Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dolar84

Stowarzyszenie Żyjących Piszących - dyskusje ogólne o pisaniu/tłumaczeniu.

Recommended Posts

Znam parę dobrych shippingów, którym udaje się uniknąć "odrealnionej, idealistycznej wizji miłości w stu procentach zgodnej z typowym modelem miłości", ale te dotyczą raczej postaci będących już w związku, niż zakochania się i zejścia. Jeżeli w jakimś shippingu ma miejsce jakiś poważny problem, parze układa się gorzej itp. to często ma to przyczynę zewnętrzną (okrutny świat chce zniszczyć tę miłość i tym podobne sentymentalne historie) natomiast w bardziej "życiowych" opowiadaniach konflikty wynikają z samych postaci i ich odmiennych wizji na szczęście w związku. Wolę te drugie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

MNDMhC8.png

 

Oto spoiler z mojego nowego fanfika. Postanowiłem nieco odkurzyć lekko zapomnianą postać Daring Do. Czemu zapomnianą? Fików o niej nie brakuje. No tak, ale 99% z nich to tekściki o tym, jak DD eksploruje piramidy i kradnie skarby. Czas na coś ambitniejszego, gdzie będzie chodziło nie tylko o jej zdolności w bójkach i skakaniu (choć to też), ale to, co cechuje archeologa: skrupulatność, dostrzeganie tego, czego nie widzą inni i... co najważniejsze... ogromna wiedza o kulturze.

 

Nie byłbym sobą, jakbym nie wstawił do tego klimatów historycznych.

Edited by Dolar84

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak zarzucę tematem, bo wielce mnie to nurtuje, patrząc na co niektóre komentarze do mojego opowiadanka. Mordecz i Madeleine mnie zainspirowali do zadania jakże ważnego, ale to biście ważnego pytania: Co czyni Random Randomem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezsens, chaos i nielogiczności. W randomie coś się dzieje na zasadzie "bo tak". Przykład randomu: "Polacy Są Wszędzie" :rdblink:.

 

Random jest w gruncie rzeczy taką poderpioną komedią, w której znajdują się elementy bardzo mocno abstrakcyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Random - dla mnie to coś, co zaskakuje, najczęściej w połączeniu z komedią, dając wybuch śmiechu (nie licząc wtedy, gdy zaskakuje głupotą twórcy).

 

Ewentualnie jak ma pokręconą fabułę :rainderp:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Random w sumie charakteryzuje się tym, że gdy do niego przystawiasz logiczne myślenie, to wzór nie pokrywa się niemal nigdzie. Naturalnie jeżeli mowa o randomie dobrze napisanym. Jak dla mnie najbliżej do ideału zbliżyło się Sweetie Brick.

 

PS: No i naturalnie musi zawierać choćby duchową zawartość Borsuków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykład randomu: "Polacy Są Wszędzie"

 

 

To jest to, czemu Dolar zamknął temat, mamrocząc "Nie, po prostu nie"?

 

Nie powiedziałabym, że random czynią nielogiczności i bezsens, bo w ten sposób można by oznaczać tym tagiem najgorsze fanfikowe (i nie tylko) ścierwa... A przecież jest to tag działający na takich samych zasadach, jak każdy inny. Owszem, niektórzy go nie lubią, ale uważam, że nie należy mówić: "Opowiadanie jest bezsęsu, więc to random".

 

Co czyni random randomem? Diabli wiedzą. Dla mnie: nie chodzi o jakieś konkretne cechy tekstu, a o odczucie, które mam podczas czytania. Ech, jak to wyjaśnić... No, czytam i myślę sobie: WTF?, ale nie w tym negatywnym sensie, bo opowiadanie jest tak beznadziejne, że mi okulary mgłą zachodzą, tylko właśnie w tym pozytywnym. Bo widzę, że autor zamieścił w dziele konkretne motywy z konkretnego powodu i wiem, że to było specjalnie i że on to zrobił nie z głupoty, ale właśnie z wiedzy.

 

"Polacy są wszędzie" to po prostu potwornie słaby gniot.

 

Niklasie: żeby nie za daleko szukać, Twój "Najbardziej interesujący kamień na świecie" uważam za pełnokrwisty (i dobry) random.

 

 

Jak dla mnie najbliżej do ideału zbliżyło się Sweetie Brick.

 

 

Taaaak, zdecydowanie random. Coś okropnego, ale jak najbardziej random.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi Polakami to był żart- aby to było jasne.

 

Bo oczywiście nielogiczności w randomie muszą być celowe. Przykład, tym razem poważny "Twilight eats a book". Twi żre książki. Ma to sens? Nie. Bawi? Tak. Dobrze napisane? Tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi Polakami to był żart

 

Bogowie, do czego to doszło: Madzia nie widzi ironii xD.

