Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Search the Community

Showing results for tags 'dark'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
    • Generacja 5
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Chata Zecory
    • Królestwo Chrysalis
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Kryjówka Stygiana
    • Wymiar anarchi
    • Sekretne Laboratorum Sunset Shimmer
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 91 results

  1. Arkane Whisper

    Ten temat, jak sama nazwa wskazuje, służyć będzie do dyskutowania na temat sesji. Skoro natomiast już przy sesji jesteśmy, to ja to widzę tak. Jest czwórka graczy, więc w sobotę, najpewniej, możemy zaczynać. Początek dla Waszych postaci, a raczej początki, są już prawie gotowe. Będzie to wyglądało w ten sposób, że każdemu z Was wyślę na PW początek sesji, w rozmowach, które są już utworzone. Następnie stworzę temat wspólny, gdzie będzie toczyć się gra. Każdy będzie musiał częściowo opisywać swoje działania w temacie ogólnym, ale jeśli będzie miał potrzebę ukrycia czegoś przed innymi graczami, to może pisać to na PW. Ja ze swojej strony będę częściowo wydarzenia opisywał prywatnie dla poszczególnych osób we wspomnianych tematach, a częściowo ogólnie. Można by jeszcze wstawiać własne działania z tematu ogólnego w spoilery (o ile działają), aby gracze, którzy nie są świadkami tychże działań, nie czytali ich (tutaj oczywiście trzeba by się zdać na uczciwość graczy). Krótko mówiąc, od Was będzie zależało czy, i w jakim zakresie, będziecie dzielić się między sobą wiedzą. Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Macie jakieś sugestie?
  2. Dla wszystkich, którzy czytali moje wcześniejsze fanfiki i srodze się na mnie zawiedli kiedy je porzuciłem: Znacie to powiedzenie: Do trzech razy sztuka? Tym razem nie zabraknie mi pary, możecie być pewni. Oddalcie więc niepewność i zacznijcie czytać. Albo nie, w końcu to wasz wybór. Szklane Niebo Akcja fanfika ma miejsce kilkaset lat przed narodzinami księżniczek. Nadchodzi burza. Jest to czas dworskich intryg, konfliktów i uprzedzeń. Nieświadoma prawdziwego oblicza tego świata Siofra - uczennica medyka - niechcący otwiera drzwi, których nie da się już zamknąć. I musi poradzić sobie z konsekwencjami. Rozdział I Rozdział II
  3. Arkane Whisper

    Wiedza nigdy nie ginie w całości. Zawsze pozostają jej fragmenty, zachowane w butwiejących księgach, skrywane pośród niszczejących gmachów, zakorzenione w zakamarkach pamięci starców. Uśpione sekrety, czekające na dociekliwy umysł, który to, wiedziony ciekawością, wsłucha się w ich szepty, wkraczając na ścieżkę, której końca nie jest w stanie dostrzec. Kiedy zaś ujrzy cel swej wędrówki, nie zawsze może zawrócić. Istnieje wiedza, która na zawsze powinna zostać zapomniana. Po tym wstępie, który nie ma zdradzać zbyt wiele (właściwie to niczego), i mam nadzieję, że tego nie czyni, zapraszam do zapisów do gry. Fabuła i klimat będą, w zamyśle, chyba typowe dla moich opowiadań, w każdym razie ma być wiele mrocznych sekretów i tego typu spraw. Celowo nie piszę tutaj żadnego, nawet najbardziej zdawkowego wstępu, gdyż każdy z graczy będzie miał swój własny, zależny od postaci. Jak można zauważyć jednakże, fabuła będzie obracać się wokół postaci Doktora. Od chętnych oczekuję jedynie: Imię postaci i jej rasa, krótki rys osobowości, historia (też krótka), i coś jeszcze, jeśli ktoś będzie miał potrzebę dodania czegoś. Zastrzegam, że mogę zaingerować w historię postaci, na potrzeby początków sesji, ale; jeśli już; to będą to jedynie niewielkie zmiany, omówione z graczem. Oczywiście, chętnie odpowiem na wszelkie ewentualne pytania. Myślę, że odczekam jakiś czas, i w zależności od liczby chętnych, wystartuje się jakoś w grudniu. Na koniec jeszcze; w tworzeniu postaci jest dowolność, ale z umiarem i rozsądnie, ponieważ różne postacie wymyślone przez graczy już widziałem. Potwory nie śpią pod Twoim łóżkiem. One śpią w Twojej głowie.
  4. Samotny Gwardzista The Lone Korpsman(oryg.) Opis: Witam, to moje pierwsze tłumaczenie opowiadania, dlatego też w razie błędów uprasza się o zwracanie mi uwagi. Trafiłem na niego dzięki Amolowi (dzięki!), a że tekst ujął mnie, postanowiłem go przetłumaczyć dla szerszej publiki. Dziękuję za prereading Niklasowi i Amolowi, a także cenne rady Miłej lektury.
