Jump to content

Ułomność fizyczna młodzieży,syndrom fotela informatycznego.


Major
 Share

Recommended Posts

godzinę temu Mordoklapow napisał:

Kult tężyzny fizycznej jest pozostałością po czasach, gdy polowaliśmy na mamuty i mieszkaliśmy w jaskiniach. Teraz, mimo że jedynymi naprawdę pożytecznymi poprzecznie prążkowanymi mięśniami są mięśnie dłoni i serca.

 

Bardzo wysoka sprawność fizyczna przynosi potencjalnie niewielki pożytek społeczeństwu, w przeciwieństwie do wysokiej sprawności umysłowej. Ale jak ktoś nie ma tego drugiego, to cóż, musi sobie dobrze robić tym pierwszym. Naturalna obrona ludzkiej psychiki przed poczuciem bycia beznadziejnym. Rozumiem.

 

"Śmieciowe żarcie" to hasełko łapczywie chwytane przez ludzi, którzy gówno wiedzą o zdrowym odżywianiu i używają jedynie tego pojęcia by poprawić sobie samoocenę gdy tylko widzą kogoś jedzącego w fast foodzie. Ile razy w życiu przeszukiwaliście bardziej naukową część internetu by znaleźć jakąś publikację stricte naukową, o tym czy zdrowy jest dany składnik? A wierzcie, forum dla gospodyń domowych nie jest wiarygodnym źródłem informacji na temat dietetyki. Tak samo jak onetowe galerie. Zamiast więc narzekać na współczesne społeczeństwo, jak to źle je, użyjcie mózgu i upewnijcie się czy wasza wiedza w tej dziedzinie nie nadaje się przypadkiem do potłuczenia o kant dupy. Wysportowanej dupy, rzecz jasna.

 

Haha.Jedz sobie przez miesiąc w mc donald i zobaczysz co sie stanie.Ja sie znam na tym co mam jeść a co nie bo mam trenera.Jem głownie białko orzechy itd i mam pełno energi i budulca mięśni czuję to tez podczas treningu,oczywiście białko należy spalać bo na nerki pójdzie ty chyba nie myślisz ze jem gotowe odrzywki ze sklepu xd  

 

Robię to co lubię,mam z tego satysfakcję i jestem z tego dumny z wygranych zawodów z klubu sportowego i z ziomków w ekipie, mam wyje*ane co inni myślą a raczej co myślą o takich ludziach tak zwane nerdy bo inni mnie szanują nawet starsi ludzie.Wy tak napinacie bo żal wam dupe ściska,trudno ruszyć słabe dupsko co? I zazdrość łapię heh.A potem choroby i krzywy wygląd.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Specjalnie stylizujesz swoją wypowiedź, czy masz tak naturalnie?

 

Nie napinam dupy. Po prostu wygłosiłem moją teorię. Sądzę, że jest ona logiczna i ma sens. Jeżeli nie umiesz jej obalić, trudno, trzeba będzie uznać ją za prawdziwą.

 

Wiesz że czerwone mięso jest rakotwórcze? I że w sumie dobrze obrobione czyste białko jest zdrowsze od mięsa, bo jest CZYSTE. Mięso zazwyczaj zawiera kupę pozostałości po rozkładzie sterydów mających na celu szybszy wzrost masy u zwierząt hodowlanych. Poza tym, są tam dioksyny i inne świństwa które takie stworzonka sobie jedzą, bo akurat na ziemi znajdą starą oponę, najlepiej jeszcze ubabraną zużytym olejem silnikowym.

Wiesz chociaż dlaczego orzechy są zdrowe? Jakie orzechy są zdrowe? Naprawdę, biorąc wiedzę z reakcji własnego organizmu na pewne substancje, można by było stwierdzić że palenie jest zdrowe, picie jest zdrowe, ćpanie jest zdrowe i żarcie cukru jest zdrowe. Polecam coś takiego jak NAUKA.

 

Jakie jest przeciwieństwo zazdrości? Współczucie? To słowo zdecydowanie lepiej opisuje moje uczucia.

 

PS. Już wiem co się liczy. SZACUNEK STARSZYZNY ULICY!

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Nie popieram w pełni Mordoklapowa, ale, kochany Majorze, piszesz tak, jakbyś przez szacunek starszyzny miał na myśli, że po prostu się ciebie boją.

