Jump to content

Wolny/a czy zajęty/a?


Paladyn Sonaty Dusk
 Share

Jesteście czy nie jesteście?  

359 members have voted

  1. 1. Jesteście czy nie jesteście?



Recommended Posts

Poniaki kochane, cóż to za fala boleści i, nawet nie werteryzmu, a beznadziejnej wiary we własne przegraństwo? Najbardziej komiczne są komentarze 15-16 latków, pod jednym zbiorczym tytułem "już zawsze będę sam/a" (ale "a" tylko czasem), pojawia się czasem harde "i dobrze mi z tym", mające wskazywać na niezłomny charakter autora, nie gnący się nawet przed widmem wiecznej samotności.

A komentarz

 

Nie bądź smutny, Serox. Masz rację. Pawlex, Ty nic nie rozumiesz. Nie wiesz, jak to jest mieć 14 lat i nie mieć chłopaka, kiedy wszystkie Twoje przyjaciółki już mają. Nawet gdyby jakiś mi się spodobał, to i tak nie Odwzajemniłby mych uczuć. Bo oni tacy są. Zawsze będę sama i dobrze.

Wygrywa wiadro internetów

Znajdźcie w sobie trochę optymizmu, albo realizmu choćby. Samotność nie jest straszna, wieczna też nie będzie, szukajcie a znajdziecie, no i weźcie się trochę za siebie przy okazji. A co do wszystkich którzy są "head over heels in love", ze swoją jedyną bratnią duszą to, mam złą wiadomość, nie ma żadnych jedynych.

 

princess_luna_approved_by_ambris-d4r3ibw

Poza tym optymizm i trochę automotywacji sprawiaja, że człowiek bardziej się podoba innym, więc nie smutajcie już :luna: Powodzenia.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Poniaki kochane, cóż to za fala boleści i, nawet nie werteryzmu, a beznadziejnej wiary we własne przegraństwo? Najbardziej komiczne są komentarze 15-16 latków, pod jednym zbiorczym tytułem "już zawsze będę sam/a" (ale "a" tylko czasem), pojawia się czasem harde "i dobrze mi z tym", mające wskazywać na niezłomny charakter autora, nie gnący się nawet przed widmem wiecznej samotności.

A komentarz

 

Wygrywa wiadro internetów

Znajdźcie w sobie trochę optymizmu, albo realizmu choćby. Samotność nie jest straszna, wieczna też nie będzie, szukajcie a znajdziecie, no i weźcie się trochę za siebie przy okazji. A co do wszystkich którzy są "head over heels in love", ze swoją jedyną bratnią duszą to, mam złą wiadomość, nie ma żadnych jedynych.

 

Naprawdę sądziłam, że nikt nie weźmie tego na serio, a tu proszę jaki skandal. Przyszedłeś i błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie, a refleks Twój zagwarantuje ci chwałę na wieki i potomkom Twoim też.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Naprawdę sądziłam, że nikt nie weźmie tego na serio, a tu proszę jaki skandal. Przyszedłeś i błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie, a refleks Twój zagwarantuje ci chwałę na wieki i potomkom Twoim też.

Och, nie potrzebuję chwały, przekaż ją jakiejś fundacji charytatywnej w moim imieniu, jakiejś pomagającej dzieciom z rakiem odbytu, lubię dzieci z rakiem odbytu.

Tym niemniej dziękuję, że mnie doceniasz.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Odświeżę temat, co mi tam.

Na razie uważam,że jestem za młoda na związek ( 3 gimnazjum to faktycznie za wcześnie), choć moje koleżanki angażują się w dwutygodniowe wielkie miłości. Ale ja na razie czekam bo chłopaki którzy otaczają mnie na co dzień są po prostu niedojrzali, albo ich nie zauważam przez bycie przyćmionym przez tych największych szkolnych kozaków. Poczekam jeszcze na swoją szansę ale na razie nie widzę siebie w związku. Po prostu się nie nadaje. Jeszcze moim prawdopodobnym problemem jest to ,że jestem wyższa od większości przedstawicieli płci męskiej w klasie. 

W skrócie: Wolna, czekająca jeszcze na swoją szansę ale jeszcze niegotowa.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

A co mi tam! Podzielę się!
Status: WOLNY, nieposzukujący i jednocześnie będący trawiony przez otaczające mnie związki innych, aż mi kichy wywala, serce pali, kuje i wścieka się na mnie, płuca nie chcą przyjmować tlenu, gdyż po części chciałbym czuć to samo, kiedy widzę jak gołąbki ze sobą gruchają.
Otóż ... miłość, zauroczenie czy jak to tam inaczej można nazwać jest już dla mnie zakazane i niedostępne.
Miałem kilka przeżyć, ale każda kończyła się ... po prostu upadkiem na dno uczuć, które zaprowadzały mnie w odmęty samotności. Pomimo wielu prób nie udało mi się ... nic.
Mam spaprane życie w związku, bo przenoszę pecha na osoby, które postanawiają mi zaufać w tej kwestii ... cóż. Raczej nie jest mi dane poznać tej jedynej, a te do których próbowałem to był za wysoki poziom dla mnie ... i żadna mnie nie będzie chcieć. Może się użalam, ale właśnie to czuję.
Nie zasługuję na to.

