Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Mellie

Wyżal się.

Recommended Posts

Guest Ziemowit
11.05.2016 at 17:08 White Hood napisał:

wypadek, czy jak?

To był akurat wypadek 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, to znowu ja.

 

Myślałam że wszystko będzie dobrze, jednak jak zwykle przeliczyłam się.
Cholernie się przeliczyłam.
Dzięki osobom które mi pomogły pod wcześniejszym moim postem, przestałam się ciąć, jednak nie na długo. 
W tym tygodniu znów powróciłam do wykonywania tych haniebnych czynów.
Zrozumiałam także że moje cięcie się było ogromnym, panicznym wręcz krzykiem o pomoc, nikt jednak go nie usłyszał.
Nikt oprócz moich znajomych, którym opowiadam wszystko o moim "schorzeniu", doradzają mi abym sama wybrała się do odpowiedniego lekarza.
Moja rodzina nie jest zbyt wyrozumiała, gdybym sama poszła dostałabym kurewsko solidny opierdol za to że robię z siebie nienormalną idiotkę.
Pogorszyłam się także w nauce, zawsze uczyłam się dosyć słabo, ale teraz osiągnęłam już dno.
Mam przeogromną chęć podjąć się najbardziej desperackich czynów, aby tylko ktoś zauważył to jak się czuję, aby ktoś w końcu mi pomógł.

Zachowuję się jak dziecko, mimo iż zbliża mi się symboliczne 18 lat.
Jestem pieprzonym wrakiem człowieka, jestem tykającą bombą która w każdej chwili może zrobić sobie coś złego.
Pomocy, kurwa, pomocy, błagam.

[\spoiler]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olej rodzinę i idź do lekarza. Jeśli nie zrozumieją i Cię wyśmieją, to znaczy, że są bandą nic niewartych idiotów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11.05.2016 at 16:53 Siemowit Dash napisał:

A, chyba się coś napiszę, wyduszę coś z siebie i będzie mi łatwiej. 

 

Jest mi żal tego roku szkolnego. Zakładałem sobie taki cel jak zwykle - Świadectwo z Paskiem. Jak zwykle stracę to przez zapominanie o zadaniach domowych (ta, wiem jestem głupi). I ostatnio mój wkurzający wychowawca uwzięła się na mnie. 2-3 tygodnie temu naskarżono na mnie, że wydzieram stronę od podręcznika na Angielskim. W kolega, z którym siedzę na dobrą sprawę sam podarł - ja trzymałem kawałek kartki, a ten tego nie widząc przewrócił na stronę wstecz. I w ten oto sposób podarła mu się kartka. A pani mojej powiedział, że podarłem cały podręcznik. Następna rzecz to to, że rzuciłem długopisem w głowę koleżanki. Czemu rzuciłem? Bo kolega mnie o to poprosił, a to, że długopis spadł akurat na głowię to wina kolegi, że nie umie łapać. Fakt, nie powinienem go słuchać z rzucaniem, ale osoba, która rzuciła nie we mnie naskarżyła na mnie. I wracamy do dzisiejszych dni. Ostatnio z kilkoma kolegami jesteśmy zdenerwowani na jednego gościa z innej klasy. Dlatego, że on sam nam dokucza i się na nas wkurza. Aha i napada na nas. Postanowiliśmy, że będziemy go nazywać Chudas. No i tydzień temu kolega wymyślił taki tekst jak "Ave Chudas" I kiedy go widzimy tak mu mówimy. Potem stwierdziłem, że to głupie i idiotyczne i odradzałem tego. I od kilku dni nic nie mówiłem, aż dzisiaj z dwa razy powiedziałem. Aha i wczoraj jeszcze, gdy szedłem z kolegą, on zapisywał to kredą przed szkołą i na osiedlu. Gdy zaczął pisać na budynkach (apteka, budynek mieszkalny, przychodnia), chciałem zabrać mu tą kredę. Bo pisanie po budynkach to już jest idiotyzm. Stanowczo mówiłem, żeby zaprzestał, a ten dalej swoje. I w ten sposób dzisiaj zostałem zaproszony na pogawędkę z panią dyrektor. Wiem, że zasłużyłem. I wciąż tego mocno żałuję. 