Nie chciałabym ci obrazić, ale uważam że trochę się zagolopowujesz traktując nas z góry z powodu twojej tężyzny fizycznej.

Myślę, że ty z kolei przesadzasz ze sportem. Nazrywasz sobie ścięgna i tobie również zdrowie wysiądzie, jak mordoklapowi, z tym że on dostanie miażdżycy lub będzie miał wysoki cholesterol. Lub jeszcze coś innego.

Taka totalna olewka sportu też nie jest dobra. Nauka nie zapewni ci zdrowia, a więc nawet warunków do wykonywania pracy. 

Edited by WildyRock
  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

30 minuty temu Mordoklapow napisał:

Specjalnie stylizujesz swoją wypowiedź, czy masz tak naturalnie?

 

Nie napinam dupy. Po prostu wygłosiłem moją teorię. Sądzę, że jest ona logiczna i ma sens. Jeżeli nie umiesz jej obalić, trudno, trzeba będzie uznać ją za prawdziwą.

 

Wiesz że czerwone mięso jest rakotwórcze? I że w sumie dobrze obrobione czyste białko jest zdrowsze od mięsa, bo jest CZYSTE. Mięso zazwyczaj zawiera kupę pozostałości po rozkładzie sterydów mających na celu szybszy wzrost masy u zwierząt hodowlanych. Poza tym, są tam dioksyny i inne świństwa które takie stworzonka sobie jedzą, bo akurat na ziemi znajdą starą oponę, najlepiej jeszcze ubabraną zużytym olejem silnikowym.

Wiesz chociaż dlaczego orzechy są zdrowe? Jakie orzechy są zdrowe? Naprawdę, biorąc wiedzę z reakcji własnego organizmu na pewne substancje, można by było stwierdzić że palenie jest zdrowe, picie jest zdrowe, ćpanie jest zdrowe i żarcie cukru jest zdrowe. Polecam coś takiego jak NAUKA.

 

Jakie jest przeciwieństwo zazdrości? Współczucie? To słowo zdecydowanie lepiej opisuje moje uczucia.

 

PS. Już wiem co się liczy. SZACUNEK STARSZYZNY ULICY!

Czerwonego mięsa nie jem i ha wiedziałem że to poruszysz.Białko zawiera jogort naturalny,ryby,jajka i chałwa domowej roboty,pozatym jem czosnek co pozwala oczyścić żyły z złego cholesterolu co wpływa na przepływ krwi.Moja wiedza co mam jeść a co nie jest obszerna i żaden trener nie pozwoli jeść czerwonego mięsa.

 

I tak dla mnie mieć ziomków i szacunek jest ważniejsze.

3 godziny temu Mordoklapow napisał:

 

Bardzo wysoka sprawność fizyczna przynosi potencjalnie niewielki pożytek społeczeństwu, w przeciwieństwie do wysokiej sprawności umysłowej. Ale jak ktoś nie ma tego drugiego, to cóż, musi sobie dobrze robić tym pierwszym. Naturalna obrona ludzkiej psychiki przed poczuciem bycia beznadziejnym. Rozumiem.

 

I ty gadasz ze nie obrażasz? Co fajne to tak oceniać ludzi po ich wiedzy?  Dowartościowujesz się czy co? 

Czasami tacy zwykli ludzie sa bardziej ludzcy niż ci co mają magistra.

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu Oksymoron napisał:

 

Z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że wszystkie punkty z expa pocisnąłeś w rozwój fizyczny. Protip: umiejętności psychiczne też się przydają. Następnym razem walnij jednego czy dwa w charyzmę, albo cokolwiek innego co pomoże reszcie użytkowników przeczytać ze zrozumieniem Twoje wypowiedzi.

Z moim rozwojem psychicznym jest git. Sport rozwija charakter i psychike.W przyszłosci chcę podjąć pracę w SW(służba więzienna).

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

48 minuty temu WildyRock napisał:

Nie popieram w pełni mordoklapowa, ale, kochany majorze, puszesz tak, jakbyś przez szacunek starszyzny miał na myśli, że po prostu się ciebie boją.

Nie chciałabym ci obrazić, ale uważam że trochę się zagolopowujesz traktuje nas z góry z powodu twojej tężyzny fizycznej.

Myślę, że ty z kolei przesadzasz ze sportem. Nazrywasz sobie ścięgna i tobie również zdrowie wysiądzie, jak mordoklapowi, z tym że on dostanie miażdżycy lub będzie miał wysoki cholesterol. Lub jeszcze coś innego.