  5. Kolejny dzień na ulicy. Kolejny dzień, w którym świat nie wie, że istniejesz. Wygrzebałeś się z prowizorycznego mieszkania z kartonów w mrocznej uliczce. Ze śmietników ostro waliło.
  6. Być może jakieś dinozaury pamiętają tutaj pierwsze edycje "Mojego małego fanfica" na FGE. Dla tych co nie kojarzą, spieszę z wyjaśnieniem, iż był to konkurs na który pisało się krótkie opowiadanie na zadany temat. Tak też powstała seria "Apokalipsa" którą mam teraz przyjemność zaprezentować wam w nieco poprawionej i rozszerzonej wersji. Choć miejscami trochę im do doskonałości brakuje, to jako autor jestem dumny z tego, że udało mi się uchwycić w nich tak gęsty i ciężki klimat (A przynajmniej tak mi się wydaje). Choć opowiadanka te powstały już jakiś czas temu to nie wykluczam napisanie czegoś w takim klimacie, zwłaszcza, że zaczątki paru takich opowiadań cały czas znajdują się na moim dysku. Nie przedłużając, zapraszam do lektury. Apokalipsa - Dzień i Noc [Oneshot][Dark][PostApo][Violence] Jedne z pierwszych opowiadań jakie napisałem w ogóle i zaczątek tej postapokaliptycznej serii. Nie za specjalna fabuła, ot trochę strzelania i nic poza tym. Nie na tyle jednak nieudane, bym mial go w ogóle nie publikować. Naprawdę lubię końcówkę za ponurą atmosferę. Pisane było do tematu "Ceremonia wzniesienia słońca" czy coś w ten deseń. Apokalipsa - Nasze demony [Oneshot][Dark][PostApo][shipping][Violence] To poszło na drugą edycję MMF na hasło "I wtedy się pocałowali" i to opowiadanie podoba mi się już bardziej. Nieco głębiej zarysowani bohaterowie, romans (A to jest to co lubię) no i akcja nie gna do przodu po łebkach. Ciągle jednak nie jestem pewien zakończenia, jest takie trochę zbyt pozytywne (Mam tu raczej na myśli relacje między bohaterami). Apokalipsa - Nienazwani [Oneshot][Dark][PostApo] W tym wypadku tematem było coś na kształt "Narodziny Celestii i Luny". I z tego opowiadania jestem szczerze dumny. Uważam, że jest klimatyczne jak cholera i nawet ja czułem lekki niepokój gdy czytałem co sam napisałem. Być może można by trochę je rozbudować, ale i tak myślę, że jest dość dobre. Apokalipsa - To, co robimy [Oneshot][Dark][PostApo] A to już nawet nie pamiętam na jaki temat poszło. Raczej średnio udane, bo krótkie i dość "rozmyślaniowe". No i to by było na tyle z moich własnych przemyśleń. Gorąco zachęcam do zostawienia komentarza po przeczytaniu, bo nic nie raduje mnie bardziej niż czyjaś opinia o moim dziele.
  7. Tak jest, nawet mając harmonogram wypchany po brzegi, aTOM rozpoczyna kolejny wielki projekt <samozagłada mode on>. Tym razem mój wybór padł na nielichy [crossover], bo łączący kucyki oraz serię Baldur’s Gate! Autor opowiadania bierze wszystko co najlepsze z fabuły BG i łączy to z kucami, tworząc razem naprawdę wspaniałą opowieść. Jeśli ktoś lubuje się w sadze o Wrotach Baldura, na pewno z radością będzie wyłapywał kolejne nawiązania i nazwy. Dla innych będzie to (mam nadzieję!) po prostu kawał dobrego opowiadania. Po bardziej szczegółową recenzję zapraszam do styczniowego numeru Broohoofa. I pamiętajcie: autor: Adrian Vesper korekta/prereading: Dolar84, Jet.Wro Opis: Gdy tajemniczy wróg zaczyna polować na młodą magiczkę, Twilight Sparkle, nawet bezpieczne mury cytadeli Candlekeep nie mogą zapewnić jej bezpieczeństwa. Z wyznaczoną nagrodą za jej głowę i czując na ramieniu oddech śmierci, jedynym ratunkiem dla klaczy jest magia przyjaźni. Być może, wraz z nowymi sojuszniczkami u swego boku, zdoła odnaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania i odkryć swe przeznaczenie. The Sword Coast [ENG] Wybrzeże Mieczy Prolog - Candlekeep Rozdział I - Trakt Rozdział II - Ponyville Rozdział III - Festyn Rozdział IV - Przyjaciółki Rozdział V - Appleloosa Rozdział VI - Kopalnia Rozdział VII - Piaski Rozdział VIII - Rodzina Rozdział IX - Knieja Otulisko Rozdział X - Bandyci Rozdział XI - Płomienne Skrzydło
  8. Michalinek

    Jestem zdziwiony, że nikt nie napisał jeszcze tamatu o sequelu jednej z najlepszych gier świata - Dark Souls. Druga część tej gry to czyste cudeńko, fabuła skomplikowana (dla przeciętnwgo gracza aż za skomplikowana), ale jak już zacznie się ją rozumieć, to nic dodać nic ująć. Równie wkurzająca jak jej poprzednia część, choć według mnie już trochę łatwiejsza. System walki zarypisty, dual wielding ma już jakieś szanse (nie tak jak w jedynce), a PvP choć jeszcze niedopracowane już jest świetne. Piszcie czy wam spodobała się gra, i jak ją oceniecie - czy jedynka była lepsza, czy może dwójka zajeła jej miejsce.