 

"Twilight Eats a Book" - zgadzam się, genialne, śmiechowe i bardzo WTF-owe.

 

Ja bym się zastanowiła raczej nad inną kwestią: nad samą ideą takiego "celowego wyśmiewania pewnych motywów". Pod "Czarnym Polakiem z Ponyville" pojawiły się głosy, że "ktoś napisze coś bez sensu i wszyscy się zachwycają". Czy to znaczy, że:

a) ludzie nie rozróżniają pisania w celu obśmiania od bezdennie głupich utworów pisanych (o matko!) na poważnie,

b) cała idea takich fików jest niewłaściwa (reklamowanie złych opowiadań itp.)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Random to literacka abstrakcja i groteska, humor oparty na zabawie słowem, logiką i rzeczywistością. Taki fanfikowy odpowiednik "Ferdydurke" czy - szukając nieco bliżej źródła - picia szklanki i wybuchania mleka czekoladowego:

https://www.youtube.com/watch?v=QN-qPTxbkdc (co to forum, nie wspiera tagu [YT])

Skoro o tym mówimy, irytują mnie komentarze w stylu: "co ja przeczytałem", "zniszczyło mi mózg" i tym podobne, zwłaszcza pod fanfikami typu "Twilight Eats A Book" czy "Najbardziej Interesujący Kamień Na Świecie" (tudzież "Fanfik mający...", bo chamska reklama i w ogóle Irwin dobre fiki pisze). Owszem, założenie fanfika jest abstrakcyjno-absurdalne (Twilight szamiąca książki, kamień randkujący z Celestią, tłumaczenie każdej nazwy własnej na złość Dolczemu) - ale treść, choć stężenie randomu łagodnie orbituje wokół Saturna, nie jest ilustracją narkotycznego tripu, a opowieścią tylko trochę odklejoną od rzeczywistości. Owszem, pokręconą, czasem nieco głupią ("Fanfik..." powstał na zasadzie "JE :yay: NIEMY FANFIKA! *je :yay: anie intensifies* JE :yay: LIŚMY!") - ale nie całkowicie abstrakcyjną.

EDIT

Fanfiki parodiujące pewne motywy czy całe dzieła są z reguły wyższej jakości od oryginału - lepiej napisane, bardziej samoświadome, takie tam. Sama idea - moim zdaniem - jest w porządku, o ile nie przesadzimy z pisaniem takich właśnie parodii. To jak z solą w zupie. Jak nie ma soli, to zupa bez smaku, jak trochę dosypiemy, wydobędziemy te ukryte smaki i smaczki, ale jak już zrobimy z zupy roztwór nasycony NaCl, to nikt tego nie zje.

Edited by Ylthin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śmiem twierdzić, że ludzie lubią złe fanfiki, ponieważ traktują je jako dobre komedie. Ja jako pisarz i fanka Dark Momentum im tego dostarczyłam. Dodatkowo chciałam się trochę ponabijać z kiepskich opek, pisząc coś ku przestrodze. Uważam, że taka forma w sposób humorystyczny, a skuteczny przemawia do ludzi, dlaczego coś jest złe i tego pisać nie należy.

 

A dlaczego ludzie to lubią? Bo są wredni, sadystyczni i lubią dokopać leżącemu :rdblink:. A teraz poważnie- osobiście uwielbiam nawiązania w fanfikcji. A "Czarny Polak", "Najbardziej Sztampowy Fanfik na Świecie", etc. tego dostarczają w ogromnych ilościach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ylthin: Oczekiwanie konstruktywnego komentarza pod opowiadaniem napisanym za zasadzie "Je.nę fanfik - je.łem" to trochę tak, jakby dać przeciętnej spotkanej na ulicy osobie wiązkę wikliny do łapy z poleceniem wyplecenia kosza piknikowego ozdobionego potrójną jodełką i różową wstążką. (Wiem, że nie o to Ci chodziło, ale tak to zabrzmiało.) Poza tym komentarze "Co ja właśnie przeczytałem" pokazują chyba, że autor fika osiągnął zamierzony efekt?

 

Cahan: Niechlubne to strasznie, ale sama zaliczam się do osób, które czytają syfy, żeby się pośmiać i tylko nabijają im popularność :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie dumają nad słowem random, jakby chcieli wymyślić jakąś profesjonalną definicję godną zamieszczenia na wikipedi. Absurdem jest dla mnie oddzielanie Random od Comedy, tak jakby chciało się na siłę zaznaczyć "nietypowość" - "krejzolowość" (Mariolka approves) fanfika. Co prawda, tu przyznam się szczerze, jestem troszku hipokrytą, bo sam użyłem tego taga, to jednak ogółem nie lubię takiego "odsiewania" randomu od komedii. Każdy może "wypierdzieć" ciąg słów i nazwać to randomem. Pytanie czy jeśliby uznać takie coś za poważny tekst komediowy ( oj cicho, to wcale nie taki zupełny oksymoron) to czy faktycznie jego odbiór zupełnie by się nie zmienił.