Taka totalną olewka sportu też nie jest dobra. Nauka nie zapewni ci zdrowia, a więc nawet warunków do wykonywania pracy. 

Ja nikogo nie zastraszam.Chodzi o to że jak wygram zawody czy wracam z treningu to idzie jakiś starszy pan i mowi mi ze chciałby zeby jego wnuczek też uprawiał sport a nie siedział przed ekranem 24h.Ja nikomu nie groże wpierdolem no chyba ze sapie do mnie.

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

19.01.2016 at 23:49 Major Degtyarev napisał:

1 Bo ich nikt nie lubi.

 

Ale tak na logikę... Grube dziewczyny mogą schudnąć, a jak ktoś jest głupi to głupi będzie, i to się nie zmieni. Masy tkanki mózgowej na siłce nie wyćwiczysz. Ja tu w żadnym razie nic nie sugeruję, nie, nie.

 

29 minuty temu Major Degtyarev napisał:

Z moim rozwojem psychicznym jest git. Sport rozwija charakter i psychike.W przyszłosci chcę podjąć pracę w SW(służba więzienna).

 

Ja nie przeczę, ale tak tylko mówię, że w psychikę też warto czasem zainwestować. Wyobraź sobie sytuację, że ciśniesz na takiego - powiedzmy - gryfa i chcesz użyć Aardu, a on jest tak nieefektywny, że głowa boli. Albo że przed walką weźmiesz olej na upiory zamiast tego na hybrydy. No przerypane. I wtedy nawet motorek w dupie nie pomoże.

 

8 minut temu Bolish napisał:

Z twoich wypocin wnioskuje że wolałbyś żeby wszyscy ludzie siedzieli tylko na dupach nie? No przecież... Ale... Kto wybudowałby ci dom? Kto poszedłby do kopalni ciężko zapier*alać żebyś ty miał prąd w domu? I kto by poszedł na wojnę? Roboty? No przecież... Po co w ogóle coś robić? Najlepiej siedzieć na dupie cały dzień i niech roboty wykonują za nas prace nie? Niech pójdą do szkoły, pracy, zrobią obiad, i jeszcze posprzątają. 

 

Aha, i wiesz co możesz sobie z tą nauką zrobić? Naprawdę, człowiek może być inteligenty, mądry. Ale sprawy o których mało co wie albo nic nie wie, i się wymądrza bo przeczytał sobie jakieś głupoty w internecie i nie powinny go interesować.

 

Po za tym widzę że za bardzo się wymądrzasz i każdy kto nie robi tego co ci się podoba, od razu ma mały iloraz inteligencji i uprawia sport czy co innego, żeby pokazać że jednak jest coś wart? A właśnie nie, są tacy ludzie którzy uprawiają sport i jeszcze zawstydzili by cię. A także twoje zachowanie pokazuje że jesteś nic nie wartym nerdem i nie masz przyjaciół. Dlatego też dowartościowujesz się nic nie znaczącym dla większości normalnego społeczeństwa pieprzeniem, które mogłyby zranić nie jednego bardziej wrażliwego człowieka. I dlatego gardzę tobą, i nerdami którzy próbują się w ten sposób się dowartościować. Dlatego też pomyślcie zanim coś napiszecie.

 

Dziękuje, to wszystko co mam do powiedzenia.

 

Oh wait. To było do mnie?

  • Upvote 5
Link to comment
Share on other sites

Właśnie teraz Oksymoron napisał:

 

Ale tak na logikę... Grube dziewczyny mogą schudnąć, a jak ktoś jest głupi to głupi będzie, i to się nie zmieni. Masy tkanki mózgowej na siłce nie wyćwiczysz. Ja tu w żadnym razie nic nie sugeruję, nie, nie.

 

 

Ja nie przeczę, ale tak tylko mówię, że w psychikę też warto czasem zainwestować. Wyobraź sobie sytuację, że ciśniesz na takiego - powiedzmy - gryfa i chcesz użyć Aardu, a on jest tak nieefektywny, że głowa boli. Albo że przed walką weźmiesz olej na upiory zamiast tego na hybrydy. No przerypane. I wtedy nawet motorek w dupie nie pomoże.

 

 

Oh wait. To było do mnie?