  9. Meh... czemu ja to robię? Mam wam do zaprezentowania mój nieco dłuższy fanfik, którego historia sięga roku 2012. Dość sentymentalne czasy, nie sądzicie? Szkatuła ("A więc szkatuła jest teraz kanoniczna? Rozumiem, że jak ściągać, to od najlepszych, ale bez przesady...") Źródło: http://sta.sh/0fpw8bsyrr0 Przyjaźń bywa trudna - wielokrotnie doświadczały tego Twilight Sparkle oraz Rarity. Ich relacje z przyjaciółkami po raz kolejny zostają poddane próbie, tym razem przez kucyka, którego przeszłość budzi wiele wątpliwości i jeszcze więcej pytań. Gdy rozpacz i chciwość biorą górę nad przyjaźnią, ów kucyk staje się ostatnią nadzieją na uratowanie relacji między poroznie nierozłącznymi przyjaciółkami. Niestety towarzyszący mu smętny los oraz tajemnica szkatuły sprowadza na kucyki prawdziwe kłopoty. Notka od autora: jest to ponowna próba napisania opowiadania o tym samym tytule, którego premiera miała miejsce we wrześniu 2012 roku. Odnośnik do niego możecie znaleźć tutaj, tak więc każdy zainteresowany będzie mógł przeczytać dwie całkowicie odmienne historie o podobnym zakończeniu. Oczywiście jest to próba wyeliminowania błędów poprzedniczki, generując przy okazji nowe, lecz w moim zamyśle było dokończenie historii, która mogłaby zainteresować wielu czytelników. Całość zwieńczę do sześciu rozdziałów oraz krótkiego epilogu. Większość tak naprawdę napisałem, ale najpierw muszę zaspokoić własną ciekawość... Miłego czytania! Spis treści: 1. Rozdział pierwszy - Sweter (ok. 9 000 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 2. Rozdział drugi - Niechciany dom (ok. 10 800 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 3. Rozdział trzeci - Mizanferada (ok. 6 800 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 4. Rozdział czwarty - Ucieczka w stronę słońca (ok. 9 000 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 5. Rozdział piąty - Otwórz oczy, panie Risk! (ok. 12 000 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 6. Rozdział szósty - Na służbie (ok. 6 300 słów) - GoogleDocs oraz MLPFiction 7. Epilog (ok. 1 000 słów) - GoogleDocs (w drugiej części dokumentu) oraz MLPFiction Całość w formie jednego pliku tekstowego (ok. 55 000 słów) - PDF oraz DOCX Pozdrawiam
  10. Oto kolejne z rozlicznych, zżerających mój czas tłumaczeń. I jak przy innych mogę powiedzieć - warto było go poświęcić. Choć akurat tłumaczenie tego opowiadania było nieco... kuriozalną sytuacją, gdyż autorem jest Polak. A dokładnie dwóch. Znani części naszego fandomu (szczególnie tej pisząco-tłumaczącej) jako Verlax i Skryba Spike. Z niewiadomych przyczyn pisze głównie po angielsku (i bardzo dobrze mu to wychodzi) jednak z wrodzonego lenistwa, czy innej przypadłości postanowił tłumaczenie zrzucić na mnie. Naturalnie nieco ponarzekałem i popsioczyłem, ale w końcu zabrałem się za robotę gdyż tekst naprawdę wart jest tego, żeby zapoznało sie z nim jak najwięcej czytelników. Uznaję, go za tak dobry kawałek fanowskiej literatury, że wskoczył do mojego prywatnego TOP 10. O czym jest? O Lunie. Ksieżniczka Nocy otwiera przed nami swoje serce i.... nie będę raczył Was spoilerami. Musicie przekonać się sami, co autorzy dla Was zaplanowali. Tutaj zaś słów krótkich kilka od jednego z autorów: Ta. Będąc Polakiem napisać opowiadanie po angielsku, po to by później ktoś inny przetłumaczył to na polski. Chędożyć