 

Dla mnie to, czy dzieło będzie śmieszne, czy nie zupełnie nie zależy od tego pod jaką "szufladkę" się je wsadzi. Mimo to jednak fanfiki z tagiem random zdobywają o wiele szybciej popularność, niż zwykłe (często wpasowujące się w "definicją" randomu) opowiadania.

 

Są różne rodzaje humoru, nie widzę potrzeby żeby od razu oddzielać jedną specyficzną (ale czy na pewno?) odmianę od całej reszty. Zwykła komedia tak samo może opierać się na absurdzie, a random może zawierać po prostu "podrasowane" sytuacje z życia codziennego, które są zabawne. No chyba, że wymiar fandomu radosnych taboretów rządzi się innymi prawami.

Koniec końców, cel przecież jest ten sam - rozbawienie czytelnika.

 

Bardzo mi się podoba pytanie postawione przez użyszkodnika powyżej: Random bez komedii? Myślę, iż nieświadomie na nie odpowiedziałem.

Edited by Nicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje pytanie tutaj – czy da się zrobić random, który nie byłby komedią?

Myślę, że jest to możliwe. Zrobić coś w pełni poważnego, ale tak pokręconego, żeby ciężko się było w tym połapać. Albo żeby czytelnik był wciąż zaskakiwany, żeby się pogubił, pełno zwrotów akcji... No i tak, żeby dostał WTF bez obecności komediowych sytuacji.

Czyli możliwe... Ale czy wykonalne? :dunno:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym zauważyć, że Background Pony ma tag Random, który pasuje do niego idealnie a wykonanie jest na poziomie... no to trzeba przeczytać żeby uwierzyć.

 

Tak więc da się zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Random nie jest równy Comedy, ponieważ groteska nie oddaje w pełni komizmu, a może być jej elementem. Przykładem opowiadania pasującego pod Random jest "Cztery bydlęta w jednej skórze" Edgara Alana Poe. Jest to absurdalny obraz XIX-wiecznej rzeczywistości w oparciu o wydarzenia będące blisko dwa tysiące lat wcześniej.

 

Zwykłem definiować [Random] jako absurd - coś nielogicznego i zarazem klarownego w swej istocie; możliwe do przedstawienia inaczej w oparciu o poznane bodźcie. Tutaj można się długo rozwodzić nad sformułowaniem właściwej definicji czegoś, co jest nieopisywalne. Dla mnie wystarczy, żeby opowiadanie absurdalne miało znamiona wypaczenia, dziwaczności i przejaskrawienia (ostatnio dużo takich komiksów lądowało na kwejku). Wyłapanie niektórych smaczków z opowiadania może być satysfakcjonujące, ale niekoniecznie zabawne. W takim razie, czym różniłby się tag [Random] od [Crossover] bazujący na identycznym schemacie - upchnąć jak najwięcej znanych motywów do jednego worka?

 

Najprościej jest połączyć Random i Comedy, ponieważ najłatwiej wtedy o humor prostacki, (nie mylić z prostym) pozbawiony ciekawszych treści poza skojarzeniami. Takich tworów mamy mnóstwo - nie tylko w literaturze (Bo-Bo-Bo-Bo albo Excel Saga niech będą tego przykładami). Zwykłem o tym mówić, więc napomnę raz jeszcze - komik od idioty różni się tym, że gdy pierwszy rozbawi żartem, ten drugi wszystkich zniesmaczy. Niektórych ludzi można rozśmieszyć dłubaniem w nosie. Cóż... każdy ma swoje gusta... Nigdy się nie zastanawialiście się, dlaczego wiele fandomowych komedii opiera się na wątku alkoholowym?

 

Wszystko tak naprawdę zależy od interpretowania danego tagu, a nad jego definicją w ten społeczności musi czuwać modetator działu (czyt. Dolar84). Random nie musi trzepać po łbie, zaś Comedy nie musi do końca bawić. Zadaniem taga jest wstępne wprowadzenie czytelnika w klimat oraz rozliczenie autora z tego, jak dobrze potrafi dany gatunek zrealizować.

