Jump to content

Wyżal się.


Mellie
 Share

Recommended Posts

Lol, zamiast "wyżal się" przeczytałem "wal się". Żal.

 

No mniejsza, tak czy siak jestem tutaj, aby podzielić się z wami moją obserwacją, która rozbawiła mnie, a zarazem głęboko zmartwiła. Przegladajac różne rozmowy czatowe z udziałem Polaków, udało mi się sporządzić schemat polskiej rozmowy - nie dotyczy się to tylko rozmów czatowych. A zatem wygląda to tak - pozwolę posłurzyć się przykładem:

 

O. uważam, że koty są lepsze od psów, bo są milsze.

A. Ja natomiast uważam, że psy sa lepsze, bo wierniejsze.

[maksimum pięć postów dalej]

O. TY PIER@#!#!A KOMUNISTYCZNA POKRAKO WY**&!^&#!J NA KRYM!

A. ZANIM TAM DOJADE TO TAKA LEWICOWA K%^#A JAK TY ZDĄŻY DAĆ ŚLUB PARZE PEDAŁÓW I OP%#!&$!Ć GENDERYŚCIE.

 

Po raz kolejny przekonałem się o niesamowitym wprosć absurdzie polskiego społeczeństwa. Przykro mi to stwierdzić, ale mieszkamy w chorym kraju, w którym żyją chorzy ludzie, rządzeni przez chorych ludzi. A nie, przepraszam. Chorzy ludzie tylko udają, ze rządzą, a tak naprawdę państwem kieruje zgraja dewotek, komunistycznych reliktów i ludzi, którzy bez mrugniecia okiem zalegalizowali by związki kazirodcze - bo przecież postęp być musi.

 

Matko, ale mi ulżyło. Dzieki jeśli ktokolwiek przeczytał to do końca. 

Link to comment
Share on other sites

 

 

O. uważam, że koty są lepsze od psów, bo są milsze.

A. Ja natomiast uważam, że psy sa lepsze, bo wierniejsze.

[maksimum pięć postów dalej]

O. TY PIER@#!#!A KOMUNISTYCZNA POKRAKO WY**&!^&#!J NA KRYM!

A. ZANIM TAM DOJADE TO TAKA LEWICOWA K%^#A JAK TY ZDĄŻY DAĆ ŚLUB PARZE PEDAŁÓW I OP%#!&$!Ć GENDERYŚCIE.

 

 

 

Ja tam tylko widzę że w czasie rozmowy z mało ważnych tematów  przechodzą w dyskusje polityczne, oczywiście w Polskim stylu. (Kiedyś po prostu wyjmowano szable) 

Jestem dumny! :ming:

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio umarł mi dziadek. Bardzo to przeżywam, ale nikt, nawet moja przyjaciółka nie chce mi współczuć. Potrzebuje otuchy. Wszyscy weseli z życia nawet moja rodzina, a ja taka ponura.

.

Pamiętam jak mi zmarł dziadek. Pamiętam ten dzień, jakby miało to miejsce wczoraj mimo, iż stało się to dokładnie w przeddzień zakończenia roku szkolnego w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Nie jest to przyjemne uczucie, domyślam się, że byłaś z nim bardzo zżyta. 

Pewnie słyszałaś to już, ale odpowiedz sobie na pewne pytanie - czy Twój dziadek chciałby, byś teraz tak się załamywała? Wątpię w to. Tak samo jak mój na pewno by mi tego nie życzył. Tęsknota jest zrozumiała, kurczę, ja za swoim do dzisiaj tęsknię, ale nie pozwól na to, by to uczucie zaczęło rządzić Twoim życiem. Zobaczysz, że w końcu poczujesz się lepiej :hug3:

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam jak mi zmarł dziadek. Pamiętam ten dzień, jakby miało to miejsce wczoraj mimo, iż stało się to dokładnie w przeddzień zakończenia roku szkolnego w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Nie jest to przyjemne uczucie, domyślam się, że byłaś z nim bardzo zżyta. 