logikę. Ale tak poważnie. Od dłuższego czasu zajmuję się pisarstwem na stronie FimFiction.net i nieskromnie uważam, że idzie mi naprawdę dobrze. Chociaż może wydawać się to absurdalne, osobiście uważam że znacznie lepiej idzie mi pisanie fanfików w języku angielskim ( nawet zakładając typowe błędy ) niż w polskim. Z czego to wynika, nie pytajcie. W każdym razie, chciałbym bardzo podziękować Dolarowi za przetłumaczenie całego tego szalonego bajzlu jaki zrodził mi się w głowie. Kiedy zobaczyłem już polską wersję, aż mi serce zabiło. Chciałbym również podziękować Spike’owi Skrybie, korektorowi czy raczej współautorowi dzięki któremu to opowiadanie nie wygląda jak bazgroły sześciolatka. Naprawdę, nie chcielibyście widzieć tego opowiadania przed jego korektą... Jeśli chcecie podziękować bądź wesprzeć autora w jego codziennych zmaganiach z rzeczywistością angielskiego pisarskiego fandomu, możecie Like’nąć oryginalną wersję opowiadania na FimFiction.net: *Click!*. Możecie również dodać go do Ulubionych bądź zamieścić komentarz. Jeśli chcecie otrzymywać notyfikację kiedy opublikuję nowe opowiadanie bądź posta na blogu możecie użyć opcji “Follow”. Przy okazji, notka co do oryginału. Mimo gigantycznych starań Dolara, pewne rzeczy w oryginale zostały jednak rozwiązane lepiej. Część tych problemów wynika po prostu ze specyfiki języka angielskiego, druga z tego, że Dolar ma drewno a nie komputer ( przetłumaczona wersja zawiera uboższą czcionkę bo oprogramowanie Dolara dostaje szału gdy próbuje zastosować oryginalną ). To już chyba wszystko. Miłego czytania! - Verlax Ja zaś dodam od siebie, że w mojej opinii Verlax powinien był od początku napisać rzeczone opowiadanie po polsku. Podczas tłumaczenia wielokrotnie miałem wrażenie, że czytam polski tekst, zapisany angielskimi słowami. Nie ujmuję mu naturalnie niczego - czyta się go świetnie, ale pewne fragmenty zdecydowanie lepiej brzmią po naszemu. I nie mówię tu nawet o swoich wysiłkach translatorskich - niezależnie od tego, kto by pisał, po prostu użycie naszego jezyka byłoby... korzystniejsze. Verlax! Pisz więcej po polsku! Dosyć tego przydługiego wstępu, pora przejść do meritum. Przed Wami: Downfall Oryginał Jak zwyklę życzę Wam przyjemnej lektury i liczę na mnóstwo komentarzy. Tym razem możecie spokojnie odnosić się do samej treści - jestem pewny, że autorzy będą Wam za to wdzięczni. Do następnego tłumaczenia!
  11. A oto i moje krótkie opowiadanie konkursowe z okazji Nightmare Night. Opowieść o Lunie, samotnie spacerującej pośród zniszczonych śladów przeszłości. To tak w skrócie. Ku głębinom[Dark][sad][Horror][One-Shot] Życzę miłej lektury P.S. Jak się nazbiera więcej takich krótkich opowiadań, to chyba pasuje utworzyć jeden wątek z wszystkimi naraz...
  12. Kiedyś w końcu musiało się to stać. Witam wszystkich. Chciałbym zaprezentować swój pierwszy Fan-fic, nad którym spędziłem dobre trzy tygodnie, jednak sądzę że czas który poświęciłem na napisanie go nie był zmarnowany. Pomysł wpadł podczas tworzenia OC, który to następnie zamienił się w opowiadanie. W tekście występują jedynie postacie które sam stworzyłem, aby pasowały do jego rodzaju. Tym jakże krótkim wstępem przejdę do rzeczy: Opis: Preread i korekta: niebieskiVampir Za Wszelką Cenę Przepraszam za brak okładki, nie miałem na nią pomysłu. Na koniec, cóż - zapraszam do czytania, jak i oceniania!
