Arcybiskup z Canterbury Napisano Wrzesień 18, 2013 Napisano Wrzesień 18, 2013 Wpełzam powoli na górę w zwiewnym przebraniu teatralnym średniowiecznego poety i zaczynam grać na lutni. Żeby nie było za mało grozy, zaczynam ŚPIEWAĆ. O, tak, właśnie tak. Ze strachu zaczynasz trząść się i przejawiać objawy choroby sierocej. W pewnym momencie przechylasz się w tył trochę za bardzo, i spadasz. Romantyczny stereotyp występujący w baśniach nakazałby mi Cię ratować... No ale cóż. Za późno, przykro mi. Tymczasem góra należy do mnie.
Lisica Napisano Wrzesień 18, 2013 Napisano Wrzesień 18, 2013 (edytowany) Odpalam na zapętlaniu Justynę Bimber skazując Cię na nią. Po jakimś czasie masz tego dosyć i z szaleństwa popełniasz samobójstwo. Moja góra! Edytowano Wrzesień 20, 2013 przez Lisica-chan
Arcybiskup z Canterbury Napisano Wrzesień 20, 2013 Napisano Wrzesień 20, 2013 Twoje okrucieństwo w zrzucaniu ludzi z góry ściągnęło na Ciebie gniew celtyckiej bogini, Morrigan. W postaci wielkiego kruka wylatuje spod ziemi, łapie Cię w szpony i wciąga do wnętrza ziemi, gdzie zakuwa w łańcuchy i idzie zająć się poważniejszymi sprawami. A góra meine.
WilczeK Napisano Wrzesień 21, 2013 Napisano Wrzesień 21, 2013 (edytowany) MOJA GÓRA Edytowano Wrzesień 21, 2013 przez WilkU
Arceus Napisano Wrzesień 21, 2013 Napisano Wrzesień 21, 2013 Z samolotu wypadło pianino! Nie możliwe nie trafiło w Ciebie! Wchodzę na szczyt i mówię: - to jest pianino można grać.-wskazuje wolne miejsce obok i gramy na cztery ręce. Po 24 sekundach mówię-Odpadam.-grasz to sam. Po trzech minutach widzę Ciebie z obolałymi i powyginanymi w nienaturalny sposób rękami.-Patrz! pieniążek!-spojrzałeś w dół, a jako że łokcie miałeś wygięte w drugą stronę nie mogłeś utrzymać równowagi i spadłeś. Moja góra!
Insomnia Napisano Wrzesień 21, 2013 Napisano Wrzesień 21, 2013 Nasłałam na ciebie pijaną Jabolke Moja góra .
Lisica Napisano Wrzesień 22, 2013 Napisano Wrzesień 22, 2013 Nasyłam na Ciebie moją dobitą do szału psycho-kuzynko-siostrę. Moja góra!
~Tamara~ Napisano Wrzesień 22, 2013 Napisano Wrzesień 22, 2013 Miksuję ci mugz tym oto filmikiem: MOJA GÓRA :>
Lisica Napisano Wrzesień 22, 2013 Napisano Wrzesień 22, 2013 Rzucam w Ciebie kamieni. Dostajesz w głowę, tracisz przytomność. Następnie wywożę Cię na pustynię i zakopuję w piasku. Moja góra!
Zegarmistrz Napisano Wrzesień 22, 2013 Napisano Wrzesień 22, 2013 Zobaczmy ile ta góra wytrzyma. Z pozdrowieniami dla tych starszych Tyś, który ciemniejszy od zmroku; Tyś, który w karmazyn przybrany bardziej niźli krew płynąca; Tyś, który pogrzebion w czasie mijającym; W Twym imieniu, o Wielki; Oddaję się ciemności; By tym głupcom, co grodzą mi drogę, Razem zgubę przynieść i nikt nie będzie w stanie jej uniknąć! Dragon Slave! Gigantyczna karmazynowa eksplozja po chwili przykrywa cała górę. A po opadnięciu dymu, pół góry znikło. No trudno - moja góra(a przynajmniej jej resztka xD)
nyaa Napisano Wrzesień 22, 2013 Napisano Wrzesień 22, 2013 Ładuję w Ciebie combo Zedem. Po charakterystycznym "dźwięku" padasz i dajesz mi 300 golda. Wchodzę na wzgórze i triumfalnie krzyczę: MOJA GÓRA!