Do mordoklapow to 

Link to comment
Share on other sites

godzinę temu Major Degtyarev napisał:

pozatym jem czosnek co pozwala oczyścić żyły z złego cholesterolu

Wut? Co ma piernik do wiatraka? Jakoś u mnie na studiach medycznych nikt nie podał nam tego genialnego sposobu na pozbycie się cholesterolu. Ba! Nie ma czegoś takiego jak zły i dobry cholesterol. HDL i LDL to są frakcje lipoprotein transportujące cholesterol.

 

godzinę temu Major Degtyarev napisał:

I ty gadasz ze nie obrażasz? Co fajne to tak oceniać ludzi po ich wiedzy?  Dowartościowujesz się czy co? 

Czasami tacy zwykli ludzie sa bardziej ludzcy niż ci co mają magistra.

Jakąś wiedzę jednak wypadałoby mieć. Ja oceniam ludzi po całokształcie, na który składają się też wiedza i inteligencja. Ogółem to głównie patrzę na charakter tej drugiej osoby. A co do zwykłych "ludzkich" ludzi, to często są oni takimi ignorantami, że ich działania przynoszą odwrotne efekty. Ale cóż, ja jestem pragmatyczką.

 

godzinę temu Major Degtyarev napisał:

Z moim rozwojem psychicznym jest git. Sport rozwija charakter i psychike.W przyszłosci chcę podjąć pracę w SW(służba więzienna).

W pewnych aspektach masz rację. A do pracy w SW można się i dostać bez super kondycji fizycznej, szczególnie jeśli podejmie się pracę na stanowisku oficerskim.

 

A co uważam o kondycji dzisiejszej młodzieży? Zazwyczaj jest fatalna, fakt. Ale debilami też przy tym są. Większość dzisiejszych gimbusów powinna zainwestować więcej w atak, obronę i siłę czarów. Opieram się na moich doświadczeniach z larpów oraz pracy z dzieciarnią w wieku różnym. Ale cóż... Połowie tego forum mam ochotę czasami powiedzieć: wyłącz ten komputer, skończ swoje emożale/głupie gadanie i idź się naucz czegoś co ci się w życiu przyda.

Ogółem bym sportu nie zaniedbywała. Dlaczego? Cóż... Umiarkowany wysiłek fizyczny jest korzystny dla zdrowia i dobrze robi również dla psychiki. No i dobrze jest wzmacniać układ ruchu, coby za parę lat nie używać parę razy dziennie ketonalu i maści końskiej. Jednak zbyt intensywny wysiłek fizyczny jest dla zdrowia szkodliwy, stąd śmieszy mnie ta głupia moda na bieganie po betonie.

 

Co do wyższości rozumu nad siłą fizyczną, to jest to jednak fakt. Głupi wojownik walczy, mądry wojownik sprawia, że ktoś robi to za niego, a on jeszcze ma z tego korzyści.

 

PS @Major Degtyarev, zainwestuj punkty w język polski.

Edited by Cahan
  • Upvote 5
Link to comment
Share on other sites

Cytuj

Wut? Co ma piernik do wiatraka? Jakoś u mnie na studiach medycznych nikt nie podał nam tego genialnego sposobu na pozbycie się cholesterolu. Ba! Nie ma czegoś takiego jak zły i dobry cholesterol. HDL i LDL to są frakcje lipoprotein transportujące cholesterol.

Ty jesteś na medycynie, tylko na czym dokładnie? Jak nie na dietetyce to się proszę do czosnaczku nie dowalać. Fakt, nie istnieje "zły" choć podwyższony LDL być gorszy niż HDL.

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Czytając Wasze wypowiedzi, zastanawiam się, czy pamiętacie post rozpoczynający dyskusję. Nie było w nim nic o naskakiwaniu jeden na drugiego, hm?

Albo wrócicie do spokojnej rozmowy na temat(y) i przestaniecie się zygać, albo temat ląduje w koszu. Rozwój tejże "rozmowy" będę obserwował.

Prywatne sprawy (jak ta dosłownie nad moim postem) proszę załatwiać na PW, lub przenieść się z całym tematem do offtopu.

 

Natomiast Autorze. Zainwestuj w słownik. Jesteś na polskim forum, gdzie używa się języka polskiego, nie "polaczkowego".