Taka rada. Rób zdjęcia, wtedy dla wychowawcy będą mocne i niepodważalne dowody. Jak gościu coś tam szkrobie po ścianie a to widzisz - zdjęcie. Jeśli Ci nie wierzą w słowach, to tego już nikt nie przedyskutuje. Gorzej jeśli to jest pupilek. Fajnie by było jakbyś zgromadził wokół siebie lidzi do potwierdzenia faktów.

W kłótnie z Chudasem się nie mieszaj. Wyzywanie prowadzi do jeszcze większego wyzywania, a fakt - jest to głupie. Zostaw go, to się w końcu uspokoi. Z długopisem dziwna sprawa. Lepiej nie rzucaj, albo przekazuj z ławki do ławki przez inne osoby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tam się wypowiem, bo forumę, bo mogę!

 

18 godzin temu Selenium napisał:

Jak gościu coś tam szkrobie po ścianie a to widzisz - zdjęcie. Jeśli Ci nie wierzą w słowach, to tego już nikt nie przedyskutuje.

 

To już trochę przesada, co to w ogóle ma znaczyć? Jak go kumpel przyczai, że mu fotki robi to będzie miał problem, kim on jest żeby zbierać dowody na kumpli? Jak już go tyrają takie akcje to niech się po prostu oddali a nie robi za psa... Jak się rozniesie że takie akcje odwala to będzie miał dopiero lipę zamiast "pogawędki" z dyrektorką. Zresztą, come on, ludzie, od utarczek z nauczycielami jeszcze nikt nie zginął. Lepsze to niż dać z siebie robić durnia...

 

Co do tego Chudasa to rób co uważasz za słuszne. Ciśnięcie komuś rzeczywiście nie jest zbyt mądre, chyba najlepiej z nim pogadać. Nie wiem, czemu Cię zaczepia, po co w ogóle się atakować, jeśli poza tym nic do niego nie masz to powiedz. Jak skuma to będzie spokój, jak nie to olej typa, nie ma co tracić czasu na balast. Jak dalej agresor to nie wiem... za moich czasów wyjaśniało się to na solo :P

 

Co do paska, ocen i tak dalej się nie wypowiem, bo mam podejście zgoła inne od założonych przez Ciebie celów, więc po prostu życzę wytrwałości w następnym roku. Sukces to masa drobnych czynności, wykonywanych konsekwentnie!

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu Arjen napisał:

Coś tam się wypowiem, bo forumę, bo mogę!

 

 

To już trochę przesada, co to w ogóle ma znaczyć? Jak go kumpel przyczai, że mu fotki robi to będzie miał problem, kim on jest żeby zbierać dowody na kumpli? Jak już go tyrają takie akcje to niech się po prostu oddali a nie robi za psa... Jak się rozniesie że takie akcje odwala to będzie miał dopiero lipę zamiast "pogawędki" z dyrektorką. Zresztą, come on, ludzie, od utarczek z nauczycielami jeszcze nikt nie zginął. Lepsze to niż dać z siebie robić durnia...

 

Co do tego Chudasa to rób co uważasz za słuszne. Ciśnięcie komuś rzeczywiście nie jest zbyt mądre, chyba najlepiej z nim pogadać. Nie wiem, czemu Cię zaczepia, po co w ogóle się atakować, jeśli poza tym nic do niego nie masz to powiedz. Jak skuma to będzie spokój, jak nie to olej typa, nie ma co tracić czasu na balast. Jak dalej agresor to nie wiem... za moich czasów wyjaśniało się to na solo :P

 

Co do paska, ocen i tak dalej się nie wypowiem, bo mam podejście zgoła inne od założonych przez Ciebie celów, więc po prostu życzę wytrwałości w następnym roku. Sukces to masa drobnych czynności, wykonywanych konsekwentnie!

 

W sumie masz rację, ale nie powiedziałam żeby robił zdjęcia w każdej możliwej sytuacji. Nie wiem jak wygląda to dokładnie u kolegi, ale mi kiedyś cyknięcie jednej fotki pomogło w naprawdę złej sytuacji, ( którą mogę przytoczyć na priv) i sprawiło , że wreszcie uwierzyła mi wychowawczyni. Ale fakt, potem można narazić się na wyzywanie od konfidentów i esbeków. Lepiej skorzystaj z opcji ,, w kupie siła".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Ziemowit
2 godziny temu Selenium napisał:

W sumie masz rację, ale nie powiedziałam żeby robił zdjęcia w każdej możliwej sytuacji. Nie wiem jak wygląda to dokładnie u kolegi, ale mi kiedyś cyknięcie jednej fotki pomogło w naprawdę złej sytuacji, ( którą mogę przytoczyć na priv) i sprawiło , że wreszcie uwierzyła mi wychowawczyni. Ale fakt, potem można narazić się na wyzywanie od konfidentów i esbeków. Lepiej skorzystaj z opcji ,, w kupie siła".

