Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Skończcie z tym offtopem, bo tylko dajecie mi płonne nadzieje, że liczba uczestników zbliża się do wymaganej ilości :(


Dobra kończmy ten off-top

Święte słowa!

Edited by Łakomczuch

Share this post


Link to post
Share on other sites


Requiescam in pace

A co ja mam powiedzieć? Walczę z Zegarmistrzem, Z Zegarmistrzem!

 

Dobra kończmy ten off-top :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jedziemy

 

Imię: Spacetime Dancer

 

Opis:

 

Historia jego sięga samych początków wszechświata. Przed Eonami, zanim powstał czas nowo powstałe Istnienie toczyło walkę z pradawną Nicością. Początkowo ponosiło one straszliwe klęski. Całe wymiary znikały pochłonięte przez niebyt. W najczarniejszej chwili cały Byt obecny w czasoprzestrzeni skupił się w jednym punkcie aby ta bliskość zapewniła mu ochronę. Wola egzystencji, rzecz która narodziła się razem z bytem sprawiła, iż stworzyła wymiary zaczęły na siebie oddziaływać, aż wyłoniła się pierwsza rozumna istota. Była ona esencją Istnienia, jego obrońcą i heroldem. W zmaganiach poza czasem zatrzymała ona nicość i umożliwiła powstanie galaktyk, planet a w końcu życia. Jednakże wtedy przestała być potrzebna. Złączone wymiary rozdzieliły się już na zawsze rozrywając jego ciało na strzępy. Jednakże jego świadomość przetrwała. Krążyła bez celu przez wieki, aż natrafiła na zamieszkałe planety. Obserwując wzorce budowy ich mieszkańców odtworzyła swoje ciało. Jednakże dawne wspomnienia sprawiły iż efekt tego procesu nie był podobny do jakiejkolwiek istoty. Każdy atom jego ciała został pobrany z innego wymiaru, zachowując przy tym z nim więź. Początkowo Spacetime Dancerowi ( takie przybrał imię ) ciężko było posługiwać się tak zróżnicowanym ciałem, jednak z czasem odkrył jego zalety. Nauczył się rozszerzać działający na konkretny atom wymiar, tak by skorzystać z jego właściwości. Ze względu na niemalże nieskończoną liczbę wymiarów możliwe działania ograniczała jedynie jego pomysłowość. Po odkryciu tej możliwości zaczął poszukiwać miejsc gdzie mógł je wypróbować . A ostatnio znalazł kolejne...

 

 

Wygląd: Niemalże niemożliwy do określenia. Co do kształtu, polubił kształt kucyka, ale nie ogranicza się do niego.

 

Uwagi: 

- Spacetime dancer umie rozszerzyć działanie wymiaru nie tylko na dany obszar, ale też na własne ciało modyfikując je, i uodparniając na poczynania swoje bądź przeciwnika

- Umie też nakładać na siebie kilka wymiarów

Edited by Cień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co mi tam szkodzi, zapisuję się.

 

Imię: Harkon.

 

Płeć: Ogier.

 

Rasa: Krzyżówka Bat pony i Jednorożca.

 

Wygląd:

- Śnieżnobiała sierść i ogon i długa grzywa tego samego koloru.

- Oczy w kolorze szkarłatu kształtem charakterystyczne dla Bat pony.

- Para wampirzych kłów.

- Brak skrzydeł.

- Zakrzywiony, ostry czerwony róg.

- Kuc posiada charakterystyczną bliznę którą  jest znajdująca się na lewej stronie jego twarzy zaczynającą się od czoła przebiegająca przez oko kończąc się na brodzie cienka linia.

- Wysoki wzrost i atletyczna budowa ciała.

-  Kucyk nosi na swym torsie rdzawo szkarłatny pancerz wraz żelaznymi nagolennikami i spowijającą całe ciało szkarłatną zużytą w niektórych miejscach peleryną.   .

- CM: Ciemno czerwona plama wyglądem przypominająca rozbryźniętą na ścianie krew.

 

Biografia:

Harkon urodził się w uprzywilejowanej Canterlockiej rodzinie, jego Matka była wysoko postawioną Night Guard natomiast Ojciec powszechnie szanowanym i obdarzonym wysokim talentem magicznym jednorożcem, wydawało by się że Harkon miał przeznaczoną świetlana przyszłość która jednak utonęła w ciemnościach z powodu mroku który zalęgł się w jego rodzinie i przyjął w nim ostateczny kształt.

Mrokiem tym były ukrywane przed światłem dziennym cechy i zainteresowania jego rodziców.

Jego Matka w oczach wielu była wspaniałą strażniczką w pełni oddaną służbie Księżniczką Equestri i ochronie Canterlotu jednak pod tą zasłoną tak naprawdę była zimną i sadystyczną wojowniczką czerpiącą niemal perwersyjną przyjemność z walki i zadawania bólu, nie raz w wolny czas wyruszała nocą na „polowania” na różnorakie bestie i „bandytów” zadając wszystkim okrutną śmierć.