  13. Po prostu Tomek

    Jak widzice, znów poważyłem się na zorganizowanie własnej sesji. Zapraszam każdego zainteresowanego życiem pod zrujnowaną, napromieniowaną i pełną mutantów Moskwą do uczestnictwa w tej przygodzie. Zasady są bardzo proste: 1. Pilnować ortografii i interpunkcji. Sam mam kłopoty z klawiaturą, przez co nieraz wstawiam dwie litery albo coś, lecz moja wyrozumiałość ma granice. 2. Zakaz emotikon. Jakichkolwiek. 3. Postarajcie się pisać dobrze. Nie musicie rozwlekać się nad każdym jednym zdaniem, ale ukażcie uczucia postaci w danej sytuacji, jej przemyślenia. Na przykład lęk przed bolesną śmiercią na początku walki z mutantem, albo coś. 4. Mistrz Gry, czyli ja, ma zawsze rację. Możecie przychodzić do mnie z reklamacjami, ale macie je argumentować. 5. W Metrze wolno wam robić wszystko, lecz wątki +18, jak krwawą jatkę, opisujemy sobie przez PW, w temacie podając tylko ogólnik. Wymóg administracji. 6. Wydarzenia z gier nie miały miejsca. WZÓR KARTY POSTACI: Imię i nazwisko: Ksywa: [jeśli jest] Wiek: [ważne!] Wygląd: [proszę o dokładny opis, ostatecznie obrazek] Frakcja/stacja macierzysta: [Reich, bandyci i Linia Czerwona dozwolone tylko po przedstawieniu argumentacji w historii postaci] Pochodzenie: [preferowani Słowianie Wschodni, chyba, że ktoś ma dobrą historię] Charakter: [może być krótko, to wy będziecie odgrywali swoją postać] Historia: [tu piszecie oględnie jak żyliście w metrze, lub przed nim, jeśli pochodzicie z powierzchni. Proszę uwzględnić talenty - w czym postać jest dobra z natury, oraz zawód - co obecnie robi. Zawód możecie mieć jeden, talenty dwa] Ekwipunek: [wpisujecie wszystko, co wasza postać ma, uwzględniając szczególne cechy stroju]
  14. Duuuużo mi się zmieniło w życiu, fakt, że pisze TO na komórce jest nowy, że znalazłem siły żeby zajrzeć na forum, ale to zbyt osobiste. Moja postać, w archiwalnym poście, jakże absurdalna teraz już tylko ewentualnie nie zrozumiała. I tu disclaimer! Moja postać jest oparta na MOICH teoriach, spostrzeżeniach czy też "mojej wersji" Equestri. Dobra, jeszcze jedno, jest kilka wersji mojej postaci bazujących się na sesjach RP (role-playing), nie RPG jest różnica, więc jestem otwarty na pytania dotyczące konkretnych uniwersów (FoE dokładniej, reszta niech pozostanie tajemnicą. NARAZIE.). Shadow Note, urodzona wiosną do tej pory nie określonego roku, porzucona przez biologiczną matkę Vinyl Scratch (sentyment do starych śmieci.. *chlip*) i zostawiona pod opiekę u Octavii. Jako młoda przedstawicielka gatunku jednorożca mieszkała z ciocią Tavi'ą w miejscowości znanej jako Canterlot. Aspirując na uczennice w akademii magii. Późniejsze wydarzenia, konflikty z prawem (drobne kradzieże z półek sklepowych) rówieśnikami i częściowa degeneracja odwiodły ją od tej ścieżki. Ostatecznie DOPIERO jako nastolatka odnalazła swój uroczy znaczek i talent. Początkowo dwie nałożone na siebie nuty miały mieć związek z umiejętnością gry na gitarze, ale z kolejnymi latami pojawiało się zwątpienie. Ostatecznie dwie nuty mają oznaczać lament, siła dzięki której sama zwalczyła depresje wywołaną porzuceniem. Po latach używki ograniczyły się do sporadycznych porcji alkoholu. Jako stałe źródło przychodu obrała sobie ścieżkę średniej klasy artysty. Obecnie zamieszkuje Canterlot. Lata przemijały, ale ona zdawała się być nie naruszona czasem, nie tylko fizycznie, ale też mentalnie jakby zastygła w swojej dwudziestce. Szukając odpowiedzi udała się po raz pierwszy do swojej matki, starając się jej wcześniej unikać można stwierdzić, że to było dla niej radykalne posunięcie... Starając się dowiedzieć czegoś więcej na temat ojca długo drążyła temat nie czując satysfakcji z wiedzy, że jej ojciec też miał heterochromię. Obrzydzona podejściem matki w końcu dowiedziała się, że nie jest normalna, ale podobno nie jedyna. Rzekomo jej ojcem miał być zmiennokształtny, "cywilizowany" zmiennokształtny. Mieszanka dwóch gatunków. Jej talent nie zapewnia jednak kompletnej ochrony przed rozpaczą, ale melancholia i wieczne stany depresyjne pomagały ulżyć cierpieniu. Nowo odkryta prawda nie bolała dzięki temu tak bardzo. Dotychczas nieświadoma odkryła swoje umiejętności, pozbawiona zdeformowanej figury na szczęście dalej mogła się cieszyć ciągnącymi się latami życia socjopaty.