Edited by Decaded
  • Upvote 9
Link to comment
Share on other sites

Wracając do dyskusji, to Chętnie bym zauważył, że sporty siłownie i tego typu rzeczy przynoszą pozytywne skutki, ale jak mówiłem wcześniej, piłkę, siatkówkę, siłkę czy bieganie po kilkanaście kilosów można z powodzeniem zastąpić solidnymi dawkami pracy fizycznej. A będzie to nawet z pożytkiem dla społeczeństwa.

Jak dzieciak od małego będzie chodził do szkoły zamiast wozić się samochodem czy tramwajem (dobra, rozumiem takich co mają do podstawówki, czy gimnazjum 5-6 kilosów), popracuje trochę (na działce, przy remoncie, albo cokolwiek) i oczywiście będzie ćwiczył na WFie (nawet kalecznie), to żadna siłka czy zawody nie będą mu do szczęścia potrzebne. 

Przykład organoleptyczny, sprzed 5 lat. Znajomy chodził wtedy drugi rok na siłkę i brał sterydy, a wcześniej był w sekcji siatkarskiej w podstawówce, chwalił się jak to on mięśnie robi. No to go zabrałem an weekend na działkę, żeby pomógł ojcu i mi wykopać jakieś 10-12 metrów rowu na rurę od studni do domu. Wzięliśmy się do roboty, na zmianę łopata i kilof, robiąc metrowej głębokości i 35 cm szerokości rów. Kto spóchł pierwszy. Pan sportowiec (który nie przeczę miał niezgorszą krzepę), czy nerd, który ograniczał się do WFu, spacerów i normalnej roboty. Cóż, psując zabawę, powiem, że wytrzymałem zdecydowanie dużej. Może to kwestia innej konstrukcji mięśni, ale nawet jeśli, to wynika z tego, że sport można z powodzeniem zastąpić. 

Oczywiście nie znaczy to, ze mam zamiar namawiać wszystkich, korzystających z opcji sportowych na wzięcie siekiery i narąbanie drzewa, ale widać jasno, ze sport to nie jedyna droga do zdrowego ciała. 

 

Co do kwestii zdrowego odżywiania, to tu powiem, nie mam o tym zielonego pojęcia. No tyle, żeby nie zastępować wszystkich posiłków fast foodami, żarciem z mikrofali i nie żreć Chipsów 3 razy dziennie. Nawet jeśli to całe gadanie, żeby nie jeść czerwonego mięsa, przerzucić się na warzywa i wszelkie ,,śmieciowe żarcie" omijać szerokim łukiem to prawda, to cóż, wizja jedzenia kiełków przez 90 lat nie jest pociągająca. wolę już przeżyć 85 jedząc od czasu do czasu schabowego, paluszki rybne z frytkami, popcorn czy inne świństwa. 

 

Jednak zamiast się tu przepychać co kto je i dlaczego, powinniśmy raczej się zastanowić jak zrobić by nasz dzieci (może ktoś tu kiedyś będzie je miał), nie wyglądały tak:

Spoiler

maxresdefault.jpg

Po pierwsze, trzeba zacząć od wbicia dzieciom do głowy, że aktywność fizyczna jest fajna. Nawet nie bzdurnymi kampaniami w mediach, ale zestawem zwykłych przyzwyczajeń (spacerem na zakupy, piechotą do szkoły, pomoc przy sprzątaniu itepe), po drugie trzeba skończyć z lewymi i bezpodstawnymi zwolnieniami. Za moich czasów, zwalniało albo złamanie, albo choroba (ale nie katar, tylko cięższa).

Spoiler

Uwaga, treść porusza kwestie, o ktoprych zazwyczaj się publicznie nie rozmawia, zatem jeśli gorsza cie problemy natury biologicznej, możesz dalej nie czytać. 

Spoiler

A skoro mowa o bezpodstawnych zwolnieniach, to przez całe liceum fascynowało mnie jakim cudem, kobieta może mieć ,,te dni" 3 razy w tygodniu, co tydzień. Wiem, ze jestem facetem i mogę tego nie rozumieć (i nie pamiętać z lekcji biologii), ale coś mi tu średnio pasuje. 

A po trzecie, trzeba w dzieciach wyrabiać nawyki zdrowszego żywienia. Czyli domowe posiłki i śniadania do szkoły.