Link to comment
Share on other sites

12 godziny temu Świeży rekrut napisał:

Nie zasługuję na to.

 

Głupoty gadasz :v Też miałem kilka zawodów miłosnych i urwanych związków ale to nie znaczy, że już nie znajdziesz tej jedynej ( chodź sam jeszcze kilka miesięcy temu też tak mówiłem :_; ).

 

W końcu się poddałem i przestałem szukać drugiej połówki. Ale jak to mówią, najczęściej to facet szuka długi czas dziewczynę, ale to w końcu dziewczyna go znajduje. I tak było w moim przypadku. :D Więc może przestań na siłę próbować i zdaj się na los. 

 

I jak nie chcesz być sam to taki nie będziesz, zaufaj mi.

Link to comment
Share on other sites

@FirstChoice Gratuluję, że odnalazłeś tę jedyną. Co do mnie, to wiem, że tak się nie stanie ... przez długi czas o ile w ogóle.
Nie o to chodzi, że szukałem na siłę, nie. Po prostu jakaś gadka i takie tam, wspólny wypad gdzieś ...
No i poza pokaleczonym do granic sercem nie miałem nic. Aż się cieszę, że kilka razy nie sięgnąłem po alko. Wytrzymałem do 18, żeby nie było.
Jeśli miałbyś ochotę, to przeczytaj "Dedykację" na końcu mojego fika o nazwie "Numer 730". Tam też jest dość sporo o miłości w wojennej rzeczywistości, jakbyś chciał to również możesz skomentować/schejtować.

@SebastianRichCountryOwner Raczej ja też o tym nic nie wiem. Może to nie miało mnie urazić, ale mnie zdołowałeś. Pomimo tego fajne zdjęcie profilowe.

@WilkU Kiedy ja nawet nie uciekam ... to po prostu mnie omija szerokim kręgiem, jakby nie chciało mnie znać.

Z resztą jestem przyzwyczajony do tego, że coś się wali dookoła i nawet nie mam na to wpływu. Tym bardziej, jeśli chodzi o związki, to zarówno szukałem, jak i po prostu dałem sobie z tym spokój. Mam już na to wylane, ale mnie po prostu gniecie w środku, że nie mogłem się nigdy cieszyć takim szczęściem jak te otaczające mnie pary.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu Świeży rekrut napisał:


@SebastianRichCountryOwner Raczej ja też o tym nic nie wiem. Może to nie miało mnie urazić, ale mnie zdołowałeś. Pomimo tego fajne zdjęcie profilowe. 

Mój komentarz nie był pisany bezpośrednio do ciebie, nawet nie myślałem o tobie, gdy to pisałem. Jeśli jakoś się zdołowałem nieświadomie, to przepraszam. Mój komentarz miał raczej charakter głupatwo-humorystyczny i wyraża mój zachwyt nad Applejack w ostatnich dniach :D Trenderhoof miał dobry gust :v6Jdq:

Edited by SebastianRichCountryOwner
Link to comment
Share on other sites

40 minuty temu Świeży rekrut napisał:

@FirstChoice Gratuluję, że odnalazłeś tę jedyną. Co do mnie, to wiem, że tak się nie stanie ... przez długi czas o ile w ogóle.
Nie o to chodzi, że szukałem na siłę, nie. Po prostu jakaś gadka i takie tam, wspólny wypad gdzieś ...
No i poza pokaleczonym do granic sercem nie miałem nic.

 

Masz jeszcze czas. Ja już jakiś czas temu skończyłem 20 lat, a dziewczynę poznałem może... 3 miesiące temu? Więcej wiary w siebie. Sam przyznam się, że byłem w związku ponad 3 lata z jedną dziewczyną ( nawet jeszcze chwaliłem się kiedyś dawno temu, w tym- tak w TYM temacie) i która zostawiła mnie bo poleciała na bogatszego ( tak, byłem kiedyś biedakiem pracującym na zmywaku :D). Facet zrobił z nią co chciał i ją po kilku tygodniach zostawił- to już nie wspomnę no ale cóż... 

 

Popatrz na to z tej strony- im starszy człowiek to można liczyć na bardziej stabilny i trwały związek. Weź to za plus. Większość ( nie mówię wszystkie!) młodych związków po prostu upada i wtedy doznałbyś większego cierpienia ( z tego co widzę jesteś tak jak ja osobą wrażliwą). Może lepiej, że tak się stało?

 

Głowa do góry, będzie jeszcze dobrze.

 

32 minuty temu Dayan napisał:

@FirstChoice Masz wielkie szczęście, gratuluje.

 

A jak dodam, że to pegasis, na dodatek ładna i inteligentna, to mam jeszcze większe szczęście? :3 Dzięki Dayan.