  15. Witam! Powracamy z ekipą od chorych FF... i chorych ludzi... Nie wiedzieliśmy gdzie to wpakować... Więc... jeśli ktoś ma zastrzeżenia to proszę o przeniesienie wątku. Co do większości elementów ff może się wszystko zmienić. A więc zaczynajmy... Ekipa składa się: Jakże powalonego mózgu operacji FF Lis Pustyni Pięknej korektorki Black Cholernie leniwego paprykaża Władca I osoby kompletnie nie udzielającej się Rav Tak to już wystarczająca zachęta to czytania Jeśli ktoś łaskaw prosimy o wyłapywanie błędów Oto rozdział pierwszy tego dzieła Rozdział 1
  16. Budzisz się w swojej celi. To twój pierwszy dzień w "nowej pracy". Noc spędziłeś na niewygodnej pryczy, od czego lekko pobolewają cię teraz plecy. Chłód wypełnia całe pomieszczenie, w którym aktualnie przebywasz, żarówka lampy zawieszonej na suficie jest tak mocna, że teraz razi cię w oczy. Po chwili otwierają się drzwi twojej celi, w progu staje strażnik. -Ej ty... Wstawaj - Da się słyszeć głos strażnika [Zapisani gracze]
  17. Przedstawiam Wam wszystkim mojego pierwszego fanfika... o ile w ogóle można to tak nazwać. Opublikowałem to już parę miesięcy temu na MLPFiction, teraz publikuję tutaj, ponieważ... no, bo tak. Pomysł wpadł podczas grania w "Śródziemie: Cień Mordoru" i na tejże grze się wzorowałem, mimo to nadal nie jestem pewien, czy w tytule wpisywać [CROSSOVER]. A więc nie wpiszę. Lojalnie ostrzegam: jest niemalże pewnym, że sztampa wylewa się z tego tworu niemal nieustannie. Błędów być nie powinno, ale nie powinno się również podwyższać wieku emerytalnego, a więc jeśli ktoś jakiś znajdzie, to bardzo bym prosił o zakomunikowanie mi o takowym. Opowiadanie rozwijam bardzo, podkreślam BARDZO nieregularnie. Tak czy inaczej, serdecznie zapraszam do czytania! Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V
  18. [sesja jest solo EWENTUALNIE, jeżeli trafią mi się dwie osoby, których KP będą bardzo zadowalające zastanowię się nad przyjęciem obydwu. Jest to jeden z RPG'ów nad którymi chcę pracować ciężko, więc przyjmę do niego osobę, która według mnie naprawdę jest tego warta. Wstawiajcie swoje Karty Postaci, ale nie dziwcie się, jeżeli zostaną odrzucone.] Fundacja Secure, Contain, Protect (SCP) od wielu lat trzyma przeróżne anomalie w tajemnicy przed ludźmi "z zewnątrz". Praca tej fundacji zawsze przebiegała tak samo, powtarzając trzy kroki, które ani razu nie zmieniły się od czasu założenia fundacji: -Zabezpieczyć poprzez obserwację świata zewnętrznego, i podjęcie działania najszybciej jak to możliwe anomalię w celu zapobiegnięcia sytuacji, w której wpadłaby ona w złe ręce. -Przetrzymać zabezpieczoną wcześniej anomalię poprzez relokację, ukrywanie, lub demontaż w celu zapobiegania efektom, które wywołuje ona na świat zewnętrzny. -Ochronić anomalię, a także ludzkość przed efektami wywoływanymi przez te zjawiska do czasu, aż anomalia zostanie w pełni zrozumiana, lub powstaną nowe teorie oparte na właściwościach i zachowaniach tych anomalii. Jeżeli jakaś anomalia byłaby uważana za zbyt niebezpieczną na to, aby ją przetrzymywać, ostatecznie fundacja może podjąć działania, które miałyby na celu neutralizację lub zniszczenie takowej anomalii. Jesteś jednym z wielu pracowników fundacji SCP klasy D. Pracownicy klasy D, tacy jak ty, mają tylko jedno zadanie. Jest to testowanie anomalii które przetrzymuje fundacja. Sposoby testowania zmieniają się zależnie od typu anomalii i od tego, jak się zachowuje, lub jak wpływa na otoczenie. Tym razem twoje zadanie to testowanie obiektu 173. [Oto wzór Karty Postaci] [PS: Tak, wiem, że SCP-173 to nie jest oryginalny pomysł, ale tak jest najlepiej zacząć ^.^ Aha, Informuję, że ta sesja może nie będzie szła do przodu tak szybko jak większość multisesji, na nią potrzeba czasu, a posty muszą być dopracowane do ostatniego szczegółu]
  19. Ponieważ jestem gupi i nie mam pomysłów, trzymajcie niczym nierozbudowywaną wersję GŚPDTD, ledwie z jedną naniesioną poprawką. Pokrótce opisując: Bon Bon spotyka gościa, takiego na którego widok zapewne uciekalibyście jak najdalej. Jednak w tę jedną noc stanął on naprzeciw tej jednej klaczy i... Gdy Śmierć puka do twych drzwi Najpewniej po następnych zwykłych edycjach (jestem za tępy, by pisać więcej niż 2000 słów) otrzymacie w tym temacie linki do moich nowych prac. No chyba, że zapomnę o jego istnieniu, a z moim poziomem ogarniętości trudne to by to nie było.