Ostatnia kwestia, to zapewnienie miejsca na WF i zainteresowanie uczniów. To jest jedna z trudniejszych kwestii, bo wiadomo, jeden woli nogę, a drugi siatę. Jedyne co by mogło rozwiązać taki problem, to prowadzenie WFu podobnie jak na studiach, czyli cały rocznik (albo ostatecznie pół) ma w jednej godzinie i są osobne sekcje (piłka, siata, kosz, bieganie, co innego). Rozwiązałoby to problem tego, że ktoś chce siatę, a większość piłkę i go przegłosowują. Pozostanie kwestia sal, ale i to by się dało rozwiązać w jakiś sposób. 

 

I mogę wam powiedzieć, że 3/4 tych ,,genetycznych grubasów" zniknie, jeśli rozwiązać powyższe kwestie. 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu Sun napisał:

Wracając do dyskusji, to Chętnie bym zauważył, że sporty siłownie i tego typu rzeczy przynoszą pozytywne skutki, ale jak mówiłem wcześniej, piłkę, siatkówkę, siłkę czy bieganie po kilkanaście kilosów można z powodzeniem zastąpić solidnymi dawkami pracy fizycznej. A będzie to nawet z pożytkiem dla społeczeństwa.

Jak dzieciak od małego będzie chodził do szkoły zamiast wozić się samochodem czy tramwajem (dobra, rozumiem takich co mają do podstawówki, czy gimnazjum 5-6 kilosów), popracuje trochę (na działce, przy remoncie, albo cokolwiek) i oczywiście będzie ćwiczył na WFie (nawet kalecznie), to żadna siłka czy zawody nie będą mu do szczęścia potrzebne. 

Przykład organoleptyczny, sprzed 5 lat. Znajomy chodził wtedy drugi rok na siłkę i brał sterydy, a wcześniej był w sekcji siatkarskiej w podstawówce, chwalił się jak to on mięśnie robi. No to go zabrałem an weekend na działkę, żeby pomógł ojcu i mi wykopać jakieś 10-12 metrów rowu na rurę od studni do domu. Wzięliśmy się do roboty, na zmianę łopata i kilof, robiąc metrowej głębokości i 35 cm szerokości rów. Kto spóchł pierwszy. Pan sportowiec (który nie przeczę miał niezgorszą krzepę), czy nerd, który ograniczał się do WFu, spacerów i normalnej roboty. Cóż, psując zabawę, powiem, że wytrzymałem zdecydowanie dużej. Może to kwestia innej konstrukcji mięśni, ale nawet jeśli, to wynika z tego, że sport można z powodzeniem zastąpić. 

Oczywiście nie znaczy to, ze mam zamiar namawiać wszystkich, korzystających z opcji sportowych na wzięcie siekiery i narąbanie drzewa, ale widać jasno, ze sport to nie jedyna droga do zdrowego ciała. 

 

Co do kwestii zdrowego odżywiania, to tu powiem, nie mam o tym zielonego pojęcia. No tyle, żeby nie zastępować wszystkich posiłków fast foodami, żarciem z mikrofali i nie żreć Chipsów 3 razy dziennie. Nawet jeśli to całe gadanie, żeby nie jeść czerwonego mięsa, przerzucić się na warzywa i wszelkie ,,śmieciowe żarcie" omijać szerokim łukiem to prawda, to cóż, wizja jedzenia kiełków przez 90 lat nie jest pociągająca. wolę już przeżyć 85 jedząc od czasu do czasu schabowego, paluszki rybne z frytkami, popcorn czy inne świństwa. 

 

Jednak zamiast się tu przepychać co kto je i dlaczego, powinniśmy raczej się zastanowić jak zrobić by nasz dzieci (może ktoś tu kiedyś będzie je miał), nie wyglądały tak:

  Pokaż ukrytą zawartość

maxresdefault.jpg

Po pierwsze, trzeba zacząć od wbicia dzieciom do głowy, że aktywność fizyczna jest fajna. Nawet nie bzdurnymi kampaniami w mediach, ale zestawem zwykłych przyzwyczajeń (spacerem na zakupy, piechotą do szkoły, pomoc przy sprzątaniu itepe), po drugie trzeba skończyć z lewymi i bezpodstawnymi zwolnieniami. Za moich czasów, zwalniało albo złamanie, albo choroba (ale nie katar, tylko cięższa).

  Pokaż ukrytą zawartość

Uwaga, treść porusza kwestie, o ktoprych zazwyczaj się publicznie nie rozmawia, zatem jeśli gorsza cie problemy natury biologicznej, możesz dalej nie czytać. 