Edited by FirstChoice
Link to comment
Share on other sites

Nie warto być zdołowanym brakiem związku. Zawsze trzeba mieć w sobie trochę nadziei a przede wszystkim nie szukać miłości na siłę. W każdym razie życzę Ci Rekrut jeszcze doznania miłości w życiu, poszczęści Ci się kiedyś na pewno. Nie warto zamieniać się w Wertera czy Kordiana bo epoka romantyzmu już dawno minęła, a dramatyzoeanie przynosi tylko fatalne skutki. Miałam tak samo tylko ,że z tym ,że nie odczuwałam innego rodzaju miłości ( ojcowskiej). Niestety, po jego śmierci zdałam sobie sprawę ile dla mnie znaczył. Dlatego teraz bardzo mocno kocham mamę pomimo jej wad. Wiem ,że miłość rodzicielska a partnerska to co innego, ale ten mój przykład służy temu żeby nie tracić wiarę w to ,że jest się a raczej w twoim przypadku będzie kochanym. Podsumowywując, powiem tyle ,że jeśli nie odnajdziemy miłości partneskiej doceńmy to , że kochają nas przyjaciele i rodzina. Na każdego w końcu trafi amor, i trzeba będzie to wykorzystać ;)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Świerzy rekrut powiem ci tyle, krótko i zrozumiale. Dobrze jest wpaść na super dziewczynę, ale wtedy jest lepiej być wolnym, niż zajętym. Więc uszy do góry!  Bo znaleźć sobie byle jaką dziewczynę nie jest trudno, ale wtedy jest to tylko ciężar u nogi. 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Wam wszystkim, za dobre słowo.
@SebastianRichCountryOwner (okej, zrozumiałem, przez co ja również przepraszam) @FirstChoice (możliwe, że jestem uczuciowy, nieco również wrażliwy, ale bez przesady) @Selenium (współczuję Ci niezmiernie, mój najlepszy przyjaciel utracił starszą siostrę w wypadku, i poniekąd stałem się mu ... bratem, ale może tylko ja tak myślę) @WilkU 
Choć nie zmienia to faktu, że nadal moja dusza nadal pragnie mnie rozerwać na strzępy, wykrzykując co nocach, że samotność jest moją powinnością i karą.
Cóż, zobaczymy jak to pójdzie dalej, a Wam również życzę jak najlepiej w Waszych życiowych rozterkach.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Ej. Nie można też samotności odbierać jako kary!
Zawsze można na to spojrzeć właśnie od tej strony, że lepiej być bez nikogo, niż z kimś, z kim będzie się tylko emocjonalnie szarpać, albo być, tylko po to by nie zostać samemu (tak swoją drogą, nadal nie ogarniam czemu ludzie to robią, a znam bardzo dużo osób w takich pseudo-związkach). 
No i (teraz odzywa się moja natura leniwca) nie trzeba się nikim zajmować, nie trzeba się martwić o jakieś ciąganie kogoś na jakieś randki, nie trzeba wydawać pieniędzy na prezenty, nie trzeba pamiętać o jakichś pseudo-ważnych datach... 

 

Żeby nie było tylko offtopu - ja wciąż samotny, od moich ostatnich pseudo-relacji, poniekąd mi z tym dobrze, poniekąd źle, bo mam "upatrzoną" osobę z którą chciałbym spróbować budować jakąś głębszą relację, coś jakoś, kiedyś, bo czuje, że może w końcu nie byłoby to emocjonalne szarpanie się i wzajemne sobie przeszkadzanie, ale widuję się z tą osobą tak rzadko i mam z nią tak luźny kontakt, że nadal zostanę wolny wiecznie, haha. Zresztą, jak ma coś z tego wyjść, to w końcu wyjdzie. 

Link to comment
Share on other sites

To uczucie gdy wszyscy w twej klasie są w pseudozwiązkach, a ty w żadnym.

A wiecie dlaczego?

Bo nie ciągnie mnie do chłopców. Do dziewczyn z resztą też nie. :>

Chociaż nie. Mam związek ze swoim OC. Za bardzo go lubię. :>

Piksele i rysunki nie krzywdzą, nie narzekają, nie naciągają, one rozumieją.

Edited by Lisica
Link to comment
Share on other sites

Ja tam jestem wolny z wyboru i dobrze mi z tym :D Nie planuje nigdy się wiązać tylko zostać starym kawalerem xD Takie motto życiowe, ludzie mnie na księdza wysyłali ale się nie dałem.

Link to comment
Share on other sites

Wolny jak hlak, jak ślimak winniczek i niczym nie skrępowany wiatr, kondor chaosu normalnie! Ale dobrze mi z tym, samotność to dar i przekleństwo w zależności jak się na to patrzy jedna strona przewyższa nie mniej znalazłem swoją drugą połówkę...czeka na otwarcie i ma 36%. Tak właśnie pachnie samotność.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...