Ojciec natomiast w opinii publicznej choć wielce szanowany naprawdę sekrecie przeprowadzał eksperymenty w zakazanych arkanach magii, mając Harkona za ucznia często używając uprowadzonej przez niego z ulic biedoty a nawet czasem własnego syna w roli królików doświadczalnych.

Nie trudno więc się domyślić że Harkon w dzieciństwie nigdy nie zaznał ciepła a jednie ból zarówno od Matki która szkoląc go w walce srogo karała go z wszelkie pomyłki i Ojca będącego jego mentorem w sprawach magi nie raz zmuszającego go do popełnienia amoralnych rzeczy.

Jedynym powodem dla którego Harkon się nie złamał i przetrwał była jego własna ciemność odziedziczona przez jego rodziców która w nim przybrała o wiele bardziej złowieszczy kształt. Jego nieczułość, ambicja i wrodzony talent pozwoliły mu przeć nieprzerwanie naprzód w dziedzinach swych rodziców wprawiając ich zarówno w dumę i niepokój który okazał się w pełni trafny w wydarzeniu które w pełni przypieczętowało tor drogi Harkona a mianowicie spłonięcie domowej rezydencji na której zgliszczach po ugaszeniu ognia odnaleziona zwłoki Ogiera i Klaczy całkowicie osuszone z krwi.

 

( Choć jest kucem na zmianę będę go zmieniał w człowieka w zależności od rasy z jakiej pochodzi przeciwnik jeśli to nie problem ).

Edited by Rexumbra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny niemożliwie silny niepokonany przeciwnik? Takich uwielbiamy najbardziej, bowiem najłatwiej ich pokonać xD

To pierwsza moja postać do pojedynków, może trochę za bardzo poniosła mnie wyobraźnia :). Niemniej ja bym tak jej nie opisał- mam już pomysł jak używać opisanych przeze mnie umiejętności, i myślę że nie będą one za bardzo odbiegać od standardowych zaklęć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na liście brakuje użytkownika Razorhead (tuż przede mną).

 

Mój błąd, bardzo przepraszam. Już poprawione, Razorhead znalazł się na liście zapisów, we właściwym miejscu. ~ Hoffman

 

 

I używam tego jako pretekst, żeby podbić temat, coby lepiej widoczny był :v

Edited by Hoffman
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

   Pojmuję, że na liście zapisanych użytkownicy, których pseudonimy umieszczono w nawiasach będą walczyć jako wykreowane przez nich postacie. Chciałbym tylko zauważyć, że ja również zgłosiłem się do turnieju jako specjalnie do tego "utworzona" osoba (imieniem Magnus). Moja wina, że zapewne jakoś nie uwypukliłem tego w wiadomości, w której się zapisałem, niemniej jednak prosiłbym o naniesienie stosownej poprawki do listy w celu uniknięcia potencjalnych nieporozumień.

 

   Poza tym, miałbym też jedno pytanie, które aż wstyd mi trochę zadać, ale...

 

   W jaki sposób ustala się, który z uczestników rozpoczyna pojedynek (o ile się ustala; w przeciwnym wypadku: czy obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy")?

 

  PS(ed.): Z góry przepraszam za potencjalny "offtop".

Edited by Razorhead

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle są na to 2 sposoby.

1. PPP - "Potęga Pierwszego Posta" - jeśli odpiszesz jako pierwszy, masz 'górną" dłoń, bowiem możesz opisać jak się przygotowujesz na nadejście oponenta - warto to czasami wykorzystać.

2. PW - Ustalasz z przeciwnikiem poprzez PW który z was rozpocznie walkę. To dobra metoda na początek, bo unikniecie 2 postów, jeden po drugim opisujących jak to pojawiacie się na arenie i czekacie na siebie - jednocześnie xD

 

Nie jest wstydem pytać kolego, wstydem było by zgadywać kiedy możesz spytać ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to jeszcze ja się zapytam... Jeśli chodzi o już samą walkę, to ona jest na "śmierć i życie"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co mi wiadomo, regulamin wciąż obowiązuje, więc jeśli twój przeciwnik twardo nie zadeklaruje "Zabiłeś mnie", to nie wypada zabijać, bo to raczej dyskwalifikacja jest ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiem tak. W pojedynku nie można zabić przeciwnika bo to dyskwalifikacja. Walczycie między sobą i na końcu publiczność w ankiecie wybiera zwycięsce. Wygrany zdobywa laury i uznanie a przegrany po prostu odchodzi. Czyli nie jest na śmierć i życie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpiszcie mnie na listę... Zobaczę ile warta jest moja klawiatura i pomysły przy okazji... 

Co do postaci. To jest całkowita dowolność, z tego co rozumiem? Zaczynamy ją opisywać od momentu wejścia na arenę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...