Bo część ludzi to niedorozwinięte debile. Jest ich jak mrówków. Zawsze będą chcieli dobić osobę, którą można dobić i na siłę znajdą jej wady i ją upokorzą. Uważają siebie za największych i za postrach, a tak naprawdę są tylko śmieciami.  

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu Siemowit Dash napisał:

Bo część ludzi to niedorozwinięte debile. Jest ich jak mrówków. Zawsze będą chcieli dobić osobę, którą można dobić i na siłę znajdą jej wady i ją upokorzą. Uważają siebie za największych i za postrach, a tak naprawdę są tylko śmieciami.  

Taka drobna uwaga. Ci co uważają się za najlepszych i pozornie mają wszystko w swoich łapskach, tak naprawdę są najbardziej zakompleksionymi i zagubionymi ludźmi. I tu nie wiem czy mam takim współczuć, czy ich gnoić ( niestety w każdym usilnie szukam szeroko pojętego ,,dobra")...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie wiem. Ludzie myślą, że jak ktoś jest lepszy to od razu nie wiadomo co i nie można powiedzieć, że się jest lepszym. Są takie barany które faktycznie są lepsze i się cały czas tym chwalą (mają prawo), tylko po co. Jednak zadaniem ludzi lepszych jest służyć (to nie znaczy być niewolnikiem)

Dajmy za przykład @Cahan (Czemu daję ją jako przykład? A jakoś tak się przyzwyczaiłem). Jest lepsza ode mnie w pisaniu opowiadań i ja o tym dobrze wiem i jestem przekonany, że gdybym ją poprosił o pomoc w tej dziedzinie, to by mi pomogła. Tak samo ja jestem lepszy od niej w innych aspektach. Czy coś w tym złego?

 

Jeśli ja uważałbym mój pogląd za gorszy, powinienem go natychmiast zmienić, bo po co mam trwać w gorszym poglądzie na rzeczywistość?

 

Cytuj


Jest lepsza ode mnie w pisaniu opowiadań

 

Teraz możecie zaprzeczać.

Edited by White Hood
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Po prostu kocham podejście mówiące że większość ludzi na świecie to debile.

Bo tak jest. Poniekąd. Większość ludzi na świecie to nie debile, ale ignoranci, nie odczuwający żadnej potrzeby by się rozwijać. I nie ma co się temu dziwić, wszak trudno wymagać od jakiegoś sprzedawcy w spożywczaku albo budowlańca, rozkminek na temat słuszności różnych systemów politycznych oraz decydowania o tym co jest bardziej zgodne z naturą, a co mniej. Oczywiście, nie oznacza to, że ktoś pracujący w wyżej wymienionych zawodach, nie może posiadać ów wiedzy. Bo może. 

 

Kluczem jest to, że większość ludzkości jest średnia jeżeli chodzi o inteligencje, ale są wielkimi ignorantami, Mogą coś zrozumieć, ale nie chcą tego bo w ten sposób stracili by część z swojej osobowości. Albo tak przynajmniej myślą. I nigdy nie wiadomo, czy to nie TY należysz właśnie do tej grupy średnich przeciętniaków :v 

Edited by Sttark
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja się wam wyżalę w formie piosenki :pp Mojej, of course xdd

 

Spoiler

 

 

A wszystko, co bym napisał w poście wyżalowym, jest w opisie do filmu :D

Pzdr :D

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu Mates napisał:

To ja się wam wyżalę w formie piosenki :pp Mojej, of course xdd

 

  Ukryj zawartość

 

 

A wszystko, co bym napisał w poście wyżalowym, jest w opisie do filmu :D

Pzdr :D

 