Geralt of Poland Napisano Wrzesień 24, 2013 Napisano Wrzesień 24, 2013 Mój przyjaciel Chrząszcz Euzebiusz kulturalnie prosi cię o oddalenie się: Porażony jego autorytetem schodzisz z góry, a ja i Chrząszcz dumnie zasiadamy na szczycie. Moja góra!
Lisica Napisano Wrzesień 24, 2013 Napisano Wrzesień 24, 2013 Wygłaszam bardzo nudne przemówienie. Zasypiasz, a następnie staczasz się z góry. Moja góra!
nyaa Napisano Wrzesień 24, 2013 Napisano Wrzesień 24, 2013 Włączam "dapstepy" na pełny regulator. Po sześciu minutach już nie wytrzymujesz i zeskakujesz. MOJA GÓRA!
Po prostu Tomek Napisano Wrzesień 25, 2013 Napisano Wrzesień 25, 2013 Uruchamiam swoje procesy myślowe. Ogłuszony dźwiękiem poruszania się miliardów trybików zataczasz się od krawędzi do krawędzi. Ale to jeszcze nic. Dzięki tym procesom myślowym wpadłem na pomysł, żeby schwycić tę straszliwie głośną maszynę działającą na twój słuch (a myślałeś, że ja tak głośno myślę, czy co?), i wyrzucić ją precz, bo mnie irytowała. Opadłeś na ziemię z westchnieniem ulgi, a potem z wdzięczności zaprosiłeś mnie na coś mocniejszego. Spełniliśmy swoją powinność. Kilkukrotnie. Gdy cała zabawa zakończyła się, wróciliśmy we dwóch na sporny kawałek skały. Zgodnie postanowiliśmy, że góra zostanie przekazana mnie, jako że wciąż gdzieś tu się wala flaga ZSRS, mój parasol oraz leżaczek. Ty za to zyskałeś prawo wpadania tutaj co jakiś czas oraz prawo do darmowego piwa. Ja znalazłem wzmiankowane przedmioty, uwaliłem się na leżaku, parasol schowałem pod nim, a flagą się przykryłem. Chwilowo góra jest moja.
Ohmowe Ciastko Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Po wielu perypetiach znowu zacząłem wchodzić na szczyt. Ostatnie kilkanaście metrów pokonałem z łzami w oczach, spowodowanymi przez okruchy, które mi się tam dostały. Na szczycie zobaczyłem coś wyglądającego jak kamień.... przykrytego flagą ZSRR. Jako obywatel pamiętający dobrze lekcje o komunie podnoszę go i lekko popycham. Sądziłem, że po prostu się stoczy, ale nie. Flaga owinęła się na czymś... i pokazała pusty leżak. Moja góra.
WilczeK Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Kiedy ty się rozpisywałeś, i planowałeś jak zdobyć górę, ja już ją zająłem. MOJA GÓRA
Lisica Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Mówię Ci, że ktoś za Tobą stoi. Odwracasz się, a ja Cię spycham z góry. Moja góra!
Arcybiskup z Canterbury Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Całe to spychanie działo się zbyt często. Nagrałam całą akcję na kamerę, zebrałam wszelkie dowody świadczące przeciwko Tobie i wezwałam brygadę antyterrorystyczną, która Cię aresztowała i oddała górę w moje posiadanie. Jak dobrze pójdzie, wyjdziesz za 25 lat za dobre sprawowanie. Moja góra, na której postawiłam zakaz spychania ludzi, wiedźm, potworów, roślin, zwierząt, rzeczy martwych.
Lisica Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Jakimś cudem udaje mi się uwolnić. Zrzucam na Ciebie 10 tonowy betonowy kloc. Moja góra!
Arcybiskup z Canterbury Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Nie miałaś możliwości zrzucić na mnie betonowego kloca o takiej wadze, przykro mi. Wobec tego wygrzebuję się spod betonu, wysadzam go, i... Ciebie razem z nim. Moja góra.
Lisica Napisano Wrzesień 28, 2013 Napisano Wrzesień 28, 2013 Wykopuję wilczy dół. Wpadasz w niego, a ja Ciebie zakopuję. Moja góra!
Recommended Posts
Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się