Pewnie słyszałaś to już, ale odpowiedz sobie na pewne pytanie - czy Twój dziadek chciałby, byś teraz tak się załamywała? Wątpię w to. Tak samo jak mój na pewno by mi tego nie życzył. Tęsknota jest zrozumiała, kurczę, ja za swoim do dzisiaj tęsknię, ale nie pozwól na to, by to uczucie zaczęło rządzić Twoim życiem. Zobaczysz, że w końcu poczujesz się lepiej :hug3:

Dziękuje za dodanie otuchy. Pomogłaś mi :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Kumpla naszło na (złe) wspomnienia z przeszłości, uważa je za dobre, pewnie dalej myśli że ja też i jeszcze w dodatku prawie o niektórych rzeczach zapomniałem, ale nagle musiał powspominać. Przestałem pisać już około 2tyg. z taką laską, a ona dalej cały czas wysyła smsy, co jest irytujące, bo ja wolę rozmawiać z kimś na żywo, a nie wysyłać setki smsów tygodniowo. Poza tym zupełnie nie jest w moim typie, to nawet jeden z tych typów co zupełnie nie lubię. Nie wiem jaką pracę sobie znaleźć, cały czas wydaje mi się że już mało czasu, a trza się wynosić z domu. Alkohol psuje ludzi. Myślenie psuje charakter. Jeszcze na dodatek mieszkam z chamem, który dba wyłącznie o siebie, ale czepia się wyłącznie innych. 

Link to comment
Share on other sites

Moi drodzy bracia i siostry...

Boli mnie serce z żalu i ze złości, nienawiści i konsternacji. Jest w moim życiu kobieta którą kocham. Oddam za nią życie jeśli przyjdzie potrzeba. Jest upośledzona, niepełnosprawna i ma sztuczne organy, jest strasznie strachliwa i inni nią gardzą. To nauczycielka. Nauczyła mnie i wielu moich "braci" czytać, pisać, śpiewać tak by każdy wiedział że to my a nie nikt inny. Uczyniła nas wyjątkowymi ale zjednoczonymi. A teraz? Dzieci które kiedyś uczyła plują na nią i zarabiają na niej, jak na kobiecie lekkich obyczajów. Przekupieni uczniowie wyswatali ją z Niemcem który doprowadza ją do jeszcze gorszego stanu. Zaraził ją wieloma chorobami i wykorzystuje.... Za to ma też patologicznego sąsiada, który cały czas jej grozi i zmusza do wielu rzeczy, a ona bezsilna za namową starych uczniów na wszystko się zgadza. A wszyscy inni nie dbają o to co się z nią stanie kiedy już nauczą się podstaw życia. 

Kiedyś wiem o tym, była silną kobietą, sprawiedliwą, która dbała o swoje dzieci bo kochała je jak matka. Dziś przez nacisk męża i uczniów przejmuje się bardziej dziećmi ludzi którzy kiedyś ją krzywdzili.
Boli mnie serce gdy widzę moją najukochańszą Polskę w takim stanie jak jest dzisiaj... 

Edited by Vortex
Link to comment
Share on other sites

1. Jestem ciągle Smutny , przygnębiony.

2. Nic nie umiem. Ciągle dostaje złe oceny co to pogarsza

3. Nie umiem się zmusić do uczenia.

4. Nawet gdy się uczę nie polepsza to mojej sytuacji

5. Moja psychika już wysiada

6. Jestem ciągle przezywany i "Bity" w szkole. Ja już tego nie wytrzymuje

7. Czuje się że jestem najgorszy

8. Nawet gdy się do czegoś zmuszę nie wyjdzie to

9. Ciągle trafiają mi się sytuacje które mnie pognębiają

10. Mam już dość życia

11. Mam myśli samobójcze chociaż przynajmniej wiem że ich nie wykonam

12. Mam już dosyć samego siebie i swojego otoczenia.

Link to comment
Share on other sites

1. Jestem ciągle Smutny , przygnębiony.

2. Nic nie umiem. Ciągle dostaje złe oceny co to pogarsza

3. Nie umiem się zmusić do uczenia.

4. Nawet gdy się uczę nie polepsza to mojej sytuacji

5. Moja psychika już wysiada

6. Jestem ciągle przezywany i "Bity" w szkole. Ja już tego nie wytrzymuje

7. Czuje się że jestem najgorszy

8. Nawet gdy się do czegoś zmuszę nie wyjdzie to

9. Ciągle trafiają mi się sytuacje które mnie pognębiają

10. Mam już dość życia

11. Mam myśli samobójcze chociaż przynajmniej wiem że ich nie wykonam

12. Mam już dosyć samego siebie i swojego otoczenia.

 