Dziwnie trochę, bo śpiewasz o czymś co minęło i jak jest teraz. W sumie repka za odwagę, że postanowiłeś taką piosenkę napisać. Powiem tak, nie bój się tego kim jesteś, albo kim masz się stać, nawet jeśli czujesz, że jesteś w głębi dzieciakiem. Czuj się z tego względu wyjątkowo. Wiesz ilu starych ludzi zapomina o śmiechu, zabawie? Ja siebie teraz nie wyobrażam, gdybym nie zobaczył MLP. Pewnie bym siedział przed laptopem i pewnie 90% roku spędzałbym w domu nad książkami i laptopem. A teraz ... jeżdżę, zwiedzam, poznaję ludzi ... ogólnie się dobrze bawię i zaznaję zupełnie nowego życia. Kiedyś pewnie do tej pracy pójdę, ale nie zapomnę o wartościach, które mnie zmieniły i zaczęły napędzać moje życie. Tobie też tak radzę, aby nie zapomnieć - jakoś jak cię wywalono z posady ochroniarza, to nawet babka się uśmiała jak zobaczyła, rzeczy które przeglądałeś w necie. Rzeczy, które dają radość, integrują i pozwalają zmieniać życie i zwiedzać świat nie mogę uznać za złe, czy trywialne. Jak w nie wierzysz (no ale może nie aż tak, żeby to była jakaś religia) i wiesz, że te działania zmieniły twoje podejście, to nie rezygnuj. Czerp ile możesz, skoro na dodatek to ci pomogło wyjść z wielkiego dołka. Pozdrowienia Mates :aj5:.  

 

Żalę się że mój art użyty w tym filmie tak wygląda i nie umiałbym go jeszcze zrobić lepiej :octcry:.

 

Rysuj dalej. Trening czyni mistrza :aj5:.

 

 

 

Edited by The Silver
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minuty temu Sosna napisał:

Panowie dyskusje o rysowaniu to nie tutaj

 

@Silicius się żalił, że jego art nie jest tak dobry, jakby chciał. Doradziliśmy mu co ma zrobić, aby wyszło mu to lepiej, więc pod offtop to trudno sklasyfikować, skoro w tym temacie zwykle próbujemy komuś pomóc i doradzić. Plus, daliśmy ogólną radę, a nie, tak jak w tematach rysunkowych, żeby poprawił to, a tamto, że musi korzystać z tego, a tego... Po prostu rysuj dalej. Zgodzę się, że tego typu sprawy należy w dziale artystycznym dawać, ale to można potraktować jako pewien wyjątek. Gdyby była dłuższa dyskusja o poprawianiu, ulepszaniu, to ok, to wtedy do działu artystycznego naszą dyskusję przenieść.     

 

Tyle w kwestii offtopu.

 

Zdaję sobie z tego sprawę dlatego też po prostu zwróciłem uwagę ~S

Edited by Sosna
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godziny temu Mates napisał:

To ja się wam wyżalę w formie piosenki :pp Mojej, of course xdd

 

  Ukryj zawartość

 

 

A wszystko, co bym napisał w poście wyżalowym, jest w opisie do filmu :D

Pzdr :D

Szczerze... Wow. Gratuluję, że zebrałeś się na odwagę i nie boisz się o tym mówić. Nic więcej nie mogę powiedzieć, bo sama się z tym nie zmagam, a nie chcę palnąć jakiejś głupoty i poddać się linczowi. Trzymaj się kolego, rób swoje i żyj pełnią życia.

To tyle, no bo co innego mogę powiedzieć niż kilka małych słów.

Powodzenia!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, dzięki xD

Będzie tego więcej, mam jeszcze jedną taką nutkę, też ją tutaj wrzucę, bo ma taki przekaz o zmianach i tak dalej :)

Znalazłem ją wczoraj, obrobiłem na nowo i od razu mi się humor poprawił... Moje smęcenie ostatnio było spowodowane alkoholem, który wypiłem na weselu i zmęczeniem, bo przez ten ponymeet we Wrocku i to wesele nie spałem ponad dobę. Dzień wcześniej miałem nockę w pracy i za długo po niej spałem :PP

 

Niestety, jestem prawie pewny, że prędzej czy później te myśli wrócą.... Gdy znajdę sobie dziewczynę, to minie ^^ Zawsze ta druga połówka jest dla mnie potężnym motywacyjnym kopem...

 

Lubię siebie i tak dalej, ale dla większości osób moje zachowanie za bardzo odstaje od normy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznę żalenie się:

Smutno mi z powodu coraz słabszej aktywności i ogólnym niskim poziomie na forum, dziś to nawet o głupich parówkach się nie dyskutuje. Pół roku temu każde wejście na forum było niezapomnianą przygodą.