 

Pozdrawiam

Edited by Mordecz

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nie sposób wyjaśnić, czym jest [Random] - musisz zobaczyć go na własne oczy" - Morfełusz.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście chętnie klikam w fanfiki z tagiem [Random], dla mnie oznacza on przede wszystkim ładunek absurdu i groteski, które to środki wyrazu lubiłem praktycznie od zawsze. A tagi [Random] i [Comedy] to już kliknięcie praktycznie z automatu - to bowiem możliwość wystąpienia mojego ulubionego rodzaju humoru, jakim jest humor absurdalny, taki sam, jaki występuje np. w filmikach z serii asdfmovie, bądź też jaki wyniósł na szczyty popularności grupę Monty Pythona (nie oceniając poziomu obu tych produkcji). Oczywiście za każdym razem liczę się z możliwością rozczarowania, jako że autor może inaczej zrozumieć znaczenie tego tagu, ale nadzieja jest zawsze spora.

I nie uważam, żeby przy tagu [Random] należało odwiesić mózg na kołek. Absurd też ma swoją logikę. Tyle, że... no, absurdalną.

Edited by psoras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, poczytałam sobie temat i teraz mam pytanie ze strony osoby, która nigdy żadnego fica nie czytała ani nie pisała, a ma wielką ochotę napisać:

jaka byłaby wasza pierwsza reakcja/myśl na tytuł "Burzliwe zmiany" z tagami seria, thriller, adventure, slice of life i romance? Chcę wiedzieć co by pomyślały osoby, które już to i tamto czytały i jaka byłaby ich pierwsza reakcja na taką kombinację- negatywna, pozytywna czy może jakieś mieszane uczucia. Czy ktoś by to kliknął w ogóle?

PS: jeśli tagów jest za dużo, to myślę, że slice of life można by wykreślić, choć mocno skupiam się na wnętrzu różnych postaci w tej historii. 

Edited by Burning Question

Share this post


Link to post
Share on other sites

Burning, nie tagi fanfik czynią :rdblink:

 

Ale raczej nie zaciekawiłoby mnie to. Pierwsze skojarzenie to nudny film, z nudną przygodą i płytkim wątkiem miłosnym. To moje osobiste zdanie, bo te tagi to zupełnie nie moje klimaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ah damnit. No widzisz, tagi fika nie czynią, ale to tak jak z artykułami- walnij krzykliwy nagłówek siejący niepewność i każdy się zainteresuje choć trochę. Dlatego mimo wszystko to dość ważne tak na początek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, nie tagi fanfic czynią!

Myślę, że ważniejsze są renoma autora i pierwszy post (zachęcający) - a przynajmniej u mnie to głównie te czynniki decydują czy wziąć się za lekturę.

EDIT: Zapomniało się... Najważniejsza jest treść :lol: Jeśli początek (prolog czy pierwszy rozdział, a w niektórych sytuacjach pierwszy akapit) kogoś nie zainteresuje to kiła mogiła.

Edited by Foley
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na co patrzę:

- tytuł

Wbrew pozorom dużo mówi, niektóre wyraźnie wskazują na kolejny fanfik typu "Nowy kuc w Ponyville leci na Twilight" albo "Człowiek w Equestrii leci na Flutterkę". Ważne by nie było w nim błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, etc. O ile sam dobór słów nie determinuje wiele, o tyle błędy dyskwalifikują z miejsca.

 

- tagi

Tu w grę wchodzą osobiste preferencje. Niektórzy wolą grimdarki, a inni slice of life. Największą popularność myślę, że mają randomy i komedie.

 

- opis

Jest ważny. Ale podobnie jak tagi zależy od preferncji czytelnika. Czego nie może w nim być? Rażących błędów, powtórzeń, etc.

 

Co jest najważniejsze? Prolog i pierwsze rozdziały.

Edited by Cahan
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie pozostaje mi nie kombinować za bardzo, po prostu spisać opowiadanie i kto chociaż spróbuje zacząć czytać ten spróbuje. >.> Najwyżej polegnę.  :ming:

Z opisem będzie ciężko, bo nie wyobrażam sobie takiego, co by nie spoilerował ważnymi informacjami, a jeśli je ukryję to czytelnik może poczuć się oszukany. D:

Edited by Burning Question

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze możesz napisać rozdział lub dwa przed najważniejszymi wydarzeniami napędzającymi główny wątek fabularny i na ich podstawie stworzyć odpowiedni opis. W przeciwnym razie radziłbym skupić się na stworzeniu paru rozdziałów (albo kilkunastu stron) oraz stworzyć na boku całą rozpiskę, aby to wszystko miało ręce i nogi. Na samym końcu można myśleć nad właściwymi tagami, opisem oraz tytułem.

 

Pozdrawiam

Edited by Mordecz
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...