1. Nie martw się. Jutro będzie gorzej :)

2. Nic nie umienie to też umienie, bo trzeba umić nic nie umić xD

3. Znajdź powód, dla którego warto się uczyć. Dla przykładu lizak za 50gr. 

4. Uczysz się głupot. Odstaw podręczniki pisane po chińsku

5. Idzie to wyklepać

6. Kup replikę Desert Eeagle'a 50mm

7. Patrz wyżej. Jak pi... szczeli ślepakiem to poczujesz się lepiej. 

8. Przestań budować Gwiazdę Śmierdzi z ogryzków

9. Kogo by nie zdołowało wdepnięcie w "minę", pozostawioną przez "Azora"? :P

10. Pinokio też. Ile można marzyć o byciu prawdziwym chłopcem? (I uprawiać s... adzonki)

11. Posadź drzewko, sadzonkę i przywiąż do niej sznurek. Za naście lat - o ile ci się nie znudzi - odniesiesz sukces. 

12. Wyjedź na wieś, wyjdź z siebie i stań obok...

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

1. Jestem ciągle Smutny , przygnębiony.

2. Nic nie umiem. Ciągle dostaje złe oceny co to pogarsza

3. Nie umiem się zmusić do uczenia.

4. Nawet gdy się uczę nie polepsza to mojej sytuacji

5. Moja psychika już wysiada

6. Jestem ciągle przezywany i "Bity" w szkole. Ja już tego nie wytrzymuje

7. Czuje się że jestem najgorszy

8. Nawet gdy się do czegoś zmuszę nie wyjdzie to

9. Ciągle trafiają mi się sytuacje które mnie pognębiają

10. Mam już dość życia

11. Mam myśli samobójcze chociaż przynajmniej wiem że ich nie wykonam

12. Mam już dosyć samego siebie i swojego otoczenia.

1. Ja też, co z tego? Wystarczy chcieć nie być smutnym i puff, działa jak natura chciała. DJ, informatyk i wyprecyzowany specjalista od pokazów laserowych? Zacznij robić coś więcej w tym kierunku, skoro to twoje zainteresowania to pewnie sprawią Ci chociaż troszkę szczęścia ^ ^

2. Ja też, co z tego? ;-; Jestem w drugiej klasie TECHNIKUM i nie zdałem poprawki z matematyki, dlatego jestem na warunkowym. (Zdałem do następnej klasy, ale ledwo ;c)

Oceny nie mówią wszystkiego i nie można się nimi zbytnio przejmować. No chyba że zależy Ci na jakimś konkretnym kierunku w który się chcesz udać, w takim razie całkiem łatwo się wziąć w garść i wycisnąć lepsze oceny (Lel, masz 14 lat .-.)

3. Ja też, co z tego? Do uczenia lepiej się nie zmuszać, chyba że to ostateczność, trzeba sobie w móżdżku poukładać że WSZYSCY się uczą i że ty też musisz (A przynajmniej jeśli chcesz coś osiągnąć, bo wymarzony informatyk może ustąpić miejsce mniej wymarzonemu podawaczowi Hamburgerów w Maku)

4. Nie wciskaj kitu, musiałbyś się uczyć czegoś innego, nie być skupionym podczas uczenia się albo masz jakieś opóźnienie mózgowe.

5. Sam sobie to robisz, patrząc na punkt 7 i 10. Użalanie się nad sobą na pewno nie pomoże.

6. A można wiedzieć z jakiego powodu? No, jakiś zawsze jest, chyba że dręczący to kretyni, a to tylko ułatwia sytuację. Idioci mają to do siebie że jest ich bardzo dużo, ale i bardzo łatwo się ich pozbyć (Przynajmniej według własnego mniemania) Wysil troszkę szare komórki, wszystko da się rozwiązać bez użycia siły fizycznej.

7. Niezbyt ciekawe myślenie, nie wiem kto Ci je wpoił, ale jeśli ty sam, to uważaj, jak będziesz tak za długo myślał to stanie się prawdą D: 

8. Nie słuchaj Triste, Gwiazda Śmierci z ogryzków na pewno będzie fajnie wyglądała na półce obok storczyka brunatnego 

9. A może to ty sam się pognębiasz? D:

10. To dość śmiałe stwierdzenie jak na 14-latka ;-;

11. Pieniądze za które miałbyś kupić sznurek albo pistolet z nabojami na niedźwiedzie przeznacz na sprzęt do tych twoich lejzerów.