  20. Tytuł: "O smakołykach" Autorzy: Discors & Finn Di Cordian Pre-reading: Poranny Kapitan Scyfer Korekta: Scyfer & Discors ^^ Link do utworu, który absolutnie nie ma nic wspólnego z opowiadaniem: https://www.youtube.com/watch?v=tejkhFyjoGE Link do utworu, który jest opowiadaniem: https://docs.google.com/document/d/1VB5YM1Bdt99DvfuDdgrC1ei9csfxSB2W1D55zD3lgNE/edit Źródło obrazka, najprawdopodobniej tytułowego: http://www.swifterfans.com/blue/industrial-fan-applications.html
  21. Jako że właśnie zakończyła się specjalna edycja Konkursu Literackiego, zaczął się w dziale wysyp konkursowych opowiadań, do którego dołączam z moim, które to zajęło w konkursie II miejsce, ku mojemu absolutnemu zaskoczeniu. Naprawdę, bez żadnej fałszywej skromności. Początkowo miałem wątpliwości, czy w ogóle brać udział w konkursie. Później zacząłem pisać opowiadanie całkowicie inne niż ostateczne (poza kilkoma motywami), ale po paru stronach odrzuciłem ten pomysł i zacząłem pisać nowe, które stało się finalnym efektem. Więc bez zbędnego przedłużania prezentuję: W blasku księżyca Publikując je nie liczyłem na jakiekolwiek większe uznanie, traktując je jako typowego średniaka, a już absolutnie nie liczyłem na miejsce na podium. Ale czy czytelnikom spodoba się w równym stopniu, co Dzierżącemu Łopatę Dolarowi? Przekonajmy się.
  22. Jaenr Linnre

    "Czasy się zmieniają, tak jak dni wszystko przemija, a czas się nie zatrzymuje bez powodu. Również i czyny ras nazbyt młodych bo znać umarłych bogów i twórców świata, są jedynie niczym ślady stup na pustyni. Nie znaczące, chwilowe, niewyraźne. Zbędne. A może to rozmyślanie o śmierci jest rozmyślaniem o wolności? Wolności od zła, smutku, bólu, chorób. Tak, śmierć uwalnia, jednak również i wiąże bowiem jest drogą ku bogom, a ich wola będzie tą ostateczną. Ale czy można uwolnić się z tej drogi, ciągnącej nas od początku życia, aż po oblicza tych których śmierć jest wieczna? Niektórzy wciąż uważają iż jest to możliwe, choć i niektórzy bogowie się godzą z drogą którą przeszli ich poprzednicy, choć nie wszyscy. Są bowiem i bogowie którzy przeciwstawiają się tej zależności, a pierwszy z nich był zapomniany już bóg śmierci, Myrkul. Ale czy i my pójdziemy w jego ślady i odejdziemy w zapomnienie, by już nigdy nie zostać wspomniani, czy podążymy za życiem tak daleko jak Vecna? Nie. To nie jest naszym przeznaczeniem, jednak dziś musimy uwolnić z okowów śmierci wszystkich, których napotkamy. To jest naszym przeznaczeniem i musimy za nim podążyć i nikt nas nie powstrzyma. Zbierzmy się więc i uczyńmy co nasze!" ~Ilithiss, List do umarłych panów. Waterdeep. Spokojne miasteczko portowe, gdzieś przy brzegach wybrzeża mieczy, a istniejące dzięki handlowi który w ostatnich latach sprzyjał. Jednak nadeszły czasy w których nawet tak spokojne i nikomu nie wadzące miejsca są zagrożone. Siedzieliście właśnie w jednej z karczem, a jej nazwa brzmiała "Pod okiem Nashera". Czuliście się tu dość bezpiecznie, było ciepło, a powietrze pachniało morzem. Wypoczęliście ostatniej nocy, bowiem kobieta stojąca teraz naprzeciw was zapłaciła za wasz wypoczynek. Oboje przybyliście po informacje, jednak to co otrzymaliście było mniej przyjemne jak i dość zobowiązujące. Bowiem w zamian za list jaki otrzymaliście, a który każdy z was zdążył już przeczytać, zdążyliście obiecać iż zajmiecie się tą sprawą. Już od paru dni było wiadomo iż szykuje