Skocz do zawartości

Wolny/a czy zajęty/a?


Paladyn Sonaty Dusk

Jesteście czy nie jesteście?  

359 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jesteście czy nie jesteście?



Recommended Posts

Ja od mniej więcej 24 godzin jestem wolny...gdyż dziewczyna mnie rzuciła...

I mam nadzieję, że przetrawisz to lepiej, niż ja. Za 16 godzin miną dwa tygodnie, odkąd jestem sam (nie, nie jestem wolny, nie czuję się wolny) A ja dalej mam huśtawki nastrojów, raz się czuję normalnie, raz jestem w dole. Plus, od tego czasu mam dziwną skłonność do znajdowania podobnych tematów i dołujących piosenek.

Tysia.. moja, na zawsze.

 

Wybaczcie, musiałem się wygadać. Bo mało kto mnie rozumie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem niestety wolny a dodatkowo jestem dziewicą ( rzecz niezwykła w dzisiejszych czasach rozpusty i Babilonu, a u mężczyzn  to już szczególnie). Naprawdę chciałbym znaleźć kiedyś swoją  :cadance2:  ,ale jak narzazie 3 razy się zakochałem i 3 razy okazała się to :chrysalderp: i miałem złamane serce ostatnia to w ogóle ze mną i ze swoją kumpelą była tak nieszczera, że dopiero po tym jak wyznałem jej miłość dowiedziałem sie że ma chłopaka już inne przynajmniej na początku znajomości mówiły że mają chłopaków pełnosprawnych wiec jakoś to znosiłem, ale po ostatniej jakoś w ogóle straciłem już śmiałość do odzywania się do płci przeciwnej (i tak maiłem ją nie wielką) być może gdzieś jest moja Selene Pani Moich Snów, Mój Srebrzysty Księżyc, ale ja jak na razie widzę tylko tylko mroczną zimną Noc Bez Końca i Senne Mary Marzeń które zwodzą mnie :sab:  (sory za taki wylew uczuć czasem wychodzi ze mnie poeta)

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wolny i drugiej połówki wolę nie szukać.Cztery razy próbowałem.

Pierwszy:

Byłem z nią w związku,ale po tygodniu rzuciła mnie dla jakiegoś Olka,bo miał pierwszą taką samą literę w imieniu  :forever_alone:

Drugi:

Dostałem w twarz po wyznaniu.

Trzeci:

Wyjechała zanim jej wyznałem to że ją kocham

Czwarty:

Patrz drugi

 

No i po prostu zamknąłem się w sobie i przyznam,szczęśliwy nie jestem.A więc, Forever Alone

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Od wczoraj bardzo szczęśliwie zajęta.

Nawet nie wiecie jak bardzo szczęśliwie...

Mój chłopak jest Bronym. ;_;

Poznaliśmy się na ulicy, po prostu.

Idę w koszulce z Celestią a on w koszulce z Derpy.

Od razu mnie zagadał no i bum, stało się. <3

To brzmi zbyt pięknie, żeby mogło być prawdziwe...Przypadek? Nie sądzę. Gratuluję, naprawdę.

 

Ja jestem wolny, ale nie dziwi mnie to. W końcu kto zechce no-lifea, który urodą nie grzeszy, siły ma tyle co dziecko z przedszkola, jest nieśmiały i denerwuje się jak rozmawia z jakąkolwiek przedstawicielką płci pięknej...

Czy jestem szczęśliwy? Oczywiście. Zawsze jestem. Ale z dziewczyną byłbym bardziej. hehe Może kiedyś..

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To zależy od nastawienia. Swego czasu też martwiło mnie to, że lata mijają, inni są z kimś, a ja 

pewnym momencie doszedłem do wniosku, że dalsza "walka", nie ma sensu. Dziś wiem, że to nawet lepiej że jestem sam. Nie wiem czy nadawałbym się na tą drugą połowę. Musiałbym znaleźć albo całkowite przeciwieństwo siebie, albo żeński odpowiednik siebie... Mission Impossible. 
 
Jestem nieśmiały, wręcz unikam ludzi. Nie potrafię ot tak podejść do dziewczyny i zagadać, a jeśli już coś zacznie się kleić to prędzej czy później na jaw wychodzi prawda o moich chorobach. Niewiedza wywołuje strach. Jeśli miałbym kogoś poznać to przez internet, ale mam 27 lat i wiem że to nie ma sensu. Poza tym niewymagająca zwalającej z nóg urody, samochodu, mieszkania, stałej pracy, akceptująca moje zainteresowania i chorobę, zdolna do kompromisów rówieśniczka? To po prostu nierealne. 

 

PS. Powiedzenie "uroda nie ma znaczenia" to ściema. Ładne osoby szybciej zdobywają "drugą połowę", zaufanie, pracę, budzą sympatię - psychologia się kłania.

Wracając do mojego nastawienia - "będziesz starym kawalerem, deal with it"

  • +1 1
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

zdolna do kompromisów rówieśniczka? To po prostu nierealne. 

 

PS. Powiedzenie "uroda nie ma znaczenia" to ściema. Ładne osoby szybciej zdobywają "drugą połowę", zaufanie, pracę, budzą sympatię - psychologia się kłania.

Wracając do mojego nastawienia - "będziesz starym kawalerem, deal with it"

Czemu rówieśniczka? Są przecież związki co jedna z połówek jest młodsza/starsza.Nie mówię żebyś był z dziewczyną 7 lat młodszą no ale rok,dwa? To nie jest dużo.

 

Oczywiście,uroda ma znaczenie ale myślę że większość ludzi jeśli by miała do wyboru osobą bardzo ładną ale o dosyć małej inteligencji i przeciętną z normalnym lub wysokim wykształceniem (nawet jak nie ma domu,kasy itp) to by wybrały 2 opcje.

 

Witaj w klubie tylko że ja będę miała jeszcze koty,dużo kotów :ming:

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czemu rówieśniczka? Są przecież związki co jedna z połówek jest młodsza/starsza.Nie mówię żebyś był z dziewczyną 7 lat młodszą no ale rok,dwa? To nie jest dużo.

 

Oczywiście,uroda ma znaczenie ale myślę że większość ludzi jeśli by miała do wyboru osobą bardzo ładną ale o dosyć małej inteligencji i przeciętną z normalnym lub wysokim wykształceniem (nawet jak nie ma domu,kasy itp) to by wybrały 2 opcje.

 

Witaj w klubie tylko że ja będę miała jeszcze koty,dużo kotów :ming:

Ok, może źle się wyraziłem. +2 / -4 lata (wolę gdy moja druga połowa jest młodsza) A to o "ładności" mieliśmy na psychologii. Nawet miłość to hormony, które z czasem "wyparowują".
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, tylko że to jest trochę związek na odległość. Rodzice nie chcą jej puścić ze mną nawet do kina...

To kiepsko masz, u mnie to był tydzień przygotować i potrzeba dostarczenie punktowanego planu

Znam to... Rodzice - największy niszczyciel związków :D

I tutaj ja się troche pożale..

To co powiedziałeś to fakt, przez rodziców i ich chore ambicje rozpadł się mój najpiękniejszy związek z dziewczyną której mimo że ponad 3/4 roku nie widziałem kocham dalej.

To jest straszne jak ktoś kto powinien chcieć dobra dla swoich pociech ,robi wszystko co jest według niego "najmniejszym złem"////

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...