden
Napisano (edytowany)

[Na pocieszenie dodam, że zawsze możesz iść ze mną demonstracja vs. wojsko. Ale tylko na mołotowy, kamienie, gazrurki, tulipany... I tym wesołym akcentem kończę Mój Mały Offtop®.]

Edytowano przez Po prostu Tomek
Napisano

( No to ja zacznę... )

 

Czołgi Type-99 zablokowały drogę dla demonstratów robiąc z siebie skuteczną barykadę, za nimi stali chińscy "ochotnicy". Jeden z wyższych wszedł na wieżę i przemówił przez mikrofon.

- Proszę opuścić teren prywatny, odmowa zostanie potraktowana siłą. RFL nie życzy sobie przebywania cywili na tym terenie. - Teraz chińczyk czekał na odpowiedź, ciekawe jak zareagują. Nie są tacy głupi aby odmówić... chyba.

Napisano

(Chwilę mnie nie ma, a tu takie rzeczy się dzieją! Ojej, niedziela z króliczkiem! Marzyłem!)

Grupka FOLowców przemknęła w cieniu, mijając nieświadomego niczego strażnika. Ich cel - magazyn RFL - był już niedaleko. Ciekawe, co jest w środku...

Ekipa podbiegła do drzwi. Jeden z nich zaczął piłować blokującą drzwi kłódkę i po chwili byli wewnątrz. Powłączali latarki.

Ich oczom ukazały się dwie ciężarówki i masa zaopatrzenia wszelakiego.

- Dobra, chłopaki, łapiemy jedno, psujemy drugie i zmywamy się! Sprzęt zaniesiemy naszym polskim majdanowcom, więc sto punktów dla tego, kto znajdzie granaty!

Napisano

Strażnik usłyszawsze jakieś dźwięki z magazynu, wezwał na wszelki wypadek wsparcie i zaczął zbliżać się do drzwi. Zapukał na wszelki wypadek i zaczął ostrożnie je otwierać.

- Halo! Kto tu jest?! - Zapytał lekko przerażony ostrożnie wchodząc.

Jedna z automatycznych wieżyczek strażniczych wycelowała w magazyn, walka z nią to samobójstwo. Każda stała przy wejściu do bazy i kluczowych punktach, jak magazyn.

Napisano

Nagły cios ogłuszył strażnika. Stojący na czatach FOLowiec przeszukał nieprzytomną ofiarę w poszukiwaniu pilota, ewentualnie czegoś, co służy wieżyczkom do odróżnienia swoich od obcych.

Napisano

Ciężka cisza poczęła się nieznośnie przeciągać, ludzie marzli, nawet mi lodowaty wiatr wciskał się pod kożuch. Rosjanie zostali w tym okamgnieniu zastąpieni przez... Chińczyków. Cofnąłem się o kilka kroków, bezwiednie osłaniając się zdobionym krzyżem. Mieli barykadę, i to nie byle jaką, bo sobie przed siedzibą RFL czołg ustawili. Tłum za moimi plecami zaszemrał niepokojąco. Widać groźba użycia siły nikomu się nie spodobała. Poleciały obelgi.

- A was tu kto zapraszał? Sejm? - poszło spod polskiej flagi.
- Na gestapo nas zabierzecie, czy od razu do Oświęcimia?
- Ticho! - zawołałem donośnie. Wolontariusze próbowali uspokajać.
- Na Ukrainę też wejdziecie? A może czerwoni to zrobią? - ozwał się głos mniejszości.
- Ticho!
 
Zaczynało się robić ciekawie. Ktoś mało zapobiegliwy wypchnął naprzód, do mnie, drugiego popa.
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
×
×
  • Utwórz nowe...