  Pokaż ukrytą zawartość

A skoro mowa o bezpodstawnych zwolnieniach, to przez całe liceum fascynowało mnie jakim cudem, kobieta może mieć ,,te dni" 3 razy w tygodniu, co tydzień. Wiem, ze jestem facetem i mogę tego nie rozumieć (i nie pamiętać z lekcji biologii), ale coś mi tu średnio pasuje. 

A po trzecie, trzeba w dzieciach wyrabiać nawyki zdrowszego żywienia. Czyli domowe posiłki i śniadania do szkoły.

Ostatnia kwestia, to zapewnienie miejsca na WF i zainteresowanie uczniów. To jest jedna z trudniejszych kwestii, bo wiadomo, jeden woli nogę, a drugi siatę. Jedyne co by mogło rozwiązać taki problem, to prowadzenie WFu podobnie jak na studiach, czyli cały rocznik (albo ostatecznie pół) ma w jednej godzinie i są osobne sekcje (piłka, siata, kosz, bieganie, co innego). Rozwiązałoby to problem tego, że ktoś chce siatę, a większość piłkę i go przegłosowują. Pozostanie kwestia sal, ale i to by się dało rozwiązać w jakiś sposób. 

 

I mogę wam powiedzieć, że 3/4 tych ,,genetycznych grubasów" zniknie, jeśli rozwiązać powyższe kwestie. 

Co do pracy to zależy od ludzi.Ja jestem nadpobudliwy w tej kwesti i mi praca na kamieniołomach wyrabiała mięśnie, ale co z wydolnoscia? Pan mięśniak padł bo miał słaba wydolność, a ja jako maratończyk mam niezłą wydolność więc mi praca jaka wykonywałem a bylo to łopata,taczka,kilof od 6 do 17 nie sprawiała trudnu.Dla mnie w lato było relaksem pojechać na rower albo pobiegać po pracy :) Poprostu młody niewyżyty^^ Idealną sprawność fizyczną osiąga sie przez naturalny wygląd mięśni i wydolność organizmu.Jestem wrogiem sterydów i wiadomo przyrost mięśni jest wolniejszy ale ich wydolność i siła jest wieksza.

 

Ja nie jem takiego żarcia bo mam złe samopoczucie po nim.Zgaga przymulenie organizmu i spadek formy, co mi bardzo przeszkadza gdyż bardzo lubię mieć w sobie sporą dawkę energii.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

12 godziny temu Bolish napisał:

Z twoich wypocin wnioskuje że wolałbyś żeby wszyscy ludzie siedzieli tylko na dupach nie? No przecież... Ale... Kto wybudowałby ci dom? Kto poszedłby do kopalni ciężko zapier*alać żebyś ty miał prąd w domu? I kto by poszedł na wojnę? Roboty? No przecież... Po co w ogóle coś robić? Najlepiej siedzieć na dupie cały dzień i niech roboty wykonują za nas prace nie? Niech pójdą do szkoły, pracy, zrobią obiad, i jeszcze posprzątają. 

 

Aha, i wiesz co możesz sobie z tą nauką zrobić? Naprawdę, człowiek może być inteligenty, mądry. Ale sprawy o których mało co wie albo nic nie wie, i się wymądrza bo przeczytał sobie jakieś głupoty w internecie i nie powinny go interesować.

 

Po za tym widzę że za bardzo się wymądrzasz i każdy kto nie robi tego co ci się podoba, od razu ma mały iloraz inteligencji i uprawia sport czy co innego, żeby pokazać że jednak jest coś wart? A właśnie nie, są tacy ludzie którzy uprawiają sport i jeszcze zawstydzili by cię. A także twoje zachowanie pokazuje że jesteś nic nie wartym nerdem i nie masz przyjaciół. Dlatego też dowartościowujesz się nic nie znaczącym dla większości normalnego społeczeństwa pieprzeniem, które mogłyby zranić nie jednego bardziej wrażliwego człowieka. I dlatego gardzę tobą, i nerdami którzy próbują się w ten sposób się dowartościować. Dlatego też pomyślcie zanim coś napiszecie.

 

Dziękuje, to wszystko co mam do powiedzenia.

O, nareszcie znalazł się ktoś, kto umie czytać ze zrozumieniem :D.