Dziś nie ma już tego uczucia co było dawniej, nie widać już Skaja, Arka Fuksa, Frozenteara i wielu wielu innych zasłużonych. Długie Rozmowy poważne i te mniej są już przeszłością i tego mi brakuje...

FANDOM ÓMIERA !!!!11!1

prawda jest taka że za 4 dni wyniki egzaminu, a ja zaczynam odpier##lać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Póki my żyjemy nie ważne słowa te, Polski fandom nie skończy się xddd nic nie umiera, tylko ludzie mają ból dupy o twalota, brak listów i resztę ;PPP jest git ;) (brak spojlera, bo tel, przepraszam xdd)

Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakieś kilka godzin temu dowiedziałem się, że mama zamierza oddać psa. Kilkanaście minut temu - spakowała jego rzeczy i wyszła. 

Od tego czasu płaczę jak głupi i nie potrafię uwierzyć, że to naprawdę się stało. Mieliśmy go od pół roku, ale przez ten czas bardzo się z nim zżyłem. Nie wiem, może jestem zbyt empatyczny a może przewrażliwiony ale jest mi go po prostu strasznie szkoda. Ktoś również nam go wcześniej oddał i wtedy już było mi go bardzo szkoda. Większość z was ma pewnie psy i wie jak to jest. Jak się cieszą kiedy widzą właścicieli, jaką radochę sprawia im wspólna zabawa i jak bardzo są zżyci z ludźmi. Owszem, ''Bibi'' zdarzało się podczas nieobecności domowników coś zniszczyć. Przyzwyczailiśmy się i zaczęliśmy chować rzeczy, ale pech chciał, że mama zostawiła drogie buty. Poszły do kosza. Boli mnie, że już nigdy go nie zobaczę, że nie ucieszy się na mój widok, że nie położy się ze mną spać. Nie wyobrażam sobie jak trafia do nowej rodziny. Jest mi okropnie z tym, że nigdy nie zrozumie dlaczego nas już nie zobaczy. Psy też mają uczucia i na pewno przeżyje szok. Pamiętam jak do nas trafiła na pierwszy dzień - cały czas stała przy drzwiach i piszczała. Dlaczego musi przeżywać to kolejny raz? Uważam, ze zachowanie mamy było naprawdę niekonsekwentne, bo jeszcze pół roku temu na przekór wszystkim wzięła tego psa. A tak też i stało, że zżyłem się z psem jak z członkiem rodziny. A teraz nie zobaczę jej już nigdy. Czuję się okropnie. :cadance3:

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu Rarityn napisał:

Jakieś kilka godzin temu dowiedziałem się, że mama zamierza oddać psa. Kilkanaście minut temu - spakowała jego rzeczy i wyszła. 

Od tego czasu płaczę jak głupi i nie potrafię uwierzyć, że to naprawdę się stało. Mieliśmy go od pół roku, ale przez ten czas bardzo się z nim zżyłem. Nie wiem, może jestem zbyt empatyczny a może przewrażliwiony ale jest mi go po prostu strasznie szkoda. Ktoś również nam go wcześniej oddał i wtedy już było mi go bardzo szkoda. Większość z was ma pewnie psy i wie jak to jest. Jak się cieszą kiedy widzą właścicieli, jaką radochę sprawia im wspólna zabawa i jak bardzo są zżyci z ludźmi. Owszem, ''Bibi'' zdarzało się podczas nieobecności domowników coś zniszczyć. Przyzwyczailiśmy się i zaczęliśmy chować rzeczy, ale pech chciał, że mama zostawiła drogie buty. Poszły do kosza. Boli mnie, że już nigdy go nie zobaczę, że nie ucieszy się na mój widok, że nie położy się ze mną spać. Nie wyobrażam sobie jak trafia do nowej rodziny. Jest mi okropnie z tym, że nigdy nie zrozumie dlaczego nas już nie zobaczy. Psy też mają uczucia i na pewno przeżyje szok. Pamiętam jak do nas trafiła na pierwszy dzień - cały czas stała przy drzwiach i piszczała. Dlaczego musi przeżywać to kolejny raz? Uważam, ze zachowanie mamy było naprawdę niekonsekwentne, bo jeszcze pół roku temu na przekór wszystkim wzięła tego psa. A tak też i stało, że zżyłem się z psem jak z członkiem rodziny. A teraz nie zobaczę jej już nigdy. Czuję się okropnie. :cadance3:

 

A powiedziałeś to matce?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie teraz Salto napisał:

 

A powiedziałeś to matce?