12. No z tym otoczeniem to się zgodzę, współczynnik idiotów i idiotów idiotów bojących się odezwać i popierających idiotów bo się boją idiotów może być przytłaczający. Ja sam nie nawiązuję żadnych kontaktów w moim otoczeniu, wmawiam sobie niektóre rzeczy i póki co działa ^ ^ Dość samego siebie? A w czym niby jesteś gorszy od innych? Nauka to tylko kwestia lenistwa, nękanie w szkole to kwestia kretynizmów innych osób. A co do punktu ósmego, moim zdaniem to przez Twoje podejście, powinieneś uwierzyć w siebie na krótszy bądź dłuższy czas, naprawdę, wtedy wszystko jest fajniejsze ^^

P.S. Doceń to, zmarnowałem 30 min poranka żeby to napisać >:I

Edited by Kruczek
  • Upvote 9
Link to comment
Share on other sites

Heh...zapomniałem o tym temacie, akurat jest mi potrzebny...niestety, ok zaczynajmy maraton:

 

Zacznijmy od tego że jestem beznadziejny, nic mi nie wychodzi, oceny mam kiepskie, jestem zerem, bankrutem życiowym. Jestem aspołeczny, irytujący, brzydki, głupi, nerwowy, cały czas gadam o rzeczach które nikogo nie interesują, męczę się wchodząc po schodach, wszyscy robią wszystko lepiej o de mnie, pewnie nikt mnie nie lubi, nie potrafię działać samodzielnie, idealną dziewczynę poznałem w wieku w którym nie chce na razie mieć dziewczyny (bo to nie ma sensu), nie mam żadnych możliwości na lepszą przyszłość, hańbię moją rodzinę, jestem dziecinny, czasem walę parę minut głową o ścianę, sądzę że WSZYSTKIM by się żyło lepiej na świecie be ze mnie (szczególnie moim rodzicom) i jestem idiotą.

Link to comment
Share on other sites

Heh...zapomniałem o tym temacie, akurat jest mi potrzebny...niestety, ok zaczynajmy maraton:

Zacznijmy od tego że jestem beznadziejny, nic mi nie wychodzi, oceny mam kiepskie, jestem zerem, bankrutem życiowym. Jestem aspołeczny, irytujący, brzydki, głupi, nerwowy, cały czas gadam o rzeczach które nikogo nie interesują, męczę się wchodząc po schodach, wszyscy robią wszystko lepiej o de mnie, pewnie nikt mnie nie lubi, nie potrafię działać samodzielnie, idealną dziewczynę poznałem w wieku w którym nie chce na razie mieć dziewczyny (bo to nie ma sensu), nie mam żadnych możliwości na lepszą przyszłość, hańbię moją rodzinę, jestem dziecinny, czasem walę parę minut głową o ścianę, sądzę że WSZYSTKIM by się żyło lepiej na świecie be ze mnie (szczególnie moim rodzicom) i jestem idiotą.

Kurczę, co Wy wszyscy macie jakąś zbiorową depresję? Jestem pewien, że conajmniej połowa z tego co piszecie jest fikcją. To są jedynie wyobrażenia. Jesteś bankrutem życiowym, a co właściwie ma oznaczać? Jesteś młody, uczysz się. W tym wieku nie wszystko jest idealne, dopiero poznajesz życie zarówno od dobrej i złej strony. Zobaczysz, że za kilka lat spojrzysz na wszystko zupełnie inaczej.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Chcecie wiedzieć co to znaczy mieć przerąbaną sytuację w szkole :MJTQO:?

Po 2 kolokwia każdego dnia. Dużo materiału. Zaczynasz ok. 10 rano, kończysz o 19. Idziesz spać najwcześniej o drugiej w nocy. Już nie możesz się uczyć. Mama obiadku nie zrobi, ani nie pozmywa. Zakupy też same się nie robią. A i tak masz za dużo 2 [czyli niezdanych].

Link to comment
Share on other sites

Właśnie przeczytałem, jakąś tam nowelizację ustawy, dotyczącą osób chorych na epilepsję. Po przemieleniu tego bełkotu, Google wyjaśnił mi, że o prawko będę mógł ubiegać się w okolicach "czterdziestki". O ile nie będzie, żadnych "incydentów". Dotyczy to niemal wszystkich kategorii. Póki co, nie zabraniają mi jazdy na hulajnodze i rowerze. Tak bardzo YAY... 

 

"Beep" ze znalezienia jakiejkolwiek pracy. I tak pięć lat kręcę się jak to G w przeręblu...  :rainbowcry:

 

To by było na tyle. Over & Out... 

 

Triste. 

Link to comment
Share on other sites

Guest ChrisEggII

Właśnie przeczytałem, jakąś tam nowelizację ustawy, dotyczącą osób chorych na epilepsję. Po przemieleniu tego bełkotu, Google wyjaśnił mi, że o prawko będę mógł ubiegać się w okolicach "czterdziestki". O ile nie będzie, żadnych "incydentów". Dotyczy to niemal wszystkich kategorii. Póki co, nie zabraniają mi jazdy na hulajnodze i rowerze. Tak bardzo YAY... 

 

"Beep" ze znalezienia jakiejkolwiek pracy. I tak pięć lat kręcę się jak to G w przeręblu...  :rainbowcry:

 

To by było na tyle. Over & Out... 