Tak oceniam ludzi po wiedzy i inteligencji. Po czym innym mam oceniać? Rozmiarze mięśni? Daj spokój, gdybyśmy kultywowali takich ludzi zamiast intelektualistów, nigdy byśmy nie opuścili poziomu technologiczno-kulturowego starożytnego Babilonu.

 

Tak wymądrzam się, mam do tego święte prawo nadane mi przez lekturę pewnej ilości rzetelnej literatury. Osobiście wolę to nazywać przekazywaniem wiedzy. Ale cóż, pokazywanie ludziom, że tak naprawdę są kompletnymi ignorantami którzy nic nie wiedzą, to rzeczywiście słaby pomysł. Wszyscy wiemy jak przez to skończył Sokrates. (wiemy, prawda?)

 

I podoba mi się Twój prejudging. Stawia Cię mniej-więcej w pozycji, w której ja jestem.

 

Poza tym chciałbym zaznaczyć, że do sportu i zdrowego odżywiania nic nie mam. ALE te rzeczy powinny służyć nam, nie my im. Wiele osób znacznie je przewartościowuje. Robienie ze sportu czy zdrowej żywności ideologi, to jest głupota. Pisałem o tym mechanizmie wyżej. W szczególności, że zbyt dużo sportu też może być bardzo szkodliwe - stawy, ścięgna i tym podobne po prostu nie wytrzymują (znam takie przypadki). Z mózgiem tak nie ma, więc jest to kolejny powód dla którego  intelekt > kondycja fizyczna.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Nie potrafię zrozumieć tylko jednego, dlaczego obie strony są skrajnie...eee...po przeciwnych stronach barykady, i do żadnej nie trafia żaden argument~ci,.co uważali że sport to zuo, nadal szerzą opinie, według których powinniśmy przeszpepić swoje mózgi robotom i nie ruszać tyłków z domów, natomiast panowie sportsmeni gardzą każdym kto nie wyciska 200 kg z.palcem w nosie, robiąc przy tym pompki.

Z tego co wiem, dyskusja powinna prowadzic do ogólnego porozumienia stron. Ta tutaj prowadzi tylko do tego, że sportowcy rzucają mięskiem w nerdy i wzajemnie.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu WildyRock napisał:

Nie potrafię zrozumieć tylko jednego, dlaczego obie strony są skrajnie...eee...po przeciwnych stronach barykady, i do żadnej nie trafia żaden argument~ci,.co uważali że sport to zuo, nadal szerzą opinie, według których powinniśmy przeszpepić swoje mózgi robotom i nie ruszać tyłków z domów, natomiast panowie sportsmeni gardzą każdym kto nie wyciska 200 kg z.palcem w nosie, robiąc przy tym pompki.

Z tego co wiem, dyskusja powinna prowadzic do ogólnego porozumienia stron. Ta tutaj prowadzi tylko do tego, że sportowcy rzucają mięskiem w nerdy i wzajemnie.

Skarbie, jesteśmy w internecie. Tutaj nie ma miejsca na porozumienie stron. 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Osobiście uważam, że sport jest ważny i trzeba mu to zostawić, ale nie powinno się odbierać wartości rozumowi. Człowiek osiąga sukces, kiedy rozum pokieruje ciałem w odpowiedni sposób, więc oba są ważne. Bycie inteligentem nie przekreśla sprawności fizycznej, warto więc postawić na wszechstronny rozwój.

 

15 godzin temu Pawlex napisał:

Skarbie, jesteśmy w internecie. Tutaj nie ma miejsca na porozumienie stron. 

 

Czemu nie?

 

15 godzin temu WildyRock napisał:

nie mamy prawa osądzać kogoś na podstawie tego, ule czasu spędza przed kompem, a ile robiąc brzuszki (:

 

Jest to jeden z czynników, na podstawie którego można oceniać ludzi, ale nie jedyny. Ważny jest całokształt i skutki danych działań. Jest różnica między @Siper, który używa komputera jako narzędzia pracy, a kimś, kto kilkanaście godzin dziennie gra w CS'a i po za tym nie ma życia.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

@Phosky to wygląda mniej więcej tak:

Podczas internetowej kłótni powoli dochodzi do porozumienia. Nagle nie wiadomo skąd zjawia się śmieszek/debil/gruby, zapryszczały pan któremu bardzo się nudzi i podburza obie strony do kolejnej kłótni.

Cały cykl powtarzać w nieskończoność. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...