Tak, starałam się ją przekonać aby tego nie robiła. Tłumaczyłem, jak się pies poczuje, że to nie jest zabawka, aby ją tak przemieszczać z miejsca na miejsce. Niestety, nie uznała moich argumentów i powiedziała, że nikt mnie o zdanie nie pytał. Poza tym, jej partner był za nią, więc to dodatkowo było na moją niekorzyść. :fluttershy:

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twoja mama pozbyła się psa bo pogryzł jej buty?
Chyba wiedzieliście, że przygarniając psa ryzykujecie tym dobro mniej lub bardziej cennych przedmiotów leżących na ziemi?
Pies nie rozróżnia butów, dla niego nie ma znaczenia czy gryzie dziesięcioletnie stare trampki czy szpilki z Paryża
Wiesz chociaż gdzie zabrała tego psa? Jeżeli do schroniska to możesz zgłosić się na wolontariat i tam się nim zajmować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Empatia level Forume.

Rozchmurz się dziewczyno, pogódź się z tym, im prędzej tym lepiej. Oczywiście nie zapomnij o nim ale teraz powiem to co na pogrzebach: czy on chciałby żebyś robił z siebie pizdę i użalał się nad sobą w nieskończoność?, czy może wolałby żeby jego śmierć nie poszła na marne i żebyś wziął dupę w troki i pokazał jaja w życiu?

(może trochę nie pasuje ale główna myśl jest dobra)

W skrócie: weź się w garść, żyj dalej, pogódź się, że takie rzeczy się zdarzają. (co nie znaczy, że nie masz mieć uczuć... Po śmierci daję hołd, wiem że będzie już inaczej , nie rozkminiam w stylu ,,co by było gdyby" takie zachowania nic nie dają, NIC JUŻ NIE ZMIENIĄ!

#poradyżyciowe2016

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minąl dzien i powiem - jest lepiej. Lepiej, bo te stany zalamania przeszly, ale wracaja. Najgorsze jest w tym wszystkim to, ze nie mam pojecia co sie z nim dzieje. Na pewno cierpi i teskni. Nie rozumie co sie stalo, gdzie jest i dlaczego. Te mysli sprawiaja, ze znowu wszystko jest jak wczoraj. Matce nie potrafie spojrzec w oczy, nie rozumiem jak mogla cos takiego zrobic. Zle sie z tym wszystkim czuje, najgorsze jest jednak w tej chwili to co musi czuc pies. :nooooo:

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Czas na kolejne żale

Ostatnio mam wrażenie, że niektórzy w Fandomie traktują mnie jak powietrze, mimo, że nie zasłużyłem na to. Zdałem sobie sprawę z tego po VIII Wrocławskim, gdy takie osoby kompletnie nie zwracali na mnie uwagi, mimo, że kilka ponymeetòw temu rozmawialiśmy że sobą normalnie. Nie jestem atencyjną dziwką. Chcę jedynie prawdy o samym sobie. Ogromną wadą ludzi jest, że nie potrafią ci wytłumaczyć wprost co im leży na wątrobie, że nie potrafią ci powiedzieć nawet prostego "spier...", tylko udają że cię nie widzą, i trzymają się w swojej zamkniętym kręgu, mimo że jeszcze miesiąc temu byłeś częścią tego kręgu... Jeżeli uważacie, że tym postem szukam atencji, zrozumiem. Macie takie prawo, ale mimo to że mogłem przynajmniej zrzucić kamień, ktòry leżał mi na sercu od tygodnia. Nie zamierzam też dopytywać się zainteresowanych, bo wiem, że otrzymam wymijające odpowiedzi, lub ich brak. Nie wiem co jest co jest przyczyną takiego stanu rzeczy... Odpychający charakter? Poglądy? Być może, ale jeżeli rzeczywiście jest, to niech wiedzą, że się nie zmienie

Z dedykacją dla Spidiego i Mroza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15.06.2016 at 21:59 Simplistic napisał:

W skrócie: weź się w garść, żyj dalej, pogódź się, że takie rzeczy się zdarzają.

Dam dobrą radę. Slogan "weź się w garść" nie pomaga. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...