 

Triste. 

To nie jest tak, że można zdawać prawko po 2 latach od ostatniego ataku i przejściu badań lekarskich?

Link to comment
Share on other sites

KamilPL 94 - nie. Masz zakaz. Teraz go jeszcze zwiększyli. 

 

Chris - tak było. Ustawa była jednak dziurawa. Masz prawko i zachorowałeś? Nie mogą zabrać prawka = na swoje ryzyko, możesz jeździć. Jeśli zachorowałeś, a nie masz prawka - zapomnij o nim. Uregulowano to. 

 

Wygląda to tak:

 

1. Musi minąć pięć lat od ostatniego "incydentu" (jakikolwiek napad, nawet najmniejszy, mioklonia - "szarpnięcie".) 

2. Badania: EEG oraz rezonans magnetyczny. Oba muszą być ok.

3. Po pięciu latach, gdy nic się nie dzieje, a badania są ok, można zacząć odstawiać leki. Powiem tylko, że zmniejszam dawkę jednego leku ze 100 na 0 od 6 miesięcy. Trzeba obserwować zmiany w organizmie, Następnie odstawiasz kolejny i kolejny... czas leci. 

4. Badania, w tym psychotechniczne.  

5. Wystarczy jeden, najmniejszy incydent aby wciśnięto przycisk "uruchom ponownie"

Link to comment
Share on other sites

EEG czasem nie jest niemiarodajnym badaniem ? Przecież wiele osób ma nieprawidłowe wyniki EEG (nawet być może o tym nie wiedząc)... zatem czemu mają mieć z tego powodu jakiekolwiek problemy ?

 

Moim zdaniem, powinni w ogóle wywalić EEG. To stary badziew. Możesz być zdrowy jak koń, a wynik pokaże co innego. I odwrotnie. Jak mi powiedziała, moja  neurolog -"nie można mu ufać w 100%. Co innego rezonans". Tamten jest nieomylny. Dla przykładu, ja od ponad 10 lat mam prawidłowe EEG, co innego rezonans.

 

Właśnie dlatego EEG oraz rezonans muszą być OK. Jeśli EEG będzie złe, prawdopodobnie zostanie powtórzone w innej placówce (uszkodzona machineria?)

 

Tak czy inaczej dostałem po cojones. Wyniki moich rezonansów nie są "książkowe".

I jeszcze jedno - zbyt wielu kierowców "zasłabło" za kierownicą, ukrywając swoją chorobę. W tym przypadku, tak lekarz, jak i kierowca mają spore problemy. Nie dziwi mnie zaostrzenie przepisów. (Znam z życia kilka przypadków, a mieszkam w ok. 12 tys miejscowości - jeden był kierowcą autobusu!!!).

Edited by Triste Cordis
Link to comment
Share on other sites

I jeszcze jedno - zbyt wielu kierowców "zasłabło" za kierownicą, ukrywając swoją chorobę. W tym przypadku, tak lekarz, jak i kierowca mają spore problemy. Nie dziwi mnie zaostrzenie przepisów. (Znam z życia kilka przypadków, a mieszkam w ok. 12 tys miejscowości - jeden był kierowcą autobusu!!!).

Jeśli ukrywają, to zaostrzanie przepisów nic nie da. Nikt nie wymaga od ciebie dostarczenia wyników badań na egzamin - wystarcza zaświadczenie o stanie zdrowia. Wiem, jak to wyglądało w moim przypadku (a wadę wzroku mam potężną) - poszedłem do znanego-nieznanego lekarza, o którym wiadomo było, że wystawia zaświadczenia każdemu. Spojrzał na mnie... "- Widzi Pan dobrze? - Widzę dobrze. - No i dobrze. *zaciera ręce*"

Potrzebna jest lepsza kontrola przy wystawianiu zaświadczeń, a nie zaostrzanie przepisów jako takich - jeśli już, to można zaostrzyć kary, tak żeby ci, którym uda się jakoś przejść przez to sito, po prostu bali się jeździć, dopóki nie będą zdrowi.

Link to comment
Share on other sites

Chyba usunę konto... Popadam w depresję na tym forum, nie mam co robić, wszyscy mnie krytykują, a nikt by mnie chyba nie wspominał dobrze. I tak mnie nie pocieszycie... Po prostu: Chyba z nikim na tym forum się nie mogę dogadać, i wszyscy mnie pewnie nienawidzą czy nie lubią. Lepiej dla wszystkich, jak usunę konto. Może Jaksiu się wreszcie odczepi.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...