się wojna z Nekromantami, teraz zjednoczonymi, choć dotąd nikt nie spodziewał się kto i po co ich zjednoczył. Teraz jednak wiedzieliście że chcą wyrżnąć całe wybrzeże, a następnie zapewne zajmą się pozostałymi częściami świata. Nie mogliście jednak zrozumieć tej bredni o przemijaniu, oraz wzmianki o umarłych bogach. Przecież bogowie byli nieśmiertelni! Jednak nie był to teraz największy problem, teraz bowiem musieliście się z owymi nekromantami zmierzyć i to we dwoje. Nie znaliście się, nie wiedzieliście czego się spodziewać po sobie nawzajem i mimo iż spędziliście razem noc, nie mieliście czasu porozmawiać. Wasze wzroki jednak teraz spoczywały na kobiecie przed wami. Była wysoka i smukła, a jej skórzany i dość przyległy ku ciału, ledwie zasłaniający wdzięki ubiór mógł świadczyć iż jest barbarzyńcą, choć chusta zasłaniająca jej twarz nieco zbijała was z tropu, bowiem barbarzyńcy lubili sławę i nie ukrywają twarzy, by każdy mógł zobaczyć ich w chwale. Ona jednak była dość tajemnicza i niechętnie sprzedawała wam kolejne informacje. Dowiedzieliście się jednak iż będzie wam płaciła jak i dostarczała kolejnych informacji na interesujące was tematy, jednak tylko wtedy gdy na chwałę lorda Nashera będziecie w jej imieniu unicestwiać kolejne placówki nekromantów. Ich przyczółki, bazy, świątynie. Mieliście jedynie pozyskiwać dowody na zabicie nekromantów, a teraz miała was czekać pierwsza wyprawa. Kapłan choć w pełnej gotowości, był tu przysłany przez inkwizycję i nie był pewien co do druida, choć wiedział iż ich lud jest słowny, odważny i w razie potrzeby bitny. Kobieta raz jeszcze naprężyła się w oczekiwaniu na waszą odpowiedź, czy podejmiecie się zadania i z niecierpliwości pozwoliła sobie się odezwać raz jeszcze, a jej głos był dość władczy i obco brzmiący, jakby sykliwy, choć to najprawdopodobniej był jej akcent. - Więc jak, czy przyjmiecie ofertę?
  23. Od twórcy "Downfall" oraz "Mrocznej Wieży". Skorektowane przez Gandzię Koniec Pożera wszystko na szerokim świecie, ptaki, zwierzęta, i drzewa, i kwiecie, kruszy żelazo i miażdży kamienie, jasną stal łamie, wysusza strumienie, królów zabija, burzy dumne miasta, powala górę, co w niebo wyrasta Link : Koniec
  24. Witam was, oto ja Rico. Od długiego czasu nie potrafiłem się zachęcić do pisania FF, ale się udało. Nie stwierdzam, że jestem mistrzem, jestem leniem i chętnie was pognębię słowami . Wypuszczam na tą chwilę pierwszy rozdział (drugi w produkcji). https://docs.google....i-Rkcd9_jk/edit Proszę, mam nadzieje, że ktoś to przeczyta Jest już 2 rozdział. https://docs.google.com/document/d/1YR7OpROdNSJJERQReaAL4lAx7XIqotIB0wWpt_gt_WU/edit?usp=sharing Niestety, ale ciągle się uczę i nie bijcie za stronę techniczną. Ciągle się uczę
  25. Witam, chciałbym zaprezentować wam dzisiaj kolejny jednostrzałowiec, o tytule: The Changelings Chant Opis: Nie wszystko jest zawsze takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Pod zasłoną codzienności często skrywa się niepokojąca prawda. Od autora: Tym razem krótkie opowiadanie w o wiele (mam nadzieję) poważniejszej konwencji. Zainspirowała mnie pewna piosenka, której (tragiczne swoją drogą, liryzm to nie moja broszka) tłumaczenie znajduje się w powyższym fanfiku. Gorąco zachęcam do przesłuchania utworu przed przeczytaniem, coby zbudować sobie odpowiedni nastrój. Poza tym to naprawdę dobry, niedoceniony utwór. Link
×
×
  • Create New...